ZOBACZ NAS 
2 września 2010

instytucje kultury w Polsce centra kultury muzea galerie filharmonie, opery, inne teatry i grupy teatralne biblioteki, zbiory, archiwa uczelnie artystyczne
Instytucje kultury polskiej na świecie
Instytuty Polskie inne instytucje

Wydawca:
Instytut Adama Mickiewicza
ul. Mokotowska 25
00-560 Warszawa
tel. (+48 22) 44 76 100
www.iam.pl 
o nas  zamów newsletter 
Marek Bieńczyk
języki: polski  / english  / francuski 
 

fot. Elżbieta Lempp
Urodził się w 1956 w Warszawie. Prozaik, eseista, tłumacz Kundery i Ciorana, historyk literatury w Instytucie Badań Literackich PAN, współpracownik kwartalnika "L'atelier du roman" (Francja). Studiował romanistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jest członkiem International Federation of Wine and Spirits and Writers (F.I.J.E.V.).


Rozgłos przyniosła mu powieść "Terminal" (1994), historia "ponowoczesnej" miłości dwojga stypendystów przybyłych z różnych stron świata do Francji. "Stypendysta czasu", jak sam siebie określa autoironiczny kochanek-gawędziarz jest współczesnym trubadurem, tyle że prowadzona przez niego gra jest kontemplowaniem pustki i czczości, w jaką wpędza go samowiedza i odgrywanie postaci z mitu o miłości niemożliwej. Wszystko przecież rozgrywa się na niby, w cudzysłowie, w antrakcie, jakim jest pobyt na stypendium. Jako kochanek i jako autor skazany jest na nienasycenie: na powtarzanie gestów i rytuałów podsuwanych przez kulturę, język, pamięć. Pełna finezyjnego humoru i eleganckich gier literackich, kryptocytatów, aluzji, dygresji, powieść Bieńczyka znalazła swoje dopełnienie w książce "Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty" - eseju o wrażliwości melancholijnej i jej przedstawieniach w literaturze współczesnej. Kolejna, wyróżniona przez Fundację Kultury powieść to "Tworki", której akcję umieścił autor w szpitalu psychiatrycznym w czasie II wojny. W 2001 roku, pod tytułem "Kroniki wina", ukazał się zbiór felietonów o winie publikowanych na łamach "Gazety Wyborczej".

Źródło: www.polska2000.pl, Stowarzyszenie Willa Decjusza, 2001

Proust pisał: "Obowiązkiem i zadaniem pisarza jest więc obowiązek i zadanie tłumacza". Bieńczyk jak mało kto w polskiej, a nawet szerzej: europejskiej literaturze wypełnia ten obowiązek. I nie chodzi tylko o to, że świetnie tłumaczy Kunderę (często smakując z nim wyrafinowane wina, o których pisze następnie w nie mniej wyrafinowanych felietonach), Barthesa (którego "Fragmenty dyskursu miłosnego" przetłumaczył z zazdrości, że sam ich nie napisał), Ciorana (w którym odnajduje własne upodobanie do rozpaczy unieruchomionej w bursztynie stylu), Baudelaire'a (autora rozprawy o śmiechu), Prousta (pamiętającego, że idee mieszkają wyłącznie w języku). Bieńczyk nie jest tłumaczem w potocznym znaczeniu tego słowa, choć jego sztuka translatorska godna jest podziwu. Przekładem bowiem jest całe jego pisarstwo, w którym eseje trudno oddzielić od powieści, powieści przemawiają językiem felietonu, felietony zaś odsłaniają misternie skonstruowaną biografię pisarza, który swą pisarską przygodę rozpoczynał jako historyk literatury.

Co tłumaczy Bieńczyk?

Doświadczenie utraty. Utraty bliskiej osoby, ale i utraty metafizycznej, której nie zrekompensuje niczyja obecność. Utraty pragnienia, ale i utraty głosu, którym mogłaby przemówić historia, gdyby tak starannie nie zacierano jej śladów. Jeśli tłumaczenie jest przede wszystkim spotkaniem dwóch języków, dwóch idiomów, zanurzonych w odmiennych czasach, w odmiennych kulturach, to utwory Bieńczyka pozwalają rozgościć się w ich przyjaznej przestrzeni temu wszystkiemu, co zniknęło w otchłani czasu, niewysłowione, nieme, nienazwane. Tłumaczą doświadczenie utraty na język powieści, która dawno utraciła swą niewinność. "Ja żyłem, a oni tłumaczyli" powiada w pewnym momencie narrator jednej z jego powieści, co mija się z prawdą: narratorzy Bieńczyka (których tak chętnie bierze się za samego autora) żyją po to, by tłumaczyć, choć także tłumaczą po to, by przeżyć.

Pierwsza powieść, "Terminal", "historia o miłości", jak twierdzi jej narrator, opowiada o doświadczeniu prywatnym każdego z nas, o niespełnionym pragnieniu, o dotkliwym, jakże często doświadczanym uczuciu porzucenia zamykającym w czterech ścianach samotności (gdy ukochana narratora odchodzi, zostawia mu jego własny portret: "To był jej ostatni prezent, lecz nic z siebie już nieobecnej, nic z tego, czego nie ma, na pamiątkę po stracie"). Esej "Melancholia", w którym słychać i rozważania Freuda o żałobie, i Baudelaire'owską rozpacz człowieka wyobcowanego samotności (by nie wspomnieć o Burtonie i Baudrillardzie, Baconie i Borgesie, całej armii melancholijnych panów B.), opowiada o tym, jak w kulturze europejskiej utracie umiłowanego przedmiotu towarzyszy wewnętrzne rozbicie "Ja". Bieńczyk w obydwu tych książkach nieustannie tłumaczy z języka prywatnego na język powszechny, własną biografię zamienia w alegorię, a doświadczenie kulturowe przekształca w anegdotę. Jako tłumacz wie jednak doskonale, że najboleśniejsza utrata dokonuje się w języku i dlatego trzecia jego książka, "Tworki", poświęcona jest zaniemówieniu: bohaterka, Sonia, której los nie pozwolił przetrwać Zagłady, pozostawia po sobie list, podpisany inicjałem, list domagający się odpowiedzi, list bez którego Sonia zniknie na zawsze, list, na który odpowiedzią może być tylko opowieść narratora. "Była godzina szósta rano i Sonia przy parapecie, drżąc z zimna, podpisała się, Sonia skróciła swoje imię do skromnego inicjału, żeby siebie jaką była, stąd oddalić, wstydliwie odjąć, żeby położyć z siebie ledwie znak, minimalny, jak najmniej znaczny." Ten nieznaczący znak, inicjał woła o zachowanie, a najlepszą definicją zachowania imienia własnego jest dla Bieńczyka literatura: akt opowieści, który angażuje nie tylko mówiącego, nie tylko słuchającego, ale także to, co bez opowieści na zawsze obróciłoby się w nicość. "Przychodzę więc nawoływany", pisze narrator, "przesyłkę odbieram, własnym podpisem ten nieproszony, nieadresowany dar na tylu stronach kwituję i wołam was [...] przyjedźcie [...] i czytajcie, czytajcie proszę, i święćcie imię wasze." "Tworki" są więc powieścią o imieniu własnym, a więc tym, co najbardziej własne na świecie, choć jednocześnie najbardziej obce, gdyż podzielane przez tak wielu innych. I tak brzmi według Bieńczyka definicja literatury: podpis wołający o ocalenie, ślad pisma domagający się opieki.

Nad jego tekstami unosi się Angelus Novus, przedziwna postać z obrazu Paula Klee, którą swoim godłem uczynił inny melancholik, inny żałobnik, Walter Benjamin. Anioł ten zwraca się wciąż ku przeszłości, gdzie widzi "wieczną katastrofę, która nieustannie piętrzy ruiny na ruinach". Chciałby się zatrzymać, obudzić zmarłych i scalić to, co rozbite, jednak od raju wieje wicher, który nie pozwala mu złożyć skrzydeł. Dlatego Angelus Novus mknie naprzód, zwrócony w stronę przeszłości, która obraca się wciąż w ruinę. I taka właśnie jest twórczość Marka Bieńczyka: zapatrzona w przeszłość, której zatarte ślady nie pozwalają ufnie spoglądać w przyszłość.

Źródło: Artykuł na podstawie tekstu przysłanego przez Instytut Książki w Krakowie, 2004

Bibliografia:
  • "Czarny człowiek. Zygmunt Krasiński wobec śmierci" (esej), Warszawa: IBL, 1991
  • "Terminal" (powieść), Warszawa: PIW, 1994
  • "Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty" (esej), Warszawa: Sic!, 1998
  • "Tworki", Warszawa: Sic!, 1999
  • "Kroniki wina", Warszawa: Sic!, 2001
  • "Oczy Dürera. O melancholii romantycznej", Warszawa: Sic!, 2002
  • "Przezroczystość", Kraków: Znak, 2007
Historia przeglądania




OSTATNIO DODANE
Martha Argerich i Maria João Pires na festiwalu "Chopin i jego Europa"
30 sierpnia 2010
Przedstawienie "Wszystko o kobietach" w Teatrze Capitol
wrzesień 2010
Andrzej Sosnowski
Złotego Lwa za najlepszy pokaz narodowy 12. Międzynarodowego Biennale Architektury otrzymało Królestwo Bahrajnu za wystawę prezentującą pracę "Bahrain Urban Research Team".
Polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 zainauguruje włączenie specjalnej iluminacji Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Światowej sławy pianista jazzowy i kompozytor Chick Corea wystąpi w listopadzie w Zabrzu. Będzie to jedyny koncert artysty w Polsce.
Trzy pierwsze Kostki Poezji - granitowo-szklana instalacja przestrzenna z wygrawerowanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - pojawią się wkrótce w Tychach, na gruntownie odnowionym placu noszącym imię poety.
Około 200 aktorów wystąpi w serialu TVP "1920. Biało-czerwone", przedstawiającym jeden z najważniejszych momentów w dziejach Polski - walkę o niepodległość w 1920 roku.
W poniedziałek, 20 września, oficjalne otwarcie pierwszej w Polsce areny Euro 2012 - Stadionu Miejskiego w Poznaniu uświetni koncert Stinga z towarzyszeniem Royal Philharmonic Concert Orchestra pod dyrekcją Stevena Mercuria.
Album sopranistki Aleksandry Kurzak, barytona Mariusza Kwietnia i pianisty Nelsona Goernera z nagraniem kompletu pieśni Fryderyka Chopina został wyróżniony we wrześniowym numerze BBC Music Magazine. Płyta została wydana przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w serii "Real Chopin".
Koncerty oraz spektakle performance w wykonaniu przedstawicieli norweskiej sztuki awangardowej i eksperymentalnej znalazły się w programie 3. edycji Avant Art Festival, która odbędzie się na przełomie września i października we Wrocławiu.
17 października w Muzeum Narodowym w Poznaniu odbędzie się pierwszy publiczny pokaz odzyskanego po kradzieży obrazu Claude'a Moneta "Plaża w Pourville". Skradziony 10 lat temu obraz wrócił do muzeum w styczniu 2010 roku.
Książka "Jan Karski" Yannica Haenela, która wywołała we Francji dyskusję dotyczącą ograniczeń fikcji literackiej oraz sprowokowała polemikę autora z Claudem Lanzmannem - twórcą filmu "Szoah" - trafi do polskich księgarń w połowie września.
12 września o godz. 18.00 w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się ostatni koncert z cyklu "Chopin 1810-2010". Impresje jazzowe na temat Chopina zaprezentują polscy pianiści Adam Makowicz i Artur Dutkiewicz.
Galerię Osobowości Warszawskiej Kultury XX wieku, czyli 25 kolorowych portretów wybitnych warszawiaków, m.in. Hanki Ordonówny, Czesława Niemena, Jeremiego Przybory i Leopolda Tyrmanda, odsłonięto we 31 sierpnia w Warszawie. Malowidła usytuowane są wzdłuż Trasy Łazienkowskiej, w pobliżu siedziby Głównego Urzędu Statystycznego.
Norweski trębacz, kompozytor i producent muzyczny Nils Petter Movaer oraz polsko-skandynawska grupa Tomasz Stańko Nordic Quintent będą gwiazdami pierwszej edycji Nordland Art Festiwal, który odbędzie się w październiku w Łodzi.
Studio Architektoniczne Kwadrat z Gdyni zostało zwycięzcą międzynarodowego konkursu na projekt koncepcji architektonicznej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na konkurs wpłynęło prawie 130 prac z kilkudziesięciu krajów z całego świata. Budowa rozpocznie się w 2012 roku. Uroczyste otwarcie obiektu planowane jest na 1 września 2014.
Po trwającym cztery lata remoncie ponownie otwiera się Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Uroczysta inauguracja dla publiczności nastąpi w dniach 3-5 września 2010.
© Copyright by Instytut Adama Mickiewicza. Wszelkie prawa - jeśli nie zaznaczono odrębnie - w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych materiałów zamieszczonych na stronie www.culture.pl
jest bez zgody wydawcy zabronione.
www.culture.pl ISSN 1734-0624 Nr 3166 | www.iam.pl
realizacja: www.ornak.pl | grafika: Marek K. Zalejski
MAPA WITRYNY