Film

Jerzy Stuhr

Film
Michał Bujanowicz

Jerzy Stuhr w filmie, "Seksmisja" w reżyserii Juliusza Machulskiego, 1983, fot. Studio Filmowe Kadr / Filmoteka Narodowa / www.fototeka.fn.org.pl

Aktor i reżyser teatralny i filmowy; pedagog. Jeden z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych polskich aktorów. Urodził się 18 kwietnia 1947 roku w Krakowie.

"Zwykle opowiada się dowcipy na jego temat albo anegdoty z nim związane, ale warto o nim powiedzieć parę słów poważnie" - mówił o aktorze Krzysztof Kieślowski. - "Wydaje mi się dość wyjątkowym w Polsce przypadkiem aktora, który 'sprawdza się' we wszystkich gałęziach sztuki, które uprawia, to znaczy sprawdza się Stuhr i w filmie, i w telewizji, i w teatrze. Z czego to wynika? Myślę, że decydują o tym dwa elementy, o których warto powiedzieć. Pierwszy stanowi technika, wspaniała technika, opanowana do perfekcji we wszystkich właściwie szczegółach. Druga rzecz, niemniej istotna, przydatna zwłaszcza dla kina, to jego znajomość rzeczywistości. A ponad tymi dwiema umiejętnościami góruje inteligencja. (...) On rozumie po prostu wiele z tego, co się dzieje dookoła" (wypowiedź w programie telewizyjnym "Twarze teatru: Jerzy Stuhr", za: Krzysztof Miklaszewski, "Twarze teatru. Jerzy Stuhr", KAW 1981).

Jerzy Stuhr ukończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim (1970) i Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie (1972). Podczas studiów związany był z krakowskim Teatrem STU, po dyplomie został zaangażowany do Starego Teatru w Krakowie. Jednym z pierwszych przedstawień, w których zagrał były Dziady Adama Mickiewicza w reżyserii Konrada Swinarskiego (1973). Stuhr przyznawał, że spotkanie z tym reżyserem na początku teatralnej pracy było dla niego bardzo ważne.

"(...) pozostała we mnie pewna, nazwijmy to, metoda: że tym bardziej moje aktorstwo będzie wartościowe, im więcej mnie będzie kosztować. Konrad wszczepił we mnie tę definicję zawodowej działalności: im intymniej mówię, tym bardziej zmuszam się do wyspowiadania, tym jest to wartościowsze" (za: Joanna Walaszek, "Konrad Swinarski i jego krakowskie inscenizacje", Warszawa 1991).

W Dziadach Stuhr wcielił się w postać Belzebuba - będącego doskonałą przeciwwagą dla Konrada. Belzebub

"Zaznacza trwającą w dramacie historycznym obecność dramatu metafizycznego" - pisała Joanna Walaszek. - "Belzebub przechodzi do dramatu historycznego nie po to, by wyznaczać sfery dobra i zła, ale żeby judzić, prowokować, siać zwątpienie" ("Konrad Swinarski i jego krakowskie inscenizacje", Warszawa 1991).

I tak też, bardzo cieleśnie, jednoczył się z Konradem-Trelą Stuhr-Belzebub, kiedy w scenie poprzedzającej egzorcyzmy, aktor rzucał się na Konrada, oplatając i jakby wsysając jego ciało.

W latach 70. Stuhr stworzył znakomite kreacje w polskim kinie. W Wodzireju Feliksa Falka zagrał Lutka Danielaka (1977) - parweniusza i przebojowego dorobkiewicza, który bezwzględnie, ale i z pewnym urokiem, dąży do osiągnięcia życiowego sukcesu, dla kariery jest w stanie poświęcić wszystko.

"Danielak jest wszystkim - lwem i wilkiem, tchórzem i napastnikiem" - pisał Ryszard Koniczek. - "Każda nowa sytuacja automatycznie wydobywa z niego reakcje, które są skuteczne. Czy wyobraźnia społeczna nie podziwia tej właśnie dyspozycji, nazywając ją 'siłą przebicia'? Szczerość i autentyczność wszystkich reakcji bohatera stanowi dodatkową nieskalkulowaną, niewymyśloną barwę ochronną tej postaci. Siła przebicia - jest pojęciem technicznym, czy socjotechnicznym. Falk swoim filmem nadaje temu pojęciu wymiar moralny, a zarazem i społeczny" ("Kino" 1978, nr 7).

Wcześnie Stuhr zaczął współpracować z Krzysztofem Kieślowskim. Zagrał w Bliznie (1976) i w Spokoju - filmie nakręconym w 1976 roku i na cztery lata zatrzymanym przez cenzurę. Wcielił się tutaj w postać robotnika Antoniego Gralaka, który po wyjściu z więzienia próbuje na nowo ułożyć sobie życie, szuka swojego "małego szczęścia". W 1979 roku w Amatorze Stuhr rewelacyjnie zagrał zaopatrzeniowca Filipa Mosza - człowieka, w którym rodzi się i dojrzewa potrzeba sztuki. Mosz, pracownik zakładu przemysłowego w podkrakowskim miasteczku kupuje kamerę. Na taśmie filmowej utrwala życie rodziny, a potem także zakładu. Zaczyna odnosić sukcesy, także za cenę uległości i kompromisu - poddaje się woli dyrektora, który nakazuje mu wycinać niektóre sceny. Stuhr bardzo autentycznie pokazał metamorfozę swojego bohatera, który z zahukanego pracownika staje się świadomym twórcą i jest w stanie bronić twórczej wolności, ale równocześnie potrafi też, w imię odpowiedzialności za drugiego człowieka, zaniechać własnych aspiracji. Ciekawą rolą Stuhra w tamtym okresie była postać Ejmonta - nauczyciela historii w prowincjonalnym liceum z Szansy Feliksa Falka (1979). Po postaciach dwuznacznych moralnie - asystenta dyrektora Bednarza z Blizny, recenzenta Głosowicza z Aktorów prowincjonalnych Agnieszki Holland (1978) i adwokata Porębowicza z Bez znieczulenia Andrzeja Wajdy (1978) Stuhr w filmie Falka zagrał postać szlachetną, humanistę - człowieka nieustępliwego, który potrafi samotnie walczyć w imię swoich ideałów. W latach 70. Stuhr wyrósł na aktora kina moralnego niepokoju, w którym ówczesne pokolenie odnajdywało swój portret. W 1980 roku Wiktor Woroszylski pisał, że istnieje:

