Film

Roman Wilhelmi

Film
Monika Mokrzycka-Pokora
Roman Wilhelmi w filmie "Zaklęty dwór" w reż. Antoniego Krauze (1976), fot. Filmoteka Narodowa/www.fototeka.fn.org.p

Wybitny aktor teatralny i filmowy. Urodził się 6 czerwca 1936 roku w Poznaniu, zmarł 3 listopada 1991 roku w Warszawie. Pochowany jest na warszawskim Cmentarzu Wilanowskim.

"Emanował talentem, nerwem scenicznym i osobowością, spalał się na scenie, dając z siebie wszystko" - wspominał aktora Witold Sadowy. - "Reprezentował aktorstwo głębokie, ekspresyjne. Pozbawione pozy i efekciarstwa. Postaci, które tworzył, zapadały głęboko w serca widzów. Poruszały do głębi, tętniły prawdą przeżycia." ("Gazeta Wyborcza - Częstochowa", 04.11.2002).

W 1958 roku Roman Wilhelmi ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Od razu po studiach zaangażował się do warszawskiego Teatru Ateneum, w którym spędził blisko 30 lat. W Ateneum pracował do 1986 roku. Później, aż do śmierci, związany był z Teatrem Nowym w Warszawie.

Na scenie dramatycznej debiutował w 1956 roku jako Brat w "Skowronku" Jeana Anouilha w reżyserii Czesława Szpakiewicza w warszawskiej Sali Kongresowej. Natomiast pierwszą ważną rolą w Ateneum była postać Stanleya w "Tramwaju zwanym pożądaniem" Tennessee Williamsa w reżyserii Aleksandra Bardiniego (1959). Później grał tutaj dużo ról drugoplanowych i epizodycznych, ale równocześnie sprawdził się w większych rolach kreując m.in. postać Petera w "Requiem dla zakonnicy" Williama Faulknera w reżyserii Jerzego Markuszewskiego (1962), Lowkę Krzyka w przedstawieniu Bohdana Korzeniewskiego - "Zmierzchu" Izaaka Babla (1967), Willego w "Niemcach" Leona Kruczkowskiego w reżyserii Janusza Warmińskiego (1967) i Nicka w "Dozorcy" Harolda Pintera przygotowanym przez Jacka Woszczerowicza (1968). Bardzo ważną rolą z tego okresu była tytułowa postać z "Peer Gynta" Henrika Ibsena w reżyserii Macieja Prusa (1970). Wilhelmi, nie schodząc ze sceny przez całe przedstawienie, pokazał bardzo precyzyjny kunszt aktorski. Polska krytyka doceniała siłę tego spektaklu i rolę Wilhelmiego, ale też wytykała pewne inscenizacyjne niedociągnięcia.

"Roman Wilhelmi" - pisał Bogdan Wojdowski - "płaci koszty skrótu. Dźwiga Ibsena, trochę wyspekulowany moralitet, ciężar całej adaptacji. Przechodzi wszystkie wcielenia ze sprawnością i energią, z rozmachem komedianckim w dużym stylu. Jest znakomity w scenach z Aasą, Barbarą Rachwalską, oraz z Solwejgą, Anną Seniuk. Tworzy postać z miejsca na najwyższym rejestrze, źle rozkłada siły, skutki tego znać w części drugiej." ("Teatr" 1970, nr 22)

Przedstawienie zostało natomiast entuzjastycznie przyjęte w Norwegii, ojczyźnie Ibsena. Peer Gynt potwierdzał sceniczne umiejętności Wilhelmiego, który dał się poznać jako aktor o dużej sile transformacyjnej. Później, w 1980 roku, przyznawał:

"W tym zawodzie chodzi o to, ażeby nie tworzyć jednolitych, prostolinijnych sylwetek. Aktor grając postaci jednoznaczne przestaje interesować widownię. (...) dramat leży tak blisko komedii, że wystarczy dać jeden krok, ale też trzeba być w miarę elastycznym, ażeby się nie poślizgnąć." ("Walka Młodych" 1980, nr 5)

Na deskach Ateneum Wilhemi nadal z powodzeniem współpracował z Maciejem Prusem. Stworzył m.in. doskonałe kreacje w dramatach Stanisława Ignacego Witkiewicza - jako Prokurator Scurvy w "Szewcach" (1971) i Józef Rypmann w "Gyubalu Wahazarze" (1973), a także jako Kalikst Bałandaszek w "Onych" tym razem w reżyserii Piotra Paradowskiego (1978). U Macieja Prusa grał zarówno w repertuarze współczesnym, jak i klasycznym - wcielił się w postać Pozza z "Czekając na Godota" Samuela Becketta (1971) oraz Markiza Posa z "Don Carlosa" Fryderyka Schillera (1972) i Mefistofelesa w "Tragicznych dziejach doktora Fausta" Christophera Marlowe'a (1975), gdzie, jak pisał Grzegorz Sinko:

