|
centra kultury
muzea
galerie
filharmonie, opery, inne
teatry i grupy teatralne
biblioteki, zbiory, archiwa
uczelnie artystyczne
Instytuty Polskie
inne instytucje
Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza ul. Mokotowska 25 00-560 Warszawa tel. (+48 22) 44 76 100 www.iam.pl ![]() o nas
zamów newsletter
|
Lech J. Majewski, reżyser, scenarzysta i producent filmowy, poeta, prozaik i malarz, a także reżyser teatralny i operowy. Urodził się w 1953 w Katowicach. Początkowo studiował grafikę na katowickim wydziale krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w 1973 rozpoczął studia na wydziale reżyserii łódzkiej PWSFTviT, które ukończył w 1977. Jako reżyser filmowy debiutował w 1978 realizując jedną z części ("Zwiastowanie") dwuczęściowego filmu fabularnego "Zapowiedź ciszy". Pierwszym samodzielnym filmem Lecha Majewskiego był "Rycerz" z 1979. W 1980 reżyser wyjechał do Anglii, gdzie w 1982 wystawił "Odyseję" Homera. Potem dzięki nawiązaniu kontaktu z amerykańskim producentem Michaealem Hausmanem znalazł się w Hollywood. Amerykańskim debiutem Lecha Majewskiego był film "Lot świerkowej gęsi" z 1985. Po roku 1993 niektóre jego produkcje filmowe realizowane były w Polsce. Od 1993 Lech Majewski reżyseruje również spektakle operowe. Jest także autorem takich działań artystycznych jak spektakle uliczne, czy performance. Od lat 1970. publikuje teksty literackie, wydał kilka tomików poezji, ("Baśnie z tysiąca nocy i jednego miasta", "Poszukiwanie raju", "Mieszkanie", "Muzeum mojej nędzy", "Święty Sebastian") i kilka powieści ("Kasztanaja", "Basquiat: nowojorska opowieść filmowa", "Aszan Blues", "Autobus na Golgotę", "Szczury Manhattanu", "Metafizyka", "Pielgrzymka do grobu Brigitte Bardot Cudownej", "Hipnotyzer") oraz szkice o filmie "Asa Nisi Masa - Magia w '8 i 1/2 Felliniego' " i eseje o Ameryce "Oficjalne centrum świata". Obecnie Lech J. Majewski mieszka w Wenecji, wracając często do Polski na rodzinny Śląsk. Twórczość filmowa Lecha Majewskiego została uhonorowana wieloma nagrodami. Reżyser jest laureatem "Wielkiego FeFe" za "robienie swojego w filmie" przyznanej na 9. Fefe Film Festival w Warszawie, zdobywcą głównych nagród na festiwalach filmowych, m.in. nagrody za reżyserię filmu "Wojaczek" na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (1999) oraz nominacji do Polskiej Nagrody Filmowej "Orzeł" za filmy "Wojaczek" i "Angelus". Odnosi także znaczące sukcesy teatralne. M.in. jego inscenizację "Czarnego jeźdźca" w Helbronn w Niemczech uznano za "kultową", reżyser otrzymał za nią nagrodę "Kilianpreis" za najlepszą reżyserię w sezonie 1994/95. Otrzymał Złotą Maskę za kształt plastyczny opery "Pokój saren" wystawionej w Operze Śląskiej. W wywiadzie udzielonym Jerzemu Wójcikowi, Lech Majewski powiedział: "Traktuję życie jak podróż przez różne kraje, dziedziny sztuki, języki i sposoby wypowiedzi". ("Rzeczpospolita" 10.03.2004)Różnorodność rzeczywiście jest charakterystycznym rysem drogi artystycznej Lecha Majewskiego, ale zarazem, jest nią także konsekwencja i wierność młodzieńczym fascynacjom. Pewne wizje powracają w twórczości Majewskiego parokrotnie, przyjmując różną formę artystyczną, zależnie od gatunku sztuki, po który w danym momencie sięga ten wszechstronny twórca. Jeszcze w roku 1977, przed debiutem książkowym w poświęconym młodej literaturze miesięczniku "Nowy Wyraz" ukazał się arkusz poetycki Lecha Majewskiego, którym zwrócił uwagę krytyki. W wierszu zatytułowanym "Pokój saren" pisał: "W najdalszym pokojuSurrealistyczna wizja poetycka zawarta w tym wierszu i całym cyklu (pt. "Mieszkanie" powróciły po latach przełożone na język opery i jeszcze