|
centra kultury
muzea
galerie
filharmonie, opery, inne
teatry i grupy teatralne
biblioteki, zbiory, archiwa
uczelnie artystyczne
Instytuty Polskie
inne instytucje
Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza ul. Mokotowska 25 00-560 Warszawa tel. (+48 22) 44 76 100 www.iam.pl ![]() o nas
zamów newsletter
|
Aktor teatralny i filmowy, reżyser. Urodził się 11 listopada 1924 w Rydze. Uczęszczał do elitarnego warszawskiego gimnazjum im. Stefana Batorego, maturę zrobił już na tajnych kompletach podczas wojny w 1942 roku. Podczas okupacji rozpoczął studia w tajnym Instytucie Sztuki Teatralnej, w którym uczyli wówczas m.in.: Maria Wiercińska, Zofia Małynicz, Edmund Wierciński, Marian Wyrzykowski i Jan Kreczmar. Dyplom uzyskał już po wojnie w Łodzi u Aleksandra Zelwerowicza. W 1945 debiutował jako Kuba w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Jacka Woszczerowicza w Teatrze Wojska Polskiego w Łodzi; występował tam do 1948 roku. W 1947 został lektorem Polskiej Kroniki Filmowej - z tej pracy zrezygnował w 1956 roku. W 1949 został przyjęty przez Erwina Axera do zespołu Teatru Współczesnego w Warszawie, z którym był związany przez kilkanaście lat, do roku 1964. Na tej scenie w 1957 debiutował także jako reżyser "Uśmiechem Giocondy" Aldousa Huxleya. Jako dyplom reżyserski zaliczono mu późniejsze przedstawienie "Papiery Asperna" Michaela Redgrave'a z 1962 roku. Następnie należał do zespołu artystycznego Teatru Dramatycznego w Warszawie (1964-1966) i ponownie Teatru Współczesnego (1966-1972). W latach 1972-1980 był aktorem Teatru Narodowego prowadzonego wówczas przez Adama Hanuszkiewicza. W 1982 związał się ponownie z warszawskim Teatrem Dramatycznym; odszedł w tym samym roku razem z wyrzuconym przez władze dyrektorem Gustawem Holoubkiem. W latach 1983-1989 był członkiem zespołu aktorskiego Teatru Polskiego w Warszawie pod dyrekcją Kazimierza Dejmka. Do współpracy z tą sceną powrócił w 1995, piastując tam do 1999 stanowisko dyrektora artystycznego. W 1953 rozpoczął pracę pedagogiczną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie początkowo jako wykładowca, później docent, w końcu profesor nadzwyczajny; w latach 1971-1981 był dziekanem Wydziału Aktorskiego, dwukrotnie wybierano go na rektora tej uczelni (1981-1987 i 1993-1996). W 1986 roku był członkiem Narodowej Rady Kultury. W latach 1989-1996 pełnił funkcję prezesa Związku Artystów Scen Polskich. Po 1989 zaangażował się w działalność polityczną, w latach 1989-1991 był posłem na Sejm z ramienia "Solidarności". Pierwszą rolą, w której Łapicki został zauważony, była kreacja Freda w "Ladacznicy z zasadami" Jean Paula Sartre'a w reżyserii Erwina Axera w Teatrze Wojska Polskiego w Łodzi (1948). Rola o tyle nieszczęśliwa, że przyczyniła się do zaszufladkowania Łapickiego, który - jako aktor o przedwojennej urodzie amanta i nienagannych, europejskich manierach - w powojennym polskim teatrze mógł grać tylko wrogów klasowych, agentów FBI i sanacyjnych demonów. Właśnie w takich rolach obsadzał go Erwin Axer w Teatrze Współczesnym w Warszawie. W "Trzydziestu srebrnikach" Howarda Fasta (1952) Łapicki wcielił się w postać wytwornego Fullera - agenta FBI. W pamflecie na przedwojenną Polskę - "Domku z kart" Emila Zegadłowicza (1953) zagrał zakłamanego, sanacyjnego Starostę. W latach 50. jedną z niewielu ról Łapickiego nie nacechowanych politycznie był Fedycki w "Ich czworo" Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Wandy Laskowskiej i Jerzego Rakowieckiego (1952). Po przełomie 1956 i przypływie zachodniej literatury Łapicki wziął drugi oddech, został ponownie odkryty w nowym repertuarze. Zagrał wtedy braci bliźniaków Horacego i Fryderyka w "Zaproszeniu