|
centra kultury
muzea
galerie
filharmonie, opery, inne
teatry i grupy teatralne
biblioteki, zbiory, archiwa
uczelnie artystyczne
Instytuty Polskie
inne instytucje
Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza ul. Mokotowska 25 00-560 Warszawa tel. (+48 22) 44 76 100 www.iam.pl ![]() o nas
redakcja@culture.pl
zamów newsletter
|
Reżyser teatralny, dramaturg. Jeden z najgłośniejszych twórców polskiego teatru ostatnich lat. Urodził się w 1973 roku. Studiował reżyserię najpierw w Warszawie, a potem w Krakowie. Był asystentem Jerzego Grzegorzewskiego przy "La Bohème" wg Stanisława Wyspiańskiego (1995, Teatr Studio w Warszawie), Jerzego Jarockiego przy spektaklu "Grzebanie" (1996, Starym Teatrze w Krakowie) oraz Krystiana Lupy przy "Płatonowie wiśniowym i oliwkowym" wg Antoniego Czechowa (1996, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna w Krakowie). Pierwszą samodzielną realizacją Klaty na zawodowej scenie był "Rewizor" Mikołaja Gogola przygotowany w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu (2003). Był to jeden z najciekawszych debiutów ostatnich lat i jedno z najbardziej interesujących przedstawień sezonu. Klata przeniósł akcję sztuki z rosyjskiej XIX-wiecznej prowincji w realia PRL-u lat 70. tworząc wyrazisty teatr polityczny. Jego głównym tematem była degrengolada polskiego społeczeństwa w epoce Gierka. W tym ponuro-śmiesznym, pełnym drwiny obrazie Klata wielokrotnie odwoływał się do rzeczywistości kraju z ostatnich lat. Role statystów w przedstawieniu zagrali wałbrzyscy bezrobotni. Na scenie wyświetlano zdjęcia polityków III Rzeczpospolitej, m.in. Lecha Wałęsy i Andrzeja Leppera. "Prawdziwym wstrząsem staje się jednak inna scena dodana przez reżysera" - notował Roman Pawłowski. - "Już po wręczeniu łapówek Chlestakowowi przez mieszkańców miasteczka jeden z nich, Dobczyński, woła swego syna, aby powiedział wierszyk. Chłopiec ubrany w górniczą czapkę deklamuje 'Kto ty jesteś - Polak mały'. Naiwne, proste prawdy o tym, że trzeba kochać ojczyznę, a nawet oddać za nią życie, brzmią w tej zakłamanej rzeczywistości jak najcięższe oskarżenie. Tym mocniejsze, że oskarżycielem jest dziecko." ("Gazeta Wyborcza" 2003, nr 89)Miesiąc po "Rewizorze" Klata miał gotowy kolejny spektakl - tym razem "Uśmiech Grejpruta" wg własnego tekstu (Teatr Polski we Wrocławiu), nad którego realizacją pracował już wcześniej prezentując go w formie warsztatów podczas Wrocławskiego Forum Dramaturgii Współczesnej EURODRAMA (2002). Sztuka wystawiona w Teatrze Polskim we Wrocławiu opowiadała o telewizyjnej ekipie, która czeka w Rzymie na śmierć papieża. "Uśmiech Grejpruta" demaskował świat współczesnych mediów, rozprawiał się z wewnętrzną pustką młodych ludzi, cynicznych niewolników swoich karier. Tak samo jak w przypadku debiutu Klata przygotował przedstawienie wyrastające z jego niezgody na rzeczywistość. "Na początku jest bunt" - mówił reżyser. - "Sprzeciw wobec zakłamanej rzeczywistości. Wobec tych wszystkich supermarketów, przecen, promocji i 'Las Ketchup', 'Tatu', wobec bzdury i fałszu. A młodzi ludzie mają świeżość spojrzenia, czasami desperacką, czasem gniewną i złośliwą, ale to jest świeże, wartościowe. (...) Za tym gniewem z jednej strony kryje się rozpacz, smutek, żal, a z drugiej strony duża energia, żeby coś