|
centra kultury
muzea
galerie
filharmonie, opery, inne
teatry i grupy teatralne
biblioteki, zbiory, archiwa
uczelnie artystyczne
Instytuty Polskie
inne instytucje
Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza ul. Mokotowska 25 00-560 Warszawa tel. (+48 22) 44 76 100 www.iam.pl ![]() o nas
zamów newsletter
|
Tadeusz Bradecki
języki: polski
Aktor, reżyser, urodzony w 1955 w Zabrzu. Absolwent dwóch wydziałów krakowskiej PWST: aktorskiego (1977) i reżyserii teatralnej (1984). Od początku swej działalności związany ze Starym Teatrem w Krakowie. W latach 1977-1982 jako aktor; 1982-1990 i od 1996 do chwili obecnej jako reżyser; od 1990-1996 jako dyrektor naczelny i artystyczny teatru. W latach 2003-2007 był reżyserem Teatru Narodowego w Warszawie. Od 2007 roku pełni funkcję dyrektora artystycznego Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. Na scenie Starego Teatru zagrał szereg ról, m.in.: Mikołkę w "Zbrodni i karze" Fiodora Dostojewskiego (1977), Geoffrey'a w "Smaku miodu" Shelagh Delaney (1978), Billego Bibitta w "Locie nad kukułczym gniazdem" Dale'a Wassermana (1979), Lelia w "Łgarzu" Carlo Goldoniego (1982). "Trafnie obsadzony Tadeusz Bradecki był najbardziej może poruszającą postacią przedstawienia" - pisała po premierze "Lotu nad kukułczym gniazdem" Elżbieta Morawiec. - "Jego Billy Bibbit nie potrafi przekroczyć granicy lęku, taki sam przymus zadaje mu siostra Ratched, jak Murphy" ("Życie Literackie" nr 6, 22 kwietnia 1979). Kino dało mu więcej szans na pokazanie bogatej osobowości i talentu. W filmach Krzysztofa Kieślowskiego ("Amator" - 1979, "Bez końca" - 1985), Krzysztofa Zanussiego ("Constans" - 1980, "Rok spokojnego słońca" - 1981, "Życie za życie" - 1990, "Życie jako śmiertelna choroba" - 2000) i Tadeusza Konwickiego ("Dolina Issy" - 1982) stworzył portret wrażliwego inteligenta uwikłanego w trudną rzeczywistość. Pełną realizację samego siebie uzyskał jednak dopiero poświęcając się twórczości reżyserskiej. "Reżyserowanie daje inną skalę wolności" - powiedział w jednym z wywiadów. Jego prace świadczą o znakomitym opanowaniu warsztatu, zaskakują nowatorskimi koncepcjami inscenizatorskimi. Oryginalność reżyserskiego spojrzenia widoczna była już w adaptacji "Biednych ludzi" Fiodora Dostojewskiego (1983). Debiutanckie przedstawienie młodego reżysera "utrzymane w poetyce teatru jarmarcznego, wzrusza świeżością i Najbardziej znaczący sukces w pierwszym okresie pracy przyniósł Bradeckiemu napisany i wyreżyserowany przez niego "Wzorzec dowodów metafizycznych" wystawiony w Starym Teatrze (1985), a następnie w Teatrze Polskim w Warszawie (1987). "Sztuka zupełnie wyjątkowa w codzienności teatralnej. Rzadko się zdarza, by reżyser pisał sztukę, a jeśli już, to powstaje szkielet, który dopiero na scenie dopełniony teatrem ożywa. Dramat Bradeckiego funkcjonuje także bez sceny, po prostu jako dzieło literackie. Dzieło frapujące swym językiem (naturalnie stylizowanym wierszem), problematyką, postaciami, a przy tym możliwością odczytywania na wiele sposobów" (Joanna Godlewska, "Czy filozof może być zbawiony?", "Teatr" nr 8/1985). Publiczność i krytycy przyjęli sztukę z zachwytem. "Krakowski 'Wzorzec dowodów' był prawdziwą sensacją, objawieniem niemalże. Był perfekcyjną zabawą w teatrze; zabawą w teatr" (Anna Wdowińska-Nowicka, "Teatr pachnie diabłem", "Dziennik Ludowy", nr 144, 23 czewrwca 1987). W 1986 Bradecki reżyseruje "Woyzecka" Georga Büchnera. Sztuka wystawiona w 20 lat po inscenizacji Konrada Swinarskiego była niewątpliwie próbą polemiki ze spektaklem mistrza. Bradecki stworzył przedstawienie wyciszone, nieomal kameralne, z zupełnie inaczej rozłożonymi akcentami interpretacyjnymi. "Konwencja jest wygodna. Łączy luźno powiązane obrazy dramatu Büchnera, dopuszcza dowolności, usprawiedliwia wszelkie operacje dokonywane na tekście, wprowadza dystans do scenicznej rzeczywistości, obiektywizuje się i uogólnia. Jest też bardzo efektowna. Tworzy teatr widowisko. Teatr do oglądania, będący niewątpliwie popisem sprawności reżysera. Wszystko jest logiczne uporządkowane, wymyślone, pracowicie zakomponowane" (Bożena Winnicka, "Dobrze jest jak jest", "Życie Literackie" nr 5, 2 lutego 1986). Następnym znaczącym w twórczości Bradeckiego spektaklem był wyreżyserowany w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi "Pan Jowialski" Aleksandra Fredry (1986). Pisano, że przedstawienie jest bardzo żywiołowe, ma mnóstwo znakomitych pomysłów inscenizacyjnych i przemyślaną, konsekwentną konstrukcję. "Raz jeszcze okazało się, że teatr, oczywiście dobry teatr, może radzić sobie z Fredrą doskonale. Przedstawienie Bradeckiego jest inteligentne, teatralnie czyste, dobrze zagrane i bardzo zabawne. W sposób jasny i wyrazisty mówi to, co w 'Panu Jowialskim' napisał Fredro, z zaznaczeniem dystansu do świata, z zachowaniem Fredrowskiej ironii i drwiny" (Bożena Winnicka, "Mały światek Jowialskich", "Życie Literackie" nr 45, 9 listopada 1986). W 1987 roku Tadeusz Bradecki sięgnął po dawno nie wystawianą sztukę Adolfa Nowaczyńskiego "Wiosna Narodów w Cichym Zakątku", sztukę polityczną opowiadającą o naszych mitach i świętościach, ale w sposób nieco odmienny, przez pryzmat przemian politycznych. Autor ośmiesza w niej model zrywu niepodległościowego "po polsku", domorosły patos, koturnowość, zadęcie i głupotę. "Ta sztuka to lustro" - mówił reżyser - "Polaków portret własny, któremu dobrze się przyjrzeć w roku 1987". "Bradecki spojrzał na świat 'Wiosny Narodów' poprzez nasze doświadczenia polityczne lat osiemdziesiątych. Dzięki temu inscenizacja dostarcza nie tylko takich przeżyć, jakich oczekujemy od obcowania z klasyką, ale i zdolna jest tak poruszyć, jak czynią to dzieła współczesne nie unikające gorących problemów. Owszem jest to przedstawienie na nasz wieczny zaściankowy romantyzm. Ale i jest zarazem - w sposób przedziwny - hołdem złożonym owemu romantyzmowi. Jest to rozrachunek, ale rozrachunek serdeczny" (Marek Jodłowski, "Między drwiną a patosem", "Trybuna Opolska" nr 50, 21 marca 1987). Bradecki stawia przed sobą coraz to większe i trudniejsze zadania. Podejmuje się adaptacji na scenę "Rękopisu znalezionego w Saragossie" Jana Potockiego (1992), powieści niesłychanie skomplikowanej konstrukcyjnie, wielowątkowej, o szkatułkowej budowie. "Reżyser dokonał ogromnego dzieła - olbrzymi spektakl utrzymał w jednym stylu, jednocześnie indywidualizując poszczególne scenki i postaci. Zachował przy tym aurę XVII- wiecznej powieści francuskiej, zachowując dystans, lekki sceptycyzm i ironię. Zazębiające się, wikłające się opowieści - Bradecki wyszlifował jak cenne kamienie. Jego osobowość musiała zdominować przedstawienie" (Hanna Szczawińska, "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Słowo" nr 24, 3 lutego 1994). Bradecki ponownie powróci do Potockiego w "Saragossie", spektaklu według własnego scenariusza, zrealizowanym na scenie Teatru Narodowego (1998). Nie była to jednak inscenizacja "Rękopisu", ale raczej próba odtworzenia przyczyn i motywów samobójczej śmierci Potockiego. Reżyser trzy razy mierzył się dotychczas z niełatwą materią Szekspirowskich arcydzieł: "Jak wam się podoba" (1993), "Romeo i Julia" (1994), "Miarka za miarkę" (1998). O tej ostatniej inscenizacji pisano: "Bradecki bezceremonialnie miesza wzniosłość i farsę, liryzm i zjadliwą groteskę, dobry smak i kicz (...) Spektakl, w którym wszystko zdaje się niepoważne, odkrywa jakąś prawdę o o pokrętnej naturze człowieka, o sile impulsów dobrych i złych, którymi się kierujemy. O niebezpiecznie cienkiej granicy, jaka dzieli świętość od zbrodni oraz o - nieprzystawalności traktowanego pryncypialnie prawa do ludzkich spraw" (Agnieszka Fryz-Więcek, "Na nieludzką miarkę", "Przekrój", nr 28, 12 lipiec 1998). Teksty, które Tadeusz Bradecki wybiera do inscenizacji, świadczą z jednej strony o jego fascynacji historią, a z drugiej o chęci pokazania współczesnym widzom, że problemy, z jakimi zmagają się od wieków bohaterowie, dzisiaj wcale nie są inne. "Woyzeck" Georga Büchnera (1986), "Marat-Sade" Petera Weissa (2001) i "Glenn" Davida Younga (2001) pokazują przerażającą samotność człowieka, uzależnionego zarazem od obecności i bliskości innych ludzi. Bradecki lubi też podejmować rozmaite doświadczenia z formą. Świadczą o tym między innymi trzy realizacje dramatów Witolda Gombrowicza - dwie "Operetki" (1988 i 1995) oraz "Iwona, księżniczka Burgunda" (2000). Prawie wszystkie jego spektakle łączy teatralny chwyt stosowany w różnych wariantach: teatr w teatrze . W jego przypadku to nie tylko zwykły zabieg inscenizatorski. Bradecki wierzy specyficzną moc teatru, jego misję społeczną. Przyświeca mu szekspirowska maksyma - Teatr to lustro przystawione epoce i duchowi czasu. Teatr ma pokazywać nas takich jakimi jesteśmy, jaki jest nasz świat, nasze życie. Sam twórca mówi: "Teatr był, jest i będzie miejscem ocalenia wartości, nawet jeśli dookoła gdzieś się pogubiły". W ostatnich latach Bradecki reżyserował m.in. teksty współczesne odwołujące się do historii - "Ostatniego" Tomasza Łubieńskiego o najnowszej historii Polski ukazanej przez pryzmat losów jednej rodziny (Teatr Narodowy w Warszawie, 2003) i "Polterabend" Stanisława Mutza - tekst napisany śląską gwarą, rodzaj wielopokoleniowego fresku, w którym odbija się XX-wieczna historia Górnego Śląska (Teatr Śląski im. Wyspiańskiego w Katowicach, 2008). Ciekawym przedsięwzięciem okazał się spektakl o kondycji współczesnej Europy "Europa? Mikrodramaty", na który złożyły się teksty m.in. Claudio Magrisa, Biljany Srbljanović, Petera Esterhazy’ego i Artura Grabowskiego (Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie, 2003). W 2003 roku na scenie Teatru Narodowego reżyser wystawił utwór młodego dramatopisarza Michała Walczaka połączony z własnym, młodzieńczym tekstem o podobnym tytule. Powstał spektakl "Piaskownica w piaskownicy" (na motywach "Piaskownicy" Walczaka i "W piaskownicy" Bradeckiego). Jeszcze raz "Piaskownicę" Walczaka Bradecki pokazał dwa lata później. W 2006 roku przygotował kolejny dramat dramatopisarza - "Pierwszy raz". Wszystkie te realizacje na scenie Narodowego łączyły nadrzędne tematy - konfliktu płci, dorastania, tęsknoty za prawdziwymi uczuciami. Bradecki wrócił także do Szekspira. Wyreżyserował dowcipne, lekkie, pełne teatralności "Stracone zachody miłości" (Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2003) i "Wszystko dobre, co się dobrze kończy" (Teatr im. Osterwy w Lublinie, 2008). "(...) na tle obyczajowej powierzchni tej historyjki reżyser wyostrzył charakterystyki różnych postaci, aby wydobyć bogactwo panoramy typów ludzkich i ukazać uniwersalizm pewnych zachowań społecznych, jak i indywidualnych patentów na życie, strategii realizacji osobistych planów" - pisał o przedstawieniu Grzegorz Józefczuk. - "Jednocześnie Bradecki szepcze do ucha widzowi, że etyczne oceny zachowań i postaw bywają bardzo względne, są płynne i zmienne, a żywioł życia gotów jest raczej hołdować praktycznej prawdzie, że dobre jest to, co się dobrze kończy" ("Gazeta Wyborcza - Lublin" 2008, nr 151). Zrealizowane rok później "Poskromienie złośnicy" (Teatr Śląskim im. Wyspiańskiego w Katowicach) przeniósł we włoskie realia przełomu lat 50. i 60. i rozegrał jak przednią farsę. Ważniejsze odznaczenia i nagrody:
Opracowanie: lipiec 2002. Aktualizacja: Monika Mokrzycka-Pokora, wrzesień 2009. |
Historia przeglądania![]() ![]() ![]()
![]() Złotego Lwa za najlepszy pokaz narodowy 12. Międzynarodowego Biennale Architektury otrzymało Królestwo Bahrajnu za wystawę prezentującą pracę "Bahrain Urban Research Team". Polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 zainauguruje włączenie specjalnej iluminacji Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Światowej sławy pianista jazzowy i kompozytor Chick Corea wystąpi w listopadzie w Zabrzu. Będzie to jedyny koncert artysty w Polsce. Trzy pierwsze Kostki Poezji - granitowo-szklana instalacja przestrzenna z wygrawerowanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - pojawią się wkrótce w Tychach, na gruntownie odnowionym placu noszącym imię poety. Około 200 aktorów wystąpi w serialu TVP "1920. Biało-czerwone", przedstawiającym jeden z najważniejszych momentów w dziejach Polski - walkę o niepodległość w 1920 roku. W poniedziałek, 20 września, oficjalne otwarcie pierwszej w Polsce areny Euro 2012 - Stadionu Miejskiego w Poznaniu uświetni koncert Stinga z towarzyszeniem Royal Philharmonic Concert Orchestra pod dyrekcją Stevena Mercuria. Album sopranistki Aleksandry Kurzak, barytona Mariusza Kwietnia i pianisty Nelsona Goernera z nagraniem kompletu pieśni Fryderyka Chopina został wyróżniony we wrześniowym numerze BBC Music Magazine. Płyta została wydana przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w serii "Real Chopin". Koncerty oraz spektakle performance w wykonaniu przedstawicieli norweskiej sztuki awangardowej i eksperymentalnej znalazły się w programie 3. edycji Avant Art Festival, która odbędzie się na przełomie września i października we Wrocławiu. 17 października w Muzeum Narodowym w Poznaniu odbędzie się pierwszy publiczny pokaz odzyskanego po kradzieży obrazu Claude'a Moneta "Plaża w Pourville". Skradziony 10 lat temu obraz wrócił do muzeum w styczniu 2010 roku. Książka "Jan Karski" Yannica Haenela, która wywołała we Francji dyskusję dotyczącą ograniczeń fikcji literackiej oraz sprowokowała polemikę autora z Claudem Lanzmannem - twórcą filmu "Szoah" - trafi do polskich księgarń w połowie września. 12 września o godz. 18.00 w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się ostatni koncert z cyklu "Chopin 1810-2010". Impresje jazzowe na temat Chopina zaprezentują polscy pianiści Adam Makowicz i Artur Dutkiewicz. Galerię Osobowości Warszawskiej Kultury XX wieku, czyli 25 kolorowych portretów wybitnych warszawiaków, m.in. Hanki Ordonówny, Czesława Niemena, Jeremiego Przybory i Leopolda Tyrmanda, odsłonięto we 31 sierpnia w Warszawie. Malowidła usytuowane są wzdłuż Trasy Łazienkowskiej, w pobliżu siedziby Głównego Urzędu Statystycznego. Norweski trębacz, kompozytor i producent muzyczny Nils Petter Movaer oraz polsko-skandynawska grupa Tomasz Stańko Nordic Quintent będą gwiazdami pierwszej edycji Nordland Art Festiwal, który odbędzie się w październiku w Łodzi. Studio Architektoniczne Kwadrat z Gdyni zostało zwycięzcą międzynarodowego konkursu na projekt koncepcji architektonicznej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na konkurs wpłynęło prawie 130 prac z kilkudziesięciu krajów z całego świata. Budowa rozpocznie się w 2012 roku. Uroczyste otwarcie obiektu planowane jest na 1 września 2014. Po trwającym cztery lata remoncie ponownie otwiera się Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Uroczysta inauguracja dla publiczności nastąpi w dniach 3-5 września 2010.
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|