do zamku" Jeana Anouilha w reżyserii Stanisława Daczyńskiego na scenie Teatru Współczesnego w Warszawie. Wtedy właśnie zaczął się kształtować nowy wizerunek Łapickiego, z którym aktor będzie zresztą później usilnie walczył. Zyskiwał wówczas miano klasycznego amanta sceny polskiej, który potrafi zagrać lekko, z dyskrecją i wdziękiem, czasami nawet nonszalancko, zawsze jednak pozostając w dystansie do kreowanej postaci, nie bez subtelnych tonów ironicznych. W tej konwencji zagrał wówczas Łońskiego w "Aszantce" Włodzimierza Perzyńskiego w reżyserii Stanisławy Perzanowskiej (1957) i Jowisza w "Amfitrionie" Franciszka Zabłockiego w reżyserii Jerzego Kreczmara (1958). Kolejnym przełomem w karierze Łapickiego była rola Eisenringa w sztuce Maxa Frischa "Biedermann i podpalacze" w reżyserii Erwina Axera (1959). Aktor dokonał w tej roli transformacji zewnętrznej, poprzez silną, oszpecającą charakteryzację, i wewnętrznej; zagrał w sposób demoniczny i groteskowy zarazem. Łapicki ma tutaj "urzekającą skalę głosu, dystynkcję i nową intelektualną jadowitość" - pisał Jan Kott - "jego przedzierzgnięcia w epilogu z pseudokardynała w łysego Belzebuba i patologicznego kelnera były aktorskimi majstersztykami" (w: Michał Misiorny, "Andrzej Łapicki", WAiF, Warszawa 1974). W tym czasie jedną z pierwszych ról Łapickiego w Teatrze TV granym wówczas na żywo, była postać Andrzeja w zaadaptowanej i wyreżyserowanej przez Stanisława Wohla powieści "Jezioro Bodeńskie" Stanisława Dygata (1959). Aktor doskonale zagrał inteligentnego, wrażliwego młodzieńca, jednocześnie świetnie sprawdził się w literaturze dotykającej wojennych dylematów i rozliczeń. Siłą tej roli okazała się ironia. W "Kochanym kłamcy" Jerome'a Kilty'ego w reżyserii Aleksandra Bardiniego (1961, Teatr Współczesny w Warszawie) Łapicki w wielkim stylu i z ogromnym dystansem zagrał Shawa. Po odejściu z Teatru Współczesnego w Warszawie wykreował swoją wielką rolę w monodramie na podstawie opowiadania Mariana Brandysa "Sposób bycia" w reżyserii Jerzego Markuszewskiego (1965, Studencki Teatr Satyryków). Tym razem zagrał emocjonalnie, "z trzewi", bez dystansu. Rok później grał ponownie w reżyserii Bardiniego - pastora Shannowa w "Nocy iguany" Tennessee Williamsa w Teatrze Polskim w Warszawie. Do wykreowania tej kolejnej doskonałej roli znalazł ostrzejsze środki aktorskie, poszukał w postaci przede wszystkim dysonansów. Od lat 60. Łapicki także systematycznie reżyserował, jego reżyseria była zawsze dyskretna, opierała się na szacunku do literatury i aktora. Podstawą realizacji pozostał przekaz werbalny, a nie eksperymenty inscenizacyjne. Wystawiał przede wszystkim tak zwaną "małą klasykę", na początku sporo na Scenie Kameralnej Teatru Współczesnego, później w Teatrze Polskim prowadzonym w latach 80. przez Kazimierza Dejmka. W rozmowie z Andrzejem Wanatem mówił: "Oczywiście, uznaję wyższość Juliusza Słowackiego nad Tadeuszem Rittnerem, ale jednocześnie wiem, że nie zrobię dobrze Słowackiego i po prostu nie biorę się za to. Wydaje mi się natomiast, że dobrze rozumiem Rittnera, Perzyńskiego, Zapolską, Kisielewskiego (Fredro to już osobny rozdział). Lubię tę epokę".Wcześniej przyznawał także, że nie czuje się dobrze w repertuarze tragicznym i romantycznym: "Bardzo wcześnie zdałem sobie sprawę, że nie zagram Króla Leara ani Kordiana. Myślę jednak, że to dobrze, że uniknąłem klęsk" ("Teatr" 1995, nr 1).