Muzyka

Karol Szymanowski, "Stabat Mater"

Muzyka
Poniżej zamieszczamy dwa omówienia Stabat Mater op. 53 Karola Szymanowskiego: Polskiego Centrum Informacji Muzycznej z roku 2004 i Piotra Deptucha z roku 2002.

Polskie Centrum Informacji Muzycznej:

Karol Szymanowski, Stabat Mater na sopran, alt, baryton, chór mieszany i orkiestrę do słów łacińskiej sekwencji średniowiecznej w przekładzie Józefa Jankowskiego op. 53 (1926).

Stabat Mater zostało skomponowane na zamówienie warszawskiego mecenasa sztuki dr Bronisława Krystalla. Utwór miał być requiem poświęconym pamięci młodo zmarłej żony Krystalla. Jednak śmierć siostrzenicy Szymanowskiego - Alusi, spowodowała, iż kompozytor postanowił zmienić umowę i zamiast Requiem skomponować Stabat Mater. Temat ukazujący cierpienie i rozpacz Matki ukrzyżowanego Jezusa w tej sytuacji stał się kompozytorowi bliższy. Utwór został ukończony w 1926 i zgodnie z umową otrzymał dedykację "Pamięci Izabeli Krystallowej". Prawykonanie Stabat Mater odbyło się pod nieobecność chorego kompozytora, przebywającego w tym czasie w austriackim sanatorium, 11 stycznia 1929 roku w Filharmonii Warszawskiej z solistami: Stanisławą Korwin-Szymanowską (siostrą kompozytora), Haliną Leską i Eugeniuszem Mossakowskim, pod dyrekcją Grzegorza Fitelberga. Utwór przez wielu krytyków został uznany za najwybitniejsze dzieło Szymanowskiego. Sam kompozytor wyrażał się o Stabat Mater jako o utworze, w którym doszło do pełnego skrystalizowania wyrazu jego twórczości.

Za tekst posłużył Szymanowskiemu polski przekład słynnej średniowiecznej sekwencji autorstwa Józefa Jankowskiego "Stała matka bolejąca", ale poza Polską utwór czasem wykonywany jest z oryginalnym tekstem łacińskim. Dzieło jest kantatą składającą się z sześciu części, o zmiennej obsadzie. Tadeusz Zieliński w pracy "Szymanowski. Liryka i ekstaza" tak pisze o utworze:
" 'Stabat Mater' zajmuje w twórczości Szymanowskiego ważne i szczególne miejsce ze względu na wielki artyzm osiągnięty na drodze daleko posuniętej selekcji środków wyrazu. Potężna siła emocjonalna muzyki ujawnia się tu bez pomocy wybujałej gestykulacji, efektownej szaty brzmieniowej i piętrzenia wyszukanych akordów. Głębokie, przejmujące uczucie szuka bezpośredniego ujścia poprzez prostotę - melodii, harmonii, faktury, często nawet pulsu rytmicznego - i skupienie. Dążąc do takiego ideału Szymanowski poszedł w kierunku archaizacji; pracę nad kompozycją poprzedziło przyjrzenie się przez niego muzyce renesansu, zwłaszcza polskiej. Ślad tego wyraźny jest w języku harmonicznym dzieła, w upodobaniu do trójdźwięków (łączonych poza konwencją klasyczną), samych tercji i pustych kwint, jakkolwiek archaiczne brzmienie miesza się tu ze współczesnymi, świeżymi kombinacjami dźwięków. Niezwykła ekonomia środków muzycznych i unikanie blasku uderzają już na pierwszy rzut oka w samym, jakże skromnym obrazie partytury. Jednak, co trzeba mocno podkreślić, zewnętrzna, ascetyczna czasem surowość muzycznego kształtu i sposobu wypowiedzi łączy się przepięknie z wewnętrznym ciepłem i delikatną czułością wyrażanych treści. Chyba właśnie to szczególne, frapujące połączenie pozornych przeciwieństw - surowości formy i czułości wyrazu - wzrusza łatwo słuchaczy i sprawia, że 'Stabat Mater' jest przyjmowane przez publiczność goręcej niż jakiekolwiek inne dzieło Szymanowskiego."1
Przypisy:

1 Tadeusz Zieliński, "Szymanowski. Liryka i ekstaza", PWM Kraków 1997, s. 256-257.

Autor: Polskie Centrum Informacji Muzycznej, Związek Kompozytorów Polskich, luty 2004.

Piotr Deptuch:

Dzieło, opiewające rozpacz matki umierającego na krzyżu Jezusa, w powszechnej świadomości uznawane jest za najwspanialszy owoc kompozytorskiego talentu Szymanowskiego, i od swojego prawykonania, w styczniu 1929 roku niezwykle łatwo i bezpośrednio nawiązuje kontakt ze słuchaczem. Dla kompozytora stanowiło ważne, choć trudne doświadczenie - rodzaj oczyszczającego katharsis, zdejmującego odium dusznego przerafinowania wcześniejszych dzieł. Stabat Mater jest może najpełniejszym odzwierciedleniem bardzo ważnego w twórczości Szymanowskiego idiomu, przez Mieczysława Tomaszewskiego określonego jako "modus semplice e divoto" lub bardziej metaforycznie, jako "idiom franciszkański".

Już Jarosław Iwaszkiewicz zwracał uwagę na bardzo silnie oddziałujący na kompozytora prostoduszny emocjonalizm polskiej pieśni kościelnej; szczególnie tej o charakterze lamentacji. Wielkopostne nabożeństwo gorzkich żali, kumulujące w sobie ten rodzaj nabożnej ekspresji należało do głębokich doświadczeń jego dzieciństwa. Drugim autobiograficznym elementem, tak ważnym w przypadku genezy Stabat Mater był niezwykle głęboki związek Szymanowskiego z własną matką, której osoba w świecie emocji kompozytora doznawała swoistej sakralizacji. I wreszcie trzeci akspekt, z pewnością najbardziej bolesny w tym zestawieniu, to tragiczna i irracjonalna śmierć siostrzenicy Szymanowskiego Alinki Bartoszewiczówny, która pogrążyła w niewyobrażalnym bólu jej matkę, brzemienną wówczas Stanisławę. Obraz cierpiącej siostry, która niebawem miała stracić swoje kolejne dziecko nadawał twórczej inspiracji wyjątkowo subiektywną jakość. Wątek pogrążonej w bólu matki tkwił już zresztą wcześniej w wyobraźni kompozytora (co tylko potwierdza jego wagę), po raz pierwszy pojawiając się w krótkiej kantacie Demeter, którą sam Szymanowski określił mianem greckiej Stabat Mater. W przeciwieństwie do tamtego dzieła, ukończone w 1926 roku Stabat Mater może być określone jako rdzennie polski "odwiecznie naiwny hymn" - by po raz kolejny zacytować słowa jego twórcy. Uderza tu wspaniała równowaga inspiracji folklorystycznej, religijnej i archaizującej, oraz daleko posunięta redukcja środków. Szymanowski interesował się w owym czasie dawnymi technikami kompozytorskimi i formami muzycznymi - organum (utwory Perotina określił jako modernistyczne cuda!), motetem i kontrapunktem palestrinowskim. Studiował też Glorię z XV-wiecznej mszy Mikołaja z Radomia, oraz utwory Wacława z Szamotuł. Tym, co w Stabat Mater wydaje się najwspanialsze, jest piękno i prostota melodyki, idealnie powiązanej z modalnym tworzywem harmonicznym. Kompozytor wysnuł tu wszelkie możliwe konsekwencje z wcześniejszego doświadczenia Słopiewni, nawiązując przede wszystkim do "Św. Franciszka" - trzeciej pieśni cyklu. Sopranowe solo ostatniej - szóstej części dzieła, podjęte później przez chór, sam Szymanowski określał jako najpiękniejszą ze skomponowanych przez siebie melodii. W historii muzyki polskiej Stabat Mater posiada znaczenie fundamentalne, otwierając przestrzeń dla wielu późniejszych dzieł, a w szczególności 3.Symfonii 'Symfonii pieśni żałosnych' Henryka Mikołaja Góreckiego.

Utwór został skomponowany do znakomitego polskiego przekładu, który wyszedł spod pióra Józefa Jankowskiego (1865-1935), dzieło można jednak bez jakichkolwiek przeszkód wykonywać z oryginalnym tekstem łacińskim.
"[...] jak każde dzieło wielkiego talentu - stanowi ono wielką syntezę twórczości Karola, syntezę oczyszczoną ze wszystkiego co nie było jego, a posiadającą w najgłębszym stopniu to, co w nim najbardziej własne. [...]"1
Przypisy:

1 Anna Iwaszkiewiczowa w liście do Heleny Kahn-Casella z 11 stycznia 1929 roku.

Autor: Piotr Deptuch, 2002.

Podobne

Muzyka FRYDERYK CHOPIN, PIEŚNI I PIOSNKI OP. 74

Fryderyk Chopin: Pieśni i piosnki op. 74. "Życzenie", "Wiosna", "Smutna rzeka", "Hulanka", "Gdzie...

Zobacz także

Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"

Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...

Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"

Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy