Wersja beta portalu
Napisz do nas 
11 marca 2010

instytucje kultury w Polsce centra kultury muzea galerie filharmonie, opery, inne teatry i grupy teatralne biblioteki, zbiory, archiwa uczelnie artystyczne
Instytucje kultury polskiej na świecie
Instytuty Polskie inne instytucje

Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza
ul. Mokotowska 25
00-560 Warszawa
tel. (+48 22) 44 76 100
www.iam.pl 
o nas  redakcja@culture.pl  zamów newsletter 
Jerzy Skolimowski
języki: polski  / angielski 
 

Reżyser filmowy, scenarzysta, aktor. Także poeta i malarz. W młodości bokser. Urodził się w 1938 roku (niektóre źródła podają według istniejących - a jak twierdzi reżyser - sfałszowanych dokumentów, datę 1936).

W 1959 ukończył etnografię na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1963 reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej (obecnie Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna) w Łodzi. Już filmami szkolnymi zwrócił uwagą krytyki. Za etiudę "Boks" otrzymał Grand Prix na MFF o sporcie w roku 1962 w Budapeszcie. Jako scenarzysta debiutował w 1960 filmem "Niewinni czarodzieje" (reż. Andrzej Wajda). Jako reżyser filmu fabularnego w 1964, realizując "Rysopis". Film ten powstał w nietypowy sposób, został złożony z kilku kręconych w odstępach czasowych filmów studenckich. Od roku 1967 Jerzy Skolimowski mieszka i pracuje za granicą, we Włoszech, Wielkiej Brytanii i USA, ostatnie 17 lat w Kalifornii. Od kilkunastu lat nie realizował filmów, zajmując się malarstwem.

Jerzy Skolimowski jest m.in. laureatem nagród: Grand Prix w roku 1966 za film "Bariera" na Festiwalu Filmów Autorskich w Bergamo, Złotego Niedźwiedzia za film "Start" w 1967 na MFF w Berlinie, Nagrody Jury za scenariusz do filmu "Fucha" w 1982 w Cannes. Za długo przetrzymywany prze cenzurę film "Ręce do góry" otrzymał w 1981 nagrodę dziennikarzy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku. W roku 2003 (za rok 2002) został laureatem "Orła", nagrody przyznanej mu za "niezależną postawę polskiego twórcy kina o światowym wymiarze, realizowaną w Polsce i na emigracji oraz stałe związki z Polską".

Zanim Jerzy Skolimowski zadebiutował jako reżyser fabuły, dał się poznać jako utalentowany scenarzysta. W dwóch wysoko cenionych polskich filmach "Nożu w wodzie" Romana Polańskiego i "Niewinnych czarodziejach" Andrzeja Wajdy udział Skolimowskiego jako scenarzysty był znaczący. Bohaterowie obu wspomnianych filmów mają wiele wspólnego z bohaterami jego autorskich filmów, takich jak "Rysopis", "Walkower" i "Bariera", dzięki którym zapewnił sobie wyjątkową pozycję w polskim kinie.

W połowie lat 60. XX wieku zaczął się w polskim filmie nurt, który nazwano - dość umownie i nieco mechanicznie - "trzecim kinem polskim". Po realizowanych jeszcze w stylistyce filmu przedwojennego pierwocinach polskiego filmu po wojnie, i po rozrachunkowej szkole polskiej, kinie tworzonym przez twórców uczestniczących w II wojnie światowej, wkroczyli na plan twórcy młodzi, wychowani już w okresie powojennym i tę nową rzeczywistość mający za podstawowe doświadczenie. Wchodzący w dorosłość w latach 60. XX w., zwanych okresem małej stabilizacji. Pierwszymi, którzy zajęli się wówczas dniem dzisiejszym Polaka, byli dokumentaliści. Po nich temat ten pojawił się także w fabule.
"To trzecie kino" - pisał Jerzy Płażewski - "szuka prawdy o sobie, tzn. o okresie socjalistycznej stabilizacji, rodzącym moralne problemy urządzania się w życiu, wymagającym określenia stosunku do zastanego świata i jego norm etycznych." ("Historia filmu dla każdego", Warszawa 1977)
Jerzy Skolimowski zasłużył sobie na miano czołowego przedstawiciela tego pokolenia w filmie polskim. Bohater jego pierwszych filmów nie budził sympatii tej części krytyki, która od filmu oczekiwała - zgodnie z oczekiwaniem władz - ujęcia tematu w perspektywie społecznej, a wszelki indywidualizm uznawała za niestosowny. Był to bohater, jak go określa Konrad Eberhardt "odpychający od siebie dojrzałość", "uciekający przed szablonem".
"Jest w tym duża doza przekory" - charakteryzował bohaterów Skolimowskiego Konrad Eberhardt - "obawy o uratowanie własnej indywidualności, własnej twarzy, lęk przed wtopieniem w zbiorowość poddaną nadrzędnym przeznaczeniom. Stąd ten ciąg niekonsekwencji - z jednej strony aspiracje, z drugiej lenistwo, tęsknota za dokonaniem czegoś niezwykłego i zmarnowane studia, czas stracony na niczym, zaprzepaszczone szanse." ("Kino" 13/1967)
Dziś, na szczęście, nie trzeba omijającej cenzurę ekwilibrystyki słownej, by o ówczesnych filmach Skolimowskiego pisać dobrze.
"Można zrozumieć" - pisze Tomasz Jopkiewicz - "podejrzliwość części ówczesnej krytyki. Jest to przecież wyraźna próba wyślizgnięcia się społecznym regułom przy pozorach manifestacyjnego im ulegania. Najważniejsze jest i tak ocalenie niedoskonałego 'ja', uparta i cicha odmowa uznania krępującego prymatu zbiorowości." ("Kino" 7-8/ 2004)

I w tym samym artykule:

"Ucieczka, błądzenie, poszukiwanie. Przywdziewanie kolejnych twarzy i masek. Szukanie własnej formy. I zarazem lęk, by tego, co własne, bezpowrotnie nie utracić, nie dać sobie odebrać. Nie skapitulować. Walka o prawo do błędów, do odnajdywania i znów gubienia punktów oparcia, czegoś w miarę stabilnego. Oto dylematy, które dręczyły bohaterów filmów Skolimowskiego. Nie były nowe, w kinie lat 60. dosyć powszechne. Ale to ten reżyser, dzięki osobistemu stylowi, najlepiej potrafił je wydobyć. Zwracał się ku temu, co niepowtarzalne, zacierał granicę pomiędzy biografią a swoim bohaterem, tworzył rodzaj lirycznego, mocno autoironicznego pamiętnika."
Określenie "pamiętnik" jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. Fabuła filmów Skolimowskiego była w dużej mierze autobiograficzna, scenarzysta i reżyser w jednej osobie utożsamiał się z bohaterem, sam kreował postać Andrzeja Leszczyca w dwóch pierwszych filmach. W "Barierze" musiał na wyraźne życzenie decydującego o tym urzędnika z tego zrezygnować.

Jego bohater, zwany złośliwie, czasem z dozą pieszczotliwości, "snujem", porównywany bywał do postaci z filmów Godarda, dopatrywano się także podobieństw w sposobie prowadzenia narracji. Tzw. trzecie kino, którego czołowym przedstawicielem był Skolimowski, było niekiedy nazywane, na wzór francuskiej, polską nowa falą.
"Rok 1966. Festiwal w Bergamo. Szanujący się festiwal, który jednocześnie chciał bezpiecznie podkreślić swoją solidarność z awangardą, nie mógł znaleźć lepszego kandydata do Grand Prix, niż 'Bariera' Jerzego Skolimowskiego. Ten film był bardzo w duchu 'nowego kina', powszechnie już wówczas uznanego. Niełatwo określić cechy wymienianego nurtu. Z grubsza biorąc, pokrywały się one z twórczością Jean-Luc Godarda, gdzie mieszała się podpatrzona rzeczywistość z własną 'stronniczą' wypowiedzią autora. O sobie, o świecie, o kinie" - pisał Aleksander Jackiewicz. ("Moja filmoteka. Kino polskie", Warszawa 1983)
W filmach Skolimowskiego cenił Jackiewicz tę samą co u Godarda "wierność światu rzeczywistemu", jednak przez polskiego twórcę osiągniętą - co podkreślał - w sposób całkowicie własny. Także inni krytycy analizowali filmy Skolimowskiego w kontekście dzieł reżyserów francuskich.
"Ze stylem 'nowofalowym' łączy Skolimowskiego sposób patrzenia codzienny, surowy, pokrewny dokumentowi, który w najzwyklejszej minucie życia wykrywa niezwykłość, poezję, nadaje nieznany przedtem klimat byle jakim sprzętom i sytuacjom." (Zygmunt Kałużyński, "Polityka" 51/1965)
Trzeci po "Rysopisie" i "Walkowerze" film Skolimowskiego "Bariera", choć wciąż pozostający w tym samym nurcie, prezentuje już w pewnym stopniu odejście od portretującego rzeczywistość sposobu filmowania, na rzecz języka symboli. Jest też nieco mniej osobisty, być może także dlatego, że nie sam twórca kreował w nim główną postać, o czym zadecydowały czynniki polityczne.

Większe jeszcze problemy napotkał Skolimowski w związku z kolejnym filmem, "Ręce do góry". Władzy nie podobał się przedstawiony w nim obraz pokolenia młodych ZMP-owców. Kamieniem obrazy była scena, kiedy przygotowując plakat przedstawiający gigantyczną podobiznę Stalina studenci montują przez pomyłkę dwie pary oczu.

Powstałe wiosną 1967 "Ręce do góry" zostały zatrzymane przez cenzurę na wiele lat, by ujrzeć światło dzienne, jak na ironię, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Kłopoty związane z tym filmem, jakich doświadczył Skolimowski, stały się bezpośrednią przyczyną jego emigracji. Po latach reżyser mówił:
"czuję do niego niechęć, bo zdemolował mi życie" - wywiad Joanny Pogorzelskiej ("Gazeta Wyborcza" 8.02.2001). - "Gdyby nie 'Ręce odo góry', prawdopodobnie nadal byłbym artystą Nowej Fali. Z konieczności musiałem z tej drogi zejść" - mówił w tym samym wywiadzie.
Dwa filmy nakręcone przez Jerzego Skolimowskiego w pierwszych latach jego pobytu za granicą, "Start", oraz "Na samym dnie" zdawały się wyznaczać nową drogę.
"To może najbardziej zdyscyplinowany utwór Skolimowskiego" - pisał Tomasz Jopkiewicz o "Na samym dnie" w cytowanym już artykule - "choć zarazem swobodny w tonie. Dowód, że mógł zrezygnować z 'Leszczyca' i doskonale oddać niuanse uczuć jako zachwycającej i wyczerpującej gry o gorzkich rezultatach."
"Błyskotliwe pomysły fabularne (zwłaszcza w 'Na samym dnie') poetycko kondensują akcję, w mgnieniu oka określają sytuację, postać, charakter" - tak oceniał początki emigracyjne polskiego reżysera Jerzy Płażewski w swoim kompendium o filmie.
W kolejnych filmach poszukiwania reżysera nie były jednak już tak owocne. Uwolniony od politycznego bicza, z którym musiał liczyć się w Polsce, na Zachodzie natrafił na inną przeszkodę. Była to konieczność liczenia się z - jak to określił Tomasz Jopkiewicz - regułami filmowego przemysłu u twórcy, który najlepiej sprawdzał się jako twórca kina intymnego.
"Najlepsze, pomimo wszystkich wad, są te najbardziej osobiste, jak 'Fucha, czyli robota na czarno' (1982) i 'Sukces jest najlepszym odwetem' (1984), które stanowią próbę powrotu, w innej formule, do owego intymnego zapisu i przeżyć z pierwszego okresy twórczości" - pisał cytowany krytyk - przeciwstawiając te filmy, zręcznym adaptacjom, które także wychodziły spod ręki Skolimowskiego.
Jerzy Skolimowski w licznych wywiadach jawi się jako człowiek niezwykle krytyczny wobec własnej twórczości, darzący co najmniej kilka swoich filmów sporą niechęcią, niekiedy chyba zbyt przesadną, jak w przypadku adaptacji "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza. Potyczka, jaką stoczył z inną powieścią tego nieprzekładalnego na film autora Jan Jakub Kolski, który, by filmu "nie położyć" w znaczny sposób oddalił się od literackiego pierwowzoru, dowodzi, że przegrana, wierniejszego Gombrowiczowi Skolimowskiego, nie jest wcale tak oczywista.

Po okresach milczenia jako filmowiec (ostatnio aż 15 lat!), występowania jako aktor w filmach innych reżyserów, i - nie bez sukcesów w tej dziedzinie - malowania obrazów, Skolimowski wraca za kamerę rozpoczynając w tym roku prace nad filmem, pod roboczym tytułem "Ameryka" (wg powieści Susan Sontag "In America"), który ma być zakamuflowaną biografią polskiej aktorki Heleny Modrzejewskiej i dotyczyć tych lat jej życia, które spędziła w USA.

Filmografia

Etiudy:
  • 1960 "Hamleś". Żart filmowy sięgający do utworu Williama Szekspira 'Hamlet'.

  • 1960 "Oko wykol". Mężczyzna bujając się na koniu rzuca nożami w stojącą przy ścianie kobietę. Nie trafia. On ponawia rzut - prosto w perukę.

  • 1961 "Erotyk". Dziewczyna wyciera lustro i nagle spostrzega w nim odbicie sylwetki mężczyzny, który przemawia do niej. Dziewczyna cofa się z lękiem.

  • 1961 "Pieniądze albo życie". Na podstawie opowiadania Stanisława Dygata "Pięć tysięcy złotych" (S. Dygat gra jedną z ról). Akcja rozgrywa się w czasie wojny. Na strzelnicy dwóch mężczyzn, w trakcie targowania się i kłótni jeden wyznaje, że jest Żydem. Scenę z daleka obserwują żandarmi.

  • 1961 "Rzeźba"

  • 1961 "Druga taryfa" (scenariusz z Michałem Elsnerem)

  • 1961 "Boks" (Nagrody: 1962 - Budapeszt, MFF o sporcie - Grand Prix)

  • 1962 "Akt"
Filmy fabularne - reżyseria i scenariusz:
  • 1964 "Rysopis" (także autor scenografii). Studiujący ichtiologię młody chłopak, Andrzej Leszczyc decyduje się przerwać naukę i pójść do wojska. Ma to być lekarstwem na jego egzystencjalne niespełnienie w życiu jakie wiódł dotychczas. Zanim uda się na dworzec, z którego odjedzie do jednostki, spędza dzień snując się po mieście, załatwiając mniej, lub bardziej ważne sprawy, poznaje także dziewczynę, która, jak mu się wydaje, mogłaby być dla niego kimś ważnym. (Nagrody: 1964 - Warszawa, Festiwal Filmów PWSTiF - nagroda za reżyserię;1965 - Arnhem, MFF - Grand Prix za reżyserię, razem z filmem "Walkower"; "Syrenka Warszawska" - Nagroda Klubu Krytyki Filmowej SDP)

  • 1965 "Walkower". Dwoje dawnych znajomych spotyka się przypadkowo. Oboje mają stoczyć walkę z trudnymi przeciwnikami, on bokserską, ona o realizację autorskiego projektu w dużym kombinacie produkcyjnym. Oboje muszą rozwiązać ten sam dylemat: czy podjąć walkę, która zapowiada się na nierówną, czy oddać ją (a tym samym symbolicznie - życie) walkowerem. (Nagrody: 1965 - nagroda im. Andrzeja Munka, przyznawana przez PWSFTviT; Arnhem, MFF - Grand Prix za reżyserię, razem z filmem "Rysopis"; Mannheim, Międzynarodowy Tydzień Filmowy - II Nagroda w kategorii debiutów fabularnych; 1966 - "Syrenka Warszawska" - Nagroda Klubu Krytyki Filmowej SDP)

  • 1966 "Bariera". Student porzuca swoje dotychczasowe życie, błąka się z walizką w ręku, szukając sobie miejsca w życiu, dosłownie i w przenośni. W postaci bohatera ścierają się dwie postawy, rezygnacja i gotowość przystosowania się do życia wg schematu powszechnie akceptowanego (mała stabilizacja) z resztkami młodzieńczego buntu, niezgodą na nudne życie, które polega na "dorabianiu się". (Nagrody: 1966 - Bergamo, MFF Autorskich - Grand Prix; 1968 - Valladolid, MFF - Nagroda Specjalna Jury)

  • 1967 (prolog 1981) "Ręce do góry". Absolwenci medycyny spotykają się po latach na zjeździe koleżeńskim. Sprowokowani telegramem jednego z nieobecnych kolegów postanawiają go odwiedzić. Z braku innego środka lokomocji wybierają wagon pociągu towarowego. Pod wpływem alkoholu zaczynają się wspomnienia z czasów studenckich, z ZMP, do którego należeli. Dochodzi do wzajemnych zwierzeń, wiwisekcji, ujawnia się konformizm bohaterów. Rano okazuje się, że wagon całą noc błąkał się po bocznicach, była to więc jedynie ich podróż symboliczna, samopoznawcza, w głąb siebie. Dokręcony po latach Prolog jest osobnym wstępem, rodzajem refleksji reżysera o świecie, sztuce, filmie. (Nagrody: 1981 - Gdańsk, FPFF - Nagroda Dziennikarzy; Barcelona, MFF - Wyróżnienie Specjalne)

  • 1967 "Le départ / Start" (scenariusz z Andrzejem Kostenką). Uczeń w zakładzie fryzjerskim marzy o karierze kierowcy samochodowego. Spotyka miłość swego życia i porzuca tamte marzenia. (Nagrody: 1967 - Berlin, MFF - Złoty Niedźwiedź)

  • 1968 "Dvadsatrocni / Dwudziestolatki" w "Dialog 20-40-60"

  • 1970 "Deep End / Na samym dnie" (scenariusz z Jerzym Gruzą i Bolesławem Sulikiem). Wnikliwe studium psychologiczne. Akcja rozgrywa się w scenerii miejskiej łaźni w Londynie. Pracujący w łaźni jako kąpielowy młody chłopak, zakochany w starszej dziewczynie przeżywa miłosny zawód i zakończone samobójstwem załamanie nerwowe.

  • 1970 "The Adventures of Gerard / Przygody Gerarda" - współpraca reżysera (wraz z Gene Gutowskim i Henrym Lesterem) przy scenariuszu H.A.L. Craiga na podstawie czterech opowiadań Arthura Conan Doyle'a. Awanturnicza historia z czasów napoleońskich.

  • 1971 "King, Queen, Knave / Król, dama, walet" (scenariusz: David Shaw, David Seltzer). Komedia kryminalna z elementami fantastyki. Martha pragnie śmierci męża, by wraz z jego siostrzeńcem, a swoim kochankiem, cieszyć się odziedziczonym majątkiem. Plan zabójstwa nie udaje się i ginie nie mąż Marthy, lecz ona sama. Okazuje się jednak, że mieszkający po sąsiedzku genialny wynalazca, wyprodukował lalkę będącą wierną kopią Marthy.

  • 1978 "The Shout" ("Krzyk", alternatywnie: "Wrzask") (scenariusz wspólnie z Michaelem Austinem - na podstawie noweli Roberta Gravesa). W unormowane życie pewnego kompozytora i jego żony wkracza, zaproszony do ich domu, psychicznie chory człowiek, obdarzony niezwykłą cechą - umiejętnością wydawania krzyku mogącego zabić. (Nagrody: 1982 - MFF, Cannes - Nagroda Specjalna Jury)

  • 1982 "Moonlighting" ("Fucha", alternatywnie: "Fucha, czyli robota na czarno") (scenariusz przy współpracy Bolesława Sulika, Danuty Stok, Witolda Stoka). Rok 1981. Kilku Polaków pracuje nielegalnie w Anglii jako ekipa remontowa. Jeden z nich dowiaduje się o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce i do czasu ukończenia prac postanawia zachować to w tajemnicy przed nieznającymi angielskiego, odciętymi od informacji kolegami. (Nagrody: 1982 - Cannes, MFF - nagroda za scenariusz)

  • 1984 "Success Is the Best Revenge / Najlepszą zemstą jest sukces" (reżyseria z Andrzejem Kostenką, scenariusz z synem, Michałem Skolimowskim - ps. Michael Lyndon). Scenariusz powstał na podstawie osobistych notatek syna reżysera, Michała, wyrażających jego wyobcowanie w środowisku angielskich rówieśników.

  • 1985 "The Lightships / Latarniowiec" (scenariusz: William Mai, David Taylor) (Nagrody: 1985 - Wenecja, MFF - Nagroda Specjalna Jury i nagroda Związku Włoskich Dziennikarzy Filmowych dla filmu zagranicznego)

  • 1989 "Torrents of Spring / Wiosenne wody" (scenariusz z Arcangelo Bonaccorso - na podst. powieści Iwana Turgieniewa). Lata 40 XIX w. Historia namiętności młodego rosyjskiego arystokraty do zamężnej kobiety.

  • 1991 "30 Door Key / Ferdydurke" (scenariusz z synami: Michałem - pseud. John Yorick i Jerzym jr. - pseud. Joseph Key, wg powieści Witolda Gombrowicza "Ferdydurke"). Lato 1939. Trzydziestoletni bohater, Józio, na powrót wtłoczony w skórę ucznia gimnazjum przeżywa opresje związane z tym położeniem, przymus schematycznego szkolnego nauczania, które uosabia prof. Pimko i tortury wieku dojrzewania. Groteskowa forma służy demaskacji i ośmieszeniu obowiązujących wzorców obyczajowych i kulturowych.

  • 2006 "America" (tytuł roboczy) - w produkcji.
Filmy fabularne - scenariusz:
  • 1960 "Niewinni czarodzieje" (reż. Andrzej Wajda) scenariusz z Jerzym Andrzejewskim

  • 1961 "Nóż wodzie" (reż. Roman Polański) scenariusz z Romanem Polańskim i Jakubem Goldbergiem

  • 1972 "Poślizg" (reż. Jan Łomnicki)

  • 1986 "Mesmerized" (reż. Michael Laughlin) scenariusz z M. Laughlinem

    Ponadto Jerzy Skolimowski wystąpił jako aktor we własnych filmach: "Rysopis", "Walkower", "Ręce do góry", "Deep End", "The shout", "Torrents of Springs", "30 Door Key".

    Wystąpił także w filmach innych reżyserów: "Sposób bycia" (1965), reż. Jan Rybkowski, "Poślizg" (1972), reż. Jan Łomnicki, "Die Fulschung" (1981), reż. Volker Schlöndorff, "White Nights" (1985), reż. Taylor Hackford, "Big Shots" (1987), reż. Robert Mandel, "Mars Attacks!" (1996), reż. Tim Burton, "L.A. Without a Map" (1998), reż. Mika Kaurismaki, "Operacja Samum" (1999), reż. Władysław Pasikowski, "Before Night Falls" (2000), reż. Julian Schnabel.

    Był producentem filmów: "Moonlighting", "Success Is the Best Revenge" i współproducentem "30 Door Key" oraz "Motyw cienia" (który, ukrywając się pod pseudonimami wyreżyserowali jego synowie Michał i Jerzy).

    Jerzy Skolimowski wyreżyserował w Teatrze Studio w Warszawie sztukę Ariela Dorfmana "Śmierć i dziewczyna" (1992) i zagrał w niej.

    Jerzy Skolimowski jest bohaterem filmów dokumentalnych: "Rysopis Skolimowskiego" (1992), reż. Jerzy Kołat oraz "Introwizje. Jerzy Skolimowski" (2005), reż. Leszek Orlewicz.

Autor: Ewa Nawój, kwiecień 2006.

Zobacz również esej Tadeusza Szczepańskiego "Rysopis Skolimowskiego". Tekst powstał z okazji retrospektywy twórczości Jerzego Skolimowskiego w Izraelu, będącej częścią Roku Polskiego w Izraelu.

Historia przeglądania




OSTATNIO DODANE
Leszek Gnoiński o filmie "Beats of Freedom"
"Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
Prapremiera 12 marca 2010
1 marca Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Muzycznych (IFMCA) przyznało Ablowi Korzeniowskiemu nagrodę za najlepszą ścieżkę dźwiękową do dramatu "Single Man" w reżyserii Toma Forda. Wcześniej za tę samą muzykę polski kompozytor nominowany był do Złotych Globów.
"Nocni wędrowcy" Wojciecha Jagielskiego - "Wanderer der Nacht" w tłumaczeniu Lisy Palmes, Transit Buchverlag - pojawią się w niemieckich księgarniach w marcu.
"Lubiewo" Michała Witkowskiego w tłumaczeniu Billa Martina ("Lovetown") ukaże się w marcu w londyńskim wydawnictwie Portobello Books.
Andreas Vollenweider zagra w Warszawie: 14 marca, Sala Kongresowa, Poznaniu: 15 marca, Centrum Kongresowo-Dydaktyczne UMP i w Katowicach: 16 marca, Górnośląskie Centrum Kultury.
Między 18 i 31 marca w sześciu miastach Polski - Warszawie, Krakowie, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku - 10. Tydzień Kina Hiszpańskiego.
15. Ogólnopolski Festiwal Autorskich Filmów Animowanych OFAFA 2010 rozpoczyna się 11 marca w Krakowie.
Od 12 do 14 marca Festiwal "Więcej niż teatr" na 45-lecie Teatru Ósmego Dnia z Poznania - Warszawa, Dom Spotkań z Historią.
Z okazji jubileuszu Teatru Ósmego Dnia, od 14 do 18 marca w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie najnowszy spektakl "Paranoicy i Pszczelarze".
W Poznaniu dwa spotkania z Ryszardem Krynickim: 16 marca o godz. 18:00 w cyklu "Jaskinia filozofów i pisarzy" w Centrum Kultury Zamek (ul. św. Marcin 80/82, sala Pod zegarem); 17 marca o godz. 13:00 w Collegium Maius Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (ul. Fredy 10, sala Śniadeckich).
8. Festiwal Nowego Filmu Polskiego - Filmland Polen 2010 w Hanowerze, Hamburgu, Lubece i Bremie. 32 filmy fabularne, krótkometrażowe, dokumentalne oraz animowane. Pokazy od marca (13-21) do grudnia, raz w miesiącu w 4 miastach.
Paco de Lucia wystąpi 16 czerwca w Szczecinie, w czasie 7. edycji festiwalu Music Fest (21 kwietnia - 16 czerwca).
35. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni odbędzie się tym razem na wiosnę, w dniach 24-29 maja. Szczegóły na stronie www.fpff.pl.
50. edycja Krakowskiego Festiwalu Filmowego, który obejmuje filmy krótkometrażowe, dokumentalne i animowane, rozpocznie się 31 maja, a zakończy 6 czerwca. Szczegóły na stronie www.kff.com.pl.
W Toruniu, Szczecinie, Katowicach, Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi i Lublinie odbędą się projekcje przeglądu Węgierskiej Wiosny Filmowej - 23 marca - 1 maja.
3. Festiwal Muzyki Filmowej odbędzie się w dniach 20-22 maja w Krakowie.
Marcin Stańczyk - absolwent kompozycji Akademii Muzycznej w Łodzi został jednym z trzech zwycięzców II edycji międzynarodowego konkursu kompozytorskiego Franco Donatoni International Composers Meeting/Competition w Mediolanie.
W rozstrzygniętym przed kilkoma dniami konkursie Picture of the Year International trzecią nagrodę w kategorii "Sports Picture Story" zdobył Tomasz Gudzowaty za pracę "Urban Golf in India".
Wenezuelski kontrabasista Edicson Ruiz wystąpi 12 marca z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Kaliskiej w Kaliszu, podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego "Bursztynowy Szlak".



© Copyright by Instytut Adama Mickiewicza. Wszelkie prawa - jeśli nie zaznaczono odrębnie - w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych materiałów zamieszczonych na stronie www.culture.pl
jest bez zgody wydawcy zabronione.
www.culture.pl ISSN 1734-0624 Nr 2992 | www.iam.pl
realizacja: www.ornak.pl | grafika: Marek K. Zalejski
MAPA WITRYNY