raz w filmie pod tym samym tytułem ("Pokój saren", 1997). Niejednokrotnie w swoich wypowiedziach dla prasy Majewski wspominał wydarzenia i sytuacje z dzieciństwa lub wczesnej młodości, które pozostawiły po sobie niezatarte wrażenie, a po latach okazały się inspiracją dla jego artystycznych przedsięwzięć. Doświadczenia te były, jak na polskie warunki, nietypowe. Dzieciństwo upływało mu w ponurym górniczym, industrialnym krajobrazie Górnego Śląska, który jednak, jak z nierealną wizją, przeplatał się z niezwykłą scenerią Wenecji, dokąd przyszły reżyser "Ogrodu rozkoszy ziemskich" jeździł na wakacje, do wuja. Nietrudno zgadnąć skąd się wzięły się sugestywne obrazy w wierszach, a później filmach Majewskiego, ukazujące człowieka jako składnik świata przyrody, integralny z nią, w żaden sposób nieuprzywilejowany. A także liczne odwołania kulturowe do dzieł, z którymi miał okazję zetknąć się w Wenecji. Reżyser mówił po latach Jarosławowi Mikołajewskiemu: "W Wenecji woda jest wszędzie. Przynosi miastu śmierć, a równocześnie wszystko ożywia. Nawet ściany wyglądają jak żywy organizm. Woda jest tu takim samym żywiołem jak roślinność w Rio de Janeiro. Pamiętam w Rio opuszczony pałac, który liście dosłownie zżerały. Bo roślinność w Rio ma zęby. A w Wenecji zęby ma woda". ("Gazeta Wyborcza" 6.03.2004)Bez wątpienia wrażenia wyniesione z dzieciństwa ukształtowały sposób widzenia świata, jaki Lech Majewski prezentuje jako człowiek dojrzały i twórca. Począwszy od debiutanckich wierszy, na ostatnim filmie "Ogród rozkoszy ziemskich" - dla którego to filmu Majewski zapożyczył tytuł z tryptyku Hieronima Boscha - skończywszy. Majewski tak mówi o tym dziele Bosha: "W 'Ogrodzie rozkoszy ziemskich' człowiek pokazany jest w symbiozie z roślinami i zwierzętami. W części środkowej tryptyku wyraźnie widać przedziwne zespolenie nagich postaci ze światem, który je otacza". ("Rzeczpospolita" 10.03. 2004)W wywiadzie internetowym reżyser powiedział Grzegorzowi Wojtowiczowi: "Zawsze kiedy coś tworzę, dotykam rzeczy, o które się otarłem. (...) Wszystko, co zrobiłem jest osobistą podróżą i fascynacją". (www. stopklatka.pl)I rzeczywiście w jego twórczości, na każdym niemal kroku, odnaleźć można potwierdzenie tych słów. Często iskra fascynacji tliła się w ukryciu przez całe lata, by niespodziewanie zaowocować filmem. Taką iskrą mógł być np. wiersz Rafała Wojaczka czy przeczytana w prasie notatka o napadzie stulecia i fotografia zbiegłego z więzienia Ronalda Biggsa wypoczywającego na plaży w Copacabana. Mogła być nią także rozmowa z kolegą ze szkoły podstawowej, który pracował ciężko jako górnik w kopalni i snuł nierealne marzenia o innym życiu. "Wojaczek", "Więzień z Rio" czy "Lot świerkowej gęsi" to filmy powstałe w oparciu o takie impulsy. W swojej twórczości sięga Majewski także po inspiracje bardziej dramatyczne. Takie jak śmierć bliskiej osoby, czego doświadczył i z czym musiał się uporać. "Zdałem sobie sprawę, jak powierzchownie traktujemy śmierć, jak ją odpychamy w dzisiejszych czasach, w których jedyną wartością jest rozrywka." (wywiad Katarzyny Bielas, "Gazeta Wyborcza" ,12.07.2004)Wkrótce po tej dotkliwej dla reżysera stracie powstała w Katowicach wystawa-performance Wypadek (1996). W ekspozycji tej Majewski użył osobistych rzeczy należących do zmarłej. "Zmumifikowałem je" - mówił w cytowanym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" - "tzn. zabandażowałem telefon, radio, pocztówkę, korale, buty na wysokim obcasie, płaszcz. To było złożenie hołdu. Jednocześnie była to wystawa części składowych ciała tej kobiety. Stały dwa pojemniki. Jeden obrazował ilość krwi przepompowywanej w ciągu 24 godzin, drugi - ilość przepompowywanego powietrza. Pokazałem ciało zamienione na pierwiastki chemiczne dokładnie w takich proporcjach, jakie tworzyły wagę jej ciała. Dokładnie, ile było węgla, wapnia, żelaza. Tak jak w 'Metafizyce' i 'Ogrodzie' ".Podobny zabieg co reżyser, zastosował bohater powieści "Metafizyka" i opartego na niej filmu "Ogród rozkoszy ziemskich". Zanim jednak powstały powieść i film fabularny, Lech Majewski utrwalił trwającą 18 dni wystawę katowicką na taśmie filmowej, tworząc w ten sposób film o sztuce ("Wypadek"). Dla wielu odbiorców, szczególnie dla, nienawykłego do tak pozbawionego dystansu traktowania tematu śmierci, odbiorcy polskiego, forma obrana przez twórcę była trudna do przyjęcia. Dla reżysera natomiast katowicka instalacja była ważną próbą zbliżenia się do tajemnicy. "Od tysiącleci" - mówił reżyser Jerzemu Wójcikowi w cytowanej już rozmowie - "człowiek stara się poznać tajemnice i 'opisać' świat, uporządkować go wedle potrzeb, ale okazuje się, że nie jest to łatwe, bo nawet prostota ma największe tajemnice. Każdy bok kwadratu może wyrazić liczba 1, przekątna tego kwadratu jest niewyliczalna. Wiemy, czym jest koło, a liczby pi też nie możemy obliczyć do końca". Jak to określił Jerzy Wójcik, Majewski "balansuje między tajemnicą metafory, symbolu a konkretem liczby."Lech Majewski mimo upływu lat wciąż, na różne sposoby, powtarza kilka podstawowych pytań, które starają się dotknąć zagadki istnienia. I zaludnia swoje filmy bohaterami, którzy takie pytania stawiają. Począwszy od osadzonego w średniowiecznych realiach filmu "Rycerz", którego bohater wyrusza na poszukiwanie zaginionej harfy, jak czyniło to wielu poszukiwaczy świętego Graala, przez próbujących ocalić świat przed zagładą, zrzeszonych w okultystycznej gminie śląskich malarzy naiwnych, prostych górników z filmu "Angelus", z najsłynniejszym z nich, Teofilem Ociepką na czele, do próbującego zastosować "szkiełko i oko" bohatera "Ogrodu rozkoszy ziemskich". W wielu filmach, sięga Majewski po motywy z repertuaru ezoteryków, usiłujących zgłębić metafizyczne tajemnice. W innych, jak "Locie świerkowej gęsi" i "Ewangelii według Harry'go" znaleźć można nieco inny rys, także jednak świadczący o egzystencjalnych poszukiwaniach. Zainteresowanie tego rodzaju bólem egzystencjalnym, który nieodłączny jest od ekstremalnych, straceńczych postaw bohaterów znaleźć można z kolei w takich filmach jak "Wojaczek" czy "Basquiat - Taniec ze śmiercią", o życiu legendarnego, amerykańskiego twórcy graffitti (tego filmu Majewski, co prawda nie reżyserował, lecz powstał on z jego scenariuszem i w oparciu o jego pomysł). Bohater filmu, Jean-Michel Basquiat, u szczytu powodzenia, uzależniony od narkotyków popełnił samobójstwo ulegając, podobnie jak Wojaczek, instynktowi samozniszczenia. Można powiedzieć, że Majewski zachował w pamięci nie tylko obrazy czy zdarzenia z wczesnych lat życia, zachował także młodzieńczą świeżość, którą na ogół twórcy w wieku dojrzałym porzucają, jako wstydliwą i naiwną, wraz z pytaniami o kondycję człowieka, o jego miejsce i rolę w świecie, czy szerzej, we wszechświecie i w sens jego w nim uczestnictwa. Bez wątpienia Majewski należy do tej dość wąskiej grupy ludzi, których podobnie jak postaci, które czyni bohaterami swoich utworów literackich, czy filmowych fascynuje nierozwiązywalna zagadka bytu i ta fascynacja staje się motorem jego twórczości. "Najważniejszą rzeczą w sztuce jak i w życiu jest tajemnica. My staramy się tę tajemnicę zredukować do zera, my się jej po prostu boimy (...) Ja tymczasem twierdzę, że tlenem duszy jest owa niewiedza." - mówił G. Wojtowiczowi i podobne zdanie powtarzał przy wielu innych okazjach.Lech Majewski na wiele sposobów szuka języka dla wyrażenia tej właśnie tajemnicy. I znajduje go idąc śladami mistrzów, których wybrał sobie już dawno. Jednym z nich jest Fellini, którego język pełen symboli i archetypicznych odwołań sięgających do podświadomości widza, Lech Majewski nazwał "prajęzykiem" i zanalizował w poświęconej mu książce. Mistrzem, jest dla niego także Wojciech Jerzy Has, twórca, pod którego kierunkiem uczył się zawodu filmowca, i który, co znamienne, jak reżyser "Ogrodu rozkoszy ziemskich" także, przed reżyserią, zajmował się malarstwem. Majewski przejął od Hasa niezbyt popularne wśród twórców kina przekonanie, że w filmie największe znacznie ma nie story, lecz obraz, nastrój, poezja i tajemnica. O wpływie na swoją twórczość, znakomitego profesora łódzkiej "filmówki" mówił Lech J. Majewski m.in. w telewizyjnym "Pegazie" (6.12.2001). Przy takich wzorach oczywiste jest, że Majewski, jak jego mistrzowie, unika komercji i ignoruje tematy dyktowane tzw. społecznym zapotrzebowaniem. Dał tego dowód już na początku swojej kariery jako autor "Rycerza". Zrealizowanie w Polsce wrzącej od polityki, na przełomie 1979 i 1980, poetyckiego filmu o średniowieczu graniczyło z artystycznym samobójstwem. W "Leksykonie polskich filmów fabularnych" Grzegorz Pieńkowski określił ten film jako "manieryczną opowieść", której "czytelność przekazu jest zamącona przez inscenizację i przestylizowanie obrazu." Podobnie niepochlebne zdanie miała o filmie większość polskich krytyków. Paradoksalnie jednak, "Rycerz" otworzył Majewskiemu drogę na Zachód. Film został zauważony przez brytyjskiego recenzenta i Majewski wraz z "Rycerzem" znalazł się w Anglii na festiwalu filmów o tematyce średniowiecznej, co dało początek zagranicznej karierze reżysera. "To co nie wychodziło w Polsce, za granicą okazało się sukcesem. Spektakl 'Odyseja', który zaplanowałem z wielkim rozmachem u Szajny w Teatrze Studio - miał być grany m.in. na barce na Wiśle - nie doszedł do skutku, został zrealizowany na Tamizie. Przypadkowo fragmenty warszawskich przygotowań sfilmowała telewizja BBC. (...) W Teatrze Powszechnym nie udało mi się zrealizować 'Edypa', podobno na moje pomysły nie zgodził się zespół." ("Gazeta Wyborcza" 12.07.2004)Na Zachodzie, w świecie nie stroniącym przecież od komercji, Lech J. Majewski potrafił znaleźć niszę dla swego artystycznego kina. Za jedyny wyjątek, ustępstwo na rzecz kina popularnego, reżyser uważa film "Więzień z Rio", do czego przyznał się w rozmowie z Tadeuszem Sobolewskim ("Kino"nr 12/1992). Co nie znaczy, że pozostając przy swojej wizji kina poetyckiego i metafizycznego Majewski nie znajduje życzliwej publiczności. Powodzeniem cieszyły się m.in. "Wojaczek", "Angelus" i "Ogród rozkoszy ziemskich". "Ja tylko staram się robić filmy zgodnie z tym, co pragnę. (...) Jedne z moich filmów, np. 'Ewangelia według Harry'ego', kompletnie nie znajdują swojej widowni, inne, tak jak 'Wojaczek' cieszą się niebywałym wzięciem na całym świecie." (wywiad Dagmary Romanowskiej "Kino" 5.11 2001)Filmografia Etiudy filmowe i filmy krótkometrżowe:
Lech J. Majewski jest także producentem filmu "Basquiat - Taniec ze śmiercią" (1996, reż. Julian Schnabel), a także wspólnie z reżyserem napisanego scenariusza (w wywiadzie z T. Sobolewskim jako współscenarzystkę L. Majewski wymienia także swoją żonę Julię). Jest także producentem filmu Radosława Markiewicza "Złom" (2003). Jako reżyser operowy wystawił "Króla Ubu" (1993), "Carmen" (1995), i własnego autorstwa "Pokój saren" (1996). W teatrze wystawił "Odyseję" (1982), "Czarnego jeźdźca" (1995), "Sen nocy letniej" ( 1997), "Operę za trzy grosze" (2002) i uliczny spektakl-happening "Tramwaj" (w Katowicach - 1998 i Dusseldorfie - 2002). Autor: Ewa Nawój, sierpień 2004 |
Historia przeglądania![]() ![]() ![]()
![]() Złotego Lwa za najlepszy pokaz narodowy 12. Międzynarodowego Biennale Architektury otrzymało Królestwo Bahrajnu za wystawę prezentującą pracę "Bahrain Urban Research Team". Polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 zainauguruje włączenie specjalnej iluminacji Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Światowej sławy pianista jazzowy i kompozytor Chick Corea wystąpi w listopadzie w Zabrzu. Będzie to jedyny koncert artysty w Polsce. Trzy pierwsze Kostki Poezji - granitowo-szklana instalacja przestrzenna z wygrawerowanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - pojawią się wkrótce w Tychach, na gruntownie odnowionym placu noszącym imię poety. Około 200 aktorów wystąpi w serialu TVP "1920. Biało-czerwone", przedstawiającym jeden z najważniejszych momentów w dziejach Polski - walkę o niepodległość w 1920 roku. W poniedziałek, 20 września, oficjalne otwarcie pierwszej w Polsce areny Euro 2012 - Stadionu Miejskiego w Poznaniu uświetni koncert Stinga z towarzyszeniem Royal Philharmonic Concert Orchestra pod dyrekcją Stevena Mercuria. Album sopranistki Aleksandry Kurzak, barytona Mariusza Kwietnia i pianisty Nelsona Goernera z nagraniem kompletu pieśni Fryderyka Chopina został wyróżniony we wrześniowym numerze BBC Music Magazine. Płyta została wydana przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w serii "Real Chopin". Koncerty oraz spektakle performance w wykonaniu przedstawicieli norweskiej sztuki awangardowej i eksperymentalnej znalazły się w programie 3. edycji Avant Art Festival, która odbędzie się na przełomie września i października we Wrocławiu. 17 października w Muzeum Narodowym w Poznaniu odbędzie się pierwszy publiczny pokaz odzyskanego po kradzieży obrazu Claude'a Moneta "Plaża w Pourville". Skradziony 10 lat temu obraz wrócił do muzeum w styczniu 2010 roku. Książka "Jan Karski" Yannica Haenela, która wywołała we Francji dyskusję dotyczącą ograniczeń fikcji literackiej oraz sprowokowała polemikę autora z Claudem Lanzmannem - twórcą filmu "Szoah" - trafi do polskich księgarń w połowie września. 12 września o godz. 18.00 w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się ostatni koncert z cyklu "Chopin 1810-2010". Impresje jazzowe na temat Chopina zaprezentują polscy pianiści Adam Makowicz i Artur Dutkiewicz. Galerię Osobowości Warszawskiej Kultury XX wieku, czyli 25 kolorowych portretów wybitnych warszawiaków, m.in. Hanki Ordonówny, Czesława Niemena, Jeremiego Przybory i Leopolda Tyrmanda, odsłonięto we 31 sierpnia w Warszawie. Malowidła usytuowane są wzdłuż Trasy Łazienkowskiej, w pobliżu siedziby Głównego Urzędu Statystycznego. Norweski trębacz, kompozytor i producent muzyczny Nils Petter Movaer oraz polsko-skandynawska grupa Tomasz Stańko Nordic Quintent będą gwiazdami pierwszej edycji Nordland Art Festiwal, który odbędzie się w październiku w Łodzi. Studio Architektoniczne Kwadrat z Gdyni zostało zwycięzcą międzynarodowego konkursu na projekt koncepcji architektonicznej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na konkurs wpłynęło prawie 130 prac z kilkudziesięciu krajów z całego świata. Budowa rozpocznie się w 2012 roku. Uroczyste otwarcie obiektu planowane jest na 1 września 2014. Po trwającym cztery lata remoncie ponownie otwiera się Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Uroczysta inauguracja dla publiczności nastąpi w dniach 3-5 września 2010.
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|