zmienić." ("Słowo Polskie" 18.04.2003).W 2004 roku we wrocławskim Teatrze Współczesnym Klata zrealizował "Lochy Watykanu" wg André Gide'a (Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego). Konsekwentnie, nie rezygnując w inscenizacji z odniesień do współczesności, zrobił spektakl, który obrazował społeczeństwo powierzchownie i fałszywie wyznające wiarę. Najnowszym przedstawieniem Klaty jest spektakl zatytułowany "H." wg "Hamleta" Williama Szekspira przygotowany dla Teatru Wybrzeże w Gdańsku, grany w jednej z hal Stoczni Gdańskiej. "Kiedy Szekspir na początku XVII wieku pisał o tym, że 'źle się dzieje w państwie duńskim', że coś w nim gnije, to wcale nie myślał o Duńczykach, tylko o swoim państwie. I ja, kiedy to czytam, myślę o moim państwie. Zastanawiałem się, gdzie znaleźć Elsynor. Ogromnie ważne, w jakiej przestrzeni go umieszczamy" - mówi Klata. - "Poszedłem tropem wielkiego człowieka teatru, Stanisława Wyspiańskiego, który napisał fantastyczne studium o Hamlecie. On wiedział, że przestrzeń w tym dramacie jest bardzo istotna. (...) Chciał miejsca, gdzie ogniskuje się duch narodu, społeczeństwa, historii, jakkolwiek byśmy to nazwali. W jego czasach rzeczywiście był to Wawel. Dla mnie idealna do wystawienia tego dramatu jest Stocznia Gdańska: hala z suwnicą Anny Walentynowicz, niedaleko od pomnika 'Trzech Krzyży' i miejsca, gdzie zmieniała się historia Europy i świata." ("Gazeta Wyborcza", Trójmiasto, 02.07.2004)Z "Hamleta" Klata wydestylował historię pokoleniową: Duńskiego księcia, Horacja, Laertesa, Rosencrantza i Guildensterna. Zastanawiał się nad postawami młodych w momencie osobistych i politycznych przesileń, których oczywistym tłem, chociażby ze względu na symboliczne miejsce, staje się najnowsza historia Polski. Klata wyrastał na twórcę mocnego, aktualnego teatru politycznego. W 2004 roku pokazał "Córkę Fizdejki" wg "Janulki, córki Fizdejki" Stanisława Ignacego Witkiewicza (Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu). W oparciu o tekst Witkacego mówiący o pojednaniu z Neo-Krzyżakami, opowiadał o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej z perspektywy tak zwanego przeciętnego obywatela. Odwoływał się do narodowych symboli i traum; pokazywał, że dzisiaj są one często jedynie pustymi gestami. Spektakl był diagnozą postaw polskiego społeczeństwa i polskiej mentalności zestawionych z naszymi zachodnimi sąsiadami. Kontrowersyjny "Fanta$y" wg Juliusza Słowackiego (2005, Teatr Wybrzeże w Gdańsku) rozognił dyskusję o współczesnych odczytaniach klasyki i granicach reżyserskiej ingerencji w tekst. Klata XIX-wieczny dramat rozegrał w blokowisku, a spektakl mówił przede wszystkim o pieniądzu. Dla jednych przedstawienie stało się wyrazistą diagnozą polskiego społeczeństwa w dobie dzikiego kapitalizmu, dla innych płytką, jednoznaczną obserwacją rzeczywistości. Z kolei "Nakręcana pomarańcza" wg "Mechanicznej pomarańczy" Anthony'ego Burgessa (2005, Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego) była jednocześnie studium przemocy, jak i zapisem duchowej kondycji człowieka, współczesnym moralitetem. Z powieści science-fiction "Trzech stygmatów Palmera Eldritcha" Philipa K. Dicka (2006, Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie) twórca wydobył przede wszystkim wątki dotyczące spłaszczonego, powierzchownego życia duchowego i religii przyjmowanej w formie narkotyku. Teatr Klaty nie jest subtelny lecz plakatowy, często rysowany grubą kreską. Twórcę nazywano teatralnym didżejem ze względu na sposób, w jaki stosuje teatralne środki - miksuje sceny, muzykę, sekwencje ruchowe, efekty dźwiękowe i świetlne. "Trzy stygmaty..." spotkały się z zarzutem, że wielość przedstawionych na scenie wątków oraz bardzo wyrazista, rozbudowana strona wizualna i dźwiękowa wprowadzały inscenizacyjny i myślowy chaos. Sam twórca przyznawał, że kolejne spektakle są jego autorskimi wizjami, często nazywał je zresztą remiksami i coverami, a w jego sceniczne działania wpisany jest bunt wymagający ostrych zdecydowanych teatralnych środków. Na zarzut, że wykoślawia klasykę, odpowiadał: "Głaskanie i lukrowanie wrzodów nie jest niczym dobrym. Tak w gruncie rzeczy uważali Wielcy Autorzy, których profanowanie stale mi się zarzuca. Dlatego jestem głęboko przekonany - choć mogę się oczywiście mylić - że w moich remiksach literatury, bo nie są to wersje wykonywane nuta po nucie, tylko remiksy i covery, pozostaję jakoś wierny autorom. A przynajmniej bardzo mi na tym zależy. Wbrew pozorom." ("Polityka", 30.01.2006)Rok 2006 przyniósł jeszcze dwa spektakle przygotowane przez reżysera - "Weź, przestań" wg własnego tekstu, operująca jaskrawymi przykładami, kabaretowa i reportażowa inscenizacja opowiadająca o współczesnej Polsce, rozwarstwieniu społecznym i rozumieniu patriotyzmu oraz "Transfer!" (2006, Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego) - żywy dokument o powojennych losach przesiedlonych Polaków i Niemców. Scenariusz przedstawienia powstał na podstawie relacji ofiar tragicznych wydarzeń. Osoby te pojawiły się też jako aktorzy na scenie. Odkopanym z pamięci bolesnym wspomnieniom aktorów-amatorów towarzyszyli wielcy tego świata - uczestnicy konferencji w Jałcie. Stalin, Churchill i Roosevelt rysowali nową mapę Europy, przesuwając granice i ludzi jak pionki w grze. Rok później na deskach krakowskiego Starego Teatru reżyser ponownie zmierzył się z klasyką. Zrealizował "Oresteję" Ajschylosa. Odwołując się do popkultury przygotował współczesny spektakl o ludziach kochających się i nienawidzących, zadających cierpienie i dokonujących kolejnych pomst i zbrodni; o ludziach, którzy, zatrzaśnięci w przeklętym kole śmierci, nie potrafią umknąć przez Losem. Kolejne dwie prace reżysera poruszały temat władzy i mechanizmów społecznych i historycznych. W "Szewcach u bram" wg "Szewców" Stanisława Ignacego Witkiewicza (2007, TR Warszawa), do którego Klata pisał scenariusz razem z lewicowym publicystą Sławomirem Sierakowskim, temat władzy ilustrowany był obrazami zaczerpniętymi z aktualnego życia politycznego. Twórca przedstawił publicystyczny obraz czasów pozbawionych ideologii i ludzi ogarniętych niemocą, nie potrafiących dokonać zmiany. O ile "Szewcom" zarzucano nic nie wnoszącą, w sumie banalną satyrę polityczną, o tyle pokazaną w konwencji farsy "Sprawę Dantona" Stanisławy Przybyszewskiej (2008, Teatr Polski we Wrocławiu) odczytano jako żywy, interesujący teatr. Klata rozegrał tym razem spektakl w kostiumie z epoki, bez aktualnych odniesień politycznych. Rzecz mówiła o niemożliwości rewolucji i wypranej z ideowości polityce, która posługuje się bezwzględną manipulacją. "Rewolucja francuska to dla Klaty przede wszystkim moment narodzin nowoczesnego, wszechogarniającego dziś populizmu polityków" - pisała Aneta Kyzioł. - "Do najlepszych w spektaklu należy scena, w której Danton uwodzi zachwycony tłum (czyli nas, publiczność) pięknie brzmiącymi frazesami, dyskotekowym, zmysłowym tańcem i wciąga do wspólnego śpiewania Marsylianki." ("Polityka", 2008, nr 15)Najnowsze przedstawienie Klaty to "Witaj / Żegnaj" wg projektu Amerykanki Suzan Lori Parks, która przez rok pisała jedną sztukę dziennie, w ten sposób powstał cykl tekstów zatytułowany "365 dni / 365 sztuk". Świetne aktorsko, doskonałe warsztatowo, zagrane w szalonym tempie na obrotówce "Witaj / Żegnaj" (2008, Teatr Polski w Bydgoszczy) to opis współczesnego pokawałkowanego świata i naszego oglądu rzeczywistości, którą odbieramy fragmentarycznie i bezrefleksyjnie. "Spektakl - pisała Joanna Derkaczew - odtwarza dzisiejszy sposób uczestnictwa w świecie tak wiernie, że staje się nie do wytrzymania. Ale na tym być może polega jego wartość." ("Gazeta Wyborcza" 2008, nr 236)W telewizji zostały zarejestrowane dwa spektakle Klaty - "Rewizor" Gogola (2005) oraz "H.". (2006). Nagrody:
|
Historia przeglądania
![]() ![]() ![]() ![]() OSTATNIO DODANE
![]() 24 lutego otwarcie Europejskiego Centrum Bajki w Pacanowie - w kalendarzu wydarzeń jest wiele niespodzianek. W zamku w Niepołomicach już wiosną można będzie oglądać zbiory eksponowane dotąd w Muzeum Czartoryskich w Krakowie, teraz zamkniętym na dwa lata z powodu remontu. Do Niepołomic trafi ok. 1700 dzieł sztuki, m.in. obrazy Paola Veneziano, Pietera Bruegela Młodszego i Lorenza Lotto. 28 lutego w Museum of Modern Art w Nowym Jorku odbędzie się pokaz filmu Bartka Konopki "Królik po berlińsku", nominowanego do Oscara w kategorii Krótkometrażowy Film Dokumentalny. Od 5 lutego w kinach można oglądać "Tlen" Iwana Wyrypajewa z Karoliną Gruszką w roli głównej. Film opowiada w formie oszałamiającego teledysku o Bogu, zbrodni i pragnieniu wolności. Premierą "Zawiszy Czarnego" Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Orzechowskiego 11 lutego zainauguruje swoją działalność nowa scena Teatru Wybrzeże w Gdańsku. 14 lutego w warszawskim Och-Teatrze odbędą się dwa koncerty Urszuli Dudziak, promujące jej najnowszą płytę "Live At Jazz Cafe". 12 lutego najnowszy film Romana Polańskiego "Autor widmo" ("The Ghost Writer") zostanie zaprezentowany na festiwalu w Berlinie. 19 lutego film trafi do kin w Polsce, Szwajcarii i USA. 10 lutego w dziesiątą rocznicę śmierci Andrzeja Zakrzewskiego odbędzie się w Warszawie wieczór wspomnień o wybitnym historyku i polityku (w Filii Centrum Artystycznego Fabryka Trzciny - SKWER, ul. Krakowskie Przedmieście 60 A, godz.18.00). Jako minister kultury i sztuki Andrzej Zakrzewski ostatnim rozporządzeniem, wydanym trzy dni przed śmiercią, ustanowił Instytut Adama Mickiewicza, mający koordynować promocję kultury polskiej w świecie. Statuetka Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł została umieszczona przez amerykański miesięcznik "Los Angeles Magazine" na liście najbardziej znaczących nagród filmowych na świecie. Listę opublikowano w lutowym numerze pisma.
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |