Sztuki wizualne
Teofil Ociepka
Sztuki wizualne
Jeden z najsłynniejszych polskich malarzy naiwnych, urodzony w 1891 roku w Janowie Śląskim, zmarł w 1978 roku w Bydgoszczy.
Był amatorem, samoukiem, "prymitywistą", a zarazem niezwykle uzdolnionym i natchnionym teozofem. Ukończył tylko szkołę podstawową. Po śmierci ojca, gdy miał zaledwie piętnaście lat, zaczął utrzymywać rodzinę. Imał się różnych zajęć, by po wielu doświadczeniach trafić do kopalni, gdzie jako górnik pracował aż do emerytury. Był pracownikiem powierzchniowym kopalni Giesche (obecnie Wieczorek); zatrudniony był tam jako maszynista w elektrowni, a zarazem jeden z liderów tzw. Janowskiej Gminy Okultystycznej, do której należeli także między innymi: Ewald Gawlik, Erwin Sówka, Christian Rosenkreuz. Ich obrazy są nacechowane aurą tajemniczości i symbolizmu, chociaż wszyscy mieli bardzo konkretne, miejscowe korzenie: wywodzili się ze środowisk związanych z najstarszymi dzielnicami przemysłowego Śląska: Janowa, Szopienic, Giszowca i Nikiszowca. Znajomość codziennego życia w tych szczególnych przestrzeniach cywilizacyjno-kulturowych, znajomość krajobrazu, obyczajów, miejscowych wierzeń, sumiennie odtwarzali i zarazem utrwalali na płótnach, wzbogacając motywami fantastycznymi.
Mimo podobieństwa zainteresowań, malarstwo twórców janowskich wyraźnie odzwierciedla poszczególne, oryginalne indywidualności. Dorobek malarski Ociepki wyróżnia się na tym tle szczególnie, co zapewniło mu światowe uznanie. Jego obrazy wyjątkowo misternie przeplatają elementy zaczerpnięte z życia górników, śląskich baśni i legend oraz literatury okultystycznej. Cechuje je inwencja wyobrażeniowa i odwaga kolorystyczna. Wszystko razem tworzy niezwykły konglomerat. Intryguje do dzisiaj antropologów i kolekcjonerów. Warto zaznaczyć, że w osiągnięciu ogólnopolskiego, a potem międzynarodowego, sukcesu pomogła Ociepce Izabela Czajka-Stachowicz.
W dzieciństwie przyszłego malarza fascynowały wierzenia śląskie, chętnie słuchał opowiadanych w domu podań i legend, czytał baśnie braci Grimm, interesował się jarmarcznymi drukami niemieckimi. W młodości natomiast pociągała go przede wszystkim literatura okultystyczna; szukał w niej prawdy o świecie i jednolitego systemu wierzeń religijnych. Z okultyzmem zetknął się będąc żołnierzem armii niemieckiej w czasie I wojny. Przywiózł z niej do Janowa pierwsze książki okultystyczne, w tym traktat Siedemdziesiąt dwa Imiona Boże Athanasiusa Kirchera. Za sprawą Szwajcara (Niemca?) Filipa Hohmanna, mieszkającego w Wittenberdze wyznawcy idei różokrzyżowców, z którym utrzymywał stały kontakt korespondencyjny, został członkiem Loży Różokrzyżowców. Uzyskał status mistrza nauk tajemnych. Od Hohmanna otrzymywał listy ze wskazówkami mówiącymi, jak ma postępować. To z jego polecenia utworzył w Janowie silną gminę okultystyczną. Kontaktował się też z lwowskim Towarzystwem Parapsychicznym im. Juliana Ochorowicza. Uważał, że pozostaje w łączności duchowej ze swoim mistrzem i że to on drogą telepatyczną inspiruje jego malarstwo.
Malować zaczął około 1927 roku z polecenia i namowy wspomnianego Hohmanna, który najwyraźniej miał decydujący wpływ na losy tak podatnego medium, jakim był Ociepka. Powstał wówczas między innymi rozbudowany moralitet Droga człowiecza. Początkowo malowanie przychodziło artyście z wielką trudnością: pracował mozolnie, nad pierwszymi obrazami zwykle przez kilka miesięcy, ale właśnie wtedy powstały jego najlepsze kompozycje (Szachy, 1930).
Jednak po krytyce prac, która spotkała go ze strony niewrażliwego na stosowaną przezeń poetykę prof. Tadeusza Dobrowolskiego, zarzucił twórczość malarską na siedemnaście lat; powrócił do niej dopiero w roku 1947 (według innych świadectw, stało się to jednak jeszcze przed II wojną światową albo podczas jej trwania).
Po powrocie z wojny do Janowa w 1946 roku Ociepka, wraz z Ottonem Klimczokiem, założył zespół plastyczny, który rok później przekształcono w Koło Plastyczne przy Domu Kultury KWK Wieczorek. To wokół niego skupiła się w latach 50. grupa malarzy-amatorów, potocznie zwana Grupą Janowską (formalnie było to Koło Malarzy Nieprofesjonalnych).
Ociepka uprawiał już wówczas bardzo aktywną twórczość. Powstały w ciągu krótkiego czasu zbiór prac okazał się wystarczający, aby pokazać go na pierwszej indywidualnej wystawie, którą zorganizowano w 1948 roku w Warszawie. Nie miała ona jednak szerokiego oddźwięku. Nie był to jeszcze dobry czas na odkrywanie polskiego malarstwa naiwnego. Sława Nikifora, która otworzy drogę innym, przyjdzie nieco później.
Ale Ociepka był już zdeterminowany. Malował konsekwentnie. Więcej nawet: traktował sztukę jako boże posłannictwo. Chętnie przedstawiał wówczas tematy najważniejsze, od stuleci podejmowane przez artystów, jak chociażby walka Dobra ze Złem. Często też powracał do kompozycji związanych z Saturnem, jego wyimaginowaną florą i fauną, nawiązując w ten posób do idei różokrzyżowców. To one stanowią zwartą, wyróżniającą się grupę osobistych dzieł w jego dorobku - obrazy bezpośrednio inspirowane okultyzmem (cykle Życie na Saturnie, Życie na miesiączku, oba z 1954 roku; płótna powstałe pod wpływem lektury książki Lorbera - między innymi Lew Saturna, Krówka Saturna).
Z początkiem lat 50. motywy obecne w malarstwie Ociepki wprawiały w zakłopotanie ideologów socrealizmu, a krytycy, którzy chcieli być na czasie, pomijali ich okultystyczno-symboliczno-moralizatorską wymowę i ostrożnie interpretowali je jako fantastyczne, wyśnione krajobrazy, ewentualnie przypominające wyimaginowane pejzaże z paleozoiku. Z tego rodzaju prac Ociepka znany jest zresztą najbardziej - z kompozycji, w których łączył egzotyczno-fantastyczną florę i faunę ze światem górniczych wierzeń; recenzenci rzadko jednak dostrzegali, że głównym ich motywem pozostawała zazwyczaj walka Dobra ze Złem (Suche drzewo, Choinka chuligana, 1958; Dzieło ślepego przypadku, 1957).
W roku 1959 malarz wystąpił z Grupy Janowskiej i przeniósł się na stałe do Bydgoszczy. Pod wpływem żony zerwał kontakty z przyjaciółmi i z okultyzmem. Jego obrazy zyskały wówczas na zewnętrznej atrakcyjności, stały się bardziej efektowne, a mniej wiarygodne. Malowane później przezeń wizyjne, imaginacyjne dżunglopodobne krainy nierzadko zamieszkują baśniowe smoki (Bestie w rajskim ogrodzie, 1961; Bazyliszek, 1964), a jeszcze częściej - niczym rajskie ogrody - porastają je stylizowane "prehistoryczne" drzewa o powykręcanych tanecznie pniach i gałęziach oraz mieniące się barwami kwiaty (Narodziny człowieka, przed 1965). Jak jednak praktycznie cała twórczość malarza, kompozycje te charakteryzują się bogactwem wyobraźni i jaskrawą, migotliwie zróżnicowaną kolorystyką, a owa rozmaitość form i barw niekiedy przypomina inwencję innego mistrza sztuki "naiwnej" - Celnika-Rousseau (z tym że obrazy Ociepki nie są malowane tak płasko, jak obrazy Celnika). W okresie największej mody na swoje obrazy Ociepka wykonał też wiele prac na zamówienie (były to między innymi: Rodzina kotów - dla Jana Kotta, Madagaskar - dla Arkadego Fiedlera). Pod koniec życia doszedł do dużej sprawności malarskiej, ale jego prace nie miały już wcześniejszego szczerego i autentycznego charakteru.
Obecnie Grupa Janowska, nadal skupiająca plastyków nieprofesjonalnych, istnieje przy Miejskim Domu Kultury w Szopienicach.
Jej działalność została w fabularyzowanej formie przedstawiona w filmie Angelus (2000) Lecha Majewskiego, którego tytuł odwołuje się symbolicznie do drugiej tradycji śląskiego mistycyzmu - fenomenu, jakim jest religijna poezja Johannesa Schefflera (1624-1677), mistyka, zakonnika, lekarza doby baroku, znanego jako Angelus Silesius (Anioł Ślązak).
Natomiast artystyczny dorobek środowiska "śląskich okultystów" po raz pierwszy szeroko zaprezentowała wystawa Malarze-metafizycy. Od Teofila Ociepki do Erwina Sówki w katowickim Muzeum Śląskim (2004; wydano obszerny katalog). W ramach ekspozycji pokazano dzieła ośmiu najwybitniejszych twórców istniejącego do dzisiaj Koła Plastycznego przy Domu Kultury KWK Wieczorek: Eugeniusza Bąka, Ewalda Gawlika, Teofila Ociepki, Pawła Stolorza, Gerarda Urbanka, Pawła i Leopolda Wróbli, a także Erwina Sówki, jedynego żyjącego z tego grona. Prace pochodziły z kolekcji działu sztuki nieprofesjonalnej Muzeum Śląskiego, posiadającego najbogatszy zbiór dzieł członków Grupy Janowskiej, w tym Teofila Ociepki. Natomiast kontekst, w którym artyści funkcjonowali w latach 50., nieco przybliża, chociaż nie uwzględnia szerzej ich aktywności publikacja "Katowicki underground artystyczny po 1953 roku" (red. Janusz Zagrodzki, oprac. Stanisław Ruksza), wydana z okazji wystawy pod tą samą nazwą w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach (2004).
Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki KUL, listopad 2007
Był amatorem, samoukiem, "prymitywistą", a zarazem niezwykle uzdolnionym i natchnionym teozofem. Ukończył tylko szkołę podstawową. Po śmierci ojca, gdy miał zaledwie piętnaście lat, zaczął utrzymywać rodzinę. Imał się różnych zajęć, by po wielu doświadczeniach trafić do kopalni, gdzie jako górnik pracował aż do emerytury. Był pracownikiem powierzchniowym kopalni Giesche (obecnie Wieczorek); zatrudniony był tam jako maszynista w elektrowni, a zarazem jeden z liderów tzw. Janowskiej Gminy Okultystycznej, do której należeli także między innymi: Ewald Gawlik, Erwin Sówka, Christian Rosenkreuz. Ich obrazy są nacechowane aurą tajemniczości i symbolizmu, chociaż wszyscy mieli bardzo konkretne, miejscowe korzenie: wywodzili się ze środowisk związanych z najstarszymi dzielnicami przemysłowego Śląska: Janowa, Szopienic, Giszowca i Nikiszowca. Znajomość codziennego życia w tych szczególnych przestrzeniach cywilizacyjno-kulturowych, znajomość krajobrazu, obyczajów, miejscowych wierzeń, sumiennie odtwarzali i zarazem utrwalali na płótnach, wzbogacając motywami fantastycznymi.
Mimo podobieństwa zainteresowań, malarstwo twórców janowskich wyraźnie odzwierciedla poszczególne, oryginalne indywidualności. Dorobek malarski Ociepki wyróżnia się na tym tle szczególnie, co zapewniło mu światowe uznanie. Jego obrazy wyjątkowo misternie przeplatają elementy zaczerpnięte z życia górników, śląskich baśni i legend oraz literatury okultystycznej. Cechuje je inwencja wyobrażeniowa i odwaga kolorystyczna. Wszystko razem tworzy niezwykły konglomerat. Intryguje do dzisiaj antropologów i kolekcjonerów. Warto zaznaczyć, że w osiągnięciu ogólnopolskiego, a potem międzynarodowego, sukcesu pomogła Ociepce Izabela Czajka-Stachowicz.