"(...) aktorstwo ról i wcieleń wzajemnie ze sobą związanych, które nakładają się na siebie i tworzą nie tylko biografię artysty, lecz znak, obraz czegoś poza nim, jakiegoś losu, jakiejś współczesnej aktorowi kondycji" ("Więź" 1980, nr 1).

W tym właśnie nurcie autor umieszczał Stuhra, sam aktor przyznawał:

"(...) jeszcze trzy, cztery lata temu spokojnie pracowałem w teatrze, chodziłem tymi ulicami, wspinałem się po tych różnych szczebelkach. I naraz przyszedł film. I z dnia na dzień, w postępie geometrycznym, zmienił się wokół mnie świat. Usłyszałem o sobie, że reprezentuję jakieś pokolenie, zobaczyłem siebie, że jestem" ("Kino" 1980, nr 2).

Na początku aktorskiej kariery przyszło Stuhrowi zmierzyć się z bardzo trudnym zadaniem. Dwóch reżyserów, z którymi później aktor będzie jeszcze wiele razy współpracował - Andrzej Wajda i Jerzy Jarocki, powierzyło mu zastępstwa głównych ról w wybitnych inscenizacjach. U Wajdy, zastępując Wojciecha Pszoniaka, Stuhr zagrał Piotra Wierchowieńskiego w adaptacji Biesów Fiodora Dostojewskiego (1971). W Matce Witkacego w reżyserii Jarockiego (1972) wcielił się w postać Leona, graną dotychczas przez Marka Walczewskiego. Obie role poprzedników uznane zostały za wybitne aktorskie kreacje, i chociaż nie brakowało głosów, że Stuhr ograniczył się do naśladownictwa, to jednak zwłaszcza w roli Wierchowieńskiego dał tej postaci własną interpretację.

"Stuhr przechodzi całą gamę nastrojów" - pisał Krzysztof Miklaszewski - "od zgrywanej przebiegle nieśmiałości do wybuchu, który wyzwala erupcję wizji" ("Twarze teatru. Jerzy Stuhr", KAW 1981).

Zresztą, po latach, Stuhr jeszcze raz zmierzył się z przełożoną na scenę prozą Dostojewskiego w postaci Porfirego Pietrowicza ze Zbrodni i kary w inscenizacji Andrzeja Wajdy (1984). Razem z Jerzym Radziwiłowiczem-Raskolnikowem stworzyli doskonały duet aktorski.

"U Wajdy są dwa potwory na scenie, każdy inny i każdy równie odpychający (...)" - pisał Janusz Majcherek. - "Porfiry Jerzego Stuhra jest artystą w swoim zawodzie. Gra, to pewne. Stuhr gra, że gra, od samego początku wie wszystko, pasjonuje go rozgrywka. (...) Rola Stuhra jest chwilami przerysowana, nigdy jednak nie zbliża się do karykatury. To byłoby za łatwe. Jeśli Porfiry momentami bywa pajacem, to z wyrachowania. Na jednym piętrze gra, na drugim sam siebie obserwuje. Potworność polega na tym, że robi to wszystko z zamiłowania, kocha swoją ofiarę miłością oprawcy i postępują z nią wedle zasady 'milsza mi droga niż przybycie' " ("Teatr" 1985, nr 1).

Kreację Porfirego poprzedziły inne role w teatrze Wajdy i Jarockiego. Stuhr zagrał Wysockiego w Nocy listopadowej Stanisława Wyspiańskiego (1974) oraz AA w Emigrantach Sławomira Mrożka (1976) - spektaklach Wajdy.

" 'Emigranci' to sztuka na dwie role. Wajda obsadza je aktorami o kontrastowych warunkach" - pisał Bronisław Mamoń. - "Jerzy Stuhr (AA) jest drobny, szczupły, nerwowy. Jerzy Bińczycki (XX) - wysoki, barczysty, trochę przyciężki. AA z wyglądu typowy inteligent z wszystkimi jego wadami - fizycznym niedołęstwem i wewnętrzną nadwrażliwością. XX - sama siła, żywioł i dzikość natury. (...) W tym aktorskim koncercie na dwie osoby a jeden instrument są fragmenty grane forte i piano, vivace i moderato, w tonacji przeważnie smutnej. Obaj wykonawcy są świetni w momentach nacierania na siebie, walki na słowa i na siekierę. AA - histeryczny i ironiczny przez nadmiar świadomości, XX - groźny jakąś pierwotną siłą, która kiedy wybucha niszczy wszystko" ("Tygodnik Powszechny" 30 maja 1976).

Stuhr znalazł się także w obsadzie nie zrealizowanego, bo przerwanego tragiczną śmiercią reżysera, Hamleta w reżyserii Swinarskiego. Miał zagrać Horacego. W 1981 roku w Starym Teatrze, z kolei Wajda, zmierzył się z dziełem Stradfordczyka, powierzając Stuhrowi rolę tytułową, najpierw w Hamlecie (Sceny i monologi), a później w pełnej scenicznej wersji dramatu - Tragicznej historii Hamleta (1981). Stuhr zagrał Hamleta wydobywając dowcip i ironię swojego bohatera, a także podkreślając jego aktorskie i reżyserskie zacięcie.

"Symulacja obłędu (...)" - zauważał Krzysztof Miklaszewski - "staje się w wykonaniu Stuhra zabawą przewrotną i okrutną. Przewrotną wobec siebie, okrutną wobec otoczenia" ("Twarze teatru. Jerzy Stuhr", KAW 1981).

W 1977 roku Stuhr, tym razem na deskach Starego Teatru, ponownie spotkał się z Krzysztofem Kieślowskim, który zrealizował tutaj Życiorys według własnego scenariusza. W przedstawieniu reżyser zaprezentował kronikę powojennej historii Polski ukazaną poprzez losy głównego bohatera - Gralaka przedstawiającego swój życiorys przed Komisją Kontroli Partyjnej. Stuhr zagrał u boku Jerzego Treli (Gralaka), nowego sekretarza KZ.

"Wartość aktorskich ról tego skromnego przedstawienia" - pisała Elżbieta Morawiec - "zawiera się nie w wielkich syntezach, ale w analizie psychologicznej postaci" ("Życie Literackie" 8 stycznia 1978).

Stuhr świetnie sprawdzał się również w rolach drugoplanowych i epizodach - jako Jasza w Wiśniowym sadzie Antoniego Czechowa w reżyserii Jarockiego (1975) i Fikalski w Z biegiem lat, z biegiem dni… wg scenariusza Joanny Olczak-Ronikier w reżyserii Wajdy i Anny Polony (1978).

Oprócz Jaszy z Wiśniowego sadu Stuhr ma w swoim dorobku także inne role w dramatach Antoniego Czechowa - Mikołaja w Płatonowie w reżyserii Bogdana Hussakowskiego (Teatr Telewizji, 1976) i Trigorina w 10 portretach z czajką w tle wg Czajki w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego (1979).

"Każdego z tych bohaterów, najpełniej zaś Trigorina, obdarzył Stuhr świadomością niepełnej realizacji swego życiowego ideału" - pisał Krzysztof Miklaszewski. - "A zdawać by się mogło, że wystarczy wyciągnąć rękę, aby wszystko jeszcze zmienić. Ale wtedy okazuje się, że żaden z bohaterów nie żyje w próżni, a jest uwikłany w cudze życie, którego albo w pełni nie rozumie, albo po prostu nie akceptuje" ("Twarze teatru. Jerzy Stuhr", KAW 1981).

Aktor sprawdził się także w roli Horodniczego w kontrowersyjnym Rewizorze Mikołaja Gogola w reżyserii Jerzego Jarockiego (1980).

"Rola Stuhra fascynuje, bo aktor ten potrafił wprząc w konstrukcję roli i świat maleńkich codziennych świństewek, którymi wykańczał swoich przeciwników jako Danielak z 'Wodzireja' i dialektykę akceptacji metafizyki zła jako motoru postępowania, jaką obdarzył postać Piotra Wierchowieńskiego z 'Biesów' " - pisał Miklaszewski ("Teatr" 1981, nr 5).

Aktorstwo Stuhra, w pełni objawione m.in. w roli Porfirego, łączy w sobie z jednej strony, doskonałość rzemiosła i świadomość scenicznego bycia, z drugiej natomiast, próby psychologicznego "rozgryzania" postaci i logicznego budowania roli. Aktor obdarzony jest ponadto celnym zmysłem obserwacji, często gra z ironicznym podtekstem, emocjonalnie i "racjonalnie" zarazem.

"(...) nie chcę i nie mogę oderwać się od ziemi" - deklarował Stuhr. - "Czerpię jedynie z tego, co mogę logicznie umotywować. Interesuje mnie psychologia. A jeśli czasem złoży się z tego jakieś uogólnienie, to tylko dlatego, że staram się zebrać tyle tych drobnych faktów, które mnie otaczają i wtłoczyć je w rolę, że nagle staje się ona symbolem jakiejś sprawy" (w: "Twarze teatru. Jerzy Stuhr", KAW 1981).

Aktor stworzył także szereg ról w Teatrze Telewizji. Był m.in. Adolfem w Wierzycielach Augusta Strindberga (1974, reż. Bogdan Hussakowski), Prokuratorem w spektaklu Wszyscy mówią prawdę France'a Noyesa Harta (1976, reż. Irena Wollen), Fedyckim w Ich czworo (1977, reż. Tomasz Zygadło) i Witusiem w Skizie (1977, reż. Olga Lipińska) Gabrieli Zapolskiej, Parobkiem B. w Zabawie (1990, reż. Irena Wollen) i Edkiem w Tangu (1992, reż. Piotr Szulkin) Sławomira Mrożka, a także Modestowiczem w Demokracji Josifa Brodskiego (1991, reż. Feliks Falk) i Illem w Wizycie starszej pani Friedricha Dürrenmatta (2002, reż. Waldemar Krzystek). W spektaklach reżyserowanych przez Krystynę Jandę zagrał Wygodnickiego w Klubie kawalerów Michała Bałuckiego (2000) i Radosta w Ślubach panieńskich Aleksandra Fredry (2003). Wcielił się w postać tytułowego Lorenzaccia z dramatu Alfreda de Musseta (1978, reż. Laco Adamik i Agnieszka Holland) i Volpona z gorzkiej komedii Volpone albo lis Bena Johnsona (2006, reż. Grzegorz Warchoł). W Teatrze Telewizji także reżyserował. Wystawił tutaj m.in. czarną komedię Herberta Bergera Nie strój zdobi nieboszczyka z własną rolą Listonosza (2001), Ożenek Mikołaja Gogola, w którym zagrał Koczkariewa (2001), Oświadczenie wg tekstów Sławomira Mrożka i Janusza Andermana z własną rolą Komisarza (2002) i Molierowską Szkołę żon, w której wykreował rolę Arnolfa (2008).

