Sztuki wizualne
Robert Olejnik "Zona"
Sztuki wizualne
Warszawa, 10.04.2010 - 16.05.2010
Popkulturowa science fiction oswoiła obraz statków kosmicznych, ubranych w skafandry ziemian i atakujących obcych. U Olejnika fantastyka ma wstrząsająco realne oblicze. To krok dalej niż wizje "miejskiej gangreny" i architektonicznego chaosu Kazimierza Podsadeckiego i Kobasa Laksy. W zdewastowanym, postindustrialnym pejzażu zaawansowanej techniki nie zdążyła jeszcze zastąpić natura. Powstał cykl portretów zwierząt, osadzonych wśród ruin w zdemolowanym miejskim krajobrazie. Ogromna precyzja detalu i perfekcja wykonania sprawiają, że trudno na pierwszy rzut oka rozpoznać manipulację. Mnogość szczegółów hipnotyzuje widza, a priori odrzucającego myśl, że obcuje z montażem.
Sugestywność obrazu jest tym większa, że światło, kolor i wyrazistość szczegółu zbliżają fotografie Olejnika do dagerotypów. Na wpół monochromatyczny obraz upodabnia się do XIX-wiecznego kanonu fotografii. Przy czym termin "fotografia" daje się odczytać w prosty sposób jako związek "światła" i "pamięci". Przestrzeń nasycona światłem odciska się w odbitce tworząc niezwykłą ułudę realności.
W sferze ideowej Olejnik daleki jest od moralizatorstwa. Nie krytykuje współczesnej cywilizacji, urbanizacji, dehumanizacji, zanieczyszczenia i ogólnego upadku. Głównym problemem staje się adaptacja, rozumiana jako mechanizm biologiczny lub psychiczny, który powstaje w toku ewolucji danego gatunku, pozwalający na przystosowanie się do określonych warunków otoczenia.
Olejnik Proponuje widzom grę, podsuwając obrazy, strzępy pamięci, nakłania do rozszyfrowania cytatów lub tylko wpływów, którym sam się poddał. Każdy może je na swój sposób odbierać i sam ich znaczenie kształtować.
Kurator: Katarzyna Haber-Pułtorak.
Eksponowanym fotografiom towarzyszy muzyka Patryka Zakrockiego.
Wystawa jest częścią Polskiego Festiwalu Reklamy.
Otwarcie: 10 kwietnia 2010, godz. 18:00.
Wystawa czynna do 16 maja 2010.
Warszawa, 10.04.2010 - 16.05.2010
Fotografia Roberta Olejnika, fot. materiały prasowe
Wśród zalewu banalnych, komercyjnych fotomontaży prace Roberta Olejnika stanowią interesujący wyjątek. Oscylują na krawędzi nurtu konceptualnego a zarazem komercyjno-reklamowego. Olejnik podąża tropem chętnie wykorzystywanym przez artystów i amatorów współczesnego fotomontażu, tworząc prace z gatunku mrocznego science fiction. Postapokaliptyczna wizja rodem z Lema czy Tarkowskiego to nie tylko wyestetyzowany, cyfrowo manipulowany obraz, to przede wszystkim nowa, skłaniająca do refleksji wizja, tylko z pozoru surrealistyczna.Popkulturowa science fiction oswoiła obraz statków kosmicznych, ubranych w skafandry ziemian i atakujących obcych. U Olejnika fantastyka ma wstrząsająco realne oblicze. To krok dalej niż wizje "miejskiej gangreny" i architektonicznego chaosu Kazimierza Podsadeckiego i Kobasa Laksy. W zdewastowanym, postindustrialnym pejzażu zaawansowanej techniki nie zdążyła jeszcze zastąpić natura. Powstał cykl portretów zwierząt, osadzonych wśród ruin w zdemolowanym miejskim krajobrazie. Ogromna precyzja detalu i perfekcja wykonania sprawiają, że trudno na pierwszy rzut oka rozpoznać manipulację. Mnogość szczegółów hipnotyzuje widza, a priori odrzucającego myśl, że obcuje z montażem.
Sugestywność obrazu jest tym większa, że światło, kolor i wyrazistość szczegółu zbliżają fotografie Olejnika do dagerotypów. Na wpół monochromatyczny obraz upodabnia się do XIX-wiecznego kanonu fotografii. Przy czym termin "fotografia" daje się odczytać w prosty sposób jako związek "światła" i "pamięci". Przestrzeń nasycona światłem odciska się w odbitce tworząc niezwykłą ułudę realności.
W sferze ideowej Olejnik daleki jest od moralizatorstwa. Nie krytykuje współczesnej cywilizacji, urbanizacji, dehumanizacji, zanieczyszczenia i ogólnego upadku. Głównym problemem staje się adaptacja, rozumiana jako mechanizm biologiczny lub psychiczny, który powstaje w toku ewolucji danego gatunku, pozwalający na przystosowanie się do określonych warunków otoczenia.
Olejnik Proponuje widzom grę, podsuwając obrazy, strzępy pamięci, nakłania do rozszyfrowania cytatów lub tylko wpływów, którym sam się poddał. Każdy może je na swój sposób odbierać i sam ich znaczenie kształtować.
Kurator: Katarzyna Haber-Pułtorak.
Eksponowanym fotografiom towarzyszy muzyka Patryka Zakrockiego.
Wystawa jest częścią Polskiego Festiwalu Reklamy.
Otwarcie: 10 kwietnia 2010, godz. 18:00.
Wystawa czynna do 16 maja 2010.
Galeria Apteka SztukiŹródło: informacje prasowe
Al. Wyzwolenia 3/5
Warszawa
Najczęściej czytane
- Muzyka
Premiera "Latającego Holendra" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej - Sztuki wizualne
Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" - Literatura
Rok 2012 Rokiem Korczaka, Kraszewskiego i ks. Skargi - Muzyka
Rozpoczyna się Rok Korczaka - Literatura
Początek Roku Korczaka w ŻIH
Podobne
Film Filmowy Wiedeń z polskimi akcentami
Film Wiedeń, 28.05.2012 - 03.06.2012Ponad 30 najlepszych fabuł i dokumentów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym filmy Holland,...
Film Polskie filmy w międzynarodowym konkursie krakowskiego festiwalu
Film Kraków, 28.05.2012 - 03.06.2012Trzy dokumenty - "Wiera Gran" Marii Zmarz-Kocznowicz, "Uwikłani" Lidii Dudy i "Tato poszedł na ryby"...
Z bazy wiedzy
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą...








