Joanna Rajkowska
Joanna Rajkowska, fot. Wojciech Druszcz / REPORTER / East News
Autorka rzeźb, fotografii, rysunków, obiektów i instalacji. Często realizuje prace w przestrzeni publicznej. Urodziła się 14 października 1968 roku w Bydgoszczy. Mieszka i pracuje w Warszawie i Londynie.
W latach 1987-1992 studiowała historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, zaś w latach 1988-1993 na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego. Otrzymała dyplom z wyróżnieniem. W latach 1994-1995 odbyła Studio Semester Program na State University of New York.
W 2007 roku została laureatką Paszportu "Polityki" w kategorii "sztuki wizualne". W 2010 roku za swój dorobek artystyczny otrzymała Nagrodę Wielką Fundacji Kultury.
Rajkowska jest artystką wszechstronną, posługuje się różnorodnymi mediami, dostosowując język wypowiedzi artystycznej do potrzeb komunikatu, który kieruje do odbiorcy. Jej prace odznaczają się sporą dozą ironii i dystansu do podejmowanych tematów.
Bardzo ważnym problemem, wokół którego powstało wiele prac Rajkowskiej, jest ciało i wzajemne relacje między cielesnością a psychiką człowieka, samopoznaniem w sferze fizycznej i zmysłowej. Artystka często wykorzystuje w sztuce własne ciało i jego wizerunek. W 1994 roku sformułowała teorię "ciała jako rzeźby". Niedługo potem zwróciła na siebie uwagę krytyki i publiczności rzeźbami - manekinami naturalnej wielkości człowieka, na poły fantastycznymi, na poły realistycznymi. Estetycznie wykonane, lśniły wypolerowaną powierzchnią żywicy epoksydowej, wabiły wzrok czystym kolorem, ale przedstawiały okaleczone, zdeformowane lub zmutowane ciała, androgyny, hybrydy, postaci o niezdefiniowanej tożsamości seksualnej.
Rajkowska korzystała z nietypowych technik - figury produkowane były na zamówienie w fabrykach manekinów, elementem niektórych z nich stawały się martwe zwierzęta i owady, artystka wykonywała także odlewy własnego ciała. W pracach tych estetyka materiału przeciwstawiona została fizycznym wynaturzeniom, które sygnalizowały zaburzenia świadomości ludzkiej wywołane m.in. patologiami zmysłów ("Ucho, które słyszy. Ucho, które nie słyszy", 1996), lęki przed własną seksualnością ("White Spirits. Sans Odour", 1996; "Miłość człowieka zwanego Psem", 1997/1998) czy funkcjonowanie ciała w ekstremalnej sytuacji ("Wieża Ciśnień. Ból głowy", 1996).
W 2000 roku powstała "Satysfakcja gwarantowana", w której artystka przedstawiła serię produktów konsumpcyjnych - napojów i kosmetyków - wytworzonych na bazie własnego ciała. Radykalizm tego projektu i zawarty w nim ładunek prowokacji intelektualnej przewyższył wszystkie dotychczasowe dokonania Rajkowskiej. To przedsięwzięcie było jedną z najbardziej ekscentrycznych i przewrotnych propozycji artystycznych, jaka w tym czasie pojawiała się w polskiej sztuce.
Na pierwszy rzut oka Satysfakcja gwarantowana (ilustracje) kojarzy się bardziej z operacją marketingową niż ze sztuką. Rajkowska wyprodukowała swoje prace metodami przemysłowymi, w setkach i tysiącach egzemplarzy. W skład projektu wchodziła seria puszkowanych napojów chłodzących w sześciu smakach, dwa gatunki mydeł, wazelina i perfumy. Towary zostały przygotowane według zasad obowiązujących na rynku: miały swój brand ("Satysfakcja gwarantowana"), logo, starannie zaprojektowane opakowania. Nadawały się do użytku: napoje można było wypić, mydło się mydliło, perfumy pachniały. Jednak produkcja masowa jest z zasady bezosobowa, anonimowa, tymczasem towary Rajkowskiej przekazywały treści niezwykle osobiste. Puszki, perfumy, wazelina i mydło składały się na rodzaj intymnego autoportretu, i to intymnego do granic możliwości, bo ich surowcem była... sama artystka. Na liście substancji wykorzystanych do produkcji napojów, oprócz wody, dwutlenku węgla i konserwantów, pojawiły się tak niecodzienne ingrediencje, jak DNA, szara substancja mózgu, wyciąg z gruczołu piersi, śluz z pochwy, rogówka, endorfina - wszystko pobrane z Joanny Rajkowskiej. Podobnie z kosmetykami. Wazelina była zrobiona na bazie śliny artystki, perfumy z dodatkiem jej feromonów, a mydło - tłuszczu.
Równie osobiste w charakterze były "handlowe" nazwy produktów oraz design opakowań. Artystka wykorzystała na nich fotografie z rodzinnego albumu, wizerunki najbliższych, zdjęcia fragmentów własnego ciała, w tym tych, które uważane są powszechnie za intymne. Artykuły z serii "Satysfakcja gwarantowana" miały nie tylko niezwykłe składy, lecz także ich działanie wykraczało daleko poza to, czego spodziewamy się po "soft drinku" czy wazelinie. Informacja o tym, co stanie się z nami po użyciu danego towaru, jest wyraźnie podana na opakowaniu. Napoje mają właściwości odświeżające, stymulują doznania erotyczne, uśmierzają ból, ale można się spodziewać także zacznie poważniejszych efektów: koją uczucie braku i przeciążenie nudą, a nawet transformują genotyp. Jeszcze bardziej niecodzienne konsekwencje wynikają z używania kosmetyków. Mydło "Życie rodzinne" powoduje "lęk przed życiem rodzinnym i wspólnym oglądaniem telewizji", zaś skutkiem ubocznym może być samogwałt. Użytkownicy wazeliny odczują "natychmiastową ulgę" lecz jednocześnie muszą liczyć się z "zanikiem instynktu rozmnażania się". Skutkiem ubocznym jest w tym wypadku "odraza wobec zwierząt" oraz uczucie "stałego zażenowania". Zapach perfum "likwiduje związki krwi i daje poczucie zupełniej pojedynczości", z efektem ubocznym w postaci "nagłego wsiadania do autobusu, aby gdzieś pojechać i z kimś się spotkać."