Łapicki, który tak wielką wagę przywiązywał do wypowiadanego na scenie słowa, dał popis kunsztu oratorskiego w roli mordercy Thomasa Becketa - Fritza Urse w "Mordzie w katedrze" Thomasa Stearnsa Eliota w reżyserii Jerzego Jarockiego granym w warszawskiej archikatedrze św. Jana w czasie stanu wojennego (1982). Z problematyką bliską współczesności mierzył się również jako reżyser. W 1982 w Teatrze Dramatycznym w Warszawie zrealizował "Dwie głowy ptaka" Władysława Terleckiego (sam zagrał tam generała Rozwadowskiego), stawiając ważne pytania o granice zdrady i lojalności oraz polską wolność. O tragizmie polskich wyborów mówiło także kolejne przedstawienie na podstawie prozy Władysława Terleckiego - "Cyklop" (1989, Teatr Polski w Warszawie), w którym Łapicki wcielił się jako Stary w postać margrabiego Wielopolskiego. Osobne miejsce w jego dokonaniach reżyserskich zajmuje praca nad inscenizacjami dramatów Aleksandra Fredry. Zrealizował kilkanaście spektakli tego autora w Teatrze TV oraz jedenaście w teatrze dramatycznym. "Łapicki znacznie zmienił sposób, w jaki początkowo czytał Fredrę. Kiedyś próbował to robić z dystansem, z 'przymrużeniem' oka, dającym o sobie znać m.in. w żartobliwej scenografii. Dzisiaj dowcipu i żartu szuka przede wszystkim w 'zasadzkach' Fredrowskiego wiersza, nie bawiąc się w żadne zbędne dodatki. (...) 'Śluby panieńskie', zrealizowane w roku 1984 w Teatrze Polskim w Warszawie, przeszły już do historii polskiej sceny jako jedno z najświetniejszych przedstawień w scenicznej tradycji Fredry. Na plan pierwszy wysunął się tutaj wiersz - aktorzy nim ze sobą naprawdę rozmawiali i on dyktował nie tylko tempo i rytmy, ale sposób zachowania postaci" (Barbara Osterloff, "Teatr Andrzeja Łapickiego: rodzimość i tradycja", "Teatr" 1995, nr 1).Pięćdziesięciolecie pracy artystycznej aktor uczcił Fredrą. Na Małej Scenie Teatru Powszechnego powrócił do "Ślubów panieńskich", pokazał stylową inscenizację z własną rolą Radosta (1995, także wersja telewizyjna). Ostatnio z werwą i wyczuciem na scenie warszawskiego Teatru Polskiego wyreżyserował "EuroCity / Z Przemyśla do Przeszowy" na podstawie zapomnianej, ostatniej jednoaktówki Fredry (2005). "Rozstania na dworcu to klasyka kina" - pisała o spektaklu Joanna Derkaczew. - "Andrzej Łapicki swoje pożegnalne przedstawienie osadził więc w poczekalni, gdzie Fredrowskie postaci zmieniają się w gwiazdy starych filmów. Podróż 'EuroCity' staje się sentymentalną wycieczką w przeszłość. Widać było rękę mistrza" ("Gazeta Wyborcza" 2005, nr 280).Łapicki zapowiadał, że tym utworem pożegna się ze sceną. Jednak szczęśliwie powrócił na nią kilka lat później w roli Matwieja Sjemionowicza Szabelskiego w "Iwanowie" reżyserowanym przez Jana Englerta w Teatrze Narodowym (2008). W filmie Łapicki debiutował epizodyczną rolą Konspiratora w "Zakazanych piosenkach" Leonarda Buczkowskiego (1946). W latach 60. sporo grał w filmach Jana Rybkowskiego. Do ważniejszych ról w tym czasie należały kreacje Siwego w "Powrocie" Jerzego Passendorfera (1960) oraz Piotra Grajewskiego w "Życie raz jeszcze" Janusza Morgensterna (1964). O swojej karierze filmowej aktor mówił: "Z pewnością mogę powiedzieć, że film to niespełniona dziedzina mojej działalności. Nie dostarczył mi dostatecznej satysfakcji. Poza 'Saltem', 'Jak daleko stąd, jak blisko' i kilkoma filmami Andrzeja Wajdy (na czele z 'Weselem', które zawsze będzie aktualne) nie wypowiedziałem się jako aktor filmowy w pełni, nie zaistniałem (...) jako reprezentant swojego pokolenia. Film to moja nie wypełniona karta" ("Teatr" 1995, nr 1, rozmawiał Andrzej Wanat).W "Salcie" Tadeusza Konwickiego (1965) zagrał świetny epizod pijaczyny, Pietucha. W kolejnym filmie tego reżysera "Jak daleko stąd, jak blisko" kreował główną rolę - Andrzeja (1971). Zagrał w kilku filmach Andrzeja Wajdy. We "Wszystko na sprzedaż" (1968) wcielił się w postać reżysera, w "Weselu" (1972) grał Poetę. Wajda powierzył mu też role: Afraniusza w "Piłacie i innych" (1972), Trawińskiego w "Ziemi obiecanej" (1974) i Księdza w "Panu Tadeuszu" (1999). Ważniejsze nagrody i odznaczenia:
Autor: Monika Mokrzycka-Pokora, kwiecień 2003; aktualizacja: listopad 2009. |
Historia przeglądania![]() ![]() ![]()
![]() Złotego Lwa za najlepszy pokaz narodowy 12. Międzynarodowego Biennale Architektury otrzymało Królestwo Bahrajnu za wystawę prezentującą pracę "Bahrain Urban Research Team". Polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 zainauguruje włączenie specjalnej iluminacji Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Światowej sławy pianista jazzowy i kompozytor Chick Corea wystąpi w listopadzie w Zabrzu. Będzie to jedyny koncert artysty w Polsce. Trzy pierwsze Kostki Poezji - granitowo-szklana instalacja przestrzenna z wygrawerowanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - pojawią się wkrótce w Tychach, na gruntownie odnowionym placu noszącym imię poety. Około 200 aktorów wystąpi w serialu TVP "1920. Biało-czerwone", przedstawiającym jeden z najważniejszych momentów w dziejach Polski - walkę o niepodległość w 1920 roku. W poniedziałek, 20 września, oficjalne otwarcie pierwszej w Polsce areny Euro 2012 - Stadionu Miejskiego w Poznaniu uświetni koncert Stinga z towarzyszeniem Royal Philharmonic Concert Orchestra pod dyrekcją Stevena Mercuria. Album sopranistki Aleksandry Kurzak, barytona Mariusza Kwietnia i pianisty Nelsona Goernera z nagraniem kompletu pieśni Fryderyka Chopina został wyróżniony we wrześniowym numerze BBC Music Magazine. Płyta została wydana przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w serii "Real Chopin". Koncerty oraz spektakle performance w wykonaniu przedstawicieli norweskiej sztuki awangardowej i eksperymentalnej znalazły się w programie 3. edycji Avant Art Festival, która odbędzie się na przełomie września i października we Wrocławiu. 17 października w Muzeum Narodowym w Poznaniu odbędzie się pierwszy publiczny pokaz odzyskanego po kradzieży obrazu Claude'a Moneta "Plaża w Pourville". Skradziony 10 lat temu obraz wrócił do muzeum w styczniu 2010 roku. Książka "Jan Karski" Yannica Haenela, która wywołała we Francji dyskusję dotyczącą ograniczeń fikcji literackiej oraz sprowokowała polemikę autora z Claudem Lanzmannem - twórcą filmu "Szoah" - trafi do polskich księgarń w połowie września. 12 września o godz. 18.00 w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się ostatni koncert z cyklu "Chopin 1810-2010". Impresje jazzowe na temat Chopina zaprezentują polscy pianiści Adam Makowicz i Artur Dutkiewicz. Galerię Osobowości Warszawskiej Kultury XX wieku, czyli 25 kolorowych portretów wybitnych warszawiaków, m.in. Hanki Ordonówny, Czesława Niemena, Jeremiego Przybory i Leopolda Tyrmanda, odsłonięto we 31 sierpnia w Warszawie. Malowidła usytuowane są wzdłuż Trasy Łazienkowskiej, w pobliżu siedziby Głównego Urzędu Statystycznego. Norweski trębacz, kompozytor i producent muzyczny Nils Petter Movaer oraz polsko-skandynawska grupa Tomasz Stańko Nordic Quintent będą gwiazdami pierwszej edycji Nordland Art Festiwal, który odbędzie się w październiku w Łodzi. Studio Architektoniczne Kwadrat z Gdyni zostało zwycięzcą międzynarodowego konkursu na projekt koncepcji architektonicznej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na konkurs wpłynęło prawie 130 prac z kilkudziesięciu krajów z całego świata. Budowa rozpocznie się w 2012 roku. Uroczyste otwarcie obiektu planowane jest na 1 września 2014. Po trwającym cztery lata remoncie ponownie otwiera się Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Uroczysta inauguracja dla publiczności nastąpi w dniach 3-5 września 2010.
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|