Literatura
Henryk Giedroyc nie żyje
Literatura
21.03.2010
W nocy, 21 marca 2010 o godz. 2:20 w domu w Maisons-Laffitte zmarł Henryk Giedroyc, brat Jerzego Giedroycia, redaktora paryskiej "Kultury". Miał 88 lat.
Henryk Giedroyc, przez bliskich nazywany Dudkiem, pracował w Instytucie Literackim od 1952 roku, od 2003 roku był jego dyrektorem. Zostanie pochowany w podparyskim Le Mesnil-le-Roi obok Jerzego Giedroycia, Józefa Czapskiego oraz Zofii i Zygmunta Hertzów.
Zgodnie z wolą Henryka Giedroycia, Stowarzyszenie Instytut Literacki "Kultura" będzie kontynuować swoją działalność, opiekując się własnymi bogatymi zbiorami archiwalnymi.
Jerzy Giedroyc tak mówił o swoim młodszym bracie:
21.03.2010
fot. Wojtek Łaski/East News
Henryk Giedroyc, przez bliskich nazywany Dudkiem, pracował w Instytucie Literackim od 1952 roku, od 2003 roku był jego dyrektorem. Zostanie pochowany w podparyskim Le Mesnil-le-Roi obok Jerzego Giedroycia, Józefa Czapskiego oraz Zofii i Zygmunta Hertzów.
Zgodnie z wolą Henryka Giedroycia, Stowarzyszenie Instytut Literacki "Kultura" będzie kontynuować swoją działalność, opiekując się własnymi bogatymi zbiorami archiwalnymi.
Jerzy Giedroyc tak mówił o swoim młodszym bracie:
"Henryk, który po wyjeździe z Rumunii był ze mną w Brygadzie Karpackiej, w jednym oddziale, jest w pewnej mierze moją ofiarą. We Włoszech dostał stypendium na studia w Bolonii. Opanował doskonale włoski i zaliczył bez trudu pierwszy rok politechniki. Kiedy Drugi Korpus przenosił się do Londynu, nikt nie chciał mu specjalnie pomóc, zapewne ze względu na niechętny stosunek do mnie, a sytuacja Instytutu Literackiego też była wtedy bardzo trudna. Skończyło się tym, że poszedł do fabryki i pracował u Wall'sa, kręcąc lody razem z Miedzińskim. Dopiero kiedy stanęliśmy na nogi, ściągnęliśmy go do Maisons-Laffitte. (...) Mam wobec niego wyrzuty sumienia, że nie potrafiłem bardziej mu pomóc czy bardziej ułatwić mu życia. Konfliktów czy tarć między nami nie było. Z jego strony była pełna przywiązania lojalność. Zawsze wiedziałem, że mogę na niego liczyć."Ewa Berberyusz tak pisała o Henryku Giedroyciu:
(Jerzy Giedroyc, Autobiografia na cztery ręce. Opracował i posłowiem opatrzył Krzysztof Pomian. Warszawa 2006, s. 13-14)
"Gdy siedzi - prosty nad biurkiem w głównym roboczym pokoju, zaraz na lewo od wejścia; tak podobny do brata, tylko smuklejszy, mniej wyrazisty i jakby świadomie usuwający się w cień - przychodzi mi na myśl, jak trudno być bratem Jerzego Giedroycia."
(Ewa Berberyusz, Książę z Maisons-Laffitte. Wydawnictwo Marabut, Gdańsk 1995, s. 74 i 82)
Najczęściej czytane
- Muzyka
Premiera "Latającego Holendra" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej - Sztuki wizualne
Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" - Literatura
Rok 2012 Rokiem Korczaka, Kraszewskiego i ks. Skargi - Muzyka
Rozpoczyna się Rok Korczaka - Literatura
Początek Roku Korczaka w ŻIH
Podobne
Film Filmowy Wiedeń z polskimi akcentami
Film Wiedeń, 28.05.2012 - 03.06.2012Ponad 30 najlepszych fabuł i dokumentów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym filmy Holland,...
Film Polskie filmy w międzynarodowym konkursie krakowskiego festiwalu
Film Kraków, 28.05.2012 - 03.06.2012Trzy dokumenty - "Wiera Gran" Marii Zmarz-Kocznowicz, "Uwikłani" Lidii Dudy i "Tato poszedł na ryby"...
Z bazy wiedzy
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą...








