Literatura
Spotkanie z Józefem Henem
Literatura
Warszawa, 08.05.2003
Warszawa, 08.05.2003
Uroczyste zakończenie pisania książki Mój przyjaciel król. Opowieść o Stanisławie Auguście Józefa Hena odbyło się w dniu imienin króla Stasia, 8 maja, w czwartek, o godz. 12 w Ermitażu w Łazienkach Królewskich.
Pisana przez rok książka została zakończona słowami: "Nie odpowiedziałem. Odwróciłem się, bo nie chciałem, żeby spostrzegł, że mam oczy pełne łez."
W powieści Józefa Hena ostatni król Polski jest postacią zdecydowanie pozytywną. Tak właśnie postrzega Stanisława Poniatowskiego autor. Józef Hen uważa, że historia nie oddała mu sprawiedliwości. Jego zdaniem, Poniatowski nie miał wyboru - musiał przystąpić do Targowicy, musiał zgodzić się na rozbiór Polski. Walczył z nienawiścią Katarzyny Wielkiej, która mściła się na byłym kochanku, zawsze zależnym od woli bogatszych i utrzymujących go na tronie magnatów.
Za największą zasługę Stanisława Poniatowskiego Hen uważa powołanie Komisji Edukacji Narodowej. Swoją książką pisarz zamierza oddać ostatniemu królowi Polski sprawiedliwość. Mój przyjaciel król - opowieść o Stanisławie Auguście ukaże się we wrześniu nakładem wydawnictwa Iskry.
Na pytanie "Rzeczpospolitej", skąd wziął się negatywny stereotyp ostatniego króla Polski, autor odpowiada: "Z błędów i niewiedzy. Nie czytano Rostworowskiego, Zamoyskiego, Zahorskiego, Jasienicy. Tylko Łojka, który Stanisława Augusta nienawidził obsesyjnie. Ale i inni popełniali błędy, jak Jasienica, który powtórzył historię o użyczeniu przez Poniatowskiego ołówka do podpisania traktatu rozbiorowego. Rzecz tę wszyscy powtarzali za Niemcewiczem, a ten - przecież nie za wszystko chwalący króla - napisał wyraźnie, że ów ołówek został Stanisławowi Augustowi przez kogoś wyrwany."
Łazienki Królewskie - Ermitaż
ul. Agrykola 1A, róg ul. Myśliwieckiej, Warszawa
tel. (+48 22) 621 62 41, 621 82 12
fax (+48 22) 629 69 45
"Ermitaż miał za sobą blisko sto lat istnienia, gdy Stanisław August nabywał Zwierzyniec Ujazdowski. Nazywano go z łacińska Eremitorium albo z francuska Ermitażem. Nazwy te odpowiadały polskiej 'pustelni', ale tej nazwy nie używano. Za czasów pierwszego właściciela, marszałka Stanisława Lubomirskiego Ermitaż był ucieczką od ludzi 'dla większego spokoju, z Bogiem złączenia i ksiąg czytania'. Za panowania Stanisława Augusta Ermitaż, zapewne dlatego, że leżał na uboczu, był przeznaczony dla kogoś, kto tylko nieoficjalnie należał do dworu: dla pani Lhullier, tajemniczej damy, o której wiele podówczas krążyło opowieści i o której nie wiadomo, czy talentom kabalarskim, czy urodzie zawdzięczała swe stanowisko u dworu." (Władysław Tatarkiewicz "Łazienki Warszawskie", ARKADY, Warszawa 1957)"Kimkolwiek jesteś, czytelniku, możesz mieć pewność, że znajdziesz w tej książce wyłącznie prawdę. Będzie to opowieść dramatyczna, bez zmyśleń" - to pierwsze słowa książki Mój przyjaciel król. Opowieść o Stanisławie Auguście, które Józef Hen napisał rok temu w Łazienkach Królewskich. Wtedy też autor obiecał, że za rok w podobnej oprawie napisze jej ostatnie zdania i słowa dotrzymał.
Pisana przez rok książka została zakończona słowami: "Nie odpowiedziałem. Odwróciłem się, bo nie chciałem, żeby spostrzegł, że mam oczy pełne łez."
W powieści Józefa Hena ostatni król Polski jest postacią zdecydowanie pozytywną. Tak właśnie postrzega Stanisława Poniatowskiego autor. Józef Hen uważa, że historia nie oddała mu sprawiedliwości. Jego zdaniem, Poniatowski nie miał wyboru - musiał przystąpić do Targowicy, musiał zgodzić się na rozbiór Polski. Walczył z nienawiścią Katarzyny Wielkiej, która mściła się na byłym kochanku, zawsze zależnym od woli bogatszych i utrzymujących go na tronie magnatów.
Za największą zasługę Stanisława Poniatowskiego Hen uważa powołanie Komisji Edukacji Narodowej. Swoją książką pisarz zamierza oddać ostatniemu królowi Polski sprawiedliwość. Mój przyjaciel król - opowieść o Stanisławie Auguście ukaże się we wrześniu nakładem wydawnictwa Iskry.
Na pytanie "Rzeczpospolitej", skąd wziął się negatywny stereotyp ostatniego króla Polski, autor odpowiada: "Z błędów i niewiedzy. Nie czytano Rostworowskiego, Zamoyskiego, Zahorskiego, Jasienicy. Tylko Łojka, który Stanisława Augusta nienawidził obsesyjnie. Ale i inni popełniali błędy, jak Jasienica, który powtórzył historię o użyczeniu przez Poniatowskiego ołówka do podpisania traktatu rozbiorowego. Rzecz tę wszyscy powtarzali za Niemcewiczem, a ten - przecież nie za wszystko chwalący króla - napisał wyraźnie, że ów ołówek został Stanisławowi Augustowi przez kogoś wyrwany."
Łazienki Królewskie - Ermitaż
ul. Agrykola 1A, róg ul. Myśliwieckiej, Warszawa
tel. (+48 22) 621 62 41, 621 82 12
fax (+48 22) 629 69 45
Najczęściej czytane
- Muzyka
Premiera "Latającego Holendra" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej - Sztuki wizualne
Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" - Literatura
Rok 2012 Rokiem Korczaka, Kraszewskiego i ks. Skargi - Muzyka
Rozpoczyna się Rok Korczaka - Literatura
Początek Roku Korczaka w ŻIH
Podobne
Film Filmowy Wiedeń z polskimi akcentami
Film Wiedeń, 28.05.2012 - 03.06.2012Ponad 30 najlepszych fabuł i dokumentów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym filmy Holland,...
Film Polskie filmy w międzynarodowym konkursie krakowskiego festiwalu
Film Kraków, 28.05.2012 - 03.06.2012Trzy dokumenty - "Wiera Gran" Marii Zmarz-Kocznowicz, "Uwikłani" Lidii Dudy i "Tato poszedł na ryby"...
Z bazy wiedzy
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą...