Cały projekt skonstruowany został według zasad artystycznej fikcji. Jest to jednak fikcja niezwykle realistyczna. Naprawdę istnieją towary, istnieje idea przerobienia człowieka w zestaw produktów oraz techniczne możliwości zrealizowania tego pomysłu. Rajkowska zgromadziła wszystko, co najintymniejsze i najdroższe: swoje dzieciństwo, bliskich, życie codzienne, adres, lęki i przeżycia, wreszcie swoje ciało. Następnie przerobiła to na towar, artykuł konsumpcyjny do szybkiego zużycia.
W 2001 roku w projekcie zatytułowanym "Dziennik snów" (ilustracje) Joanna Rajkowska po raz kolejny podjęła problem komunikacji pomiędzy artystą a widzem. W ciągu sześciu dni około 300 młodych osób spało rotacyjnie w dzień w Galerii XXI, a po przebudzeniu każdy z nich zapisywał swoje sny. "Dziennik snów" był odpowiedzią artystki na pogłębiające się osamotnienie i próby radzenia sobie z tym stanem. To doświadczenie zostało przeniesione na grupę obcych, przypadkowo zebranych osób, które zdecydowały się na bycie razem podczas tak intymnej czynności jak spanie.
"Chciałam żeby ludzie odcięli sobie cały obszar świadomości, tak by kontakt oparł się na tolerowaniu jednego ciała obok drugiego."
W 2002 roku, po dwuletnim okresie przygotowań, Rajkowska zrealizowała projekt publiczny zatytułowany "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" (zdjęcia). W samym centrum Warszawy, na rondzie de Gaulle'a stanęła sztuczna palma daktylowa o wysokości 15 metrów. Początkowo palma miała stać w tym miejscu tylko przez dwanaście miesięcy, jednak później władze miasta zgodziły się przedłużyć termin jej zdemontowania. Pomysł ustawienia w Warszawie sztucznej palmy powstał po podróży artystki do Izraela, wyniknął z chęci przeniesienia tego, co zachowało się w jej wspomnieniach, do warszawskich Alej Jerozolimskich, których nazwa z kolei odsyłała do Izraela. Absurdalność tego pomysłu odpowiada w warstwie pojęciowej polskiemu powiedzeniu "palma odbiła", którym kwituje się coś wyjątkowo zwariowanego, nie mieszczącego się w granicach zdrowego rozsądku. Jeszcze w fazie realizacji projekt wywoływał wiele kontrowersji, ale po sfinalizowaniu stał się jedną z wizytówek Warszawy, symbolem wiary w to, że rzeczy z pozoru niemożliwe okazują się jednak możliwe.
W 2003 Rajkowska przeprowadziła w Berlinie akcję pt. "Artysta do wynajęcia" (zdjęcia), która była kolejnym rozwinięciem tematu wzajemnych relacji między ludźmi, bycia z kimś na ściśle określonych zasadach. Przez 25 dni artystka wykonywała na zlecenie osób, które zgłosiły się za pośrednictwem ogłoszenia, proste prace: nadawała przesyłki pocztą, odnawiała meble, dekorowała wnętrza przed balem, pomagała "odczarować" mieszkanie.
"Studiowałam u malarza, mistyka i znawcy teologii prawosławnej, profesora Jerzego Nowosielskiego. Profesor często powtarzał, że aby namalować dobrze jakiś przedmiot, trzeba się stać tym przedmiotem, utożsamić się z nim. Za jego słowami stała długa tradycja malarstwa ikon, tradycja w której przedmiot nie jest reprezentowany lecz jest obecny poprzez malarstwo.W ten sposób malowanie stało się dla mnie doświadczeniem żywego, intensywnego kontaktu z rzeczywistością, sposobem komunikowania się.
Doświadczenie to, przeniesione w sferę relacji międzyludzkich stało się bodźcem do tworzenia sytuacji i wydarzeń, w której najistotniejszy jest intensywny, pozawerbalny kontakt człowieka z człowiekiem" - opowiadała artystka.
Rajkowska kontynuowała berliński projekt "Artysta do wynajęcia" także w Łodzi. Relację z obu wydarzeń przedstawiła na przełomie 2004 i 2005 roku w warszawskiej Galerii Program na wystawie "Dwadzieścia dwa zlecenia". Prezentacja w formie pokazu slajdów, wideo i obszernych komentarzy tekstowych była niezależnym przedsięwzięciem artystycznym ukazującym artystkę w szczególny sposób służącą społeczeństwu.
Bardziej kameralną akcję o podobnym wydźwięku ("Tylko miłość") wykonała Rajkowska w marcu 2004 w Warszawie: stanęła za ladą baru "Smaczek" w Szpitalu Wolskim, gdzie na kilka godzin zastąpiła pracującą tam bufetową. Akcję rejestrowaną niewielką kamerą zamocowaną na obroży jamnika artystki, Tofiego, można było obejrzeć na telewizorze ustawionym na barze.
