Sztuki wizualne
"Sala Neoplastyczna. Kompozycja otwarta"
Sztuki wizualne
Łódź, 06.07.2010 - 30.10.2010
W ten sposób przestrzenie wokół Sali zaczynają stopniowo wypełniać się realizacjami współczesnych twórców, odnajdujących w dziele Władysława Strzemińskiego momenty, z którymi wciąż warto się konfrontować. Samej Sali Neoplastycznej, stanowiącej inspirację i punkt wyjścia dla artystów, został przywrócony jej historyczny kształt: ponownie stała się miejscem ekspozycji prac Katarzyny Kobro, Henryka Berlewiego czy Theo van Doesburga.
W 1946 roku Muzeum Sztuki, pierwotnie mieszczące się w kilkunastu pokojach dawnego ratusza, pozyskało nową siedzibę - dziewiętnastowieczny pałac łódzkiego przemysłowca Maurycego Poznańskiego. Ówczesny dyrektor Muzeum, Marian Minich, zaprosił Strzemińskiego do współpracy przy aranżacji nowych sal ekspozycyjnych. Artyście powierzono zadanie zaprojektowania przestrzeni, w której miałaby znaleźć swoje miejsce kolekcja europejskiej awangardy zgromadzona z jego inicjatywy w latach 30. Sala Neoplastyczna - bo tak ją nazwano - została otwarta dla publiczności wraz z całym Muzeum dwa lata później, od razu stając się główną muzealną atrakcją.
Niestety, nie na długo: w roku 1950 nawiązujące do estetyki konstruktywistyczno-neoplastycznej polichromie Sali zamalowano, a eksponowane w niej dzieła, jako nieodpowiadające oficjalnej stylistyce socjalistycznego realizmu, złożono do magazynów. Sala została zrekonstruowana - dokonał tego według zachowanych planów uczeń Strzemińskiego, Bolesław Utkin - dopiero w 1960 roku i od tego momentu przez niemal pół wieku stanowiła centralny punkt stałej ekspozycji łódzkiego Muzeum.
Sytuacja uległa zmianie w 2008 roku, gdy zbiory z dotychczasowego miejsca zostały przeniesione do ms2, historycznej tkalni przekształconej w nowe przestrzenie wystawiennicze Muzeum Sztuki. Sala, której, po długich dyskusjach, postanowiono nie przenosić w ślad za zbiorami, lecz pozostawić w budynku, dla którego niegdyś Strzemiński ją zaprojektował, utraciła status centrum kolekcji, stając się w zamian katalizatorem i punktem odniesienia dla działań innych artystów. Działań, które w dialogu z dziełem polskiego konstruktywisty miałyby twórczo rozwijać i uwspółcześniać zawarte w nim znaczenia, a także kierować uwagę widza na te jego aspekty, które wcześniej pozostawały ukryte.
Zapowiedzią zmiany statusu Sali Neoplastycznej były modyfikacje, jakim przestrzeń ta została poddana podczas prezentowanych w latach 2006-2008 trzech wystaw-szkiców do przyszłej (zrealizowanej w ms2) stałej ekspozycji, a także działania podejmowane przez artystów przy okazji takich projektów jak "Muzeum jako świetlany przedmiot pożądania" (odzianie dyrektora Muzeum przez Julitę Wójcik w neoplastyczne barwy), "Porządki urojone" (wideo Igora Krenza komentujące jej obsesyjną geometrię) i "Powtarzam je, by doścignąć" (zamiana przez Elżbietę Jabłońską dzieła Strzemińskiego w autonomiczny obiekt muzealny, a zarazem dostępny dla każdego zestaw DIY).
Istotne znaczenie miało w również umieszczenie w sąsiedztwie Sali instalacji Daniela Burena "Cabane éclatée avec tissu blanc et noir". Instalacja francuskiego twórcy nie odwołuje się wprost do estetyki dzieła Strzemińskiego, wchodzi natomiast w głębszą relację z "ekonomią daru", na której zostało ono ufundowane: tak jak Sala Neoplastyczna, jest przestrzenią "ofiarowaną" przez artystę dziełom innego artysty (pochodzącym ze zbiorów Muzeum obrazom Henryka Stażewskiego).
Dzięki projektom artystów, zaproszonych do konfrontacji z dziełem Strzemińskiego, opowieść, której Sala zdawała się być kulminacją, ma szansę znaleźć swój współczesny ciąg dalszy.
Artyści: Władysław Strzemiński, Daniel Buren, Magdalena Fernandez, Jarosław Fliciński, Grupa Twożywo, Igor Krenz, Grzegorz Sztwiertnia, Elżbieta Jabłońska, Julita Wójcik.
Kurator wystawy: Jarosław Suchan.
Wystawa czynna od 6 lipca 2010.Źródło: informacja prasowa
Łódź, 06.07.2010 - 30.10.2010
Sala Neoplastyczna, fot. materiały prasowe
Rozwijającą się wokół Sali Neoplastycznej ekspozycję - "Kompozycję otwartą" - inaugurują stworzone specjalnie na tę okazję projekty Grupy Twożywo i Jarosława Flicińskiego, a także prace Daniela Burena, Magdaleny Fernandez, Elżbiety Jabłońskiej, Igora Krenza, Grzegorza Sztwiertni i Julity Wójcik.W ten sposób przestrzenie wokół Sali zaczynają stopniowo wypełniać się realizacjami współczesnych twórców, odnajdujących w dziele Władysława Strzemińskiego momenty, z którymi wciąż warto się konfrontować. Samej Sali Neoplastycznej, stanowiącej inspirację i punkt wyjścia dla artystów, został przywrócony jej historyczny kształt: ponownie stała się miejscem ekspozycji prac Katarzyny Kobro, Henryka Berlewiego czy Theo van Doesburga.
W 1946 roku Muzeum Sztuki, pierwotnie mieszczące się w kilkunastu pokojach dawnego ratusza, pozyskało nową siedzibę - dziewiętnastowieczny pałac łódzkiego przemysłowca Maurycego Poznańskiego. Ówczesny dyrektor Muzeum, Marian Minich, zaprosił Strzemińskiego do współpracy przy aranżacji nowych sal ekspozycyjnych. Artyście powierzono zadanie zaprojektowania przestrzeni, w której miałaby znaleźć swoje miejsce kolekcja europejskiej awangardy zgromadzona z jego inicjatywy w latach 30. Sala Neoplastyczna - bo tak ją nazwano - została otwarta dla publiczności wraz z całym Muzeum dwa lata później, od razu stając się główną muzealną atrakcją.
Niestety, nie na długo: w roku 1950 nawiązujące do estetyki konstruktywistyczno-neoplastycznej polichromie Sali zamalowano, a eksponowane w niej dzieła, jako nieodpowiadające oficjalnej stylistyce socjalistycznego realizmu, złożono do magazynów. Sala została zrekonstruowana - dokonał tego według zachowanych planów uczeń Strzemińskiego, Bolesław Utkin - dopiero w 1960 roku i od tego momentu przez niemal pół wieku stanowiła centralny punkt stałej ekspozycji łódzkiego Muzeum.
Sytuacja uległa zmianie w 2008 roku, gdy zbiory z dotychczasowego miejsca zostały przeniesione do ms2, historycznej tkalni przekształconej w nowe przestrzenie wystawiennicze Muzeum Sztuki. Sala, której, po długich dyskusjach, postanowiono nie przenosić w ślad za zbiorami, lecz pozostawić w budynku, dla którego niegdyś Strzemiński ją zaprojektował, utraciła status centrum kolekcji, stając się w zamian katalizatorem i punktem odniesienia dla działań innych artystów. Działań, które w dialogu z dziełem polskiego konstruktywisty miałyby twórczo rozwijać i uwspółcześniać zawarte w nim znaczenia, a także kierować uwagę widza na te jego aspekty, które wcześniej pozostawały ukryte.
Zapowiedzią zmiany statusu Sali Neoplastycznej były modyfikacje, jakim przestrzeń ta została poddana podczas prezentowanych w latach 2006-2008 trzech wystaw-szkiców do przyszłej (zrealizowanej w ms2) stałej ekspozycji, a także działania podejmowane przez artystów przy okazji takich projektów jak "Muzeum jako świetlany przedmiot pożądania" (odzianie dyrektora Muzeum przez Julitę Wójcik w neoplastyczne barwy), "Porządki urojone" (wideo Igora Krenza komentujące jej obsesyjną geometrię) i "Powtarzam je, by doścignąć" (zamiana przez Elżbietę Jabłońską dzieła Strzemińskiego w autonomiczny obiekt muzealny, a zarazem dostępny dla każdego zestaw DIY).
Istotne znaczenie miało w również umieszczenie w sąsiedztwie Sali instalacji Daniela Burena "Cabane éclatée avec tissu blanc et noir". Instalacja francuskiego twórcy nie odwołuje się wprost do estetyki dzieła Strzemińskiego, wchodzi natomiast w głębszą relację z "ekonomią daru", na której zostało ono ufundowane: tak jak Sala Neoplastyczna, jest przestrzenią "ofiarowaną" przez artystę dziełom innego artysty (pochodzącym ze zbiorów Muzeum obrazom Henryka Stażewskiego).
Dzięki projektom artystów, zaproszonych do konfrontacji z dziełem Strzemińskiego, opowieść, której Sala zdawała się być kulminacją, ma szansę znaleźć swój współczesny ciąg dalszy.
Artyści: Władysław Strzemiński, Daniel Buren, Magdalena Fernandez, Jarosław Fliciński, Grupa Twożywo, Igor Krenz, Grzegorz Sztwiertnia, Elżbieta Jabłońska, Julita Wójcik.
Kurator wystawy: Jarosław Suchan.
Wystawa czynna od 6 lipca 2010.Źródło: informacja prasowa
Najczęściej czytane
- Sztuki wizualne
Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" - Literatura
Rok 2012 Rokiem Korczaka, Kraszewskiego i ks. Skargi -
Pięć lat bez Marka Grechuty - Literatura
Nagroda literacka Nike 2011 - finalistki - Sztuki wizualne
"Sztuka Polska XX wieku"
Podobne
Muzyka Leszek Możdżer gra Komedę w Czarnym Diamencie
Muzyka Kopenhaga, 11.02.201211 lutego w ramach festiwalu jazzowego Winter Jazz Festival, w prestiżowej kopenhaskiej sali...
Teatr "Mały rodzinny interes" Anny Augustynowicz
Teatr Szczecin, 11.02.2012Komedia jednego z najpopularniejszych brytyjskich dramatopisarzy Alana Ayckbourna. Stojący na czele...
Z bazy wiedzy
Sztuki wizualne Leonardo da Vinci "Dama z gronostajem"
Obraz Leonarda da Vinci (1452-1519), własność Fundacji Książąt Czartoryskich, uznawany jest często...