Sztuki wizualne

Roman Opałka

Sztuki wizualne
Małgorzata Kitowska-Łysiak
Roman Opałka, Wenecja 1995, 
fot. Czesław Czapliński/Fotonova/East News

Malarz, rysownik, autor tzw. obrazów liczonych. Urodzony 27 sierpnia 1931 w Abeville (Francja), zmarł 6 sierpnia 2011 w Rzymie.

Jeden z najbardziej znanych poza krajem polskich artystów - malarz, autor specyficznych "aranżacji przestrzennych", które w szczególny sposób podejmują tematykę wanitatywną. Równorzędną rolę odgrywają w nich dopełniające się wzajemnie elementy wizualne (obrazy, fotograficzne portrety artysty) i foniczne (jego głos odliczający kolejne liczby, wymalowane na płótnach).

W okresie II wojny światowej Opałka przebywał z rodziną w Niemczech. Z chwilą zakończenia działań wojennych powrócił do Francji, a w roku 1946 został repatriowany do Polski. Powtórnie wyjechał z kraju w roku 1977 i zamieszkał we Francji.

Studia odbywał w łódzkiej PWSSP (obecnie ASP) w latach 1949-1950 i w warszawskiej ASP w ciągu następnych sześciu lat. Równolegle prowadził również indywidualne próby w zakresie rysunku i malarstwa realistycznego (kontynuowane do roku 1958). Na przełomie lat 50. i 60. zainteresowało go - podobnie jak wielu innych twórców - malarstwo materii.

Z dużym wyczuciem tworzył monochromatyczne kompozycje, których pobrużdżona faktura zachwycała wyrafinowaniem, a zarazem wyrazistością. W tym samym czasie powstawały abstrakcyjne rysunki mające charakter studiów kolorystycznych, gdzie Opałka stosował elementy monotypii i badał gradacje rozbielanych barw. Równocześnie wykonywał tuszem rysunki, których powierzchnię wypełniał kombinacjami figur geometrycznych i ich pochodnych: kratownic, form romboidalnych itp. Podczas gdy z prowadzenia doświadczeń fakturologicznych na dużą skalę artysta szybko zrezygnował, te ostatnie zdominowały jego twórczość i zaowocowały cyklami prac o wyraźnym rytmie ("Chronomy", 1961-63; utrzymane wyłącznie w tonacji szaro-czarnej "Fonematy", 1963-64).

Niemal w tych samych latach powstawały jednak sporadycznie obrazy oznaczone kolejnymi literami alfabetu greckiego, których płaszczyzny były reliefowo modelowane przy użyciu szerokiej szpachli ("Lambda", "Kappa", "Khi" itp.). Rygorystyczne, poziome podziały zdeterminowały również konstrukcje przestrzenne Opałki (cykl "Poduszkowce" wykonany z użyciem płótna, listewek i pierza, 1963-1964; drewniana kompozycja "Integracje", 1964-1966) oraz wysoko cenione i wielokrotnie nagradzane prace graficzne ("Opisanie świata", 1968-1970).

Wszystkie te realizacje wypełniały okres poszukiwań własnego języka, doświadczeń i eksperymentów. O takim właśnie ich charakterze świadczy chociażby fakt, że pierwsza indywidualna wystawa prac artysty odbyła się dopiero dziesięć lat po ukończeniu studiów - w roku 1966. Okres krystalizacji twórczej miał jednak nadejść jeszcze później, bo dopiero na początku następnej dekady. Wtedy właśnie zaczęła obowiązywać w sztuce Opałki, zapoczątkowana w roku 1965, zasada harmonii i permanentnej systematyczności, a następnie ta właśnie zasada zaczęła w niej przeważać, przybierając postać "idei progresywnego liczenia".

Odtąd powstawały wyłącznie rysunki ("Detale", "Kartki z podróży") i obrazy ("Obrazy liczone") wypełnione linearnym zapisem kolejnych chwil przepływającego czasu. "Notatka" wykonywana była białym pigmentem na szarym tle, przy czym każde kolejne było o 1% jaśniejsze od poprzedniego (ostatni zapis miał zostać sporządzony bielą na bieli). Jednocześnie Opałka nagrywał na taśmie magnetofonowej wypowiadanie kolejnych liczb, a z czasem zaczął regularnie, na bieżąco, fotografować własną twarz. W trakcie ekspozycji wszystkie te elementy składały się na rodzaj environment. Odbiór tego rodzaju działań (mających konceptualistyczne korzenie) w dużej mierze stymulowały liczne wypowiedzi samego autora, który podkreślał, że jego celem jest utożsamienie sztuki i życia.

Determinacja, z jaką Opałka trwał przy swojej idei, spotkała się zarówno z podziwem, jak negacją. Dość przypomnieć skrajne opinie krytyków krajowych. Bożena Kowalska uważa Opałkę za niezwykłą osobowość i jest konsekwentną admiratorką tej sztuki, natomiast Andrzej Osęka pisał przed laty, że od obrazów artysty bardziej interesująca jest, również pełna liczb, książka telefoniczna. Niewątpliwie jednak to właśnie indywidualna koncepcja tej twórczości, poświadczona wykorzystaniem zmieniającego się w czasie prywatnego wizerunku i własnego głosu, podniesiona do rangi uniwersalnego przesłania o charakterze współczesnego memento mori, zapewniła artyście międzynarodowy sukces (także komercyjny - malarz sprzedał już obrazy, które jeszcze nie powstały).

Opałka był laureatem wielu międzynarodowych nagród. Pierwsze z nich zaczął zdobywać za prace graficzne ze wspomnianego cyklu "Opisanie świata" (Grand Prix na 7. Międzynarodowym Biennale Grafiki w Bradford za otwierający serię kwasoryt "Adam i Ewa", 1968; otrzymał również Grand Prix na 3. Międzynarodowym Biennale Grafiki w Krakowie, 1969). W 1972 roku, podczas wystawy w londyńskiej William Weston Gallery, zerwał jednak zdecydowanie z dotychczasową twórczością: demonstracyjnie rozłożył ryciny na podłodze, a na ścianie zawiesił - jako jedyne ważne dzieło - jeden z "Obrazów liczonych". Ten gest rozpoczął jego dalszą drogę, trwającą do końca życia.

Malarza uhonorowano również Nagrodą Krytyki Artystycznej im. C. K. Norwida (1970). Brał też udział między innymi w Biennale w Sao Paulo (1969 i 1977), Documenta w Kassel (1977), reprezentował Polskę podczas Biennale w Wenecji (1995).

Był najdroższym żyjącym polskim artystą malarzem. W 2010 roku za trzy "Detale" nieznany nabywca w londyńskim domu aukcyjnym Sotheby's zapłacił równowartość 713 250 funtów (tj. ponad 3 mln zł).

Pod koniec kwietnia 2011 roku, kiedy w Berlinie otwarto wystawę Opałki "Oktogon", liczbą jaką artysta osiągnął w swoich płótnach było 5 590 000. W ostatnim wywiadzie udzielonym tuż przed śmiercią "Rzeczpospolitej" powiedział natomiast, że maluje obecnie liczbę "pięć milionów sześćset cztery tysiące i coś tam". Jego marzeniem było dojście do siedmiu siódemek. Miał to być moment, w którym jak obliczył, jego obraz stanie się zupełnie biały. Tego celu nie udało się jednak zrealizować.

Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Katedra Teorii Sztuki i Historii Doktryn Artystycznych, styczeń 2003; aktualizacja: lipiec 2011.

Podobne

Sztuki wizualne Robert Maciejuk

Malarz. Urodził się 4 kwietnia 1965 roku w Białej Podlasce. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Sztuki wizualne Piotr Potworowski "Uliczka w Hiszpanii"

Piotr Potworowski, zaliczany do najwybitniejszy polskich malarzy, łączący w swojej twórczości tradycję koloryzmu i modernizmu, czerpał wielką inspirację z podróży...

Zobacz także

Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"

Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...

Literatura Współczesna polska proza fantastyczna

Na początku lat 90. dominowało science fiction, co było echem twórczości Stanisława Lema czy Edmunda Wnuka-Lipińskiego. W nowym stuleciu dało się zauważyć zmiany w upodobaniach czytelników...

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy

Najczęściej czytane