ZOBACZ NAS 
2 września 2010

instytucje kultury w Polsce centra kultury muzea galerie filharmonie, opery, inne teatry i grupy teatralne biblioteki, zbiory, archiwa uczelnie artystyczne
Instytucje kultury polskiej na świecie
Instytuty Polskie inne instytucje

Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza
ul. Mokotowska 25
00-560 Warszawa
tel. (+48 22) 44 76 100
www.iam.pl 
o nas  zamów newsletter 
Leon Tarasewicz
języki: polski  / francuski 
autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak
 

"Bez tytułu" 1984
olej na płótnie 130x170 cm
fot. Jacek Gładykowski
Jeden z najbardziej intrygujących malarzy współczesnych. Urodzony w 1957 w Waliłach na Podlasiu. Pełen inwencji, odkrywa coraz to nowe oblicza tak starej i, wydawałoby się, dobrze już rozpoznanej dyscypliny, jaką jest malarstwo.

Studiował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych; dyplom otrzymał w pracowni Tadeusza Dominika w roku 1984. Od roku 1996 w tejże Akademii prowadzi Gościnną Pracownię Malarstwa.

Zwrócił na siebie uwagę tuż po studiach, ponieważ jego obrazy różniły się znacznie od malarstwa "nowej ekspresji" uprawianego przez rówieśników. Już wówczas miał przekonanie, że "obraz [...] powinien zawsze bronić się malarstwem i tylko malarstwem", a nie dodanym sensem, pozaartystycznym kodem. Od chwili debiutu jest wyrazistą postacią życia artystycznego, chociaż za główny punkt na mapie świata uznaje rodzinne białostockie Waliły. Podkreśla białoruskie korzenie, identyfikuje się z zamieszkującą tamte tereny mniejszością białoruską w Polsce. Wielokrotnie wypowiadał się publicznie o sprawach tejże mniejszości. Sprzyja inicjatywom mającym na celu ożywienie białoruskiej kultury. W roku 1999 nie przyjął Nagrody Artystycznej Prezydenta Białegostoku - w proteście wobec prowadzonej przez tamtejsze władze polityki podsycającej, jego zdaniem, spory między ludnością białoruską i polską.

Przygotowania do wystawy w Galerii Foksal, 1985
gwasz na ścianie, fot. Tadeusz Rolke

Waliły są dla Tarasewicza stałym punktem odniesienia. Podtrzymuje emocjonalną więź z tym, co stanowi o charakterze stron rodzinnych - naturą. Przygląda się jej pokornie, rejestrując albo rytmy, albo zestawienia barw. Tak mówi o tym ostatnim doświadczeniu, od wielu lat kluczowym dla jego sztuki:
"[...] często obserwuję w przyrodzie niezwykłe zestawienia barw. [...] Chciałbym na przykład zestawić zieleń z błękitem w taki sposób, aby to w którymś momencie stało się prawie świecące. [...] Czasami uzyskanie takiego świecącego zderzenia kolorów jest możliwe poprzez przełamanie - a więc przekształcenie naturalizmu zaobserwowanego zjawiska. [...] Ale jak to zrobić, jeszcze tego nie wiem".
Krótkotrwałym epizodem we wczesnej twórczości Tarasewicza było malarstwo figuratywne. Szybko jednak z niego zrezygnował; obrazy, jak twierdzi, zniszczył. Kategorycznie odrzucił wszelką aluzyjność
"Bez tytułu" 1985
gwasz na papierze 210x300 cm
Scaler Collection, fot. Tadeusz Rolke
dzieła, unika "literatury" (w tym autokomentarza), nie nadaje obrazom tytułów. Oryginalna formuła jego malarstwa zrodziła się ze wspomnianej obserwacji pejzażu (pozbawionego ludzkiej obecności, mającego natomiast wewnętrzną rytmikę) - lasów, pól, ptaków. W obrazach z lat 80. nie krył tego faktu, ale już wtedy przypominały one raczej abstrakcyjne, regularnie skomponowane, wypełnione powtarzającymi się motywami (pnie drzew, szkółki leśne, bruzdy przeoranych pól, ptaki krążące nad ziemią) dekoracyjne dywany (czasami ogromnych rozmiarów), niż odbicia rzeczywistości. Ważne były przede wszystkim ich wartości czysto malarskie - kolor, faktura, światło. Zarazem prostota języka malarskiego bliska była - i do dzisiaj jest - swoistej ortodoksji: Tarasewicz stosuje głównie kolory podstawowe, czasem kontrasty barw dopełniających, niekiedy kontrapunktowanych czernią.
"Bez tytułu" 1985
gwasz na papierze 240x130 cm
fot. Tadeusz Rolke
Jego wczesne prace znamionowała oszczędność kolorystyczna. Z czasem ich zbyt wyraźny rygoryzm został złagodzony. Malarz ograniczył także biel, która początkowo niekiedy gasiła u niego pozostałe barwy. Wrócił do jaskrawego koloru - z nieomal nieskazitelną, po dziecinnemu pierwotną radością. I jest to tyleż próba odnalezienia "własnej" tradycji, co odkrycie nowej witalności. W tym jednym jego sztuka wydaje się "zaprogramowana" - w dążeniu do maksymalizacji barwy, tak od strony jej natężenia, jak świetlistości. Jednocześnie, przez swoją otwartą strukturę (zasadniczo malarz unika dominant w obrazie, traktując go jako fragment, kadr większej całości), niektóre jego "ornamentalne" kompozycje mają walor prefiguracji niewidzialnego.

Wystawa w Galerii Foksal
1984, fot. Jacek Gładykowski
Pomimo identyfikacji z miejscem, Tarasewicz systematycznie, dążąc do realizacji swojej wizji malarstwa jako sztuki oka, starannie zaciera ślady, które mogłyby wskazywać na genezę twórczości. Stopniowo zasugerowana przez naturę struktura obrazu stała się obszarem urzekającej, zmysłowej gry czystych, intensywnych kolorów, nakładanych na płaszczyznę równoległymi pasami lub drobnymi plamkami. Połyskliwość, migotliwość i żywiołowa ekspresja barw (niekiedy bardzo silnie kontrastowanych: czerwień połączona z zielenią, zieleń z żółcieniem, żółcień z fioletem) przywodzi na myśl tradycję francuskich postimpresjonistów (zwłaszcza silnie oddziaływające na emocje obrazy Vincenta van Gogha). Z drugiej jednak strony, malarz zafascynowany jest malarstwem Jerzego Nowosielskiego, będącym przykładem święto-świeckiej ikony.

Od wielu lat, posługując się typowymi dla siebie środkami, Tarasewicz rozwija działania z pogranicza konceptualizmu oraz instalacji. Malując bezpośrednio na ścianach sal wystawowych, zamalowując je od góry do dołu, wraz ze znajdującymi się w tych salach elementami (piec, przewody elektryczne), tworzy "obrazy", które - podobnie jak prace na papierze i płótnie - wpisują się w obszar jego zainteresowań przestrzenią i powietrzem. Wnętrze galerii, pozbawione tradycyjnej funkcji wystawienniczej, zostaje tutaj sprowadzone przede wszystkim do roli i rangi malarskiego podłoża. Pełni zarazem rolę pracowni artysty, który nie przynosi do galerii dzieła gotowego, tylko realizuje je na miejscu - na drodze analizy charakteru przestrzeni zastanej. Przejaw tych poszukiwań stanowią monumentalne rozwiązania (pomalowane filary w Muzeum Sztuki w Witebsku, 1995; "27 filarów regularnie ustawionych", Centrum Sztuki Współczesnej - Zamek Ujazdowski, Warszawa 1997), w których Tarasewicz połączył instynkt malarza ze zmysłem architektonicznym. Trwanie przy malarstwie w jego przypadku oznacza bowiem zawsze poszukiwanie nowej formuły obrazu:
"[...] marzy mi się obraz" - mówi - "w którym mógłbym całkowicie się zanurzyć i brodzić w cementowym kolorze, swobodnie go kształtując, by później to wszystko mogło zastygnąć".
Formuła ta wpisuje się właśnie w specyfikę "sztuki miejsca", instalacji.

Przygotowania i wystawa "Żółty + niebieski + czerwony"
Galeria Foksal, 2000
fot. Wiesław Borowski


W większości "obrazy" artysty powoływane są do istnienia tylko na moment, na czas konkretnego przedsięwzięcia (część jednak powstaje nadal z intencją zawieszenia na ścianie). Ich żywot przedłużają dokumentacje - fotograficzne bądź filmowe. Malarz wykonał jednak kilka przestrzennych dzieł trwalszych - głównie w prywatnych wnętrzach mieszkalnych we Włoszech.



Oryginalne dokonania artystyczne zapewniły mu udział między innymi w Biennale w São Paulo w roku 1987 i w "Aperto '88" w ramach weneckiego Biennale. Szczególnie zaskakująca była realizacja pod wymownym tytułem "Malować" w ramach głównego pokazu tegoż Biennale w 2001 roku: "obraz-dywan", "obraz-do-deptania", który zarazem można określić jako "obraz-do-bezpośredniego(fizycznego)-odczucia". Materię i jednocześnie strukturę tego niekonwencjonalnego obiektu stanowiły głębokie bruzdy jaskrawie barwionego tynku akrylowego, szczelnie pokrywającego podłogę polskiego pawilonu. Podobnie maksymalistyczne okazało się przedsięwzięcie w przestrzeni miejskiej - rozległego barcelońskiego Plaza Real (2002). Kulminacją dotychczasowych poszukiwań Tarasewicza stała się jednak realizacja pokazana latem 2003 roku w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej: w znacznej części tamtejszej przestrzeni wystawienniczej malarz wybudował skomplikowaną konstrukcję, złożoną ze sztucznych ścian, korytarzy, pomostów itp., którą wraz z - również przekształconą - podłogą i pozostawionymi w galerii narzędziami pracy (betoniarkami, kilofami) pokrył masą z intensywnie zabarwionego cementu, nadając pojęciu "obraz" nowy sens. Zachował jednocześnie te wartości, które zawsze cechowały jego twórczość: wiarę w siłę czystego, świetlistego koloru, a przede wszystkim - w sens malowania (więcej o wydarzeniu...). Pisał przy tej okazji w krótkim tekście pod znamiennym tytułem "Obecność koloru...":
"...malarstwo było i jest papierkiem lakmusowym kondycji społeczeństwa. [...] ...gdy gasło malarstwo, bardzo szybko upadała cywilizacja".
"Bez tytułu" 1987, olej, płótno, 3 x (190x130 cm)
w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu
fot. pracownia fotograficzna MNWr

I rekonstruował swoją drogę od obrazu olejnego na płaszczyźnie do "obrazu", który "...z galerii zaczął [...] wychodzić w zastane przestrzenie, adaptując elewacje budynków, chodniki, place, miasta", do dzieła "malowanego" tynkiem akrylowym czy - w ostateczności - cementem.

W Polsce Tarasewicz stale współpracuje z warszawską Galerią Foksal, gdzie w roku 1984 zadebiutował, a także z lubelską Galerią Białą. Wielokrotnie pokazywał prace w Centrum Sztuki Współczesnej (kilka znajduje się w kolekcji). Jednym z ciekawszych tamtejszych przedsięwzięć była ekspozycja Jerzy Nowosielski - Leon Tarasewicz - Mikołaj Smoczyński (1997), zderzająca trzy silne artystyczne indywidualności, opierając się na pozornie zaskakującym kluczu - prawosławiu. Analogiczny kontekst zainspirował artystę do projektu (na razie będącego w planach) związanego z lubelską kaplicą św. Trójcy, usytuowaną na wzgórzu zamkowym.

Wystawa w Galerii Foksal 2006
fot. Jacek Gładykowski

Tarasewicz wielokrotnie brał udział w zbiorowych prezentacjach sztuki polskiej za granicą, niekiedy w interesujących kontekstach: z Andrzejem Szewczykiem i Krzysztofem M. Bednarskim (Berlin, 1989), z Karolem Broniatowskim, Edwardem Dwurnikiem, Izabellą Gustowską i Jerzym Kaliną (Luksemburg, 1992). Indywidualnie wystawiał między innymi kilkakrotnie w Springer & Winckler Galerie w Berlinie (1998, 2001) i we Frankfurcie nad Menem (1992, 1996), w Galerie Nordenhake w Sztokholmie (1989, 1991, 1993, 2001), w Galleria del Cavallino w Wenecji (1986, 1989, 2001).

"Obraz nr 7" 1987
olej, płótno, 2 x (190x130 cm)
w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu
fot. pracownia fotograficzna MNWr

Otrzymał Paszport "Polityki" (2000), Nagrodę im. Jana Cybisa (2000) oraz Nagrodę Fundacji Zofii i Jerzego Nowosielskich. Najobszerniejszą bibliografię poświęconych mu publikacji (i filmografię) zawiera katalog ekspozycji w Zamku Ujazdowskim w 2003 roku.

Tarasewicz ma również pasję pozaartystyczną - jest prezesem Związku Hodowców Kur Ozdobnych i posiadaczem przedstawicieli rzadkich gatunków tegoż ptactwa.

Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki KUL, luty 2004.

Zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości Galerii Foksal oraz artysty.

Historia przeglądania




OSTATNIO DODANE
Martha Argerich i Maria João Pires na festiwalu "Chopin i jego Europa"
30 sierpnia 2010
Przedstawienie "Wszystko o kobietach" w Teatrze Capitol
wrzesień 2010
Andrzej Sosnowski
Złotego Lwa za najlepszy pokaz narodowy 12. Międzynarodowego Biennale Architektury otrzymało Królestwo Bahrajnu za wystawę prezentującą pracę "Bahrain Urban Research Team".
Polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 zainauguruje włączenie specjalnej iluminacji Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Światowej sławy pianista jazzowy i kompozytor Chick Corea wystąpi w listopadzie w Zabrzu. Będzie to jedyny koncert artysty w Polsce.
Trzy pierwsze Kostki Poezji - granitowo-szklana instalacja przestrzenna z wygrawerowanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - pojawią się wkrótce w Tychach, na gruntownie odnowionym placu noszącym imię poety.
Około 200 aktorów wystąpi w serialu TVP "1920. Biało-czerwone", przedstawiającym jeden z najważniejszych momentów w dziejach Polski - walkę o niepodległość w 1920 roku.
W poniedziałek, 20 września, oficjalne otwarcie pierwszej w Polsce areny Euro 2012 - Stadionu Miejskiego w Poznaniu uświetni koncert Stinga z towarzyszeniem Royal Philharmonic Concert Orchestra pod dyrekcją Stevena Mercuria.
Album sopranistki Aleksandry Kurzak, barytona Mariusza Kwietnia i pianisty Nelsona Goernera z nagraniem kompletu pieśni Fryderyka Chopina został wyróżniony we wrześniowym numerze BBC Music Magazine. Płyta została wydana przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w serii "Real Chopin".
Koncerty oraz spektakle performance w wykonaniu przedstawicieli norweskiej sztuki awangardowej i eksperymentalnej znalazły się w programie 3. edycji Avant Art Festival, która odbędzie się na przełomie września i października we Wrocławiu.
17 października w Muzeum Narodowym w Poznaniu odbędzie się pierwszy publiczny pokaz odzyskanego po kradzieży obrazu Claude'a Moneta "Plaża w Pourville". Skradziony 10 lat temu obraz wrócił do muzeum w styczniu 2010 roku.
Książka "Jan Karski" Yannica Haenela, która wywołała we Francji dyskusję dotyczącą ograniczeń fikcji literackiej oraz sprowokowała polemikę autora z Claudem Lanzmannem - twórcą filmu "Szoah" - trafi do polskich księgarń w połowie września.
12 września o godz. 18.00 w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się ostatni koncert z cyklu "Chopin 1810-2010". Impresje jazzowe na temat Chopina zaprezentują polscy pianiści Adam Makowicz i Artur Dutkiewicz.
Galerię Osobowości Warszawskiej Kultury XX wieku, czyli 25 kolorowych portretów wybitnych warszawiaków, m.in. Hanki Ordonówny, Czesława Niemena, Jeremiego Przybory i Leopolda Tyrmanda, odsłonięto we 31 sierpnia w Warszawie. Malowidła usytuowane są wzdłuż Trasy Łazienkowskiej, w pobliżu siedziby Głównego Urzędu Statystycznego.
Norweski trębacz, kompozytor i producent muzyczny Nils Petter Movaer oraz polsko-skandynawska grupa Tomasz Stańko Nordic Quintent będą gwiazdami pierwszej edycji Nordland Art Festiwal, który odbędzie się w październiku w Łodzi.
Studio Architektoniczne Kwadrat z Gdyni zostało zwycięzcą międzynarodowego konkursu na projekt koncepcji architektonicznej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na konkurs wpłynęło prawie 130 prac z kilkudziesięciu krajów z całego świata. Budowa rozpocznie się w 2012 roku. Uroczyste otwarcie obiektu planowane jest na 1 września 2014.
Po trwającym cztery lata remoncie ponownie otwiera się Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Uroczysta inauguracja dla publiczności nastąpi w dniach 3-5 września 2010.
© Copyright by Instytut Adama Mickiewicza. Wszelkie prawa - jeśli nie zaznaczono odrębnie - w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych materiałów zamieszczonych na stronie www.culture.pl
jest bez zgody wydawcy zabronione.
www.culture.pl ISSN 1734-0624 Nr 3166 | www.iam.pl
realizacja: www.ornak.pl | grafika: Marek K. Zalejski
MAPA WITRYNY