Literatura

Olga Tokarczuk wkracza w nowy wiek

Literatura

29.01.2012
Olga Tokarczuk, fot. Grażyna Makara

Olga Tokarczuk obchodzi w niedzielę okrągłe urodziny. Z tej okazji przypominamy jej drogę do literackiej sławy a także parę mniej znanych wątków jej twórczości.

Olga Tokarczuk
jest literackim fenomenem wykraczającym poza polski świat literacki. Jej książki zdobyły wielką popularność wśród czytelników, a przy tym są niezmiennie cenione przez krytyków. Pisarka potrafiła w nich połączyć kulturę wysoką z popularnymi tematami, pożenić filozoficzną głębię z new agem - a to wszystko bez uszczerbku dla artystycznej jakości jej książek. Wprowadziła do literatury na powrót mit i stworzyła rodzimą wersję realizmu magicznego.

Jej popularność - oprócz liczby sprzedanych książek - dobrze oddaje ilość wygranych plebiscytów czytelników "Gazety Wyborczej", którzy swoją Nike wręczyli już tej autorce czterokrotnie (najczęściej ze wszystkich finalistów w ciągu piętnastu lat funkcjonowania nagrody). Wysokie oceny krytyków potwierdzają zaś nagrody Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, Fundacji im. Kościelskich (1997), paszport Polityki oraz Nagroda Nike (2008).

Pomimo tej popularności Olga Tokarczuk potrafiła pozostać pisarką osobną, idącą swoją ścieżką, a kolejne jej książki nierzadko zaskakiwały. Zresztą zaskakujący był już jej debiut.

Tokarczuk debiutowała niemal 20 lat temu. "Podróż ludzi Księgi" (1993) była czymś w rodzaju nowoczesnej paraboli. W warstwie dosłownej traktuje o nieudanej wyprawie po tajemniczą Księgę, w trakcie której na dwoje głównych bohaterów spływa wielka miłość. A wszystko to działo się w XVII wieku we Francji i Hiszpanii, lecz nie koloryt lokalny jest tu najważniejszy, ale fascynacja Tajemnicą.

Potem była powieść "E.E." (1995) i kolejny sukces krytyczno-czytelniczy. Tokarczuk osadziła tym razem akcję we Wrocławiu początków XX wieku, a bohaterką uczyniła młodą dziewczynę z polsko-niemieckiej rodziny mieszczańskiej, u której odkryto talenty mediumiczne.

Wspólną cechą tych dwu pierwszych książek, która już pozostanie znakiem rozpoznawczym jej pisarstwa, była fascynacja tajemnicą. Dochodzi ona do głosu także w trzeciej powieści, która do dzisiaj pozostaje największym i najgłośniejszym sukcesem pisarki - "Prawiek i inne czasy" (1996).

"Tokarczuk ze skrawków realnej historii buduje mit, to jest historię przesiąkniętą ładem, gdzie wszystkie wydarzenia, także te tragiczne i złe, mają swoje uzasadnienie. Przestrzeń zorganizowana jest na podobieństwo mandali - koła wpisanego w kwadrat, będącego geometrycznym wyobrażeniem doskonałości i pełni" - pisał o tej powieści Jerzy Sosnowski.

A sama Tokarczuk tak mówiła o swojej książce:

- Od kiedy pamiętam, chciałam napisać książkę taką jak ta. Stworzyć i opisać świat. Jest to historia świata, który jak wszystko, co żywe, rodzi się, rozwija i umiera.

W innym tonie i gatunku została utrzymana jej kolejna powieść "Dom dzienny, dom nocny" (1998). Określenie "powieść" jest tu dość mylące, ponieważ rzecz ta jest hybrydą tekstową, w której zgromadzono przeróżne zarysy fabuł i bardziej spójne opowieści, notatki o charakterze quasi-eseistycznym, prywatne zapiski itp. "Dom dzienny, dom nocny" wydaje się też najbardziej osobistą książką pisarki i zarazem najbardziej "lokalną". Tokarczuk bowiem wsłuchuje się w okolicę, gdzie na stałe mieszka (wieś w Sudetach na pograniczu polsko-czeskim).

W 2000 roku ukazała się pierwsza - i jak dotąd jedyna - książka eseistyczna w dorobku Tokarczuk. Wyjaśniając w wywiadzie genezę "Lalki i perły" autorka mówiła:

- To prawda, że sprawdziłam krok po kroku wędrówki Wokulskiego po Paryżu. Studiowałam też mapę, żeby ujrzeć to, co on na niej zobaczył, wielką gąsienicę paryską, znak istnienia sensu w chaosie miasta. 'Lalkę' wzięłam na stypendium całkiem przypadkowo, po prostu z chęcią kolejnego poczytania ulubionej powieści - nie sądziłam wtedy, że zacznę cokolwiek o niej pisać. (Olga Tokarczuk w rozmowie z Krzysztofem Lisowskim)

"Lalka i perła" była próbą nowego spojrzenia na realistyczne arcydzieło Bolesława Prusa, które w ujęciu Tokarczuk staje się powieścią wręcz metafizyczną. Pisarka patrzy na bohaterów "Lalki" z perspektywy psychologii głębi, wynajdując w realistycznej treści to, co - według słów Dariusza Nowackiego -  "tajemnicze, wieloznaczne, zakotwiczone w nieświadomości, bliskie marzeniom sennym i baśniowe. Stąd tytułowa perła, czyli próba odniesienia historii zapisanej w powieści Prusa do słynnego apokryfu spopularyzowanego u nas przez Czesława Miłosza ('Hymn o Perle')".

Rok później ukazała się "Gra na wielu bębenkach" (2001), pierwszy tom opowiadań w dorobku Tokarczuk (jeśli nie liczyć książeczki "Szafa" z 1997). Złożyło się na niego 19 opowiadań, z których każde stanowiło odrębny, misternie i perfekcyjnie skonstruowany świat. "Gra na wielu bębenkach" przyniosła Tokarczuk kolejną nominację do nagrody Nike (i kolejną Nagrodę czytelników), a jedno z opowiadań zostało dwa lata później zekranizowane przez Ryszarda Brylskiego. "Żurek" z docenioną rolą Katarzyny Figury odniósł duży sukces na Festiwalu w Gdyni w 2003 roku. Brylski umiejętnie rozbudował literacki pierwowzór, nasycił historię konkretami, zachowując przy tym poetycką aurę charakterystyczną dla prozy autorki.

Kolejny ciekawy zwrot w twórczości Tokarczuk przyniosło wydanie "Anny In w grobowcach świata" w 2006 roku, książki opowiadającej starożytny mit przetransponowany w nowoczesną czy raczej ponowoczesną rzeczywistość, odegrany w cyberpunkowej scenerii. O "Annie In..." Przemysław Czapliński pisał, że jest książką rewolucyjną:

"Wszystko jest tu zarazem podobne do wcześniejszych książek autorki i kompletnie inne. Tokarczuk na tę jedną książkę wymyśliła gatunek, język i zupełnie nowy sposób mówienia."
(Przemysław Czapliński, "Gazeta Wyborcza")

W 2007 roku Tokarczuk otrzymuje wreszcie Nagrodę Nike. "Bieguni" - tytuł nawiązywał do nazwy dawnej prawosławnej sekty uważającej, iż pozostawanie w jednym miejscu naraża człowieka na ataki Złego - byli znowu książką-hybrydą, o której tak pisał Paweł Kozioł:

"'Bieguni' - niech będzie wolno wprowadzić takie rozróżnienie - nie są książką podróżniczą, lecz książką o fenomenie podróży. Po prozie mitograficznej, emocjonalnie związanej z opisywanym miejscem, autorka zaskoczyła czytelników powieścią stanowiącą swoiste studium psychologii podróży. [...] Konstrukcja 'Biegunów', złożonych z wielu splatających się ze sobą opowieści, przywodzi na myśl to, co autorka robiła w 'Domu dziennym, domu nocnym'. Można więc uznać, że Tokarczuk powróciła w ostatniej książce do sprawdzonych rozwiązań."

Z tym że w międzyczasie "Bieguni" przestali być ostatnią książką Olgi Tokarczuk. Stał się nią wydany w 2009 roku kryminał "Prowadź swój pług przez kości umarłych". W tej mrocznej historii Tokarczuk odwracając role, ofiarą makabrycznych zbrodni uczyniła kłusowników i krzywdzicieli zwierząt, podczas gdy sprawcą wydają się być same zwierzęta. I znowu Tokarczuk zaskoczyła - napisała książkę w pełni mieszczącą się w konwencji popularnego gatunku, ale z parodystycznym zacięciem. Przy okazji w przystępnej formie przemyciła trudne - można powiedzieć polityczne - treści, wpisując się w aktualny dyskurs na temat cierpienia zwierząt i roli Kościoła katolickiego:

"Ta książka jest polityczna, jak najbardziej. Jest polityczna w tym najszerszym rozumieniu polityczności jako wartościowania tego, co się wokół nas dzieje, i opowiadania się po jakiejś stronie tych wydarzeń".

Wygląda na to, że Olga Tokarczuk jeszcze nie raz swoich czytelników i krytyków zaskoczy. A redakcja culture.pl życzy autorce kolejnego twórczego półwiecza. 

Podobne artykuły

Literatura 70. rocznica śmierci Tadeusza Boya-Żeleńskiego

70 lat temu w nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku we Lwowie aresztowany został wybitny tłumacz i...

Literatura Myśliwski nominowany do Prix Jean Monnet

"Traktat o łuskaniu fasoli" Myśliwskiego nominowany do nagrody Prix Jean Monnet de Littérature...

Zobacz także

Teatr Juliusz Słowacki

Wybitny polski poeta romantyczny, dramaturg, filozof-wizjoner. Urodził się w 1809 w Krzemieńcu,...