"(...) stworzył Szatana wręcz nowatorskiego na tle istniejących w tradycji scenicznej możliwych wariantów. Jest to Szatan nie tylko smutny i pełen refleksji, ale przede wszystkim szczerze kochający Fausta." ("Kultura" 1975, nr 21)

Aktorstwo Wilhelmiego z pewnością można było nazwać bardzo emocjonalnym, zaangażowanym, a jednocześnie nie pozbawionym dystansu i humoru. Podkreślano wówczas, że aktor buduje swoje postaci na wielu tonach, tak jak w kolejnej ważnej roli - Petera w "Kuchni" Arnolda Weskera w reżyserii Janusza Warmińskiego (1972), gdzie Wilhelmi, jak notował Andrzej Hausbrandt,

"(...) w jednej postaci zdołał połączyć poetyckość i trywializm, marzycielstwo i prymitywizm, brutalną siłę i słabość pełną bezradności." ("Ekspres Wieczorny" 23.05.1972)

W 1977 roku aktor wystąpił gościnnie w Teatrze Powszechnym w "Locie nad kukułczym gniazdem" Dale'a Wassermana - świetnym przedstawieniu Zygmunta Hübnera. Zagrał McMurphy'ego zastępując Wojciecha Pszoniaka.

"Wilhelmi był wprost sensacyjny" - pisał Marcin Rychcik. - "Nie grał awanturnika, dziwkarza i szulera, na przekór wszystkiemu walczącego o ochronę osobowości i godności ludzkiej. On nim był!" ("Roman Wilhelmi. I tak będę wielki!", Warszawa 2004)

W latach 80. wykreował dwie duże role - Mackie'go Majchra w "Operze za trzy grosze" Bertolta Brechta w reżyserii Ryszarda Peryta (1980) i Dantona w "Śmierci Dantona" Georga Büchnera - spektaklu Kazimierza Kutza (1982), z którym współpracował równocześnie na poznańskiej Scenie Na Piętrze, grając Jerry'ego w "Dwoje na huśtawce" Wiliama Gibsona (1983).

W latach 80. na scenie pojawiał się rzadziej. W Teatrze Nowym wystąpił jako Goethe i Faust w inscenizacji "Fausta" Johanna Wolfganga Goethego przygotowanej przez Bohdana Cybulskiego (1989), a wcześniej, w 1986 roku, kolejny raz zagrał u Prusa w "Edwardzie II" Christophera Marlowe'a. Ponownie stworzył ciekawą, niejednoznaczną postać, silną i słabą jednocześnie, władcę, który do bólu świadom jest swojego położenia.

Ostatnimi jego rolami teatralnymi były, zagrane w 1991 roku, Ojciec w "Ślubie" Witolda Gombrowicza w reżyserii Wojciecha Szulczyńskiego w Teatrze Rozmaitości i Sammy w monodramie "Mały światek Sammy Lee" Kena Hughesa w reżyserii Zdzisława Wardejna na Scenie Prezentacji Artystycznych we Wrocławiu.

Wilhelmi związany był również z Teatrem Telewizji i z Teatrem Polskiego Radia. Na małym ekranie debiutował, nie licząc przeniesionej w 1956 roku do telewizji inscenizacji "Skowronka" Anouilha, w 1963 roku epizodem w "Dziejach jednego pocisku" Andrzeja Struga w reżyserii Lucyny Tychowej. W widowiskach telewizyjnych pamiętne role zagrał w latach 70. Wcielił się w postać Jimmy'ego z "Miłości i gniewu" Johna Osborne'a w reżyserii Zygmunta Hübnera (1973). Przenikliwe psychologiczne aktorstwo pokazał w scenicznych opracowaniach dramatu skandynawskiego - jako Hjalmar z "Dzikiej kaczki" Henrika Ibsena w reżyserii Jana Świderskiego (1976) i służący Jean w "Pannie Julii" Augusta Strindberga w inscenizacji Bohdana Korzeniewskiego (1980). W 1978 roku zaprezentował głęboką i tragiczną interpretację Alfa, tworząc przejmujące studium alkoholika w "Lękach porannych" Stanisława Grochowiaka w reżyserii Tomasza Zygadły. Zmierzył się także z interpretacją postaci Józefa K. z "Procesu" Franza Kafki w reżyserii Laco Adamika i Agnieszki Holland (1980). Tym razem pokazał skupione, wyciszone aktorstwo, zagrał człowieka, prawdziwie, zewnętrznie i wewnętrznie, osaczonego. W Teatrze Telewizji wykreował ponad 50 ról. Zagrał także m.in. Walerego Royskiego w "Sławie i chwale" Jarosława Iwaszkiewicza w reżyserii Lidii Zamkow (1974) i Johna Proctora w "Czarownicach z Salem" Arthura Millera w reżyserii Zygmunta Hübnera (1979). W fenomenalnym duecie aktorskim z Januszem Gajosem jako Bachem pokazał Fryderyka Händla w "Kolacji na cztery ręce" Paula Barza, spektaklu przygotowanym przez Kazimierza Kutza (1990).

