Sztuki wizualne
"Mógłbym żyć w Afryce"
Sztuki wizualne
19.02.2010 - 25.04.2010
"I could live in Africa" ("Mógłbym żyć w Afryce") to czwarta odsłona projektu. Jest to też pierwsza w cyklu "Morality" wystawa analizująca przeszłość; prezentacja koncentruje się na postawach artystów, którzy decydowali się na aktywność w grupie i w ten sposób przeciwstawiali się hermetycznie szczelnemu, autorytarnemu reżimowi. Wystawa prezentuje szerokie spektrum działań typowych dla ruchu opozycyjnego w Polsce i jego walki o wypracowanie innej, alternatywnej wobec rzeczywistości stanu wojennego, przestrzeni wyborów moralnych i estetycznych.
Tytuł wystawy zapożyczony został z holenderskiego filmu dokumentalnego Jacques'a de Koninga o polskim zespole reggae i post-punkowym Izrael. "Mógłbym żyć w Afryce" próbuje dotknąć atmosfery życia w Polsce w latach 80., tego, jak żyli ci "nowi dzicy" artyści, a także członkowie różnych innych subkultur (punk, new wave, reggae).
Klimat tamtych czasów określany przez raczej ponury kontekst polityczny i ekonomiczny przełożył się na prawdziwą erupcję życia poza głównym nurtem kultury oficjalnej. Członkowie tych subkultur potrafili obejść zarówno problemy wynikające z ograniczonych środków, jak i monopolu władzy na produkcję i dystrybucję nagrań. Te niszowe grupy funkcjonowały pomimo brutalności policji, zamkniętych granic i pustych sklepów. Ich broń w walce z systemem stanowiły graffiti i szablony, wpinane w uszy agrafki, ekspresyjne i prymitywne formy wypowiedzi, asamblaże tworzone z odpadków, koncerty, które przeobrażały się w ekstatyczne zbiorowe rytuały oraz wernisaże, które przemieniały się w improwizowane happeningi; do tego dochodziły cyrkulujące poza oficjalnym obiegiem pisma. Choć czasy z pewnością nie były "wesołe", te przejawy witalności podziemnej kultury były pełne humoru: otwarcie wyśmiewały system i z pogardą ustosunkowywały się do totalitarnej propagandy, braku demokracji, naiwności przekazów medialnych, Kościoła i ogólnej hipokryzji.
Podczas gdy punk na zachodzie hołubił hasło "no future", polscy punkowcy przyszłością byli żywo zainteresowani. Polski punk nie podpinał się pod żadne szersze trendy, a jego krytyka formułowana była spoza kapitalistycznego obszaru. Artyści ci stworzyli nie tylko opozycję wobec tego, co było, ale także wypracowali przestrzeń dla alternatywnych rozwiązań. Choć inspirowała ich wieszcząca rychły upadek Babilonu filozofia Rasta ich głównym paliwem była niewyczerpana energia, a pokarmem - głód wolności.
Artyści: Mirosław Bałka, Krzysztof M. Bednarski, Mirosław Filonik, Wiktor Gutt & Waldemar Raniszewski, Jacques de Koning, Zbigniew Libera, Luxus, Włodzimierz Pawlak, Józef Robakowski, Darek Skubiel & Zdzisław Zińczuk, Marek Sobczyk, Jerzy Truszkowski i wielu innych pojawiających się materiałach archiwalnych.
Kurator: Michał Woliński we współpracy z Nicolausem Schafhausenem i Anne-Claire Schmitz.
Otwarcie: 19 lutego, 2010, godz. 18:00
19.02.2010 - 25.04.2010
Włodzimierz Pawlak, "Adolf Hitler", 1986, olej na płótnie, 130 x 180 cm, fot. dzięki uprzejmości artysty i Fundacji EGIT, depozyt w kolekcji Narodowej Galerii Sztuki Zachęta, Warszawa
"Morality" to tytuł i jednocześnie lejtmotyw różnych, ale powiązanych ze sobą projektów organizowanych przez Centrum Sztuki Współczesnej Witte de With. Projekt, zaplanowany na rok, został podzielony na szereg odsłon. Oprócz wystaw przewidziane są działania w internecie oraz artystyczne interwencje na fasadzie gmachu Witte de With, cykl filmowy, program performansów, sympozjum naukowe oraz publikacja książkowa."I could live in Africa" ("Mógłbym żyć w Afryce") to czwarta odsłona projektu. Jest to też pierwsza w cyklu "Morality" wystawa analizująca przeszłość; prezentacja koncentruje się na postawach artystów, którzy decydowali się na aktywność w grupie i w ten sposób przeciwstawiali się hermetycznie szczelnemu, autorytarnemu reżimowi. Wystawa prezentuje szerokie spektrum działań typowych dla ruchu opozycyjnego w Polsce i jego walki o wypracowanie innej, alternatywnej wobec rzeczywistości stanu wojennego, przestrzeni wyborów moralnych i estetycznych.
Tytuł wystawy zapożyczony został z holenderskiego filmu dokumentalnego Jacques'a de Koninga o polskim zespole reggae i post-punkowym Izrael. "Mógłbym żyć w Afryce" próbuje dotknąć atmosfery życia w Polsce w latach 80., tego, jak żyli ci "nowi dzicy" artyści, a także członkowie różnych innych subkultur (punk, new wave, reggae).
Klimat tamtych czasów określany przez raczej ponury kontekst polityczny i ekonomiczny przełożył się na prawdziwą erupcję życia poza głównym nurtem kultury oficjalnej. Członkowie tych subkultur potrafili obejść zarówno problemy wynikające z ograniczonych środków, jak i monopolu władzy na produkcję i dystrybucję nagrań. Te niszowe grupy funkcjonowały pomimo brutalności policji, zamkniętych granic i pustych sklepów. Ich broń w walce z systemem stanowiły graffiti i szablony, wpinane w uszy agrafki, ekspresyjne i prymitywne formy wypowiedzi, asamblaże tworzone z odpadków, koncerty, które przeobrażały się w ekstatyczne zbiorowe rytuały oraz wernisaże, które przemieniały się w improwizowane happeningi; do tego dochodziły cyrkulujące poza oficjalnym obiegiem pisma. Choć czasy z pewnością nie były "wesołe", te przejawy witalności podziemnej kultury były pełne humoru: otwarcie wyśmiewały system i z pogardą ustosunkowywały się do totalitarnej propagandy, braku demokracji, naiwności przekazów medialnych, Kościoła i ogólnej hipokryzji.
Podczas gdy punk na zachodzie hołubił hasło "no future", polscy punkowcy przyszłością byli żywo zainteresowani. Polski punk nie podpinał się pod żadne szersze trendy, a jego krytyka formułowana była spoza kapitalistycznego obszaru. Artyści ci stworzyli nie tylko opozycję wobec tego, co było, ale także wypracowali przestrzeń dla alternatywnych rozwiązań. Choć inspirowała ich wieszcząca rychły upadek Babilonu filozofia Rasta ich głównym paliwem była niewyczerpana energia, a pokarmem - głód wolności.
Artyści: Mirosław Bałka, Krzysztof M. Bednarski, Mirosław Filonik, Wiktor Gutt & Waldemar Raniszewski, Jacques de Koning, Zbigniew Libera, Luxus, Włodzimierz Pawlak, Józef Robakowski, Darek Skubiel & Zdzisław Zińczuk, Marek Sobczyk, Jerzy Truszkowski i wielu innych pojawiających się materiałach archiwalnych.
Kurator: Michał Woliński we współpracy z Nicolausem Schafhausenem i Anne-Claire Schmitz.
Otwarcie: 19 lutego, 2010, godz. 18:00
- 18:30 - rozmowa z Pawłem Jarodzkim, Jacques'em de Koningiem i Piotrem Rypsonem;
- 19:30 - rekonstrukcja rzeźby "For Jean Bedel Bokassa" autorstwa grupy Neue Bieriemiennost (rzeźba powstała w Warszawie, 1987) w obecności jej twórców Mirosława Bałki i Mirosława Filonika.
Witte de WithŹródło: www.wdw.nl
Center for Contemporary Art
Witte de Withstraat 50
3012 BR Rotterdam
Holandia
Najczęściej czytane
- Muzyka
Premiera "Latającego Holendra" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej - Sztuki wizualne
Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" - Literatura
Rok 2012 Rokiem Korczaka, Kraszewskiego i ks. Skargi - Muzyka
Rozpoczyna się Rok Korczaka - Literatura
Początek Roku Korczaka w ŻIH
Podobne
Film Filmowy Wiedeń z polskimi akcentami
Film Wiedeń, 28.05.2012 - 03.06.2012Ponad 30 najlepszych fabuł i dokumentów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym filmy Holland,...
Film Polskie filmy w międzynarodowym konkursie krakowskiego festiwalu
Film Kraków, 28.05.2012 - 03.06.2012Trzy dokumenty - "Wiera Gran" Marii Zmarz-Kocznowicz, "Uwikłani" Lidii Dudy i "Tato poszedł na ryby"...
Z bazy wiedzy
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą...