W tym samym roku Rajkowska zorganizowała "Przejażdżkę wokół wyspy wojny" w Belgradzie - wycieczkę starym, ale pięknie udekorowanym kwiatami, balonami i wstążkami statkiem, która miała pomóc mieszkańcom tego miasta zapomnieć o wojennej traumie.
Rajkowska powróciła też do wątków polsko-żydowskich, które pojawiły się w jej pracy "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich". Zaproszona do udziału w projekcie "W samym centrum uwagi" (2006) w CSW Zamek Ujazdowski przygotowała rozbudowaną prezentację zatytułowaną "Zostaw to / Leave It", w całości dotyczącą pamięci, tej prywatnej i tej historycznej, jaka kształtuje trudne relacje Polaków i Żydów. Seria prac i działań, rozlokowanych w różnych miejscach Zamku Ujazdowskiego, zarówno galeryjnych jak i użytkowych, ogniskowała się wokół rozpoczętych przez artystkę przygotowań do realizacji przedsięwzięcia przeznaczonego dla przestrzeni publicznej - "Dotleniacza" na Placu Grzybowskim w Warszawie. Rozproszenie i rozczłonkowanie wystawy powielało mechanizm działania pamięci, która burzy często porządek liniowej narracji i formuje się na kształt mozaiki zapisanych w niej obrazów i wrażeń.
Jedną z premierowych prac na tej wystawie był film "Maja Gordon jedzie do Chorzowa". Rajkowska zarejestrowała kamerą podróż do Polski swojej przyjaciółki, Mai Gordon, która wyjechała stąd w roku 1957. Film pokazuje, że teraźniejszość może przesłonić traumatyczne wspomnienia z przeszłości, której śladów, mimo wielu prób i starań, bohaterce nie udaje się odnaleźć. W jednej z galerii CSW Rajkowska pokazała pracę "Literatura patriotyczna", zaaranżowaną w formie przytulnej czytelni. Książki tam wyłożone zostały kupione w Księgarni Patriorycznej Antyk, mieszczącej się w podziemiach kościoła na Placu Grzybowskim. Artystka znalazła w niej sprzedawane zupełnie legalnie antysemickie wydawnictwa, które dla potrzeb swojej pracy przekształciła w nieczytelne egzemplarze o stronach wydrukowanych w sposób odwrócony, na zasadzie lustrzanego odbicia.
Kolejnym projektem zrealizowanym przez Rajkowską w publicznej przestrzeni Warszawy, który spotkał się z olbrzymią aprobatą mieszkańców, był "Dotleniacz" (2007). Ta tymczasowa instalacja została przyjęta dużo bardziej entuzjastycznie niż palma na rondzie de Gaulle'a - swoimi odniesieniami do kontekstów żydowskich wzbudzająca wśród niektórych ludzi nacechowane antagonizmami emocje. "Dotleniacz" to sztuczny zbiornik w formie oczka wodnego o powierzchni 150 mkw i głębokości 1 metra zbudowany na Placu Grzybowskim, niemal w centrum miasta. Wyposażony został w specjalne urządzenie produkujące bogatsze w tlen powietrze, które unosiło się nad powierzchnią wody w postaci mgiełki. Dookoła, na porośniętych trawą niewielkich pagórkach, ustawiono oryginalne siedziska projektu Michała Kwasieborskiego w formie kolorowych, płaskich kamieni. Zdaniem Rajkowskiej:
"Projekt umożliwić ma spotkanie różnych społeczności, mieszkańców i gości placu Grzybowskiego. Jest próbą stworzenia na okres dwóch miesięcy latem niemal utopijnej enklawy czystego powietrza, której centrum wyznaczy staw umieszczony pośrodku trawnika na placu. (...) Nad placem Grzybowskim unosi się typowa dla Warszawy nieprzepracowana trauma i nieumiejętność poradzenia sobie z tragedią getta - tragedią społeczności żydowskiej - i naszą, polską tragedią."
Zdaniem artystki przestrzeń publiczna często jest terenem konfliktu, który nie jest do końca ujawniony, ale istnieje. "Dotleniacz" nie miał za zadanie wskazać na strony konfliktu i doprowadzić do konfrontacji, ale stworzyć miejsce uprzyjemniające wspólne przebywanie w tej przestrzeni.
Wieloaspektowe, publiczne projekty Rajkowskiej, jej społeczne rzeźby, wzbudzają emocje, aktywizują mieszkańców Warszawy, a ich sensy ujawniają się tak naprawdę dopiero po ich integracji z otoczeniem. Są projektami otwartymi, sprzyjają pojawianiu się spontanicznych relacji między ludźmi, wymianie myśli, wrażeń, skracaniu dystansu, czyli temu wszystkiemu, co tworzy dodatkowe znaczenia i stanowi olbrzymi walor twórczości tej artystki.
W jednym ze swoich bardziej kameralnych projektów Rajkowska podjęła próbę przełożenia na język sztuki fragmentu historii swojej rodziny. W 2008 roku w ramach projektu "Inne miasto, inne życie" zrealizowała we współpracy z Zachętą film "Złoto i srebro" oraz obiekt pod nazwą "Spluwaczka", ustawiony na Placu Konstytucji w Warszawie. Film jest dokumentalnym zapisem podróży, jaką artystka odbyła ze swoim ojcem do miejsc związanych z historią rodziny. Jednym z nich jest Plac Konstytucji, gdzie stał ich rodzinny dom, zburzony w czasie II wojny światowej. Artystka ustawiła w tym miejscu, na którym obecnie znajduje się parking, kopię spluwaczki dentystycznej pochodzącej z zakładu jej pradziadka. Oryginalna misa wykonana była z marmuru, zdobiona rzeźbionymi i wykonanymi ze srebra elementami.
W tym samym roku Rajkowska zrealizowała akcję pod nazwą "Linie lotnicze", z której dwukanałowa projekcja przedstawiona została w Galerii Trafo w Budapeszcie. Artystka zorganizowała krótki przelot nad Budapesztem, zapraszając do niego członków węgierskich mniejszości narodowych oraz społeczności, które obecnie tworzą wielokulturowy obraz tego kraju. Na pokładzie leciwego, wycieczkowego samolotu znaleźli się też przedstawiciele węgierskiej skrajnej prawicy oraz gejów i lesbijek. Pokład samolotu stał się na krótki czas neutralnym terytorium, odpowiednikiem idealnej przestrzeni publicznej, gdzie poszczególne grupy nie wchodzą ze sobą w konflikt. Jak pisze Rajkowska:
"W 'Liniach lotniczych' polityka jest rozumiana w sensie fundamentalnym - jako pytanie w jaki sposób ludzie dzielą daną im przestrzeń jako grupa, a precyzyjniej - jak w tej przestrzeni ludzkie ciała względem siebie się zachowują. (...) Projekt mówi o konieczności takiej organizacji państwa, w którym absolutnie wszyscy mają swoje miejsce. Ponieważ nie ma innej alternatywy, jak pomieścić wszystkich pasażerów na pokładzie samolotu".
Kolejnymi zaangażowanymi społecznie projektami Rajkowskiej były "Camping Dżenin" i "Azyl dla uchodźców w Uhyst", oba z 2008 roku. W Dżenin na Zachodnim Brzegu artystka pracowała z grupą młodych, palestyńskich uchodźców, prowadząc z nimi warsztaty teatralne (w The Freedom Theatre). Młodzi ludzie odgrywali sceny ze swojego życia, sceny przedstawiające ich marzenia i sny, aby chociaż trochę zdystansować się do własnej traumatycznej tożsamości. Film zrealizowany w czasie warsztatów pokazuje indywidualne doświadczenia uczestników, związane z egzystowaniem w warunkach konfliktu zbrojnego. Drugi projekt to seria fotografii przedstawiających fikcyjny dom dla uchodźców w saksońskim miasteczku, gdzie na początku lat 90. mieszkańcy oprotestowali pomysł zorganizowania takiego właśnie azylu. Zdjęcia pokazują puste, niezamieszkane pomieszczenia w starym budynku, na ściany których Rajkowska naniosła napisy gotycką czcionką - są to nazwy dwudziestu krajów, z których wywodzi się największa ilość uchodźców.
Nowe realizacje Joanny Rajkowskiej ujawniają bardziej polityczny i aktywistyczny ton, jakim wybrzmiewa ostatnio jej twórczość. Artystka sympatyzuje ze środowiskiem "Krytyki Politycznej", która poświęciła jej twórczości jeden z wydawanych przez siebie "Przewodników" (2010).
W 2008 roku Rajkowska przygotowała w ramach Festiwalu Czterech Kultur specjalny projekt dla Łodzi "Rewolucja 1905". Wykorzystała w nim archiwalne zdjęcia ze zbiorów Muzeum Tradycji Niepodległościowej i wykonane przez siebie fotografie inscenizowane. Artystka zatrudniła statystów, zadbała o możliwie wierną scenografię i odtworzyła kilka scen wybranych z bogatej dokumentacji zdjęciowej z czasów rewolucyjnych wydarzeń. Powtórzone współcześnie sceny z przeszłości miasta zostały pokazane na wystawie razem ze zdjęciami oryginalnymi, przypominając mieszkańcom Łodzi fragment dramatycznej historii ich miasta.
Najważniejszym obszarem zainteresowania Rajkowskiej pozostają projekty realizowane bezpośrednio w przestrzeni publicznej, które artystka określa mianem "rzeźby społecznej". Po "Palmie", "Dotleniaczu" i "Liniach lotniczych" powstały m.in. takie prace jak "Wodnik", "Wirnik" (obie w 2009) oraz, wciąż niezrealizowany, poznański "Minaret" (2010).
"Wodnik" to rzeźba zatopiona w małej rzeczce Wilga, niedaleko jej ujścia do Wisły. Rajkowska umieściła na dnie rzeki naturalnej wielkości figurę biskupa w ornacie, który wyciąga do przodu rękę, jakby czegoś szukał na dnie. Rzeźba została wykonana z barwionego na biało betonu, a jej powierzchnię artystka pokryła czarnymi muszlami ślimaków. Biskup spoczywa pod prąd rzeki, jakby walczył z nurtem. W zależności od poziomu wody dostojnik kościelny całkowicie znika pod jej powierzchnią, albo widać tylko niewielki jego fragment. Praca żyje własnym, podwodnym życiem, jest niszczona przez siły natury i zgodnie z intencją artystki po kilku latach powinna ulec całkowitej erozji. "Wodnik" to formalny eksperyment z rzeźbą publiczną, która będąc prawie niewidzialną, rozbudza wyobraźnię.
Kolejna "wodna" praca Rajkowskiej, "Wirnik", powstała w Warszawie, na Wiśle w okolicach Mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Rzeźba ma formę wirującego wgłębienia na powierzchni rzeki. Przypomina naturalne wiry rzeczne i intryguje swoją prawie niezauważalną obecnością.