Wilhemi debiutował w filmie w 1957 roku epizodem w Eroice Andrzeja Munka. Popularność przyniosła mu rola Olgierda w serialu telewizyjnym "Czterej pancerni i pies" Konrada Nałęckiego (1966). W 1975 roku stworzył dwie świetne role kinowe. Najpierw zagrał bandytę Pochronia w filmie Waleriana Borowczyka "Dzieje grzechu" na podstawie powieści Stefana Żeromskiego.

"Pochroń był postacią jednoznacznie negatywną" - notował Piotr P. Piotrowski - "a jednak Wilhelmi sprawił, że czarny charakter w jego wykonaniu budził nie tylko grozę i obrzydzenie, ale wywoływał też śmiech." ("Dziennik Łódzki" 2004, nr 90)

Wcześnie, zarówno w teatralnej jak i filmowej karierze, przylgnął do Wilhelmiego wizerunek właśnie czarnego charakteru. Jednak aktor, bardzo często obsadzany w takich typach ról, najczęściej potrafił wykreować postaci wieloznaczne i wychodził z wpisanej w te role schematyczności obronną ręką. Tak było i w przypadku nagrodzonego na Festiwalu w Gdańsku postaci Fornalskiego z "Zaklętych rewirów" Janusza Majewskiego. Wilhelmi w tej roli, którą okrzyknięto doskonałą kreacją, wydobywał zarówno małość, jak i cały tragizm postaci Fornalskiego.

Szerokiej publiczności Wilhelmi kojarzy się chyba najbardziej z rolą tytułową w serialu Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego "Kariera Nikodema Dyzmy" wg powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (1980).

"Jego interpretacja daleko wykracza poza konwencjonalny komizm" - pisał o tej pamiętnej roli karierowicza Krzysztof Demidowicz. - "Wilhelmi nie uciekając całkiem od karykaturalnych tonów, odkrył jednak w tytułowym łajdaku, awansującym dzięki przypadkowi i ludzkiej głupocie, kogoś zupełnie innego. W mistyfikatorze rozpoznajemy chwilami szarego, zgnębionego przez życie człowieka, który próbuje się 'odkuć' za wszystkie klęski i upokorzenia." ("Film" 1997, nr 8)

Podkreślano wówczas także jakby wrodzoną aktorską naturalność Wilhelmiego, ale była to w rzeczywistości naturalność poparta najczęściej morderczą, analityczną pracą.

"Nikodem Dyzma" - mówił po latach aktor - "z tym miałem pewien problem, nie chciałem powtórzyć karykatury, którą w latach pięćdziesiątych - zresztą znakomicie - na ekranie zagrał Adolf Dymsza, zachowując ten właściwy mu dystans i urok. Musiał być to Dyzma bardziej prawdziwy, osadzony w epoce." ("Dziennik Zachodni" 1990, nr 130)

Wilhelmi zagrał również m.in. Henryka Zarembę w "Sprawie Gorgonowej" Janusza Majewskiego (1977), Brońskiego w Bez znieczulenia Andrzeja Wajdy (1978) i główną rolę dziennikarza Irona Idema w filmie fantastycznym Piotra Szulkina "Wojna światów - Następne stulecie" wg powieści Herberta George'a Wellsa (1981). Współpracował z Tomaszem Zygadłą, wystąpił w dwóch jego psychologicznych obrazach. Za rolę osamotnionego, walczącego o swój radiowy program, ale nie radzącego sobie ze swoim życiem i doznającego powolnej psychicznej dezintegracji dziennikarza Jana w "Ćmie" z 1980 roku został nagrodzony na Festiwalu w Gdańsku. W refleksyjnym, odwołującym się do poezji Aleksandra Błoka i Bolesława Leśmiana "Odwecie" (1982) Wilhelmi zagrał z kolei Świdryckiego, jednego z czwórki przyjaciół, którzy podczas spotkania próbują dokonać rachunku sumienia, podsumować swoje dotychczasowe życie.

Kolejnym popularnym serialem, w którym zagrał Wilhelmi była komedia "Altarnatywy 4" w reżyserii Stanisława Barei (1983). Rola blokowego dozorcy przyniosła mu uznanie publiczności, ale pojawiały się też i głosy sprzeciwu.

"Przegraną najbardziej spektakularną, bo telewizyjną, był dozorca Anioł w ciekawie pomyślanym serialu 'Alternatywy 4' Stanisława Barei." - pisał Krzysztof Demidowicz - "Można odnieść wrażenie, że Wilhelmi sam siebie reżyserował, nie bardzo wiedząc, jak znaleźć klucz do śmieszno-groźnej postaci swojskiego zamordysty." ("Film" 1997, nr 8)

Nagrody:

  • 1967 - nagroda zespołowa dla realizatorów i wykonawców serialu telewizyjnego Czterej pancerni i pies
  • 1975 - nagroda za pierwszoplanową rolę męską - Roberta Fornalskiego w Zaklętych rewirach Janusza Majewskiego na 2. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku
  • 1979 - Nagroda Prezesa Rady Ministrów II stopnia w dziedzinie teatru z okazji 35-lecia PRL za kreacje aktorskie
  • 1979 - nagroda za rolę McMurphy'ego w Locie nad kukułczym gniazdem Dale'a Wassermana w reżyserii Zygmunta Hübnera z Teatru Powszechnego w Warszawie na 19. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych; nagroda za rolę Johna Proctora w spektaklu Teatru Telewizji Czarownice z Salem Arthura Millera w reżyserii Zygmunta Hübnera na 2. Festiwalu Filmów i Widowisk Telewizyjnych w Olsztynie
  • 1980 - nagroda za pierwszoplanową rolę męską - Jana w filmie Ćma Tomasza Zygadły na 7. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku; nagroda Komitetu ds. Polskiego Radia i Telewizji I stopnia za rolę tytułową w serialu telewizyjnym Kariera Nikodema Dyzmy w reżyserii Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego; główna nagroda zespołowa w przeglądzie sztuk Teatru Telewizji za rolę Johna Proctora w Czarownicach z Salem Arthura Millera w reżyserii Zygmunta Hübnera na 20. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych
  • 1981 - medal za najlepszą rolę męską oraz nagroda dziennikarzy radzieckich z APN "Nowosti" za rolę Jana w filmie Ćma Tomasza Zygadły na 12. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie; Złoty Ekran przyznawany przez pismo "Ekran" za osiągnięcia artystyczne w dziedzinie aktorstwa telewizyjnego ze szczególnym uwzględnieniem roli tytułowej w serialu Kariera Nikodema Dyzmy Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego i roli Józefa K. w widowisku Teatru Telewizji Proces Franza Kafki w reżyserii Laco Adamika i Agnieszki Holland
  • 1982 - nagroda za najlepszą rolę męską - Irona Idema w filmie Piotra Szulkina Wojna światów - Następne stulecie na Festiwalu Filmów Fantastycznych w Trieście; nagroda za najlepszą rolę męską w filmie Piotra Szulkina Wojna światów na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "Imafic '82" w Madrycie
  • 1983 - nagroda zespołowa Wydziału Kultury Urzędu Wojewódzkiego oraz Puchar Stoczni Szczecińskiej za rolę Jerry'ego w spektaklu Dwoje na huśtawce Williama Gibsona w reżyserii Kazimierza Kutza z poznańskiej Sceny na Piętrze podczas Szczecińskiego Tygodnia Teatralnego

Autor: Monika Mokrzycka-Pokora, grudzień 2004.

Podobne

Film Role filmowe Zbigniewa Cybulskiego [foto]

Film

Kadry z filmów: "Cała naprzód", "Do widzenia, do jutra", "Giuseppe w Warszawie", "Jowita", "Jutro Meksyk", "Koniec nocy", "Miłość dwudziestolatków", "Niewinni czarodzieje",...

Film Henryk Talar

Film, Teatr

Aktor teatralny i filmowy, reżyser, dyrektor teatrów. Urodził się 25 czerwca 1945 roku w Kozach. W 1969 roku ukończył Wydział Aktorski w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im....

Zobacz także

Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"

Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...

Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"

Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy