Film
Premiera "Hakerów Wolności" w Toruniu
Film
29.08.2010 - 30.08.2010
W niedzielę, 29 sierpnia odbędzie się w Toruniu pokaz przedpremierowy filmu o "hakerach" z toruńskiej Solidarności - "Hakerzy Wolności". Reżyser Marcin Gładych zaadaptował na potrzeby ekranu historię włamania kilku naukowców z toruńskiej Solidarności na antenę komunistycznej TVP. Doszło do niego w trakcie nadawania "Dziennika Telewizyjnego", jesienią 1985 roku.
W realizację dokumentu zaangażowane było całe filmowe środowisko Torunia. 29 sierpnia odbędzie się prapremiera filmu w toruńskim klubie "Bydgoszcz Kluczyki". Oficjalna premiera odbędzie się 30 sierpnia w Kinie Centrum w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.
Reżyserem dokumentu jest fotografik i filmowiec Marcin Gładych. Na film składają się wywiady z uczestnikami wydarzeń, uzupełniane o fabularne rekonstrukcje, zdjęcia archiwalne i animacje. Zdjęcia do Hakerów Wolności powstawały w blokach z lat 80.
Do legendarnej akcji doszło 14 września 1985 roku. Inicjatorami tego brawurowego działania byli uczeni z toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika - astronom i działacz opozycji Jan Hanasz oraz matematyk Grzegorz Drozdowski. Sprzęt nadawczy rozłożyli w mieszkaniu sekretarki z Instytutu Fizyki - Elżbiety Mossakowskiej. Zbudowany przez nich system elektroniczny emitował sygnały telewizyjne, które udało się zsynchronizować z sygnałami nadajnika telewizji państwowej. Dzięki temu "włamali" się w sam środek głównego reżimowego serwisu informacyjnego - "Dziennika Telewizyjnego". Wyemitowali dwa hasła: "Dość podwyżek cen, kłamstw i represji. Solidarność Toruń" oraz "Bojkot wyborów naszym obowiązkiem. Solidarność Toruń". Były one widoczne na ekranach telewizorów przez cztery minuty. Sygnał docierał do całej toruńskiej Starówki, gdzie znajdowały się m.in. koszary i siedziba Urzędu Spraw Wewnętrznych. Cały "zamach" przygotowali wraz z nimi inni koledzy z uczelni: Zygmunt Turło, Leszek Zaleski i Eugeniusz Pazderski. O akcji toruńskiego podziemia było głośno nawet poza granicami kraju. Według "Gazety Wyborczej", amerykański dziennikarz Buck Bloombecker nazwał toruński sabotaż "jednym z najbardziej spektakularnych aktów hakerskich na świecie".
Reżyser i pomysłodawca projektu, Marcin Gładych, w szczery sposób mówi, dlaczego zdecydował się nakręcić film właśnie o tym wydarzeniu:
W filmie zostały wykorzystane zdjęcia archiwalne oraz specjalne animowane rekonstrukcje zrealizowane w technice 3D. Najcenniejszą z nich będzie słynny komunikat, który "hakerzy" nadali w trakcie "Dziennika Telewizyjnego". Jego oryginalna wersja nie istnieje - ówcześnie nie rejestrowano bowiem nadawanego przez TVP programu. Poza tym "zamach" nie został zauważony w Warszawie. Naukowcy weszli bowiem ze swoim komunikatem pomiędzy stołeczny nadajnik a telewidzów w Toruniu. Dlatego potrzebna była rekonstrukcja:
Źródło: materiały prasowe.
29.08.2010 - 30.08.2010
W realizację dokumentu zaangażowane było całe filmowe środowisko Torunia. 29 sierpnia odbędzie się prapremiera filmu w toruńskim klubie "Bydgoszcz Kluczyki". Oficjalna premiera odbędzie się 30 sierpnia w Kinie Centrum w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.
Reżyserem dokumentu jest fotografik i filmowiec Marcin Gładych. Na film składają się wywiady z uczestnikami wydarzeń, uzupełniane o fabularne rekonstrukcje, zdjęcia archiwalne i animacje. Zdjęcia do Hakerów Wolności powstawały w blokach z lat 80.
Do legendarnej akcji doszło 14 września 1985 roku. Inicjatorami tego brawurowego działania byli uczeni z toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika - astronom i działacz opozycji Jan Hanasz oraz matematyk Grzegorz Drozdowski. Sprzęt nadawczy rozłożyli w mieszkaniu sekretarki z Instytutu Fizyki - Elżbiety Mossakowskiej. Zbudowany przez nich system elektroniczny emitował sygnały telewizyjne, które udało się zsynchronizować z sygnałami nadajnika telewizji państwowej. Dzięki temu "włamali" się w sam środek głównego reżimowego serwisu informacyjnego - "Dziennika Telewizyjnego". Wyemitowali dwa hasła: "Dość podwyżek cen, kłamstw i represji. Solidarność Toruń" oraz "Bojkot wyborów naszym obowiązkiem. Solidarność Toruń". Były one widoczne na ekranach telewizorów przez cztery minuty. Sygnał docierał do całej toruńskiej Starówki, gdzie znajdowały się m.in. koszary i siedziba Urzędu Spraw Wewnętrznych. Cały "zamach" przygotowali wraz z nimi inni koledzy z uczelni: Zygmunt Turło, Leszek Zaleski i Eugeniusz Pazderski. O akcji toruńskiego podziemia było głośno nawet poza granicami kraju. Według "Gazety Wyborczej", amerykański dziennikarz Buck Bloombecker nazwał toruński sabotaż "jednym z najbardziej spektakularnych aktów hakerskich na świecie".
Reżyser i pomysłodawca projektu, Marcin Gładych, w szczery sposób mówi, dlaczego zdecydował się nakręcić film właśnie o tym wydarzeniu:
"To jest moja forma spłaty długu, jaki mam wobec tych ludzi. W czasach gdy oni to robili, ja grałem w brydża i się niczym nie przejmowałem, a przecież oni wywalczyli dla naszych synów odrobinę wolności" - tłumaczy.Gładych odnalazł historię toruńskich "hakerów" w Internecie.
"Zafascynował mnie fakt, że była to walka przy użyciu intelektu, a nie uliczne bitwy i strajki. Ci panowie profesorowie wymyślili coś, co przerosło intelektualnie drugą, komunistyczną stronę" - mówi Gładych.Jak podkreśla, jego zdaniem włamanie na anteny telewizji publicznej było nieszablonową, ale doskonałą promocją nauki polskiej. "Hakerzy" wpadli najprawdopodobniej z powodu donosu. Byli też wcześniej obserwowani przez SB. Po aresztowaniu czwórki spośród pięciu "architektów spisku" rozpoczął się ich proces sądowy. Naukowców bronił m.in. mecenas Jan Olszewski.
W filmie zostały wykorzystane zdjęcia archiwalne oraz specjalne animowane rekonstrukcje zrealizowane w technice 3D. Najcenniejszą z nich będzie słynny komunikat, który "hakerzy" nadali w trakcie "Dziennika Telewizyjnego". Jego oryginalna wersja nie istnieje - ówcześnie nie rejestrowano bowiem nadawanego przez TVP programu. Poza tym "zamach" nie został zauważony w Warszawie. Naukowcy weszli bowiem ze swoim komunikatem pomiędzy stołeczny nadajnik a telewidzów w Toruniu. Dlatego potrzebna była rekonstrukcja:
"Wykorzystaliśmy rekonstrukcję, która zrobił dla potrzeb swoich eksperymentów artystycznych Igor Krenz, twórca awangardowy, założyciel Zespołu Filmowego Kino oraz członek grupy artystycznej Azorro" - mówi Gładych.Więcej informacji: http://hakerzywolnosci.blogspot.com.
Źródło: materiały prasowe.
Najczęściej czytane
- Muzyka
Premiera "Latającego Holendra" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej - Sztuki wizualne
Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" - Literatura
Rok 2012 Rokiem Korczaka, Kraszewskiego i ks. Skargi - Muzyka
Rozpoczyna się Rok Korczaka - Literatura
Początek Roku Korczaka w ŻIH
Podobne
Muzyka Mozart w WOKu
Muzyka Warszawa, 26.05.2012 - 26.07.2012Warszawska Opera Kameralna zapowiadając 22. Festiwal Mozartowski zaprasza na Noc z Mozartem.
Film "Proste pragnienia" wchodzą do kin
Film 25.05.2012Dramat rodzinny z Aleksandrą Nieśpielak i Bartłomiejem Topą w reżyserii Marka Stacharskiego wchodzi...
Z bazy wiedzy
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą...