Projektem publicznym Rajkowskiej, który wzbudził największe kontrowersje, jest wciąż niezrealizowany "Minaret". Koncepcja pracy powstała podczas dwumiesięcznej rezydencji artystycznej w 2008 roku w Poznaniu, tuż po powrocie artystki z Palestyny. Pierwotnie "Minaret" miał zostać zrealizowany w 2010 roku, ale z uwagi na protesty mieszkańców miasta, jego losy są nadal niepewne. Projekt Rajkowskiej zakładał przekształcenie w minaret nieczynnego komina fabrycznego w centrum miasta, u zbiegu ulic Estkowskiego i Gabary. W perspektywie widokowej wybranej przez artystkę lokalizacji znajduje się Ostrów Tumski i katedra poznańska, niedaleko stoi też budynek byłej synagogi, przekształcony na miejski basen, a wszystko razem tworzy "ekumeniczną" linię widokową. Jak twierdzi Rajkowska, "Minaret" w surrealistyczny sposób zmieniłby fragment pejzażu miasta.
"Stawiam go też po to, żebyśmy zaczęli rozmawiać o problemach, o których milczymy. O naszym współistnieniu z muzułmanami, islamie, o pozycji kobiet w tamtej kulturze i religii. Polska nie jest wyspą, te fundamentalne problemy nas dotyczą i będą dotyczyć coraz bardziej. Sami musimy się określić wobec minaretu i muzułmanów. Chcę jedynie poszerzyć wizualną i tym samym kulturową perspektywę Poznania. Od lat wołam o różnorodność w naszym białym, homogenicznym i katolickim społeczeństwie. Dodam też, że w Poznaniu jest spora muzułmańska społeczność, liczy około 1000 osób" - wyjaśniała artystka.
Architektura "Minaretu" wzorowana jest na minarecie Wielkiego Meczetu w Dżeninie, jednym z najstarszych zabytków architektury palestyńskiej. Projekt Rajkowskiej jeszcze nie wszedł w fazę realizacji, a już wzbudził duże kontrowersje, był szeroko komentowany w mediach, nieprzychylnie wypowiadali się o nim architekci, a grupa The Krasnals nakręciła prześmiewczy film. Wszystkie te negatywne reakcje potwierdzają tylko potrzebę oswajania polskiego społeczeństwa z elementem "obcości", na który wciąż nie jest ono otwarte. Prezes Ligi Muzułmańskiej, Essikh Mohamed Saleh, w jednym z wywiadów powiedział:
"wyznawcy islamu tu żyją, studiują, leczą w szpitalach, prowadzą interesy. Robimy w Polsce sporo, ale wciąż nas nie widać. Może minaret to zrekompensuje?".
Wyjściowym materiałem dla twórczości Joanny Rajkowskiej jest często pamięć zbiorowa i tożsamość społeczeństwa. W 2009 roku artystka rozpoczęła pracę nad projektem "Benjamin w Konyi", w którym podjęła kwestie związane z tradycją i nowoczesnością Turcji. Zainteresowały ją konsekwencje rewolucji kulturalnej, jaka dokonała się w tym kraju w latach 20. i 30. XX wieku, a zwłaszcza reformy języka wprowadzonej przez prezydenta Kemala Atatürka w 1928 roku. W jej wyniku alfabet arabski zastąpiono poszerzonym alfabetem łacińskim, a tym samym tradycyjny język osmańsko-turecki przestał być zrozumiały dla mieszkańców współczesnej Turcji, którzy tym samym zostali radykalnie odcięci od wielowiekowej spuścizny kulturalnej.
Artystka zadała pytanie, co dzieje się ze znaczeniem słów, gdy zmienia się wizualny sposób zapisu języka? Jak ten fakt wpływa na tożsamość całego społeczeństwa, w którym zaledwie garstka specjalistów ma dostęp do spuścizny kulturalnej własnego kraju, jego dawnej literatury, poezji, archiwów? Część projektu Rajkowskiej stanowiła publikacja eseju Waltera Benjamina "Zadanie tłumacza" (1923). W książce wydanej w nakładzie 500 egzemplarzy znalazł się tekst Benjamina przełożony z języka niemieckiego na otomański i współczesny turecki oraz fonetyczna transliteracja tłumaczenia na język otomański za pomocą alfabetu łacińskiego. Kopie tej limitowanej edycji artystka przekazała bibliotece w Konyi oraz innym bibliotekom w Turcji i za granicą.
Podczas pobytu w Istambule z okazji projektu "My City" Rajkowska zrealizowała też cykl fotografii "Psy z Üsküdar". Azjatycka dzielnica Istambułu Üsküdar pełniła w czasach panowania Turków osmańskich funkcję cmentarza miejskiego i nadal na jej terenie znajduje się wiele nekropolii. Uwagę artystki zwróciła duża liczba bezpańskich psów, które wylegiwały się na muzułmańskich grobach. Z ich obecnością wiąże się prawdziwa historia, która wydarzyła się w tym mieście w 1911 roku. Zainspirowała ona także Sebastiana Cichockiego, który uczestniczył wraz z Rajkowską w projekcie dla miasta Konya. Efektem ich współpracy jest książka "Psy z Üsküdar", składająca się z fotografii Rajkowskiej oraz tekstu Cichockiego.
W 2009 roku powstał "Wąwóz", "niemożliwy" projekt dla Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Artystka przedstawiła w formie komputerowych renderów i rysunków architektonicznych wizję absurdalnej interwencji artystycznej, dokonanej pomiędzy budynkiem MSN, a pawilonem handlowym Emilia. Jest to głęboka rozpadlina, a właściwie przepaść, która oddziela od siebie obie strony ulicy Pańskiej. Wąwóz zmuszałby osoby pragnące zwiedzić muzeum lub jego pracowników do korzystania ze stromych schodów, mostków linowych czy kładek rozpiętych nad przepaścią.
Kolejnym, niezrealizowanym do tej pory projektem publicznym Rajkowskiej pozostaje "Nietoperz" (2009). Powstał podczas pobytu artystki na rezydencji w szwajcarskim Bernie i ma formę alternatywnego cmentarza, pomnika na prochy zmarłych. Monument w kształcie śpiącego nietoperza miałby zostać zawieszony pod przęsłem mostu Kornhausbrücke w stolicy Szwajcarii. Trzymetrowa urna byłaby wspólnym miejscem pochówku prochów ludzi, którzy życzyliby sobie być pochowani w dziele sztuki.
Inną pracą Rajkowskiej związaną z jej pobytem w Bernie jest cykl czarno-białych fotografii "Pocztówki ze Szwajcarii" (2009). Artystka po raz kolejny mierzy się w niej z powidokami swojej wcześniejszej podróży na Zachodni Brzeg Jordanu. Zdjęcia są komputerowymi kolażami, w których Rajkowska łączy nieatrakcyjne dla turystów widoki szwajcarskiej stolicy (gmachów użyteczności publicznej, ich wnętrz, placów i ulic) z sytuacjami zarejestrowanymi na palestyńskich Terytoriach Okupowanych (punkty kontrolne, betonowe blokady, zasieki, namioty). Elementy krajobrazu okupowanej Palestyny zostały wpisane w typową, europejską architekturę, kompletnie inny kulturowo kontekst. Artystka pokazując dwa nieprzystające do siebie światy wybrała technikę fotomontażu, sygnalizując tym samym, że jest to najbardziej stosowne medium do oddania tego dysonansu.
Autor: Ewa Gorządek, październik 2004; aktualizacja: czerwiec 2011.
Fotografie publikujemy dzięki uprzejmości artystki.
Więcej zdjęć i szczegółowe opisy projektów na stronie www.rajkowska.com.
Wybrane wystawy i projekty indywidualne:
- 1993
- "O przebywaniu w dwóch pomieszczeniach" (wystawa dyplomowa), ASP, Kraków
- "Osiem stacji", Galeria Miejsce, Cieszyn - 1994 - "Płyny", Galeria Zderzak, Kraków
- 1995
- "No Sign of Dying Soon. The Past - The Physical Presence", State University of New York, Nowy Jork (USA)
- "Podrażnienie", Galeria Zderzak, Kraków - 1996
- "Tercet na Skórę, Głos i Szaleńca", Teatr Bückleina, Kraków
- "Przypadłości. Nauka o chorobach wewnętrznych", Galeria Prowincjonalna, Słubice
- "Wieża ciśnień. Ból głowy", CSW, Zamek Ujazdowski, Warszawa - 1997
- "Midget House", Galeria Biała, Lublin
- "Lobster Lovers", Hallwalls Contemporary Art Center, Buffalo (USA) - 1998
- "Miłość zwanego Psem", Galeria Zachęta, Warszawa
- "To nie byłem ja", Galeria Kronika, Bytom - Galeria Starmach, Kraków
- "Menu of Desires", Bunkier Sztuki Gallery, Kraków - 1999
- "On Saturday I Eat Sweets and I Masturbate", Galeria Otwarta, Kraków
- "Things I Do In the Evenings", Manhattan Gallery, Łódź - 2000 - "Satysfakcja gwarantowana", Galeria Zewnętrzna AMS
- 2001 - Stockholm International Art Fair, Stockholm (Szwecja)
- 2002/2003 - "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich", Warszawa
- 2003 - "Formalna Obietnica. Artysta do wynajęcia", Mullerdechiara Gallery, Berlin (Niemcy)
- 2004 - "Tylko Miłość" (projekt publiczny), Warszawa
- 2005 - "Dwadzieścia dwa zlecenia", Galeria Program, Warszawa
- 2006
- "Wulkan Umea", Galeria Verkligheten, Umea, Szwecja
- "Zostaw to", Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, Warszawa - 2007
- "Spacer", warsztaty z redakcją "Krytyki Politycznej", Warszawa
- "Dotleniacz", projekt publiczny, Plac Grzybowski, Warszawa
- "Dotleń się", Galeria Nizio, Warszawa
- "500 ostryg dla Mysłowic", Mysłowice - 2008
- "Rewolucja 1905", Festiwal Dialogu Czterech Kultur, Łódź
- "Siłą rzeczy", Akademia Sztuk Pięknych, Poznań
- "Złoto i srebro", Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Plac Konstytucji, Warszawa
- "Obóz dla uchodźców w Uhyst", projekt publiczny, Uhyst, Niemcy
- "Camping Dżenin", warsztaty, Freedom Theatre, Dżenin, Palestyna
- "Linie lotnicze", projekt publiczny, Galeria Trafo, Budapeszt, Węgry - 2009 - "Nietoperz", Most Kornhausbrucke, Berno, Szwajcaria (niezrealizowany)
- 2009- 2010 - "Minaret", Poznań (niezrealizowany)
Wybrane wystawy i projekty zbiorowe:
- 1992
- "Miejsca nie miejsca", Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko
- "Być w domu", Vereinshaus-Kunsthaus, Horn (Austria) - 1994 - "Let Me Wash Your Hands", Sauce Place, Nowy Jork (USA)
- 1995 - "Unter Einem Dach", Podewil, Berlin (Niemcy)
- 1996
- "New Poland. in", UB Art Gallery, Buffalo (USA)
- "Sensitive", Galeria Arsenał, Białystok
- "Solvay, Blok A/D", L'Atelier, Kraków - 1997 - "Re-Bates", The L.C.Bates Museum, Hinckley, Maine (USA)
- 1999 - "Blue Fire", 3rd Biennial Prague, Young Artists from Central Europe, Prague (Czechy)
- 2000
- "Satysfakcja gwarantowana", Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa
- "In Freiheit endlich, Polnische Kunst nach 1989", Kunsthalle Baden-Baden (Niemcy) - 2001
- "Irreligia", Muzeum Atelier 340, Brussels (Belgia)
- "Ostensiv", Kunstraum B/2, Lipsk (Niemcy) - 2002
- "Rzeczywistości. Młodzi są realistami", Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa
- "Oder-Sprung", Kunsthalle Essen (Niemcy)
- "Ostensiv-Moscow", Central House of Artists, Moscow (Rosja)
- "Photofestival", Skulpturen Hus, Stockholm (Szwecja)
- "Global Priority", Jamaica Arts Center, Nowy Jork (USA)
- "Open House", Casino Luxembourg (Luksemburg) - 2003
- Stockholm International Art Fair, Stockholm (Szwecja)
- "White Mazur", Neuer Berliner Kunstverein, Berlin (Niiemcy)
- "Logo! No Logo?", Hogeschool West-Vlaanderen, Brussels (Belgia)
- "Operacja myszy", Bunkier Sztuki, Kraków - 2004
- Busan Biennale, Busan (Korea)
- Passage de Retz, Paryż (Francja)
- Łódź Biennale, Łódź - 2005
- "Spectator T", Art Sheffield 05, Sheffield Contemporary Art Forum, UK
- "Egocentryczne, niemoralne, przestarzałe. Współczesne wizerunki artystów", Zachęta Narodowa Galeria Sztuki
- "Jakoś to będzie. Wybory A.D. 2005", Galeria Piotra Nowickiego, Warszawa
- "Site-ations 2005", Cardiff, UK
- "Czas Kultury", Galeria Arsenał, Poznań
- "Horyzont zderzeń", Stara Rzeźnia, Art Poznań 2005, Poznań
- "Jak rozmawiać o sztuce współczesnej?", Galeria Arsenał, Białystok - 2006
- "Paris Is Burning", Galeria Laurin, Zurych, Szwajcaria
- "Architektura intymna / Architektura porzucona", Galeria Kronika, Bytom
- "Ulica Próżna 2006", Fundacja Shalom, Warszawa
- "W Polsce czyli gdzie?", Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, Warszawa
- "Pasaże południowo-wschodnie", PAC, Ferrara, Włochy
- "Zostaw to", Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, Warszawa - 2007
- "Open House", Fundacja IASPIS, Sztokholm, Szwecja
- "11. Praskie Quadrienalle 2007", Praga, Czechy
- "Pamięć tej chwili z odległości lat, które miną, była Fabryka Schindlera", Kraków - 2008
- "Wybrańcy", Digital Art Lab, Holon, Izrael
- "Punkty Odniesienia", Kolekcja Fundacji Zbiorów Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowe, Warszawa
- "Miejsca w sercu", Galeria Arsenał, Białystok
- "Sensualia", Galeria Starmach, Kraków
- "Inne miasto, inne życie", Zachęta Narodowa Galeria Sztuki oraz Plac Konstytucji (projekt publiczny), Warszawa
- "Monstra", Motorenhalle, Drezno, Niemcy
- "Bifurkacje", Galeria appendix2, Warszawa
- "Souvenirs: stłumiona pamięć historyczna i osobista w polskiej i izraelskiej kulturze", Uniwersytet Ben Guriona, Beer Szewa, Izrael
- "Odczarowanie", Galeria BWA, Wrocław
- "Rzeczpospolita kultur", przegląd fimów dokumentalnych, Warszawa - 2009 - Festiwal Sztuki nad Wisłą (praca "Wirnik")
- Festiwal "Art Boom", Kraków, praca "Wodnik"-przy ujściu rzeki Wilgi do Wisły - 2009/2010 - "Benjamin w Konyi", projekt publiczny w ramach projektu "My City", Konya, Turcja
- 2010 - "Wrogościnność. Podejmowanie obcych", Muzeum Sztuki w Łodzi
- "Wąwóz" (monument niemożliwy), wystawa "Early Years", Kunstwerke, Berlin
| Satysfakcja gwarantowana powrót do tekstu | ||
| | | |
__
| | |
| | | |
| | | |
| | | |
| | zdjęcie z wystawy w galerii müllerdechiara w Berlinie | zdjęcie z wystawy w galerii müllerdechiara w Berlinie |
| Tylko miłość Akcja odbyła się 20 marca 2004. Była to próbą rekonstrukcji wydarzeń, które miały miejsce w trakcie przeprowadzki pracowni artystki ze Szpitala Wolskiego do nowego miejsca. Z powodu różnych zdarzeń artystka trafiła do szpitalnego bufetu. Jednym z elementów akcji było zastąpienie przez Rajkowską pani Krystyny, która zazwyczaj pracuje w szpitalnym bufecie. "To próba rekonstrukcji momentu, gdy grupa przyjaciół znalazła się tamtego dnia w Bufecie Smaczek. Rekonstrukcji ze wszystkimi detalami: dźwiękiem, sposobem zachowania starego psa, atmosferą zimowego popołudnia." | ||
| | | |
| Przejażdżka wokół Wyspy Wojny Belgrad, 10 września 2004. Artystka zorganizowała przejażdżkę rzeką na starym statku. Próbowała tym samym odczarować wspomnienie o wojnie. Wyspa Wojny jest niewielką wyspą usytuowaną u zbiegu rzek Dunaj i Sawa. Przejażdżka trwała dwie godziny. Statek zrobił prawie pełne koło wokół Wyspy Wojny. Ludzie leżeli na łodzi, opalali się, słuchali muzyki i korzystali z poczęstunku. | ||
| | | |
| Hello 24 czerwca 2004 w Liberation pojawiło się ogłoszenie. "Dzisiaj, od godziny 16.00 Joanna Rajkowska będzie na szczycie wieżowca A, Coeur Défense. Będzie widoczna z dachu Wielkiego Łuku La Défense." Ludzie, z Wielkiego Łuku, nawet bez użycia lornetek, mogli dostrzec maleńką postać na dachu wieżowca A, Coeur Défense, jednak jej wysiłki spotkały się z zupełną obojętnością. Film zadedykowany był matce Joanny Rajkowskiej, z którą, z powodu choroby Alzheimera, straciła kontakt. | ||
| | | |
| Nie Film powstał w 2005 roku w Warszawie, Gandawie i Cardiff. Punktem wyjścia była negatywna energia i niechęć, którą Rajkowska znalazła w sobie samej, którą przeanalizowała i o której opowiedziała innym ludziom. Sama praca jest krótkim filmem - zbiorem wypowiedzi na temat niechęci. Ludzie opowiadają o tym, czego nie chcą, nie cierpią, co chcieliby od siebie odsunąć, czego nienawidzą. | ||
| | | |
| W górę! Zapis opowieści dwojga ludzi, którzy pracowali na lotniskach przy odprawie Żydów jadących do Izraela, o swojej bezwzględności i o kacu moralnym, jaki dziś odczuwają. Wspomnienia przywołane w publicznej sytuacji komunikacyjnej zderzają się z teraźniejszością. Projekt pokazywał m.in. uwikłanie jednostkowej opowieści w narrację wytwarzaną przez innych ludzi, ich grupy lub instytucje. | ||
| | | |
| Literatura patriotyczna Instalacja z wielką, miękką kanapą umieszczoną w pustej sali. Na kanapie rozrzucone wydawnictwa antysemickie, które nabyć można w Księgarni Patriotycznej Antyk, znajdującej się w podziemiach kościoła na Placu Grzybowskim w Warszawie, sprzedawanych za przyzwoleniem proboszcza i władz kościelnych. Książki różnią się od oryginałów - wszystkie strony zostały odwrócone na zasadzie lustrzanego odbicia. Projekt skupia się na antysemityźmie obciążającym polską pamięć. | ||
| | | |
| Maja Gordon jedzie do Chorzowa Film prezentujący podróż Żydówki urodzonej w Polsce, Mai Gordon, do Chorzowa. Podróż zamierzona jako poszukiwanie przeszłości, dawnych wspomnień, staje sie dla Mai Gordon próbą świadomego skonstruowania własnej tożsamości. Bohaterce nie udaje się jednak odnaleźć ani siebie, ani domu. Film jest więc dokumentacją porażki. | ||
| | | |
| Tu spocznij Na ścianie na wprost wejścia wyświetlany jest film przedstawiający niemal nieruchomy, nostalgiczny kadr. Widz, który próbuje się do niego zbliżyć, natrafia na opór przestrzeni - podłoga i ściany sali są przechylone, trudno jest utrzymać równowagę. Praca opowiada o polskiej pamięci - niemożności powrotu do przeidealizowanej przeszłości. | |
| | |
| Dotleniacz Projekt próbuje stworzyć swoiste centrum wobec otoczenia, przetransformować to miejsce. Niewielki staw, jaki zaprojektowała artystka, stać ma się miejscem wyciętym, wyjętym. Ma stworzyć chwilowe (bo 30-60 dniowe) centrum chaotycznego krajobrazu. | ||
| Foto. Konrad Pustoła | | |
Podobne
Sztuki wizualne Alina Szapocznikow "Portret wielokrotny"
Rzeźba powstała w 1967 roku. Cztery półtwarze odlane w poliestrze rozwijają się niczym wachlarz. Osadzone są na kamieniu ewokującym kobiecy biust.
Sztuki wizualne Olaf Brzeski "Sen - samozapłon"
Pracę zainspirował wykład pewnego fizyka na temat pożarów, który zakończyło stwierdzenie: "ale proszę państwa, tak naprawdę pożar to nic innego jak zmiana formy materii".
Zobacz także
Film "Toys"
Film dokumentalny w reżyserii Andrzeja Wolskiego z 2011 roku zrealizowany przez Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie w cyklu "Przewodnik do Polaków"...
Film "Przewodnik do Polaków"
Pięć filmów dokumentalnych o polskim rocku, modzie, zabawkach, himalaizmie i seksie w czasach PRL-u tworzy "Przewodnik do Polaków"...
Najczęściej czytane
- Sztuki wizualne
Jan Matejko - Sztuki wizualne
Malarstwo polskiego symbolizmu - Sztuki wizualne
Leon Wyczółkowski - Teatr
Stanisław Wyspiański - Teatr
Sławomir Mrożek