W dzieciństwie przyszłego malarza fascynowały wierzenia śląskie, chętnie słuchał opowiadanych w domu podań i legend, czytał baśnie braci Grimm, interesował się jarmarcznymi drukami niemieckimi. W młodości natomiast pociągała go przede wszystkim literatura okultystyczna; szukał w niej prawdy o świecie i jednolitego systemu wierzeń religijnych. Z okultyzmem zetknął się będąc żołnierzem armii niemieckiej w czasie I wojny. Przywiózł z niej do Janowa pierwsze książki okultystyczne, w tym traktat Siedemdziesiąt dwa Imiona Boże Athanasiusa Kirchera. Za sprawą Szwajcara (Niemca?) Filipa Hohmanna, mieszkającego w Wittenberdze wyznawcy idei różokrzyżowców, z którym utrzymywał stały kontakt korespondencyjny, został członkiem Loży Różokrzyżowców. Uzyskał status mistrza nauk tajemnych. Od Hohmanna otrzymywał listy ze wskazówkami mówiącymi, jak ma postępować. To z jego polecenia utworzył w Janowie silną gminę okultystyczną. Kontaktował się też z lwowskim Towarzystwem Parapsychicznym im. Juliana Ochorowicza. Uważał, że pozostaje w łączności duchowej ze swoim mistrzem i że to on drogą telepatyczną inspiruje jego malarstwo.
Malować zaczął około 1927 roku z polecenia i namowy wspomnianego Hohmanna, który najwyraźniej miał decydujący wpływ na losy tak podatnego medium, jakim był Ociepka. Powstał wówczas między innymi rozbudowany moralitet Droga człowiecza. Początkowo malowanie przychodziło artyście z wielką trudnością: pracował mozolnie, nad pierwszymi obrazami zwykle przez kilka miesięcy, ale właśnie wtedy powstały jego najlepsze kompozycje (Szachy, 1930).
Jednak po krytyce prac, która spotkała go ze strony niewrażliwego na stosowaną przezeń poetykę prof. Tadeusza Dobrowolskiego, zarzucił twórczość malarską na siedemnaście lat; powrócił do niej dopiero w roku 1947 (według innych świadectw, stało się to jednak jeszcze przed II wojną światową albo podczas jej trwania).
Po powrocie z wojny do Janowa w 1946 roku Ociepka, wraz z Ottonem Klimczokiem, założył zespół plastyczny, który rok później przekształcono w Koło Plastyczne przy Domu Kultury KWK Wieczorek. To wokół niego skupiła się w latach 50. grupa malarzy-amatorów, potocznie zwana Grupą Janowską (formalnie było to Koło Malarzy Nieprofesjonalnych).
Ociepka uprawiał już wówczas bardzo aktywną twórczość. Powstały w ciągu krótkiego czasu zbiór prac okazał się wystarczający, aby pokazać go na pierwszej indywidualnej wystawie, którą zorganizowano w 1948 roku w Warszawie. Nie miała ona jednak szerokiego oddźwięku. Nie był to jeszcze dobry czas na odkrywanie polskiego malarstwa naiwnego. Sława Nikifora, która otworzy drogę innym, przyjdzie nieco później.
Ale Ociepka był już zdeterminowany. Malował konsekwentnie. Więcej nawet: traktował sztukę jako boże posłannictwo. Chętnie przedstawiał wówczas tematy najważniejsze, od stuleci podejmowane przez artystów, jak chociażby walka Dobra ze Złem. Często też powracał do kompozycji związanych z Saturnem, jego wyimaginowaną florą i fauną, nawiązując w ten posób do idei różokrzyżowców. To one stanowią zwartą, wyróżniającą się grupę osobistych dzieł w jego dorobku - obrazy bezpośrednio inspirowane okultyzmem (cykle Życie na Saturnie, Życie na miesiączku, oba z 1954 roku; płótna powstałe pod wpływem lektury książki Lorbera - między innymi Lew Saturna, Krówka Saturna).
Z początkiem lat 50. motywy obecne w malarstwie Ociepki wprawiały w zakłopotanie ideologów socrealizmu, a krytycy, którzy chcieli być na czasie, pomijali ich okultystyczno-symboliczno-moralizatorską wymowę i ostrożnie interpretowali je jako fantastyczne, wyśnione krajobrazy, ewentualnie przypominające wyimaginowane pejzaże z paleozoiku. Z tego rodzaju prac Ociepka znany jest zresztą najbardziej - z kompozycji, w których łączył egzotyczno-fantastyczną florę i faunę ze światem górniczych wierzeń; recenzenci rzadko jednak dostrzegali, że głównym ich motywem pozostawała zazwyczaj walka Dobra ze Złem (Suche drzewo, Choinka chuligana, 1958; Dzieło ślepego przypadku, 1957).
W roku 1959 malarz wystąpił z Grupy Janowskiej i przeniósł się na stałe do Bydgoszczy. Pod wpływem żony zerwał kontakty z przyjaciółmi i z okultyzmem. Jego obrazy zyskały wówczas na zewnętrznej atrakcyjności, stały się bardziej efektowne, a mniej wiarygodne. Malowane później przezeń wizyjne, imaginacyjne dżunglopodobne krainy nierzadko zamieszkują baśniowe smoki (Bestie w rajskim ogrodzie, 1961; Bazyliszek, 1964), a jeszcze częściej - niczym rajskie ogrody - porastają je stylizowane "prehistoryczne" drzewa o powykręcanych tanecznie pniach i gałęziach oraz mieniące się barwami kwiaty (Narodziny człowieka, przed 1965). Jak jednak praktycznie cała twórczość malarza, kompozycje te charakteryzują się bogactwem wyobraźni i jaskrawą, migotliwie zróżnicowaną kolorystyką, a owa rozmaitość form i barw niekiedy przypomina inwencję innego mistrza sztuki "naiwnej" - Celnika-Rousseau (z tym że obrazy Ociepki nie są malowane tak płasko, jak obrazy Celnika). W okresie największej mody na swoje obrazy Ociepka wykonał też wiele prac na zamówienie (były to między innymi: Rodzina kotów - dla Jana Kotta, Madagaskar - dla Arkadego Fiedlera). Pod koniec życia doszedł do dużej sprawności malarskiej, ale jego prace nie miały już wcześniejszego szczerego i autentycznego charakteru.
Obecnie Grupa Janowska, nadal skupiająca plastyków nieprofesjonalnych, istnieje przy Miejskim Domu Kultury w Szopienicach.
Jej działalność została w fabularyzowanej formie przedstawiona w filmie Angelus (2000) Lecha Majewskiego, którego tytuł odwołuje się symbolicznie do drugiej tradycji śląskiego mistycyzmu - fenomenu, jakim jest religijna poezja Johannesa Schefflera (1624-1677), mistyka, zakonnika, lekarza doby baroku, znanego jako Angelus Silesius (Anioł Ślązak).
Natomiast artystyczny dorobek środowiska "śląskich okultystów" po raz pierwszy szeroko zaprezentowała wystawa Malarze-metafizycy. Od Teofila Ociepki do Erwina Sówki w katowickim Muzeum Śląskim (2004; wydano obszerny katalog). W ramach ekspozycji pokazano dzieła ośmiu najwybitniejszych twórców istniejącego do dzisiaj Koła Plastycznego przy Domu Kultury KWK Wieczorek: Eugeniusza Bąka, Ewalda Gawlika, Teofila Ociepki, Pawła Stolorza, Gerarda Urbanka, Pawła i Leopolda Wróbli, a także Erwina Sówki, jedynego żyjącego z tego grona. Prace pochodziły z kolekcji działu sztuki nieprofesjonalnej Muzeum Śląskiego, posiadającego najbogatszy zbiór dzieł członków Grupy Janowskiej, w tym Teofila Ociepki. Natomiast kontekst, w którym artyści funkcjonowali w latach 50., nieco przybliża, chociaż nie uwzględnia szerzej ich aktywności publikacja "Katowicki underground artystyczny po 1953 roku" (red. Janusz Zagrodzki, oprac. Stanisław Ruksza), wydana z okazji wystawy pod tą samą nazwą w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach (2004).
Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki KUL, listopad 2007
Podobne
Sztuki wizualne Tadeusz Breyer
Rzeźbiarz, medalier. Urodził się w 1874 w Mielcu, zmarł w 1952 w Warszawie.
Sztuki wizualne Elżbieta Cieślar
Artystka sztuk wizualnych. Urodzona 3 grudnia 1934 w Warszawie, mieszka w St. Jeoire (Francja).
Zobacz także
Teatr Och-Teatr w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2010 roku w dawnym kinie Ochota przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.
Teatr Teatr Polonia w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2005 roku w dawnym kinie Polonia przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie.
Najczęściej czytane
- Sztuki wizualne
Jan Matejko - Sztuki wizualne
Malarstwo polskiego symbolizmu - Teatr
Stanisław Wyspiański - Sztuki wizualne
Leon Wyczółkowski - Sztuki wizualne
Katarzyna Kozyra