Sztuki wizualne
Krzysztof Zarębski
Sztuki wizualne
Twórca performance, malarz, rzeźbiarz, autor scenografii. Urodził się 22 stycznia 1939 roku w Warszawie. Od 1981 roku mieszka i pracuje w Nowym Jorku.
W latach 1962-68 studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (pracownie prof. Jana Wodyńskiego i prof. Stefana Gierowskiego). Dyplom z wyróżnieniem otrzymał w 1968 roku.
Krzysztof Zarębski jest pionierem sztuki performance w Polsce. Jego twórczość konsekwentnie oscyluje wokół tematów przemijania czasu, procesów biologicznych, pamięci, erotyzmu. Po ukończeniu warszawskiej ASP malował obrazy w stylu modnej w tamtym okresie "nowej figuracji". Jego obrazy odznaczały się zmysłowością, poetyckim klimatem i wyrazistą kolorystyką. Artysta często przedstawiał formy figuratywne, fragmenty powabnego, kobiecego ciała (Dziewczyna, Schody do Raju). Na jego płótnach pojawiały się też takie rekwizyty codzienności, jak okulary, kurki od kranu czy prysznice, które łączył z prostymi kształtami geometrycznymi i abstrakcyjnymi strefami barwnymi. Malował płasko, nasyconymi, czystymi kolorami charakterystycznymi dla stylistyki pop-artu. Już wtedy Zarębski próbował wyjść poza płaszczyznę obrazów: zawieszał przed nimi barwne filtry, różowo-czerwone i błękitne, dzięki czemu uzyskiwał zmianę układów barwnych. W obrazach z filtrami artysta stosował mocny modelunek podkreślający wybrane fragmenty namalowanej postaci, zwykle kobiecej, np. usta czy paznokcie. Prace Zarębskiego nasycone były erotyką i zmysłowością, którym artysta nadawał symboliczną wymowę dwoistości natury. Piękno, które przedstawiał było bowiem źródłem radości i bólu, zwiastowało nietrwałość, ale także zdolność do odradzania się.
Od 1971 roku Zarębski rozpoczął działania artystyczne o charakterze performance i happeningu, nadal pozostając wiernym swojej malarskiej wyobraźni. Były to akcje plastyczne, environments, które artysta często utrwalał na fotografii i taśmie filmowej.
Pierwszym wystąpieniem tego typu była praca Kwiaty zrealizowana w Klubie Ligi Kobiet w Warszawie. Artysta użył w niej jesiennych kwiatów, na których w jednym pomieszczeniu ułożył częściowo obnażoną modelkę. Jej ciało wykorzystał jako żywe płótno sypiąc na nie barwne pigmenty, a następnie formował na nim rzeźbiarskie kompozycje za pomocą odkurzacza. W drugiej salce Zarębski zaaranżował "rabatkę" z kwiatów wykonanych z łazienkowych kurków, które podlewał błękitną wodą. Akcja ta miała charakter rytualno-obrzędowy. Zarębski działając w polu sztuki wykorzystał w niej nietradycyjne środki artystyczne, łącząc doznania dotykowe, dźwiękowe, wizualne i emocjonalne. To poszukiwanie nowych środków wyrazu, tropienie zależności między obrazem, muzyką i teatrem stanie się cechą charakterystyczną twórczości tego artysty.
W kolejnych działaniach performatywnych Zarębski nadal wykorzystywał rekwizyty, elementy żywej natury i często zapraszał do udziału w nich osobę uczestniczącą. Nadal ważną rolę odgrywało ciało modelek lub artysty. W 1972 roku artysta sformułował ideę "sfer kontaktu", która stała się podstawą wielu jego późniejszych akcji.
Akcjom Zarębskiego niemal od początku towarzyszyły żywe organizmy. Pojawiały się ryby, ślimaki, pijawki, pies, trawa, owies, mech i inne.
Zarębski pracował z Kajzerem w ramach teatru metacodzienności, czyli teatru, który wychodził poza scenę, do foyer, szatni, na ulicę. Były to często akcje uliczne podobne do performance. W kolejnym wspólnie przygotowanym w 1977 roku spektaklu +++ (Trzema krzyżykami) Zarębski zrealizował dwie samodzielne prace w foyer Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Pierwszą była forma rzeźbiarska przypominająca mogiłę usypaną z suchych liści, wewnątrz której Zarębski umieścił zapaloną jarzeniówkę. Druga skonstruowana była z pięciometrowej szyny tramwajowej z wmontowanym w jej kanale czerwonym neonem. W trzeciej wspólnej realizacji obu artystów, Przedmioty do sztuki Helmuta Kajzara "Villa dei misteri" (Wrocław, Teatr Współczesny, 1979) Zarębski umieścił w foyer zestaw przedmiotów charakterystycznych dla swoich performances tworząc z nich oryginalny "ogród".
W 1978 roku Zarębski wykonał performance Transmisja, w którym po raz pierwszy wykorzystał żywe pijawki. Jednym z elementów tego działania była transmisja dźwięku wydawanego przez pijawkę, która ssała krew przyczepiona do nogi artysty.
W performance'ach zatytułowanych Temperatury znaku (1980) Zarębski zwracał uwagę na to, jak wąski jest przedział temperatury, w której możemy żyć, w której musimy się zmieścić. Poprzez różne ćwiczenia (ciało - ciało, ciało - lód, ciało - woda, ciało - pijawki) artysta starał się zwiększyć amplitudę temperatury poszczególnych części ciała. Badając granice między strefami o zróżnicowanej temperaturze, szukał progu wrażliwości.
W 1981 roku Krzysztof Zarębski wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych, gdzie zastał go stan wojenny. Artysta mieszka do dzisiaj w Nowym Jorku i kontynuuje działalność artystyczną. W porównaniu z wcześniejszymi wystąpieniami o charakterze efemerycznym, parateatralnym, w jego "amerykańskim" okresie twórczości nastąpiło wyraźne przesunięcie akcentów - bardzo ważny stał się dla niego przedmiot, rzeźba, instalacja, czyli materia i trójwymiarowość. Zarębski posługuje się przedmiotami znalezionymi, które starannie opracowuje i pokazuje w galeriach. Czasami służą mu także do aranżowania sytuacji akcyjnych, używa je w swoich performance'ach, ale za każdym razem przywraca im później status samoistnego obiektu. Artysta konsekwentnie wyszukuje wśród różnych "odpadów cywilizacyjnych" te, które służyły do zapisywania dźwięku: taśmy magnetofonowe i płyty gramofonowe. Zaczął też pracować z metalowymi przedmiotami, których wcześniej nie wykorzystywał. Używa ich fragmentów, kawałków - są połamane, porwane, a zapisane na nich słowa i dźwięki też są fragmentaryczne, nie można ich odtworzyć w całości, przez co nabierają dla artysty wyjątkowej wagi. Swoje obiekty składa za pomocą technik montażu, łączy je śrubami, skręca drutem lub sznurkiem.
W 1983 roku Zarębski poznał artystów, którzy dwa lata później stworzyli grupę The Rivington School Artists. Spotykał się z nimi w portorykańskim klubie NO SE NO, gdzie odbywały się koncerty, performance, wieczory poezji itp. Pokazywał tam m.in. swoje rzeźby z lodu i krótki utwór na temat banku plemników laureatów nagrody Nobla (1983). W 1983 roku powstała też praca Zarębskiego Zamrożona erekcja z odlewem członka męskiego uwięzionego w bryle lodu - symbol zamrożonej erekcji zapładniającej i życia, które można przedłużyć. Z czasem z klubu NO SE NO powstała galeria o tej samej nazwie, obecnie już nieistniejąca. Pozostał po niej jednak tzw. "Ogród rzeźby" - wielki teren, na którym artyści stworzyli gigantyczną instalację z odpadków wielkiego miasta, coś w rodzaju żelaznej dżungli, gdzie znajdują się też prace Zarębskiego.
W 1989 roku Zarębski wykonał oprawę plastyczną do sztuki Tadeusza Różewicza Przyrost naturalny w reżyserii Kazimierza Brauna. W spektaklu tym strona wizualna grała bardzo ważną rolę. Jednym z elementów sztuki była tzw. żywa galeria, w której artysta zgromadził obiekty nawiązujące do tematów życia i śmierci. Były to rzeźby zatopione w lodzie, małe laleczki uwięzione w lodowych bryłach. Podczas spektaklu lód topił się stopniowo ujawniając rozmrażające się postaci.
W ostatnim okresie twórczości prace Zarębskiego są dużo bardziej spokojne formalnie. Tworzy eleganckie obiekty konstruowane z przedmiotów gotowych, których często używał wcześniej w swoich performance, np. łyżeczek, ramion adapterów, płyt analogowych, puszek, słuchawek telefonicznych (Ramię i łyżeczka, 1995). Czasami odlewa niektóre elementy rzeźb z brązu, dzięki czemu te osobiste przedmioty zyskują większe znaczenie, a często też zatapia je w pleksi, aby przechować pamięć o dotyku czy dźwięku.
Prace artysty znajdują się m.in. w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, Malmö Konsthall, Galerii Sztuki Współczesnej Zachęta w Warszawie. Film: Strefy kontaktu. Żywe obrazy Krzysztofa Zarębskiego, 1982, reż. Małgorzata Potocka, WFO, Łódź.
W swoich performance'ach Krzysztof Zarębski często przywołuje postać nieżyjącego już dramaturga i reżysera teatralnego Helmuta Kajzara, z którym wielokrotnie współpracował. Obecność Kajzara pod postacią głosu nagranego na taśmy magnetofonowe odegrała kluczową rolę m.in. w wystąpieniu Zarębskiego w 2007 roku na kameralnym spotkaniu w Podkowie Leśnej - Głos Helmuta (Biel). Głos Kajzara zakodowany na wielu taśmach już się z nich nie wydobywał, gdyż magnetyczna powłoka na nośniku uległa rozkładowi, jednak za sprawą artysty unosił się w przestrzeni działania w sposób symboliczny. Zarębski nawiązał też w tym wystąpieniu do symboliki bieli, którą posłużył się Kajzar podczas ich ostatniego spotkania, wydobywając z niej znaczenie "progu życia". W 2008 roku na wystawie "Dedykacje" w Galerii XX1 (z Krystyną Jachniewicz), poświęconej nostalgicznym spotkaniom z ludźmi, którzy odeszli, a odegrali niepowtarzalną rolę w życiu obojga twórców, Zarębski po raz kolejny przywołał wspomnienie o zmarłym przyjacielu.
Zarębski od kilku lat wprowadza do swoich performances figurę klauna lub DJ'a. Jako artysta-błazen bierze w nawias powagę sztuki, a jego przywilejem jest łamanie zasad i reguł. Performance Clown in Bathtube (2008) odbył się w przestronnej piwnicy w nowojorskiej pracowni Raya Kelle'go, animatora ruchu artystycznego zwanego Rivington School, w którym działa Zarębski. Była to łazienka z wanną, gdzie po odsłonięciu parawanu widzowie ujrzeli nagą modelkę z twarzą pomalowaną jak klown. Jej nagość niepokojąco zderzona została z rekwizytami: wysokim nakryciem głowy oplecionym taśmą magnetofonową, kryzą z kaset magnetofonowych, czarną płytą winylową spełniającą rolę figowego listka i ostrą czerwienią rozmazanej na ustach szminki. Za modelkę posłużyła artyście córka, Katarzyna. Wcielenie się w postać DJ'a (m.in. DJ Cool Freeze, 2003; DJ cool swamp (with some Nymphs), 2004; DJ Sweet & Sour, 2008) wynika u Zarębskiego z wieloletniej praktyki wykorzystywania i miksowania podczas performance'ów muzyki, a także innych form dźwięku i jego nośników, takich jak kasety i taśmy magnetofonowe, płyty analogowe, elementy gramofonów itp. Płyty, taśmy i kasety często ulegają bezpowrotnemu zniszczeniu w trakcie wystąpień artysty. Jak pisze o akcjach Zarębskiego Kazimierz Piotrowski:
W Bielsko Białej Zarębski wykonał też performance Żywy ul (ukryty truteń), powtórzony później w warszawskiej Galerii Pokaz. Modelka schowana w ulu wykonanym z przezroczystego tworzywa siedziała jak statyczna, żywa rzeźba, zaś artysta z naciągniętymi na głowę rajstopami symulował wokół ula lot trutnia. W ręku trzymał "pszczołę" zrobioną ze słoika po miodzie, wibratora i smoczków-gryzaczków dla dzieci. Akcji towarzyszył dźwięk roju pszczół.
Wybrane performances:
Autor: Ewa Gorządek, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, grudzień 2007; aktualizacja: listopad 2009.
W latach 1962-68 studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (pracownie prof. Jana Wodyńskiego i prof. Stefana Gierowskiego). Dyplom z wyróżnieniem otrzymał w 1968 roku.
Krzysztof Zarębski jest pionierem sztuki performance w Polsce. Jego twórczość konsekwentnie oscyluje wokół tematów przemijania czasu, procesów biologicznych, pamięci, erotyzmu. Po ukończeniu warszawskiej ASP malował obrazy w stylu modnej w tamtym okresie "nowej figuracji". Jego obrazy odznaczały się zmysłowością, poetyckim klimatem i wyrazistą kolorystyką. Artysta często przedstawiał formy figuratywne, fragmenty powabnego, kobiecego ciała (Dziewczyna, Schody do Raju). Na jego płótnach pojawiały się też takie rekwizyty codzienności, jak okulary, kurki od kranu czy prysznice, które łączył z prostymi kształtami geometrycznymi i abstrakcyjnymi strefami barwnymi. Malował płasko, nasyconymi, czystymi kolorami charakterystycznymi dla stylistyki pop-artu. Już wtedy Zarębski próbował wyjść poza płaszczyznę obrazów: zawieszał przed nimi barwne filtry, różowo-czerwone i błękitne, dzięki czemu uzyskiwał zmianę układów barwnych. W obrazach z filtrami artysta stosował mocny modelunek podkreślający wybrane fragmenty namalowanej postaci, zwykle kobiecej, np. usta czy paznokcie. Prace Zarębskiego nasycone były erotyką i zmysłowością, którym artysta nadawał symboliczną wymowę dwoistości natury. Piękno, które przedstawiał było bowiem źródłem radości i bólu, zwiastowało nietrwałość, ale także zdolność do odradzania się.
Od 1971 roku Zarębski rozpoczął działania artystyczne o charakterze performance i happeningu, nadal pozostając wiernym swojej malarskiej wyobraźni. Były to akcje plastyczne, environments, które artysta często utrwalał na fotografii i taśmie filmowej.
Pierwszym wystąpieniem tego typu była praca Kwiaty zrealizowana w Klubie Ligi Kobiet w Warszawie. Artysta użył w niej jesiennych kwiatów, na których w jednym pomieszczeniu ułożył częściowo obnażoną modelkę. Jej ciało wykorzystał jako żywe płótno sypiąc na nie barwne pigmenty, a następnie formował na nim rzeźbiarskie kompozycje za pomocą odkurzacza. W drugiej salce Zarębski zaaranżował "rabatkę" z kwiatów wykonanych z łazienkowych kurków, które podlewał błękitną wodą. Akcja ta miała charakter rytualno-obrzędowy. Zarębski działając w polu sztuki wykorzystał w niej nietradycyjne środki artystyczne, łącząc doznania dotykowe, dźwiękowe, wizualne i emocjonalne. To poszukiwanie nowych środków wyrazu, tropienie zależności między obrazem, muzyką i teatrem stanie się cechą charakterystyczną twórczości tego artysty.
W kolejnych działaniach performatywnych Zarębski nadal wykorzystywał rekwizyty, elementy żywej natury i często zapraszał do udziału w nich osobę uczestniczącą. Nadal ważną rolę odgrywało ciało modelek lub artysty. W 1972 roku artysta sformułował ideę "sfer kontaktu", która stała się podstawą wielu jego późniejszych akcji.
"Chciałem kiedyś zatelefonować. Wszedłem do budki telefonicznej, wrzuciłem żeton i podniosłem słuchawkę. Była ciepła. Zapoczątkowało to serię moich prac 'Strefy kontaktu' " - wspominał artysta.Sfery kontaktu to dla Zarębskiego kreowanie ulotnych form komunikacji międzyludzkiej odbywającej się na bardzo subtelnych, wyciszonych obszarach. Poprzez burzenie stereotypów sytuacyjnych powodujących zakłócenie w odbiorze wrażeń artysta odświeżał wyobraźnię i intensyfikował emocje widzów. Otwierał pole dla wyobraźni operując zaskakującymi zderzeniami, np. umieszczając na klawiaturze fortepianu trawę lub sypiąc w jej miejsce piasek, w który zostały następnie wetknięte gwizdki (1975). Częstym rekwizytem w pracach Zarębskiego była taśma magnetofonowa z nagraną muzyką. Artysta nie odtwarzał jej jednak z głowicy magnetofonu, ale wieszał taśmę na sznurku i "udźwiękawiał" ją wprowadzając w ruch za pomocą wentylatorów, naklejał na papier i eksponował jak obraz lub wtapiał w bryłkę lodu (Zamrożenie dźwięku, Dialog, 1974).
Akcjom Zarębskiego niemal od początku towarzyszyły żywe organizmy. Pojawiały się ryby, ślimaki, pijawki, pies, trawa, owies, mech i inne.
"Żyjąc w epoce maksymalnego rozwoju przemysłu winniśmy pamiętać o tym, że człowiek współtworzy jedność z przyrodą, która ostatnio staje się wartością ginącą. Ta sytuacja musi być penetrowana przez artystów, którzy przeczuwają konsekwencje zachowania równowagi. Tworząc układy i obiekty zestawiam dwie struktury: przedmioty wytworzone przez człowieka z cząstką przyrody (żywą rośliną). Oznaczone przeze mnie miejsca kontaktu człowieka z rośliną stają się sferami kontaktu, które są nowymi polami artystycznymi..."W 1975 roku rozpoczął się bardzo ważny dla Zarębskiego, kilkuletni okres (trwający do 1981 roku) współpracy artystycznej z Helmutem Kajzarem, niemieckim reżyserem i dramatopisarzem. Sprzyjało jej pewne podobieństwo działalności teatralnej i akcji artystycznych Zarębskiego, które opracowywane były według przygotowanych wcześniej "partytur" performance, odbywały się w wydzielonej, kameralnej przestrzeni w obecności widzów. Początkiem tej współpracy była sceniczna wizualizacja utworu literackiego Kajzara Rycerz Andrzej, wystawionego w Teatrze Studio w Warszawie. Zarębski zaproponował wówczas prosty zabieg scenograficzny, integrujący i porządkujący kostiumy i scenografię: wprowadzenie bieli jako koloru wspólnego. Poza tym włączył do spektaklu dwie sceny nawiązujące do swoich wcześniejszych akcji. Pierwsza związana była z osadzonym w stole człowiekiem, który miał na plecach kosmetyczną "maseczkę" z warzyw, konsumowaną w trakcie spektaklu przez aktorów. W 1974 roku Zarębski zrealizował w Galerii Remont performance Kącik kosmetyczny, w trakcie którego kosmetyczka nakładała modelce na twarz maseczkę owocową. Druga scena zaproponowana przez Zarębskiego nawiązywała do pierwszej akcji tego artysty z wykorzystaniem kolorowych pigmentów, zbieranych następnie odkurzaczem z ciała modelki. W teatrze aktorka miała jeszcze na głowie "czapę" z przezroczystej folii, materiału także często wykorzystywanego przez Zarębskiego. Artysta wykorzystał w spektaklu inne rekwizyty charakterystyczne dla swojej twórczości, takie jak trawa czy żywe rybki.
Zarębski pracował z Kajzerem w ramach teatru metacodzienności, czyli teatru, który wychodził poza scenę, do foyer, szatni, na ulicę. Były to często akcje uliczne podobne do performance. W kolejnym wspólnie przygotowanym w 1977 roku spektaklu +++ (Trzema krzyżykami) Zarębski zrealizował dwie samodzielne prace w foyer Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Pierwszą była forma rzeźbiarska przypominająca mogiłę usypaną z suchych liści, wewnątrz której Zarębski umieścił zapaloną jarzeniówkę. Druga skonstruowana była z pięciometrowej szyny tramwajowej z wmontowanym w jej kanale czerwonym neonem. W trzeciej wspólnej realizacji obu artystów, Przedmioty do sztuki Helmuta Kajzara "Villa dei misteri" (Wrocław, Teatr Współczesny, 1979) Zarębski umieścił w foyer zestaw przedmiotów charakterystycznych dla swoich performances tworząc z nich oryginalny "ogród".
W 1978 roku Zarębski wykonał performance Transmisja, w którym po raz pierwszy wykorzystał żywe pijawki. Jednym z elementów tego działania była transmisja dźwięku wydawanego przez pijawkę, która ssała krew przyczepiona do nogi artysty.
W performance'ach zatytułowanych Temperatury znaku (1980) Zarębski zwracał uwagę na to, jak wąski jest przedział temperatury, w której możemy żyć, w której musimy się zmieścić. Poprzez różne ćwiczenia (ciało - ciało, ciało - lód, ciało - woda, ciało - pijawki) artysta starał się zwiększyć amplitudę temperatury poszczególnych części ciała. Badając granice między strefami o zróżnicowanej temperaturze, szukał progu wrażliwości.
W 1981 roku Krzysztof Zarębski wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych, gdzie zastał go stan wojenny. Artysta mieszka do dzisiaj w Nowym Jorku i kontynuuje działalność artystyczną. W porównaniu z wcześniejszymi wystąpieniami o charakterze efemerycznym, parateatralnym, w jego "amerykańskim" okresie twórczości nastąpiło wyraźne przesunięcie akcentów - bardzo ważny stał się dla niego przedmiot, rzeźba, instalacja, czyli materia i trójwymiarowość. Zarębski posługuje się przedmiotami znalezionymi, które starannie opracowuje i pokazuje w galeriach. Czasami służą mu także do aranżowania sytuacji akcyjnych, używa je w swoich performance'ach, ale za każdym razem przywraca im później status samoistnego obiektu. Artysta konsekwentnie wyszukuje wśród różnych "odpadów cywilizacyjnych" te, które służyły do zapisywania dźwięku: taśmy magnetofonowe i płyty gramofonowe. Zaczął też pracować z metalowymi przedmiotami, których wcześniej nie wykorzystywał. Używa ich fragmentów, kawałków - są połamane, porwane, a zapisane na nich słowa i dźwięki też są fragmentaryczne, nie można ich odtworzyć w całości, przez co nabierają dla artysty wyjątkowej wagi. Swoje obiekty składa za pomocą technik montażu, łączy je śrubami, skręca drutem lub sznurkiem.
W 1983 roku Zarębski poznał artystów, którzy dwa lata później stworzyli grupę The Rivington School Artists. Spotykał się z nimi w portorykańskim klubie NO SE NO, gdzie odbywały się koncerty, performance, wieczory poezji itp. Pokazywał tam m.in. swoje rzeźby z lodu i krótki utwór na temat banku plemników laureatów nagrody Nobla (1983). W 1983 roku powstała też praca Zarębskiego Zamrożona erekcja z odlewem członka męskiego uwięzionego w bryle lodu - symbol zamrożonej erekcji zapładniającej i życia, które można przedłużyć. Z czasem z klubu NO SE NO powstała galeria o tej samej nazwie, obecnie już nieistniejąca. Pozostał po niej jednak tzw. "Ogród rzeźby" - wielki teren, na którym artyści stworzyli gigantyczną instalację z odpadków wielkiego miasta, coś w rodzaju żelaznej dżungli, gdzie znajdują się też prace Zarębskiego.
W 1989 roku Zarębski wykonał oprawę plastyczną do sztuki Tadeusza Różewicza Przyrost naturalny w reżyserii Kazimierza Brauna. W spektaklu tym strona wizualna grała bardzo ważną rolę. Jednym z elementów sztuki była tzw. żywa galeria, w której artysta zgromadził obiekty nawiązujące do tematów życia i śmierci. Były to rzeźby zatopione w lodzie, małe laleczki uwięzione w lodowych bryłach. Podczas spektaklu lód topił się stopniowo ujawniając rozmrażające się postaci.
W ostatnim okresie twórczości prace Zarębskiego są dużo bardziej spokojne formalnie. Tworzy eleganckie obiekty konstruowane z przedmiotów gotowych, których często używał wcześniej w swoich performance, np. łyżeczek, ramion adapterów, płyt analogowych, puszek, słuchawek telefonicznych (Ramię i łyżeczka, 1995). Czasami odlewa niektóre elementy rzeźb z brązu, dzięki czemu te osobiste przedmioty zyskują większe znaczenie, a często też zatapia je w pleksi, aby przechować pamięć o dotyku czy dźwięku.
Prace artysty znajdują się m.in. w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, Malmö Konsthall, Galerii Sztuki Współczesnej Zachęta w Warszawie. Film: Strefy kontaktu. Żywe obrazy Krzysztofa Zarębskiego, 1982, reż. Małgorzata Potocka, WFO, Łódź.
W swoich performance'ach Krzysztof Zarębski często przywołuje postać nieżyjącego już dramaturga i reżysera teatralnego Helmuta Kajzara, z którym wielokrotnie współpracował. Obecność Kajzara pod postacią głosu nagranego na taśmy magnetofonowe odegrała kluczową rolę m.in. w wystąpieniu Zarębskiego w 2007 roku na kameralnym spotkaniu w Podkowie Leśnej - Głos Helmuta (Biel). Głos Kajzara zakodowany na wielu taśmach już się z nich nie wydobywał, gdyż magnetyczna powłoka na nośniku uległa rozkładowi, jednak za sprawą artysty unosił się w przestrzeni działania w sposób symboliczny. Zarębski nawiązał też w tym wystąpieniu do symboliki bieli, którą posłużył się Kajzar podczas ich ostatniego spotkania, wydobywając z niej znaczenie "progu życia". W 2008 roku na wystawie "Dedykacje" w Galerii XX1 (z Krystyną Jachniewicz), poświęconej nostalgicznym spotkaniom z ludźmi, którzy odeszli, a odegrali niepowtarzalną rolę w życiu obojga twórców, Zarębski po raz kolejny przywołał wspomnienie o zmarłym przyjacielu.
Zarębski od kilku lat wprowadza do swoich performances figurę klauna lub DJ'a. Jako artysta-błazen bierze w nawias powagę sztuki, a jego przywilejem jest łamanie zasad i reguł. Performance Clown in Bathtube (2008) odbył się w przestronnej piwnicy w nowojorskiej pracowni Raya Kelle'go, animatora ruchu artystycznego zwanego Rivington School, w którym działa Zarębski. Była to łazienka z wanną, gdzie po odsłonięciu parawanu widzowie ujrzeli nagą modelkę z twarzą pomalowaną jak klown. Jej nagość niepokojąco zderzona została z rekwizytami: wysokim nakryciem głowy oplecionym taśmą magnetofonową, kryzą z kaset magnetofonowych, czarną płytą winylową spełniającą rolę figowego listka i ostrą czerwienią rozmazanej na ustach szminki. Za modelkę posłużyła artyście córka, Katarzyna. Wcielenie się w postać DJ'a (m.in. DJ Cool Freeze, 2003; DJ cool swamp (with some Nymphs), 2004; DJ Sweet & Sour, 2008) wynika u Zarębskiego z wieloletniej praktyki wykorzystywania i miksowania podczas performance'ów muzyki, a także innych form dźwięku i jego nośników, takich jak kasety i taśmy magnetofonowe, płyty analogowe, elementy gramofonów itp. Płyty, taśmy i kasety często ulegają bezpowrotnemu zniszczeniu w trakcie wystąpień artysty. Jak pisze o akcjach Zarębskiego Kazimierz Piotrowski:
"Widzimy podziw dla prostego aktu transmisji dźwięku, a zarazem jego destrukcyjne wzbogacenie przez drapanie płyty gramofonowej. Powstaje też jakby sieć z niszczejącej taśmy magnetofonowej, budzącej skojarzenia z pułapką, uwikłaniem w materię, gdy taśma imituje pokarm (makaron), albo naturalne przedłużenie ciała, jak włosy, albo jako więzy krępujące ciało i łączące je z otoczeniem, ze ścianami, drzwiami czy klamkami - pęta, z których próbuje się to ciało uwolnić. Mimo dramatyzmu, działanie to jest dość zabawne, ponieważ pęta te są łatwe do zerwania. Jedynie w wielkiej ilości stają się mocne i skuteczne. Ujawniają się więc tu nie tylko pozytywne energie wraz z optymistycznymi motywami twórczości, lecz również destrukcyjne mechanizmy głębi związane z konsumowaniem, jedzeniem, gryzieniem, destrukcją i śmiercią."W 2009 roku siedemdziesiąte urodziny Zarębskiego stały się okazją do próby posumowania jego twórczości, wciąż mało znanej w Polsce. Na dwóch wystawach indywidualnych, "Erotematy słabnącego Erosa" (Galeria Art New Media w Warszawie) oraz "Zmysłowość jest jego kwiatem" (Galeria Bielska BWA, Bielsko Biała) pokazano obiekty, fotografie oraz dokumentację z różnych okresów artystycznej aktywności Zarębskiego. Performance'om towarzyszą przedmioty wykonane w technice asamblażu i właśnie one tworzyły istotną część obu prezentacji. Te najnowsze z humorem i dystansem odnosiły się do spraw związanych z erotyką i zmysłowością. Słuchawka starego typu z doczepioną do niej rączką czy uchwytem przypominającym kształtem marchewkę nosi tytuł Call Girl. Zamocowany wewnątrz mechanizm wprawia obiekt w wibracje i wywołuje efekt bzyczenia, co nasuwa myśl o zabawnej metaforze "panienki na telefon". W pracy zatytułowanej Wędkarz z czubka czerwonego wibratora nasadzonego na plastikowego misia-zabawkę zwisa maleńka wędka, a jej spławik zanurzony jest w słoiku z przezroczystym płynem, w którym pływa smoczek. Wśród innych obiektów prezentowanych ostatnio przez Zarębskiego są np. pasy cnoty dla mężczyzn, muchomor z gąbki nasadzony na wibrator czy białe rajstopy, w których w jednej nogawce prześwituje kształt siekiery.
W Bielsko Białej Zarębski wykonał też performance Żywy ul (ukryty truteń), powtórzony później w warszawskiej Galerii Pokaz. Modelka schowana w ulu wykonanym z przezroczystego tworzywa siedziała jak statyczna, żywa rzeźba, zaś artysta z naciągniętymi na głowę rajstopami symulował wokół ula lot trutnia. W ręku trzymał "pszczołę" zrobioną ze słoika po miodzie, wibratora i smoczków-gryzaczków dla dzieci. Akcji towarzyszył dźwięk roju pszczół.
Wybrane performances:
- 1971 - Kwiaty (rośliny, pigmenty, dźwięk), Klub Ligi Kobiet, Warszawa
- 1972 - I Czyszczenie sztuki, Klub Sigma, Warszawa
- 1972 - Łazienka. Stół z pomarańczową nitką, Klub Sigma, Warszawa
- 1972 - Nogi Aurelii Penton (akcja ze sprinterką kubańską; czerwone wino, kolorowe pigmenty, pomarańczowa nitką), Stadion AWF, Warszawa
- 1974 - Kącik kosmetyczny (osmoza, maseczka kosmetyczna z plasterków cytryny, ogórka i marchwi), Galeria Remont, Warszawa
- 1975 - Strefy kontaktu (pianino, piasek, gwizdki, rośliny, taśma magnetofonowa, wentylator), Malmö Konsthall
- 1977 - Ciepłe powietrze (modelka, rośliny, włosy w lodzie, suszarka do włosów), Galeria Repassage, Warszawa
- 1978 - "I AM. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Performance", Galeria Remont (pierwszy publiczny pokaz z pijawkami)
- 1980 - Galeria MDM (pijawki lekarskie, błoto, łóżko, zbiornik na wodę)
- 1981 - Samoobrona, instalacja i performance do poematu Helmuta Kajzera, Künstlerhaus Bethanien, Berlin
- 1984 - Dialogues (Zones in Parallel), Franklin Furnance, Nowy Jork (z Johnem Kingiem i Ellen Miller)
- 1986 - Symbolic Objects, Rhode Island School of Design, Nowy Jork
- 1992 - Paznokcie na paradzie, Strefy kontaktu, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa
- 1992 - Koncert na dwie pijawki, Galeria Zderzak, Kraków
- 1994 - Performance z perłami i biedronką, Muzeum Narodowe, Warszawa (z Olgą Orzeł)
- 2000 - Festiwal "Warszawska Jesień", Galeria Zachęta, Warszawa
- 2003 - "Performance Art Meeting", Ośrodek Sztuki Performance, Lublin
- 2004 - "L'art vivant en Pologne" Festiwal Nova Polska, Besançon, Francja
- 2007 - Park Naukowo-Techniczny, Gdynia
- 2003 - DJ Cool Freeze, Ośrodek Sztuki Performance, Centrum Kultury, Lublin
- 2004 - DJ cool swamp (with some Nymphs), Roshkowska Galleries, Nowy Jork
- 2004 - EPAF, Ośrodek Sztuki Performance Centrum Kultury, Lublin
- 2005 - Baby Frankenfood, Lab Gallery, Nowy Jork
- 2008 - DJ Sweet & Sour, Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia, Radom
- 2008 - Clown in Bathtube, Rivington School Underground, Nowy Jork
- 2009 - Żywy ul (ukryty truteń), Galeria Bielska BWA, Bielsko Biała; Galeria Krytyków Pokaz, Warszawa.
- 1973 - Galeria Współczesna, Warszawa
- 1974 - "Dialog", Galeria Repassage, Warszawa
- 1974 - "Zamrożone dźwięki", Biuro Poezji, Warszawa
- 1974 - "Strefy kontaktu", Galeria Remont, Warszawa
- 1975 - Vänersborg Museum, Vänersborg
- 1976 - Galeria Labirynt, Lublin
- 1983 - Kunststation, Kleinsassen
- 1985 - Freddie the Dreamer Gallery, Nowy Jork
- 1989 - "Krzysztof Zarębski, An Installation", 128 Gallery, Nowy Jork
- 1992 - "Instalacja z dźwiękiem i pijawkami", Galeria Labirynt 2, Lublin
- 1996 - "Paznokcie na paradzie", Galeria Zachęta, Warszawa
- 2003 - "Krzysztof Zarębski. Filmy i zapisy akcji z lat 1972-2003", CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa
- 2008 - "Dedykacje (z Krystyną Jachniewicz)", Galeria XX1, Warszawa
- 2009 - "Erotematy słabnącego Erosa", Galeria Art New Media, Warszawa
- 2009 - "Zmysłowość jest jego kwiatem", Galeria Bielska BWA, Warszawa.
- 1970 - "Informacja, wyobraźnia, działanie", Galeria Współczesna, Warszawa
- 1973 - "Biennale Form Przestrzennych", Elbląg
- 1973 - VIII Biennale Młodych, Paryż
- 1977 - "Body as a Visual Language", Maki Gallery, Tokio
- 1978 - "Performance Art Festival", Beursschouwburg, Bruksela
- 1979 - "Words and Works", De Appel Gallery, Amsterdam
- 1980 - "Od kontemplacji do agitacji", Pałac Sztuki, Kraków
- 1984 - "Conspiracies", Limbo, Nowy Jork
- 1985 - "The Rivington School", NO SE NO Gallery, Nowy Jork
- 1988 - "Prace z walizek", Galeria Dziekanka, Warszawa
- 1991 - "Jesteśmy", Galeria Zachęta, Warszawa
- 1991 - "N.Y. Diary", P.S. 1 Museum, Nowy Jork
- 1997 - "Pokolenia", Galeria Zachęta, Warszawa
- 2006 - "Dowcip i władza sądzenia", CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa
- 2007 - EPAF, CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa
- 2002 - Festiwal "Kajzar dziś", Wrocław
- 2005 - "Ukryty skarb", Hotel Novotel, Warszawa
- 2005 - "Botany 5000", Lab Gallery, Nowy Jork
- 2006 - "1,2,3...Awangarda", CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa.
Autor: Ewa Gorządek, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, grudzień 2007; aktualizacja: listopad 2009.
Podobne
Sztuki wizualne Tadeusz Breyer
Rzeźbiarz, medalier. Urodził się w 1874 w Mielcu, zmarł w 1952 w Warszawie.
Sztuki wizualne Elżbieta Cieślar
Artystka sztuk wizualnych. Urodzona 3 grudnia 1934 w Warszawie, mieszka w St. Jeoire (Francja).
Zobacz także
Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"
Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...
Literatura Współczesna polska proza fantastyczna
Na początku lat 90. dominowało science fiction, co było echem twórczości Stanisława Lema czy Edmunda Wnuka-Lipińskiego. W nowym stuleciu dało się zauważyć zmiany w upodobaniach czytelników...
Najczęściej czytane
- Sztuki wizualne
Jan Matejko - Sztuki wizualne
Malarstwo polskiego symbolizmu - Sztuki wizualne
Leon Wyczółkowski - Teatr
Stanisław Wyspiański - Teatr
Sławomir Mrożek







