Sztuki wizualne

Tadeusz Trepkowski

Sztuki wizualne
Sylwia Giżka
Plakacista, urodzony w 1914 roku w Warszawie, zmarł w 1954.

Był samoukiem, nie skończył szkoły plastycznej ani projektowej, a nawet żadnej szkoły średniej, spędził zaledwie kilka miesięcy w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych. Mimo tych braków w oficjalnej edukacji zasłużył sobie na tytuł jednego z nestorów Polskiej Szkoły Plakatu.

Pierwszy projekt wykonał w wieku 16 lat. W roku 1933 otrzymał nagrodę w konkursie na plakat dla PKO, w 1935 - za plakat dla browaru Tychy, w 1937 - Grand Prix na Międzynarodowej Wystawie w Paryżu za plakat Ostrożnie. Był to projekt należący do serii wykonanej w latach 1936-37 dla Instytutu Spraw Społecznych. W tych ostrzegawczych plakatach zaprezentował dojrzały, indywidualny styl. Zachowując realistyczną konwencję, eliminował wszelkie zbędne elementy.
"Odrzuca wszystko, co niepotrzebnie może rozproszyć uwagę widza, skupia się bez reszty na odzieraniu rzeczownika z przymiotników, czasowników, przysłówków i spójników" - pisał Jan Lenica.
W ten sposób powstawały plakaty niezwykle skupione, lapidarne, ascetyczne, a równocześnie nasycone poetycką refleksją. Tworzył w trudnych dla plakatu czasach wszechobecnego socrealizmu. Trepkowskiemu udało się jednak znaleźć artystyczną furtkę. Plakatów robiło się wówczas dużo - lubujący się w rocznicach i świętach system potrzebował odpowiedniej oprawy wizualnej i agitacyjnej. Trepkowski, owszem, tworzył plakaty patetyczne, chętnie stosował popularny w tym okresie monumentalizujący zabieg tzw. "żabiej perspektywy" (ujęcie od dołu), komponował symetrycznie, dramatyzował skosem. Wplatał jednak w plakat wątek symbolu, posługiwał się własnym alfabetem znaków i metafor odżegnując się od radzieckiego schematu socrealistycznych personifikacji idei proletariackich. Zamiast postaci zapatrzonych w przyszłość Trepkowski malował przedmioty - atrybuty poszczególnych profesji - karabin, kielnię, młot, kłos, paletę, ołówek. To nieme, wyalienowane z otoczenia przedmioty były bohaterami plakatów Trepkowskiego. Nie ma tu ludzi, nie ma twarzy, wszystkie funkcje psychologiczne i duchowe przejęły przedmioty. Ten martwy, porzucony przez człowieka świat, jest źródłem wielkiej, napiętej emocji, smutku i nostalgii, jaka bije z plakatów Trepkowskiego. Zaproponowane przez niego symbole weszły na stałe do języka plastycznej metaforyki.

Szczególne, pełne namaszczenia podejście do przedmiotu i jego otoczenia było cechą charakteru Trepkowskiego.
"Pracownia Trepkowskiego (...) przypominała swoim klimatem gabinet lekarski; całe jej urządzenie stanowił mały stolik ze słoikami, talerzykami, pędzelkami i pincetkami, stół i sztalugi. Żadnych reprodukcji i książek, żadnych szkiców, ani śladu artystycznego nieładu, który zwykł się kojarzyć z miejscem pracy malarza" - wspomina Jan Lenica.
W latach wojennych Trepkowski zawiesił działalność projektową. Pracował wówczas w składzie węgla. Jednak już w 1945 wykonał cykl polityczny dla oddziału propagandy Głównego Zarządu Polityczno-Wychowawczego Wojska Polskiego. Robił plakaty dla Ministerstwa Kolei (ojciec Trepkowskiego sprawował tam kierownicze stanowisko), zlecenia dla firm farmaceutycznych i chemicznych. W latach 1946-47 był korespondentem "Głosu ludu" na procesie norymberskim. W roku 1951 przez krótki okres czasu pełnił funkcję kierownika artystycznego w redakcji tygodnika "Świat".

Odmienność plakatów Trepkowskiego od obowiązującej konwencji socrealistycznej, sprawiła, że projekty często były odrzucane.
"W gotowym dorobku nic bowiem nie ginęło, elementy wycięte z jednego plakatu pojawiały się w innym, nożyczki odgrywały w szczupłym asortymencie narzędzi pracy istotną rolę i autor operował nimi z dużą swobodą" - wyjaśnia Lenica los odrzuconych projektów.
Rzeczywiście w pracach Trepkowskiego symboliczne motywy powtarzają się, są jakby wielokrotnie przeklejane z plakatu na plakat.

Lenica wspomina specyficzny, laboratoryjny i skupiony styl pracy Trepkowskiego:
"W całej jego spuściźnie, poza kilkoma oryginałami plakatów, zachowało się parę szkiców projektów. Są to malutkie karteczki znajdujące się pod ręką, na których zanotowano gotowe pomysły (...). Trepkowski nie lubił przedstawiać projektów lub szkiców do zatwierdzenia; robił gotowy plakat, skończony i dobry w jego własnym przekonaniu i wtedy przedstawiał go do oceny."
Specjalnością Tadeusza Trepkowskiego pozostał plakat polityczny, społeczny oraz z zakresu BHP, choć w jego dorobku znajdują się również projekty filmowe (Ostatni etap, Dusze czarnych, Moje uniwersytety - z 1948; Bitwa Staliningradzka, 1950; Zagubione melodie, 1953), teatralne (Sprawa rodzinna, 1952; Południk 49, 1953), sportowe (Warszawa, 1952), imprezowe (Festiwal sztuk radzieckich, 1949; Ogólnopolska wystawa plastyki, 1951; Targi Poznańskie, 1954; II Festiwal Muzyki Polskiej, 1954), a nawet reklamowe (nie zachowany plakat dla browaru tyskiego; Polskie Linie Lotnicze LOT, 1954). Zajmował się też wystawiennictwem, grafiką prasową, drobną grafiką reklamową. Wykonał około 80 plakatów.

Powojenne nagrody Trepkowskiego to m.in.: wyróżnienie w konkursie Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1948, I nagroda na Ogólnopolskiej Wystawie Plakatu, pośmiertna nagroda honorowa na Ogólnopolskiej Wystawie Plakatu i Ilustracji w 1955 roku. Za całokształt działalności odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Złotym Krzyżem Zasługi. Zmarł niespodziewanie, na atak serca w grudniu 1954. Już po jego śmierci, w 1955 roku, odrzucony wcześniej plakat NIE! patronował warszawskiemu Festiwalowi Młodzieży i Studentów. Trzypiętrowa reprodukcja zawieszona na rogu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej stała się pokojowym manifestem pokolenia, a równocześnie hołdem dla zmarłego nagle artysty. W 1955 roku Wydawnictwo Artystyczno-Graficzne ustanowiło doroczną Nagrodę im. Tadeusza Trepkowskiego, przeznaczoną dla młodych grafików (laureatami byli m.in. Roman Cieślewicz, Waldemar Świerzy, Maciej Urbaniec).

Bibliografia i cytaty:
  • Jan Lenica, "Plakat Tadeusza Trepkowskiego", Warszawa 1958
  • Krzysztof Lenk, "Tadeusz Trepkowski. Dyscyplina znaku i znaczenia", [w:] "2+3D" III/2005, s. 34

Autor: Sylwia Giżka, grudzień 2006.

Podobne

Sztuki wizualne Tadeusz Breyer

Rzeźbiarz, medalier. Urodził się w 1874 w Mielcu, zmarł w 1952 w Warszawie.

Sztuki wizualne Elżbieta Cieślar

Artystka sztuk wizualnych. Urodzona 3 grudnia 1934 w Warszawie, mieszka w St. Jeoire (Francja).

Zobacz także

Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"

Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...

Literatura Współczesna polska proza fantastyczna

Na początku lat 90. dominowało science fiction, co było echem twórczości Stanisława Lema czy Edmunda Wnuka-Lipińskiego. W nowym stuleciu dało się zauważyć zmiany w upodobaniach czytelników...

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy

Najczęściej czytane