Teatr

Roboty i lepniaki z wizytą w Mińsku

Teatr
Tekst: Małgorzata Mostek

Ostatnia prezentacja spektaklu "Planeta Lem" w reżyserii Pawła Szkotaka miała miejsce 11 listopada w Mińsku, w towarzystwie półtora tysiąca widzów. Publiczność wypełniła dwa sektory i przestrzeń na scenie w mińskim Pałacu Sportu, oglądając historię o podróży w przyszłość. Już po pierwszej scenie bitwy z robotami rozległy się brawa. Najżywiej reagowały dzieci, śmiejąc się w niemal każdej przerwie – szczególnie bawiło je przekomarzanie się jednego z robotów i Ijona Tichego, głównego bohatera. Najmłodsza publiczność świetnie rozumiała gagi i humor sytuacyjny.
Nie odbyło się także bez podróży Lemowskich postaci przez Mińsk – roboty i lepniaczka wzbudzały na ulicach prawdziwą sensację. Lepniaczce szczególnie spodobał się pewien pan – tak bardzo, że znalazła jego portret w jednej księgarni i nie mogła się z nim rozstać... Ciekawostką jest to, że spektakl odbył się w pomiędzy dwoma meczami hokejowymi drużyny Aleksandra Łukaszenki – obok Pałacu Sportu znajduje się bowiem lodowisko, więc zarówno dzień przed, jak i po spektaklu, mieszkańcy Mińska zamiast teatru mogli podziwiać sportowców.