W latach 80. w filmie Stuhr zagrał Maksa w świetnej komedii Juliusza Machulskiego Seksmisja (1983), później jeszcze w Kingsajzie (1987) i Deja vu (1989) tego samego reżysera. Ważnymi kreacjami były również: rola w O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji Piotra Szulkina (1984) i tytułowa postać w Obywatelu Piszczyku Andrzeja Kotkowskiego (1988). Natomiast w teatrze od początku lat 80. Stuhr współpracował z teatrami włoskimi. W 1982 roku otrzymał nagrodę Krytyki Włoskiej, a w 1998 roku prestiżową nagrodę Narodowego Syndykatu Włoskich Dziennikarzy Filmowych - Nastro d'Argento dla najlepszego twórcy europejskiego.

W 1985 roku Stuhr zadebiutował jako reżyser Kontrabasistą Patricka Süskinda, sam też zagrał w przedstawieniu rolę tytułową. Spektakl okazał się teatralnym hitem, chociaż nie brakowało głosów, że Stuhr nadużył swojego komediowego temperamentu, przeszarżował z tanimi grepsami. Jednak, jak pisał Andrzej Wanat:

"Stuhr grając na kontrabasie, gra kontrabasistę świetnie. Ze staraniem, fizycznym wysiłkiem, niechęcią, znużeniem wynikającym z prostactwa basowego akompaniamentu, a potem - kiedy gra już solową partię - z oddaniem i dumą. I to jest wspaniałe. Jerzy Stuhr, zanim powiedział jedno słowo, powiedział wszystko o swoim kontrabasiście. Potem już mogło być tylko poprawnie" ("Teatr" 1986, nr 1).

W 1991 roku Stuhr przestał na stałe współpracować ze Starym Teatrem w Krakowie. Wcześniej wyreżyserował jeszcze tutaj sztukę Janusza Głowackiego Fortynbras się upił. Natomiast w 2001 roku na deskach krakowskiego teatru wystawił Wielebnych Sławomira Mrożka. Od lat 90. wiele reżyserował, przede wszystkim w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie. Na tej scenie powstały: Iwona, księżniczka Burgunda Witolda Gombrowicza (1990) i Mieszczanin szlachcicem Moliera (1993) - przedstawienia, w których reżyser skupił się przede wszystkim na sprawnym poprowadzeniu aktorów, oraz inscenizacje Szekspira - Poskromienie złośnicy (1991), Macbeth (1995), Wesołe kumoszki z Windsoru (1998). O pomyśle Stuhra na interpretację Szekspira pisał Łukasz Drewniak:

"(...) sposób jego reżyserskiej lektury można nazwać 'naiwnym', polega bowiem na odmowie narzucenia widowisku a priori filozoficzno-estetycznych uogólnień. Szekspir nie służy mu do myślenia o świecie, reżyser nie pyta też z jego pomocą, czym jest teatr. Interesuje go raczej kwestia zachowania stylu, teatralny pragmatyzm. Unika metafor, tez i dygresji nie służących scenicznemu efektowi i nie podporządkowanych swobodzie wykonawcy".

Ale równocześnie autor dodawał, analizując Wesołe kumoszki z Windsoru, że Stuhr:

"(...) próbuje odnaleźć zagubiony w nowoczesnych eksperymentach ślad tradycyjnego inscenizowania Szekspira. Nie rozstrzyga, czy była to dobra czy zła tradycja, po prostu sprawdza jej żywotność. W efekcie udał mu się spektakl, którego zamierzony anachronizm staje się wręcz niepodważalnym walorem" ("Tygodnik Powszechny" 1998, nr 44).

W latach 90. Stuhr mocno poświęcił się także pracy pedagogicznej. W latach 1990-1996 był rektorem w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, ponownie na to stanowisko został wybrany w 2002 roku. Funkcję sprawował przez kolejnych sześć lat. W latach 1991-1993 zasiadał w radzie ds. kultury przy prezydencie Rzeczpospolitej. W 1992 roku ukazała się jego autobiograficzna książka Sercowa choroba. W 1994 roku uzyskał tytuł profesora w dziedzinie sztuk teatralnych.

Ostatnie prace reżyserskie Stuhra na scenie dramatycznej to m.in. przedstawienia z krakowskiej szkoły teatralnej - Kubuś i jego pan Milana Kundery (2002) i 2+2 Edwarda Anthony'ego Whiteheada (2003), a także Ryszard III Williama Szekspira wystawiony w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie z własną rolą tytułową (2005).

Ostatnia dekada to przede wszystkim filmowe prace reżyserskie Jerzego Stuhra. Debiut kinowy - Spis cudzołożnic (1994) zrealizowany został na podstawie powieści Jerzego Pilcha. Film próbuje zdiagnozować dzisiejszą świadomość polskiego inteligenta w konfrontacji ze spojrzeniem osoby z zewnątrz. Głównym bohaterem jest, grany przez Stuhra, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, który przyjmuje i oprowadza po Krakowie swojego szwedzkiego gościa. Porozumienie między nimi spełza jednak na niczym. Niemożliwe staje się przełożenie polskiego doświadczenia narodowego na język zrozumiały dla Szweda wyrosłego i wychowanego w innej wierze i kulturze. Janusz Wróblewski pisał o filmie:

"Odnajdziemy w nim wszystkie elementy świadczące o świeżości spojrzenia i odwadze mówienia rzeczy poważnych (to prawda, że nierzadko banalnych). Za to bez patosu, z dystansem" ("Życie Warszawy" 1995, nr 4).

Stuhr, który wcześniej współpracował z Krzysztofem Kieślowskim, zarówno jako aktor w jego filmach, jak i współtwórca dialogów do Spokoju i Amatora (Stuhr pisał także dialogi m.in. do Wodzireja i Szansy Feliksa Falka, był autorem scenariusza i dialogów do Seansu Sławomira Idziaka), mówił o swoim pierwszym filmie:

"Nigdy nie dano mi szansy zagrania inteligenta, którym się czułem. Chciałem opowiedzieć, może po raz ostatni w moim filmowym życiu, o bohaterze swojego pokolenia, przekazać to wszystko, czym się zaraziłem w filmach Kieślowskiego w latach 70. i co potem, z różnymi odcieniami, od ostro komediowego do dramatycznego, próbowałem przedstawić" ("Życie Warszawy" 1995, nr 4).

Kolejny film Stuhra, Historie miłosne (1997), dedykowany był właśnie Krzysztofowi Kieślowskiemu. Opowieść utrzymana została w ramach współczesnego moralitetu. Stuhr odgrywał kolejno cztery wersje emocjonalnego, uczuciowego życia bohatera w sile wieku, który w pustym Kafkowskim pokoju stawał przed anonimowym Ankieterem, by zdać relację ze zdolności do ukazywania uczuć, zdolności do kochania.

"Każdy z czterech bohaterów przeżywa własne przypadki uczuciowe, ale nie są to cztery różne filmy w jednym" - notował Zdzisław Pietrasik. - "Wątki prowadzone są bowiem równolegle, tak jakby były to różne warianty tego samego losu. Ten ryzykowny zabieg udaje się dzięki zegarmistrzowskiej wręcz precyzji montażu. Walorem filmu jest również aktorstwo (...)" ("Polityka" 1997, nr 36).

Stuhr o wiele ostrzej zaatakował inteligenta, który w tym wypadku odniósł życiowy sukces, w kolejnym obrazie - Tygodniu z życia mężczyzny (1999). To

"(...) świadectwo przemian mentalności polskich elit" - pisał Janusz Wróblewski. - "Tak jak Lutek Danielak, czyli Wodzirej z filmu Feliksa Falka stał się symbolem moralnej degrengolady epoki 'małej stabilizacji i małej konsumpcji', tak teraz Adam Borowski, bohater 'Tygodnia z życia mężczyzny', ma być zwierciadłem, w którym widać ciemne strony duszy prominentnych osób z pierwszych stron gazet" ("Polityka" 1999, nr 37).

Stuhr konsekwentnie tworzy swoje kino, kino spójne stylistycznie i, na swój sposób, buntownicze, bo mające za nic współczesne mody. Tak jest i w przypadku Dużego zwierzęcia (2000). Scenariusz filmu oparty został na opowiadaniu Kazimierza Orłosia, które jeszcze przed kinowym debiutem opracował Krzysztof Kieślowski. W Dużym zwierzęciu w niespiesznym tempie i w czarno-białych kolorach Stuhr ciepło mówi o tolerancji, wyrzeczeniu i "małym" bohaterstwie.

"Oglądamy oto historię skromnego urzędnika bankowego, który zaprzyjaźnił się z wielbłądem zabłąkanym z wędrownego cyrku do jego ogrodu. Okazało się jednak, że sprostanie tej przyjaźni wymaga od niego uporu i konsekwencji: trzeba nie tylko wyprowadzać wielbłąda na spacer (...) trzeba jeszcze umieć wytrzymać - to na przykład, że cała zbiorowość w takich wypadkach od człowieka się odwraca" - pisał Tadeusz Lubelski i dodawał: "(...) w czasie seansu, Stuhr-aktor wymusił na mnie emocję prawdziwie karkołomną: przez kilkadziesiąt minut miałem ochotę mieć wielbłąda" ("Kino" 2000, nr 7/8).

Kolejnym filmem w reżyserii Jerzego Stuhra była Pogoda na jutro (2003) według scenariusza Stuhra i Mieczysława Herby. To polityczno-obyczajowa satyra, pierwszy tego typu film w dorobku reżysera. Tak jak i w innych swoich filmach Stuhr zagrał tu główną rolę, partnerował mu na ekranie jego syn, aktor Maciej Stuhr. Najnowszy obraz reżysera to Korowód (2007), opowieść o splatających się historiach ludzi, m.in. sprytnego studenta, jego dziewczyny i byłego tajnego współpracownika bezpieki.

"Jerzy Stuhr, nigdy niestroniący od problematyki moralnej, w tej części 'Korowodu' dobrze rozłożył psychologiczne akcenty" - pisała Anita Piotrowska. - "Ucieczka od życia w wykonaniu dawnego TW dokonuje się pod wpływem wyrzutów sumienia, ale też i ze strachu. Bohater zdaje się być zaszczuty przez samego siebie. Samoświadomość staje się dlań najsroższym trybunałem. Pierwszy polski film fabularny, który tak otwarcie odnosi się do problemu lustracji, prezentuje wyjątkowo rozsądne stanowisko. Na forum publicznym nie ma miejsca dla ludzi, którzy dla osobistych korzyści dali się złamać bezpiece. Ale my, zamiast pochopnie osądzać, przyjrzyjmy się im z bliska. Może najgorsze piekło przeżywają, stając rano przed lustrem" ("Tygodnik Powszechny").

Od 1998 roku Jerzy Stuhr jest członkiem Europejskiej Akademii Filmowej.

Filmografia:

  • Spis cudzołożnic, 1994. Scenariusz i reżyseria: Jerzy Stuhr; dialogi: Jerzy Pilch, Jerzy Stuhr; zdjęcia: Witold Adamek. Pewnego dnia polonista Gustaw (Jerzy Stuhr), który pracuje naukowo na Uniwersytecie Jagiellońskim, ma oprowadzić po Krakowie gościa Instytutu - szwedzkiego humanistę. Gustaw próbuje prowadzić z gościem intelektualny dyskurs, przekazać swoje pokoleniowe doświadczenia, jednak obaj rozmówcy mogą się jedynie wymienić swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi osobistego, uczuciowego, niespełnienia. Szweda nie interesują zabytki Krakowa, lecz dziewczyny. Gustaw próbuje więc zadowolić gościa, w starym notatniku szuka adresów niegdyś znanych kobiet. Wkrótce okazuje się, że nie są to już te same dziewczyny, że czas zrobił swoje.
     
  • Historie miłosne, 1997. Scenariusz i reżyseria: Jerzy Stuhr; zdjęcia: Paweł Edelman. Film o strukturze moralitetu, w którym przedstawione są cztery warianty losów mężczyzny po 50 zdającego przed tajemniczym Ankieterem rachunek ze swojego uczuciowego życia. Jerzy Stuhr wciela się kolejno w postaci - doktora z polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, prowincjonalnego księdza, pułkownika wojska polskiego i "szemranego" biznesmena-kryminalisty. Wątki poszczególnych postaci splata motyw miłości, która nagle pojawia się w życiu dorosłych, już doświadczonych życiowo mężczyzn. W doktorze zakochuje się studentka, pułkownik spotyka się z Rosjanką, dawną miłością poznaną podczas olimpiady w Moskwie. Podczas prowadzonej spowiedzi ksiądz poznaje swoją córkę. Biznesmen jest wierny swojej narzeczonej Kryśce, która przysporzyła mu wielu kłopotów. Kafkowski Ankieter rozlicza bohaterów. Doktor i pułkownik nie poszli za głosem serca, odrzucili miłość. Natomiast ksiądz i biznesmen wypadli o wiele lepiej - ksiądz zrezygnował z kapłaństwa i zapragnął poświęcić się ojcostwu, a biznesmen deklaruje, że będzie czekał na niewierną narzeczoną odsiadującą wyrok. Film kończy scena, w której następna osoba czeka już w kolejce do Ankietera.
     
  • Tydzień z życia mężczyzny, 1999. Scenariusz i reżyseria: Jerzy Stuhr; zdjęcia: Edward Kłosiński. Filmowa przypowieść o losie polskiego, dobrze ustawionego, inteligenta, wziętego prokuratora Adama Borowskiego (Jerzy Stuhr), którego namiętnością jest śpiew. Oglądamy kolejnych siedem dni z życia bohatera, jego wzloty i upadki. Egzystuje u boku żony i kochanki, którą później porzuca, ale nie z porywu serca, lecz dlatego, że nie starcza mu już pieniędzy. Chociaż deklaruje, że się nawrócił i nie chce już dalej krzywdzić żony. Sporą sumę pieniędzy przeznacza na cele charytatywne, lecz robi to z powodu odpisu podatkowego. Jego antykomunizm ma podłoże bardziej osobiste niż ideologiczne. Często głoszone przez niego prawdy i moralne oceny nie idą w parze z własnym postępowaniem. W końcu udaje mu się przezwyciężyć słabość i egoizm. Borowski odstępuje od pomysłu kupna domu, by pieniądze przeznaczyć na leczenie chorej matki. Ironicznym mottem filmu stają się słowa śpiewanej przez chór, w którym występuje Borowski, pieśni: "Jak doskonałym tworem jest człowiek!", a pochodzące z Szekspirowskiego Hamleta.
     
  • Duże zwierzę, 2000. Scenariusz: Krzysztof Kieślowski; reżyseria: Jerzy Stuhr; zdjęcia: Paweł Edelman. Pan Sawicki (Jerzy Stuhr), szanowany urzędnik banku, mieszkaniec prowincjonalnego miasteczka pojawia się pewnego dnia na ulicy z wielbłądem. Wzbudza sensację. Wkrótce okazuje się, że przyjaźń z dużym zwierzęciem będzie wymagała od Sawickiego wielu wyrzeczeń. Sawicki przestaje być akceptowany przez społeczność miasteczka, która zaczyna bezinteresownie gnębić właściciela na przykład administracyjnymi nakazami, albo, tak jak miejscowy fotograf, próbuje zwierzaka wykorzystać i zarobić na nim. Sawicki i jego żona zostają odrzuceni i osamotnieni, ale coraz bardziej kochają wielbłąda i nie rezygnują z tej miłości.
     
  • Pogoda na jutro, 2003. Scenariusz: Jerzy Stuhr i Mieczysław Herba; dialogi: Jerzy Stuhr; zdjęcia: Edward Kłosiński. Józef Kozioł (Jerzy Stuhr), w latach 80. nauczyciel wf, działacz "Solidarności" i kierowca karetki, przez lata mieszkał za klasztornymi murami. Schronił się tam po wypadku samochodowym, który spowodował pijany kacyk partyjny. Po latach Kozioł wychodzi z klasztoru, wraca do rodziny i trafia w sam środek politycznej rzeczywistości III RP. Zaczyna się galopada niedorzecznych zdarzeń, kłopotów z dziećmi, z którymi nie może się porozumieć, afer z żoną i jej konkubentem. Kozioł znów siada za kółko, aby tym razem wozić cynicznego polityka, kandydata na posła.
     
  • Korowód, 2007. Scenariusz: Jerzy Stuhr; zdjęcia: Bartosz Prokopowicz. Opowieść, na którą składają się historie kilku osób, m.in. studenta Bartka (Kamil Maćkowiak), lawiranta i krętacza, jego dziewczyny Kasi, znajomej Uli oraz profesora Zdzisława Dąbrowskiego (Jan Frycz), jego żony Ireny i ich córki Maryni. Film podejmuje tematy ludzkiego postępowania i sumienia, nieprzewidywalnych zbiegów okoliczności, które ciążą nad naszym życiem, a także temat prawdy, która może to życie zrujnować. Obok perypetii studenta lekko idącego przez życie pojawi się historia pewnego wyboru (który zaowocował podpisaniem zgody na współpracę ze służbą bezpieczeństwa) i jego konsekwencji.

Ważniejsze odznaczenia i nagrody:

  • 1978 - Nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych za rolę Lutka Danielaka w filmie Feliksa Falka Wodzirej; Nagroda za rolę Sekretarza w Życiorysie Krzysztofa Kieślowskiego w reżyserii autora ze Starego Teatru w Krakowie na 19. Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu;
  • 1979 - Nagroda za pierwszoplanową rolę męską - Zbyszka Ejmonta, nauczyciela historii w filmie Feliksa Falka Szansa; Złoty Hugon za rolę w filmie Wodzirej Feliksa Falka na 15. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Chicago; Brązowy Lew za role: Filipa Mosza w Amatorze Krzysztofa Kieślowskiego i Zbyszka Ejmonta w Szansie Feliksa Falka na 6. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku; Jantar '79 za rolę w filmie Amator Krzysztofa Kieślowskiego na 7. Festiwalu "Młodzi i Film" w Koszalinie; Nagroda za rolę AA w Emigrantach Sławomira Mrożka w reżyserii Andrzeja Wajdy ze Starego Teatru w Krakowie na 19. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych; Nagroda zespołowa Złoty Szczupak za rolę Tomka Partyki w filmie Seans Sławomira Idziaka na 2. Festiwalu Twórczości Telewizyjnej w Olsztynie;
  • 1980 - Złote Grono za rolę w filmie Wodzirej na 12. Lubuskim Lecie Filmowym w Łagowie;
  • 1982 - Nagroda krytyki włoskiej za sezon 1981/82, za pracę aktora zagranicznego we Włoszech, za wspaniałe opanowanie języka włoskiego i jakość interpretacji; Dyplom honorowy przyznany w wyniku plebiscytu tygodnika "Przekrój" na najpopularniejszych aktorów krakowskich w latach 1946-81;
  • 1989 - Dyplom Ministra Spraw Zagranicznych za upowszechnianie kultury polskiej za granicą w roku 1988; Nagroda za rolę męską - Jana Piszczyka w filmie Obywatel Piszczyk Andrzeja Kotkowskiego na 32. Międzynarodowym Festiwalu Filmu Autorskiego w San Remo; Nagroda Miasta Krakowa;
  • 1994 - Nagroda Specjalna jury za film Spis cudzołożnic oraz nagroda za dialogi do tego filmu (wspólnie z Jerzym Pilchem) na 19. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni;
  • 1995 - Nagroda publiczności za rolę Pana Jourdain w Mieszczaninie szlachcicem Moliera we własnej reżyserii z Teatru Ludowego w Nowej Hucie na 1. Festiwalu Sztuk Przyjemnych w Łodzi; Nagroda Miasta Krakowa za debiut reżyserski - film Spis cudzołożnic;
  • 1996 - Złota Maska - w plebiscycie "Gazety Krakowskiej" i Radia Kraków na najpopularniejszych aktorów krakowskich;
  • 1997 - Złote Lwy, Nagroda Kin Studyjnych oraz Nagroda Festiwalu w Toronto dla najwybitniejszej indywidualności 22. Festiwalu dla Jerzego Stuhra i filmu Historie miłosne na 22. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni; Nagroda FIPRESCI dla filmu Historie miłosne oraz nagroda jury katolickiego na 54. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji; Srebrne Grono dla filmu Historie miłosne oraz Nagroda Prasy Filmowej na 27. Lubuskim Lecie Filmowym w Łagowie;
  • 1998 - Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski; Nagroda Narodowego Syndykatu Włoskich Dziennikarzy Filmowych Nastro d'Argento - dla najlepszego twórcy europejskiego; Laureat plebiscytu "Gazety Krakowskiej" - Człowiek Roku 1998 - za znakomite kreacje aktorskie, za zmuszające do myślenia filmy autorskie, którymi promuje polską kulturę w świecie; Bałtycka Perła za główne role w filmie Historie miłosne na 5. Międzynarodowym Festiwalu Aktorów Filmowych w Jurmale; Srebrny Delfin dla filmu Historie miłosne i Srebrny Delfin dla Jerzego Stuhra, najlepszego aktora festiwalu na 12. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Setubal w Portugalii; II nagroda dla spektaklu Wesołe kumoszki z Windsoru z Teatru Ludowego w Nowej Hucie na 3. Ogólnopolskim Konkursie na Inscenizację Dzieł Dramatycznych Szekspira; Nagroda główna dla filmu Historie miłosne na 3. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Newport Beach, w Kalifornii; Srebrna Taśma - nagroda Stowarzyszenia Włoskiej Krytyki Filmowej dla Historii miłosnych - najlepszego filmu zagranicznego pokazywanego we Włoszech; Nagroda Główna Złota Statuetka Leliwity dla filmu Historie miłosne oraz nagroda jury młodzieżowego za "oryginalne wykonanie" w filmie Kiler Juliusza Machulskiego przeboju grupy Varius Manx "Orła cień" na 12. Festiwalu Filmów w Tarnowie; Złota Taśma - nagroda Koła Piśmiennictwa Filmowego Stowarzyszenia Filmowców Polskich dla filmu Historie miłosne; Statuetka "Jańcia Wodnika" za role w autorskim filmie Historie miłosne na Prowincjonaliach '98 w Słupcy; Paszport tygodnika "Polityka" za film Historie miłosne, który będąc obroną zagrożonej formuły kina artystycznego, trafił do szerokiej publiczności, nie tylko w Polsce;
  • 1999 - Nagroda jury Stowarzyszenia Krytyków Katolickich dla filmu Tydzień z życia mężczyzny na Międzynarodowym Festiwalu Filmów w Wenecji; Nagroda Specjalna Jury oraz Nagroda Stowarzyszenia Filmowców Polskich za film Tydzień z życia mężczyzny na 24. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni;
  • 2000 - Nagroda dla najlepszego filmu - Dużego zwierzęcia podczas Lata Filmów w Kazimierzu Dolnym; Nagroda Specjalna i Nagroda Jury Ekumenicznego dla filmu Duże zwierzę na Międzynarodowym Festiwalu Filmów w Karlovych Varach;
  • 2001 - "Złoty Rycerz" - Nagroda Specjalna Jury dla filmu Duże zwierzę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Tambow w Rosji; "Emerging Master" - nagroda dla najciekawszych reżyserów pojawiających się na rynku filmowym na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Seattle; Grand Prix dla filmu Duże zwierzę na 1. Międzynarodowym Festiwalu Europy Środkowej "goEast" w Wiesbaden, w Niemczech;
  • 2002 - Specjalna Złota Kaczka - nagroda czytelników miesięcznika "Film" za dubbing w filmie Shrek;
  • 2003 - Nagroda pozaregulaminowa przyznana przez marszałka województwa pomorskiego za reżyserię i główną rolę - Józefa Kozła w filmie Pogoda na jutro na 27. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni; Bryła Bursztynu, Nagroda dla najbardziej cenionego aktora na Festiwalu Sztuki Aktorskiej w Gdyni;
  • 2004 - Nagroda FIPRESCI dla filmu Pogoda na jutro na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Środkowo- i Wschodnioeuropejskich w Wiesbaden, w Niemczech; Nagroda Publiczności, statuetka Jańcia Wodnika, za najlepszą męską kreację aktorską - za rolę Józefa w filmie Pogoda na jutro na 11. Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Filmowej "Prowincjonalia" we Wrześni; nagroda dla filmu Pogoda na jutro na 5. Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles; nagroda honorowa - Brązowa Ryba - "za pogodne postaci i równie pogodne filmy" oraz nagroda publiczności za film Pogoda na jutro na 2. Festiwalu Filmów Optymistycznych we Wrocławiu; Srebrny Granat - nagroda za film Pogoda na jutro na 8. Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu; Tytuł Aktora Wszech Czasów przyznany przez Wielkopolan w plebiscycie widzów Kino Polska, czytelników "Gazety Poznańskiej" i słuchaczy Radia Merkury; Pierwsza nagroda aktorska za rolę w monodramie Kontrabasista Patricka Suskinda na Festiwalu Komedii "Talia" w Tarnowie; Nagroda publiczności dla filmu Pogoda na jutro na 27. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Denver; Nagroda za najlepszą reżyserię, za reżyserię filmu Pogoda na jutro na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Antwerpii;
  • 2005 - Złoty Medal Gloria Artis - Zasłużony Kulturze; Nagroda główna dla najlepszego filmu fabularnego, za film Pogoda na jutro na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "Złoty Rycerz" w Czelabińsku; Złota Kaczka (przyznawana przez pismo "Film") - nagroda specjalna za dubbing roli Osła w filmie Shrek; Nagroda im. Roberta Bressona "za znaczące i artystycznie dojrzałe świadectwo w wytrwałym poszukiwaniu duchowości w kinie" (nagrodę przyznaje kapituła, m.in. włoskie ministerstwo kultury, prezydent Republiki Włoskiej, Papieska Rada ds. Kultury);
  • 2006 - Wyróżnienie za przedstawienie Ryszard III w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie w Konkursie na Najlepszą Inscenizację Dzieł Dramatycznych Williama Szekspira w sezonie 2005/2006 w Gdańsku; Krakowska Złota Myśl - nagroda dla zasłużonych w dziedzinie kultury i nauki; "Laur Krakowa XXI w." - za szczególne zasługi dla Krakowa; Honorowa Odznaka "Przyjaciel Krakowa" przyznawana za rozsławianie miasta na świecie; Orły 2006 - nagroda Polskiej Akademii Filmowej za najlepszą drugoplanową rolę męską, za rolę Radcy w filmie Persona non grata Krzysztofa Zanussiego; Krakowska Nagroda Allianz 2006 - Kultura, Nauka, Media;
  • 2007 - Doktor Honoris Causa Uniwersytetu Śląskiego; Buława Hetmańska dla przedstawienia Ryszard III z Teatru Ludowego w Krakowie podczas 32. Zamojskiego Lata Teatralnego; Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego; Nagroda Specjalna dla Polskiego Artysty za Całokształt Twórczości Filmowej na 15. Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych "Plus Camerimage" w Łodzi; Złota Kaczka (przyznawana przez pismo "Film") w kategorii "Najlepszy Aktor Ostatniego Półwiecza"; Nagroda za scenariusz filmu Korowód na 32. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni;
  • 2008 - Nagroda Honorowa na Festiwalu Filmów Niezależnych "Opolskie Lamy" w Opolu; Zwycięstwo w plebiscycie pisma "Film" w kategorii "Aktor Komediowy Stulecia"; Tytuł Gentlemana Roku w plebiscycie miesięcznika "Gentleman".


Autor: Michał Bujanowicz, czerwiec 2004.
Aktualizacja: Monika Mokrzycka-Pokora, listopad 2009.
 

Podobne

Film Prześwietlenie

Film

Film dokumentalny w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego z 1974 roku. W tym krótkim filmie reżyser próbuje wniknąć w świat ludzi dotkniętych chorobą płuc...

Film "Gadające głowy"

Film

Film dokumentalny w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego z 1980 roku. Reżyser zadaje swym bohaterom, w wieku od roku do stu lat, proste pytania...

Zobacz także

Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"

Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...

Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"

Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy