Sztuki wizualne
Józef Simmler
Sztuki wizualne
Malarz, współzałożyciel Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Urodził się 14 marca 1823 roku w Warszawie, zmarł 1 marca 1868 roku tamże.
Był synem Jana Jakuba Simmlera i Anny Katarzyny Barbary z Simmlerów. Miał dwóch braci, starszego Karola i młodszego Juliana. Swe pierwsze lekcje rysunku pobierał w Warszawie u Józefa Richtera, a po 1837 roku u Bonawentury Dąbrowskiego. Zachował się jeden z jego pierwszych portretów z 1841 roku, przedstawiający Teresę Kicką, malowany olejem na blasze. W tym samym roku Simmler wyjechał do Drezna, na studia artystyczne. Odniósł tam sukces, otrzymując w pierwszym roku edukacji srebrny medal za rysunek. Chciał się kształcić w pracowni Eduarda Bendemanna, zajmującego się malarstwem historycznym i portretowym, kontynuatora tradycji nazareńczyków, ale ten zawiesił swą działalność pedagogiczną.
Simmler opuścił Drezno i pod koniec 1841 roku udał się do Monachium, by tam kontynuować artystyczną edukację. Jednak w kolejnym roku przerwała ją choroba. Po ciężkim zapaleniu opon mózgowych artysta udał się do rodziny w Szwajcarii na rekonwalescencję. Po powrocie do Monachium starał się o przyjęcie do pracowni Juliusa Schnorra von Carolsfelda. W 1843 roku został członkiem monachijskiego Kunstevereinu, w latach 40. figurował jako członek zagraniczny towarzystwa. W 1844 roku powrócił do Drezna, by zrealizować plan nauki u Bendemanna. W 1845 roku wziął udział w Wystawie Publicznej Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie pokazał obraz historyczny Józef i Putyfara (zaginiony).
W 1845 roku Józef Simmler wrócił do Warszawy, ponieważ nie przedłużono mu paszportu. Jego prace z drugiej połowy lat 40. wykazują związki z niemieckim biedermeierem, są kameralne w tematyce i nastroju. Przeważają wśród nich portrety bliskich: matki, ojca i braci. Uważa się, że w sierpniu 1847 roku Simmler wyjechał do Paryża, a jego biograf, Wojciech Gerson, wspomina o kontaktach z Paulem Delarochem. Artystę fascynowało również malarstwo Charlesa Gleyre'a, uczył się dużo studiując dzieła w Luwrze i Galerii Luksemburskiej. Z tego okresu zachowała się między innymi kopia obrazu Delaroche'a Dzieci króla Edwarda. Wykonywał też rysunki ołówkiem i piórkiem, między innymi szkice do poematu Maria Antoniego Malczewskiego. Z serii planowanych sześciu obrazów powstały dwa, z czego zachował się do dziś tylko jeden, Pożegnanie Wacława z Marią.
Mimo iż podawane przez Wojciecha Gersona w biografii Simmlera daty nie zawsze są precyzyjne, pewne jest, że podczas swych podróży artysta często odwiedzał Monachium, o czym świadczą sygnatury na wielu rysunkach. Wpływ na to miała zapewne bliska znajomość z mieszkającą w Monachium Julią Hoegensteller, przyszłą żoną artysty.
Na początku 1849 roku Simmler po pobycie w Paryżu powrócił do Warszawy, a o jego znaczącej pozycji świadczyć może fakt, że został zaproszony przez Szkołę Sztuk Pięknych jako rzeczoznawca do oceny prac uczniów i przyznawania patentów. Na tworzonych wtedy portretach uwieczniał członków swej rodziny i przyjaciół. Malował też portrety par małżeńskich, między innymi Ferdynanda i Karoliny Galle z 1850 roku. W tym samym roku ożenił się w Monachium z Julią Hoegensteller. Zamieszkali razem w domu rodzinnym artysty w Warszawie przy ulicy Mazowieckiej.
W latach 50. XIX wieku Simmler malował głównie portrety, indywidualne i zbiorowe, na które mimo rosnącej popularności dagerotypu miał wiele zamówień. Przedstawiał najczęściej modela na ciemnym, jednolitym tle, z wielką dbałością o szczegóły stroju i podobieństwo fizjonomiczne. Cały warsztat malarza doskonalony był w kierunku możliwie najdokładniejszego naśladowania detalu, łudzącego podobieństwa faktur materii, iluzji przedmiotów. Wśród powstałych wówczas płócien są między innymi portrety mieszczan: Portret Ksawerego Skrzyńskiego (1852), Portret panny Pisarzowskiej (1852), Portret pani Skwarcow (1855), a także wizerunki artystów: Portret Deotymy - Jadwigi Łuszczewskiej (1855), Portret Edwarda Petzeolda (1856). Malował również pośmiertne konterfekty, zapewne na podstawie fotografii, jak na przykład Portret doktora Wilhelma Malcza (1853).
Oprócz portretów ważną dziedzinę twórczości Simmlera stanowiło malarstwo historyczne. Malował sceny biblijne, m.in. Złożenie do grobu (1850) oraz Zuzanna i starcy (1853). W 1856 roku wraz żoną odbył roczną podróż do Włoch. Jechali przez Szwajcarię, potem przebywali dłuższy czas we Florencji, Wenecji i Rzymie. Simmler odwiedzał muzea i kopiował dzieła dawnych mistrzów. Robił także szkice z natury. Namalował tam dwa obrazy: Święty Jan Chrzciciel oraz Dwaj piferari włoscy.
W 1860 roku Simmlerowie zamieszkali we własnym domu przy ulicy Chmielnej w Warszawie, gdzie znajdowała się również pracownia artysty. Liczne zamówienia na portrety umożliwiały rodzinie dostatnie życie, a pozycja Simmlera gwarantowała prestiż społeczny. Malarz należał do grona artystów skupionych wokół Wojciecha Gersona, zabiegających o powołanie stowarzyszenia, którego celem byłaby organizacja wystaw sztuki. Wskutek ich starań Rada Administracyjna Królestwa Polskiego zatwierdziła w 1860 roku ustawę o utworzeniu Towarzystwa Sztuk Pięknych. Simmler wszedł do Komitetu, stanowiącego zarazem Zarząd Towarzystwa, i pozostał jego członkiem do końca życia.
Lata 60. to także okres niebywałego rozkwitu twórczości artysty. Do jego rozległej klienteli należała wówczas nie tylko burżuazja warszawska, ale także arystokracja i mieszczaństwo. Malowane przezeń reprezentacyjne portrety miały najczęściej wielkie formaty, prezentowały modeli w pełnej postaci, w tle ukazując fragmenty wnętrz. Z tego okresu pochodzi między innymi Portret złotnika warszawskiego Karola Malcza (1860), Portret pułkownika Konstantego Fiszera (1863), Portret Julii Bogk (1861) czy Portret Emilii Włodkowskiej (1865). Ten ostatni przedstawia właścicielkę domu mody w Warszawie, a jego głównym tematem wydaje się bogata suknia ze złotego atłasu, zdobiona misternie czarną koronką.
Malował też wizerunki wyższych urzędników carskich mieszkających w Warszawie i ich bliskich, jak Portret generałowej Aleksandry Zatler (1862). O sławie i prestiżu Simmlera świadczy też fakt zamówienia u niego dwóch oficjalnych portretów namiestnika Królestwa Polskiego hr. Teodora Berga (1866, 1867). W tym wyjątkowo intensywnym twórczo okresie powstawały nadal portrety rodzinne, między innymi córek artysty, trzyletniej Jadwigi (1854) oraz pięcioletniej Julii (1864), a także bratowej - Ludwiki Simmlerowej (1855).
Do ciekawych, alegorycznych prac należy Szlachcic z papugą (1859), do którego pozował brat artysty Julian Erhard Simmler. Płótno przedstawia młodego, zamyślonego szlachcica w stroju polskim, z barwną papugą na ręku. Zdaniem niektórych interpretatorów obraz nawiązuje do słów poematu Grób Agamemnona Juliusza Słowackiego:
W końcu lat 50. Simmler zaczął tworzyć sceny historyczne. Należy do nich Katarzyna Jagiellonka w więzieniu na Gripsholmie (1858), obraz zainspirowany przez poetę Włodzimierza Wolskiego, namalowany na zamówienie kolekcjonera Leopolda Burczak-Abramowicza. W 1860 roku Simmler stworzył, również na zamówienie Abramowicza, swój najbardziej znany obraz - Śmierć Barbary Radziwiłłówny. Sukces u krytyków i publiczności był jeszcze większy niż w przypadku poprzedniego obrazu. Po prezentacji dzieła na Wystawie Krajowej zawiązał się z inicjatywy Aleksandra Przeździeckiego i Edwarda Rastawieckiego Komitet Obywatelski, który zorganizował zbiórkę publiczną pieniędzy na wykupienie obrazu od Abramowicza, a następnie ofiarował go Towarzystwu Zachęty. Artysta namalował dwie repliki Śmierci.... Jedną otrzymał Abramowicz, druga została zakupiona przez Stanisława Lilpopa. O sukcesie dzieła świadczą też jego liczne reprodukcje. Pierwszą litografię wykonało Towarzystwo Zachęty w 1861 roku, z przeznaczeniem do rozlosowania wśród członków, kolejne zamieszczane były w różnego rodzaju wydawnictwach, a także na pocztówkach.
W ostatnim okresie swej twórczości Józef Simmler zajmował się głównie malarstwem o tematyce religijnej. W 1861 roku powstał obraz Śmierć św. Jozafata Kuncewicza, przeznaczony do kościoła Najświętszej Marii Panny w Białej Podlaskiej. Trzy lata później malarz zrealizował zamówienie Ksawerego Pusłowskiego - do kaplicy pałacyku Królikarnia namalował Niepokalane Poczęcie NMP w związku z ogłoszeniem przez papieża tego dogmatu. W 1865 ukończył Trzy Marie idące do grobu Chrystusa, a na zamówienie warszawskiego aptekarza Macieja Płaczkowskiego w latach 1866-1867 namalował Męczeństwo św. Macieja, przeznaczone do kościoła w Rząśni koło Radomska.
Słynnym dziełem Simmlera z tego okresu jest również stworzony na Wystawę Powszechną w Paryżu w 1867 roku obraz Przysięga królowej Jadwigi. Inspiracją dlań była książka Karola Szajnochy Jadwiga i Jagiełło. Praca nie odniosła jednak spodziewanego sukcesu. Obraz nie tylko nie został nagrodzony, ale nawet nie umieszczono go w katalogu wystawy. Porażkę artysty pogłębiły reakcje po pokazie płótna w Zachęcie. Oschła, sztywna kompozycja wywołała negatywne opinie krytyków.
Simmler przez całe życie aktywnie uczestniczył w pokazach artystycznych, głównie w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w latach 50., a w następnej dekadzie w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych.
Zmarł na tyfus w Warszawie 1 marca 1868 roku. Trzy dni później odbył się uroczysty pogrzeb, z przeniesieniem trumny na podmiejski wówczas cmentarz ewangelicko-reformowany.
Autor: Magdalena Wróblewska, grudzień 2010.
Jozef Simmler, "Portret Emilii Włodkowskiej", 1865, olej na płótnie, 175 x 202 cm, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie, fot: Teresa Żółtowska-Huszcza / MNW
Był synem Jana Jakuba Simmlera i Anny Katarzyny Barbary z Simmlerów. Miał dwóch braci, starszego Karola i młodszego Juliana. Swe pierwsze lekcje rysunku pobierał w Warszawie u Józefa Richtera, a po 1837 roku u Bonawentury Dąbrowskiego. Zachował się jeden z jego pierwszych portretów z 1841 roku, przedstawiający Teresę Kicką, malowany olejem na blasze. W tym samym roku Simmler wyjechał do Drezna, na studia artystyczne. Odniósł tam sukces, otrzymując w pierwszym roku edukacji srebrny medal za rysunek. Chciał się kształcić w pracowni Eduarda Bendemanna, zajmującego się malarstwem historycznym i portretowym, kontynuatora tradycji nazareńczyków, ale ten zawiesił swą działalność pedagogiczną.
Simmler opuścił Drezno i pod koniec 1841 roku udał się do Monachium, by tam kontynuować artystyczną edukację. Jednak w kolejnym roku przerwała ją choroba. Po ciężkim zapaleniu opon mózgowych artysta udał się do rodziny w Szwajcarii na rekonwalescencję. Po powrocie do Monachium starał się o przyjęcie do pracowni Juliusa Schnorra von Carolsfelda. W 1843 roku został członkiem monachijskiego Kunstevereinu, w latach 40. figurował jako członek zagraniczny towarzystwa. W 1844 roku powrócił do Drezna, by zrealizować plan nauki u Bendemanna. W 1845 roku wziął udział w Wystawie Publicznej Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie pokazał obraz historyczny Józef i Putyfara (zaginiony).
W 1845 roku Józef Simmler wrócił do Warszawy, ponieważ nie przedłużono mu paszportu. Jego prace z drugiej połowy lat 40. wykazują związki z niemieckim biedermeierem, są kameralne w tematyce i nastroju. Przeważają wśród nich portrety bliskich: matki, ojca i braci. Uważa się, że w sierpniu 1847 roku Simmler wyjechał do Paryża, a jego biograf, Wojciech Gerson, wspomina o kontaktach z Paulem Delarochem. Artystę fascynowało również malarstwo Charlesa Gleyre'a, uczył się dużo studiując dzieła w Luwrze i Galerii Luksemburskiej. Z tego okresu zachowała się między innymi kopia obrazu Delaroche'a Dzieci króla Edwarda. Wykonywał też rysunki ołówkiem i piórkiem, między innymi szkice do poematu Maria Antoniego Malczewskiego. Z serii planowanych sześciu obrazów powstały dwa, z czego zachował się do dziś tylko jeden, Pożegnanie Wacława z Marią.
Mimo iż podawane przez Wojciecha Gersona w biografii Simmlera daty nie zawsze są precyzyjne, pewne jest, że podczas swych podróży artysta często odwiedzał Monachium, o czym świadczą sygnatury na wielu rysunkach. Wpływ na to miała zapewne bliska znajomość z mieszkającą w Monachium Julią Hoegensteller, przyszłą żoną artysty.
Na początku 1849 roku Simmler po pobycie w Paryżu powrócił do Warszawy, a o jego znaczącej pozycji świadczyć może fakt, że został zaproszony przez Szkołę Sztuk Pięknych jako rzeczoznawca do oceny prac uczniów i przyznawania patentów. Na tworzonych wtedy portretach uwieczniał członków swej rodziny i przyjaciół. Malował też portrety par małżeńskich, między innymi Ferdynanda i Karoliny Galle z 1850 roku. W tym samym roku ożenił się w Monachium z Julią Hoegensteller. Zamieszkali razem w domu rodzinnym artysty w Warszawie przy ulicy Mazowieckiej.
W latach 50. XIX wieku Simmler malował głównie portrety, indywidualne i zbiorowe, na które mimo rosnącej popularności dagerotypu miał wiele zamówień. Przedstawiał najczęściej modela na ciemnym, jednolitym tle, z wielką dbałością o szczegóły stroju i podobieństwo fizjonomiczne. Cały warsztat malarza doskonalony był w kierunku możliwie najdokładniejszego naśladowania detalu, łudzącego podobieństwa faktur materii, iluzji przedmiotów. Wśród powstałych wówczas płócien są między innymi portrety mieszczan: Portret Ksawerego Skrzyńskiego (1852), Portret panny Pisarzowskiej (1852), Portret pani Skwarcow (1855), a także wizerunki artystów: Portret Deotymy - Jadwigi Łuszczewskiej (1855), Portret Edwarda Petzeolda (1856). Malował również pośmiertne konterfekty, zapewne na podstawie fotografii, jak na przykład Portret doktora Wilhelma Malcza (1853).
Oprócz portretów ważną dziedzinę twórczości Simmlera stanowiło malarstwo historyczne. Malował sceny biblijne, m.in. Złożenie do grobu (1850) oraz Zuzanna i starcy (1853). W 1856 roku wraz żoną odbył roczną podróż do Włoch. Jechali przez Szwajcarię, potem przebywali dłuższy czas we Florencji, Wenecji i Rzymie. Simmler odwiedzał muzea i kopiował dzieła dawnych mistrzów. Robił także szkice z natury. Namalował tam dwa obrazy: Święty Jan Chrzciciel oraz Dwaj piferari włoscy.
W 1860 roku Simmlerowie zamieszkali we własnym domu przy ulicy Chmielnej w Warszawie, gdzie znajdowała się również pracownia artysty. Liczne zamówienia na portrety umożliwiały rodzinie dostatnie życie, a pozycja Simmlera gwarantowała prestiż społeczny. Malarz należał do grona artystów skupionych wokół Wojciecha Gersona, zabiegających o powołanie stowarzyszenia, którego celem byłaby organizacja wystaw sztuki. Wskutek ich starań Rada Administracyjna Królestwa Polskiego zatwierdziła w 1860 roku ustawę o utworzeniu Towarzystwa Sztuk Pięknych. Simmler wszedł do Komitetu, stanowiącego zarazem Zarząd Towarzystwa, i pozostał jego członkiem do końca życia.
Lata 60. to także okres niebywałego rozkwitu twórczości artysty. Do jego rozległej klienteli należała wówczas nie tylko burżuazja warszawska, ale także arystokracja i mieszczaństwo. Malowane przezeń reprezentacyjne portrety miały najczęściej wielkie formaty, prezentowały modeli w pełnej postaci, w tle ukazując fragmenty wnętrz. Z tego okresu pochodzi między innymi Portret złotnika warszawskiego Karola Malcza (1860), Portret pułkownika Konstantego Fiszera (1863), Portret Julii Bogk (1861) czy Portret Emilii Włodkowskiej (1865). Ten ostatni przedstawia właścicielkę domu mody w Warszawie, a jego głównym tematem wydaje się bogata suknia ze złotego atłasu, zdobiona misternie czarną koronką.
Malował też wizerunki wyższych urzędników carskich mieszkających w Warszawie i ich bliskich, jak Portret generałowej Aleksandry Zatler (1862). O sławie i prestiżu Simmlera świadczy też fakt zamówienia u niego dwóch oficjalnych portretów namiestnika Królestwa Polskiego hr. Teodora Berga (1866, 1867). W tym wyjątkowo intensywnym twórczo okresie powstawały nadal portrety rodzinne, między innymi córek artysty, trzyletniej Jadwigi (1854) oraz pięcioletniej Julii (1864), a także bratowej - Ludwiki Simmlerowej (1855).
Do ciekawych, alegorycznych prac należy Szlachcic z papugą (1859), do którego pozował brat artysty Julian Erhard Simmler. Płótno przedstawia młodego, zamyślonego szlachcica w stroju polskim, z barwną papugą na ręku. Zdaniem niektórych interpretatorów obraz nawiązuje do słów poematu Grób Agamemnona Juliusza Słowackiego:
"Pawiem narodów byłaś i papugąDo prac o wymowie alegorycznej zaliczyć można także obraz Safona na szczycie Leukatei (1863), do którego pozowała żona artysty w stroju Greczynki. Dziś jego pierwotne znaczenie nie jest czytelne, gdyż po upadku powstania styczniowego artysta przemalował dzieło, zmieniając strój grecki na szaty żałobne oraz dodając burzliwy pejzaż w tle dla zbudowania dramatycznego nastroju. Tematyka martyrologiczna wielokrotnie znalazła odzwierciedlenie w twórczości Simmlera z lat 1863-1865. Namalował między innymi Portret Aleksandra Waszkowskiego (1864), ostatniego naczelnika powstania, oraz Portret Ludwika Mycielskiego (1865), który zginął w starciu wojsk pod Bojanówką w 1863 roku.
A teraz jesteś służebnicą cudzą".
W końcu lat 50. Simmler zaczął tworzyć sceny historyczne. Należy do nich Katarzyna Jagiellonka w więzieniu na Gripsholmie (1858), obraz zainspirowany przez poetę Włodzimierza Wolskiego, namalowany na zamówienie kolekcjonera Leopolda Burczak-Abramowicza. W 1860 roku Simmler stworzył, również na zamówienie Abramowicza, swój najbardziej znany obraz - Śmierć Barbary Radziwiłłówny. Sukces u krytyków i publiczności był jeszcze większy niż w przypadku poprzedniego obrazu. Po prezentacji dzieła na Wystawie Krajowej zawiązał się z inicjatywy Aleksandra Przeździeckiego i Edwarda Rastawieckiego Komitet Obywatelski, który zorganizował zbiórkę publiczną pieniędzy na wykupienie obrazu od Abramowicza, a następnie ofiarował go Towarzystwu Zachęty. Artysta namalował dwie repliki Śmierci.... Jedną otrzymał Abramowicz, druga została zakupiona przez Stanisława Lilpopa. O sukcesie dzieła świadczą też jego liczne reprodukcje. Pierwszą litografię wykonało Towarzystwo Zachęty w 1861 roku, z przeznaczeniem do rozlosowania wśród członków, kolejne zamieszczane były w różnego rodzaju wydawnictwach, a także na pocztówkach.
W ostatnim okresie swej twórczości Józef Simmler zajmował się głównie malarstwem o tematyce religijnej. W 1861 roku powstał obraz Śmierć św. Jozafata Kuncewicza, przeznaczony do kościoła Najświętszej Marii Panny w Białej Podlaskiej. Trzy lata później malarz zrealizował zamówienie Ksawerego Pusłowskiego - do kaplicy pałacyku Królikarnia namalował Niepokalane Poczęcie NMP w związku z ogłoszeniem przez papieża tego dogmatu. W 1865 ukończył Trzy Marie idące do grobu Chrystusa, a na zamówienie warszawskiego aptekarza Macieja Płaczkowskiego w latach 1866-1867 namalował Męczeństwo św. Macieja, przeznaczone do kościoła w Rząśni koło Radomska.
Słynnym dziełem Simmlera z tego okresu jest również stworzony na Wystawę Powszechną w Paryżu w 1867 roku obraz Przysięga królowej Jadwigi. Inspiracją dlań była książka Karola Szajnochy Jadwiga i Jagiełło. Praca nie odniosła jednak spodziewanego sukcesu. Obraz nie tylko nie został nagrodzony, ale nawet nie umieszczono go w katalogu wystawy. Porażkę artysty pogłębiły reakcje po pokazie płótna w Zachęcie. Oschła, sztywna kompozycja wywołała negatywne opinie krytyków.
Simmler przez całe życie aktywnie uczestniczył w pokazach artystycznych, głównie w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w latach 50., a w następnej dekadzie w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych.
Zmarł na tyfus w Warszawie 1 marca 1868 roku. Trzy dni później odbył się uroczysty pogrzeb, z przeniesieniem trumny na podmiejski wówczas cmentarz ewangelicko-reformowany.
Autor: Magdalena Wróblewska, grudzień 2010.
- Zobacz także
- Józef Simmler "Śmierć Barbary Radziwiłłówny"
Podobne
Sztuki wizualne Tadeusz Breyer
Rzeźbiarz, medalier. Urodził się w 1874 w Mielcu, zmarł w 1952 w Warszawie.
Sztuki wizualne Elżbieta Cieślar
Artystka sztuk wizualnych. Urodzona 3 grudnia 1934 w Warszawie, mieszka w St. Jeoire (Francja).
Zobacz także
Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"
Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...
Literatura Współczesna polska proza fantastyczna
Na początku lat 90. dominowało science fiction, co było echem twórczości Stanisława Lema czy Edmunda Wnuka-Lipińskiego. W nowym stuleciu dało się zauważyć zmiany w upodobaniach czytelników...
Najczęściej czytane
- Sztuki wizualne
Jan Matejko - Sztuki wizualne
Malarstwo polskiego symbolizmu - Sztuki wizualne
Leon Wyczółkowski - Teatr
Stanisław Wyspiański - Teatr
Sławomir Mrożek







