Sztuki wizualne
Jerzy Mierzejewski
Sztuki wizualne
Artysta malarz urodzony w 1917 roku Krakowie.
Pochodzi z wielopokoleniowej rodziny artystycznej. Jego ojciec, Jacek Mierzejewski, należał do grona przedwojennych malarzy związanych z grupą Formistów Polskich. Bratem Jerzego był Andrzej (1915-1982), też plastyk; obaj zajęli się twórczością artystyczną pod wpływem ojca. Z tej trójki najbardziej znany jest niewątpliwie właśnie ojciec. Natomiast o sztuce synów długo wiedzieli jedynie wtajemniczeni. Dopiero w ostatnich latach została zaprezentowana szerszej publiczności: prace Jerzego pokazano na retrospektywnej wystawie w warszawskim Domu Plastyka (ekspozycja była związana z przyznaniem artyście w roku Nagrody im. Jana Cybisa), a Andrzeja - w warszawskiej Galerii Kordegarda (w 1998 roku).
Jerzy Mierzejewski studia podjął w 1937 roku w warszawskiej ASP, ale formalnie uzyskał dyplom dopiero po upływie niemal dwudziestu lat (w 1956 roku). W akademii uczęszczał do pracowni Mieczysława Kotarbińskiego. Tuż po zakończeniu wojny zajmował się głównie działalnością organizacyjną (współtworzył oddziały Związku Polskich Artystów Plastyków w Lublinie i Łodzi). Jak wielu artystów, utrzymywał się w tym czasie wykonując dekoracje architektoniczne: polichromowane lub ceramiczne. Razem z bratem ozdobił w ten sposób budowle w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu. Częste zmiany miejsc zamieszkania łączyły się również z poszukiwaniem własnej, osobistej drogi artystycznej. Po krótkim okresie wahań wyznaczyły ją nowe zainteresowania: w końcu lat 40. Mierzejewski zaczął realizować filmy artystyczne i dokumentalne, a później także telewizyjne. Fascynowały go miejsca wspólne plastyki i filmu, czemu dawał wyraz w licznych tekstach krytycznych poświęconych tej problematyce. Wydawało się, że zdominuje ona jego pracę artystyczną, tym bardziej, że w roku 1950 rozpoczął pracę w łódzkiej PWSTiF (dzisiaj Akademia Filmowa). Z "filmówką" związał się na długo. Był cenionym pedagogiem, a w latach 1974-75 sprawował funkcję prorektora. Wykładał też w podobnej uczelni w Brukseli.
Nie zarzucił jednak malarstwa, chociaż przez pewien czas pozostawało ono na dalszym planie. Tę sytuację wymusiło po części zaangażowanie w pracę na uczelni. Z drugiej jednak strony wynikała ona także z przedłużających się poszukiwań artystycznych. Wzorów szukał Mierzejewski dużo podróżując; odwiedził między innymi Anglię, Austrię, Francję, Niemcy, Stany Zjednoczone. Wreszcie stworzył własny język malarski, który z uwagi na oryginalność, żeby nie powiedzieć "anachroniczność", zjednał mu uznanie za granicą. Wówczas (było to w połowie lat 70.) artysta postanowił dzielić swoje życie pomiędzy Holandię i Polskę. Ostatecznie w latach 1975-1988 przebywał jednak i malował głównie w Holandii. Pod koniec tego okresu postanowił przywieźć do kraju większość swoich prac i spędzać tu więcej czasu.
Malarskie fascynacje artysty obejmują m.in. twórczość Fra Angelico, Ingres'a, Cézanne'a, a z Polaków - Mieczysława Janikowskiego. Mierzejewski mógł się od nich uczyć głównie skupienia na motywie, powściągliwości, prostoty, która - jak przyznaje - go urzeka. Podobnie jak znajduje upodobanie w tym, co monumentalne. Intrygują go sposoby konstruowania obrazu przy pomocy niezbędnych tylko elementów, cechuje dążenie do zwięzłości. Nie uprawia jednak "sztuki spekulacji" i ostateczny wyraz kompozycji malarskiej powierza intuicji. Czasami tylko można odnieść wrażenie, że niektóre jego dzieła charakteryzuje nadmierna dbałość o geometryczną podstawę kompozycji, a nawet kompozycyjna oschłość. To wrażenie wzmaga ograniczenie tematyczne jego malarstwa (Mierzejewski maluje głównie portrety, pejzaże, często powraca do motywu pracowni malarskiej), a także surowość kolorystyczna (w obrazach dominują rozmaite odcienie bieli, chłodne, stłumione, blade błękity, zielenie). Zawężenie środków wyrazu ma jednak swoje uzasadnienie: prowadzi do podkreślenia atmosfery samotności, która emanuje z większości płócien. Dobrym przykładem tego typu rozwiązań mogą być bezludne pejzaże z cyklu Łódka, rozpoczętego w latach 70., kontynuowanego jeszcze w latach 90. (Kanał, 1993). Podobna, może jedynie bardziej klaustrofobiczna, aura cechuje też obrazy przedstawiające wnętrze pracowni malarskiej (m.in. cykl Pracownia z lat 90.). W ostatnich latach Mierzejewski nieco zneutralizował rygorystyczność rozwiązań kompozycyjnych, wprowadził bardziej miękki modelunek (np. roślinności), ale jego malarstwo nie straciło swojego pierwotnego, melancholijnego, a czasem wręcz posępnego, nieprzyjaznego klimatu, czego przykładem może być cykl Ogrody z lat 90.
Zarówno prostota środków ekspresji, jak szczególna, wysmakowana tonacja kolorystyczna z przewagą rozbielonej zieleni każą zestawić tę sztukę z malarstwem ojca. Jacek Mierzejewski był przede wszystkim autorem nostalgicznych portretów, martwych natur, pejzaży. Budował je precyzyjnie: unieruchamiał lekko geometryzowane kształty, spowijając przysłaniającą je mgiełką rozmytych barw. Twórczość Jerzego jest niewątpliwie samodzielna, ale charakter sztuki ojca odbija się w niej wyraźnym refleksem. Inaczej rzecz się ma z malarstwem Andrzeja, które pełne jest rozmaitych zapożyczeń, głównie od Picassa, ale zarazem wolne jest od bezpośrednich wpływów ojca.
Informacje na temat twórczości Jerzego zawiera książka Ireny Jakimowicz "Jerzy Mierzejewski" (1996).
Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki KUL, luty 2002
Pochodzi z wielopokoleniowej rodziny artystycznej. Jego ojciec, Jacek Mierzejewski, należał do grona przedwojennych malarzy związanych z grupą Formistów Polskich. Bratem Jerzego był Andrzej (1915-1982), też plastyk; obaj zajęli się twórczością artystyczną pod wpływem ojca. Z tej trójki najbardziej znany jest niewątpliwie właśnie ojciec. Natomiast o sztuce synów długo wiedzieli jedynie wtajemniczeni. Dopiero w ostatnich latach została zaprezentowana szerszej publiczności: prace Jerzego pokazano na retrospektywnej wystawie w warszawskim Domu Plastyka (ekspozycja była związana z przyznaniem artyście w roku Nagrody im. Jana Cybisa), a Andrzeja - w warszawskiej Galerii Kordegarda (w 1998 roku).
Jerzy Mierzejewski studia podjął w 1937 roku w warszawskiej ASP, ale formalnie uzyskał dyplom dopiero po upływie niemal dwudziestu lat (w 1956 roku). W akademii uczęszczał do pracowni Mieczysława Kotarbińskiego. Tuż po zakończeniu wojny zajmował się głównie działalnością organizacyjną (współtworzył oddziały Związku Polskich Artystów Plastyków w Lublinie i Łodzi). Jak wielu artystów, utrzymywał się w tym czasie wykonując dekoracje architektoniczne: polichromowane lub ceramiczne. Razem z bratem ozdobił w ten sposób budowle w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu. Częste zmiany miejsc zamieszkania łączyły się również z poszukiwaniem własnej, osobistej drogi artystycznej. Po krótkim okresie wahań wyznaczyły ją nowe zainteresowania: w końcu lat 40. Mierzejewski zaczął realizować filmy artystyczne i dokumentalne, a później także telewizyjne. Fascynowały go miejsca wspólne plastyki i filmu, czemu dawał wyraz w licznych tekstach krytycznych poświęconych tej problematyce. Wydawało się, że zdominuje ona jego pracę artystyczną, tym bardziej, że w roku 1950 rozpoczął pracę w łódzkiej PWSTiF (dzisiaj Akademia Filmowa). Z "filmówką" związał się na długo. Był cenionym pedagogiem, a w latach 1974-75 sprawował funkcję prorektora. Wykładał też w podobnej uczelni w Brukseli.
Nie zarzucił jednak malarstwa, chociaż przez pewien czas pozostawało ono na dalszym planie. Tę sytuację wymusiło po części zaangażowanie w pracę na uczelni. Z drugiej jednak strony wynikała ona także z przedłużających się poszukiwań artystycznych. Wzorów szukał Mierzejewski dużo podróżując; odwiedził między innymi Anglię, Austrię, Francję, Niemcy, Stany Zjednoczone. Wreszcie stworzył własny język malarski, który z uwagi na oryginalność, żeby nie powiedzieć "anachroniczność", zjednał mu uznanie za granicą. Wówczas (było to w połowie lat 70.) artysta postanowił dzielić swoje życie pomiędzy Holandię i Polskę. Ostatecznie w latach 1975-1988 przebywał jednak i malował głównie w Holandii. Pod koniec tego okresu postanowił przywieźć do kraju większość swoich prac i spędzać tu więcej czasu.
Malarskie fascynacje artysty obejmują m.in. twórczość Fra Angelico, Ingres'a, Cézanne'a, a z Polaków - Mieczysława Janikowskiego. Mierzejewski mógł się od nich uczyć głównie skupienia na motywie, powściągliwości, prostoty, która - jak przyznaje - go urzeka. Podobnie jak znajduje upodobanie w tym, co monumentalne. Intrygują go sposoby konstruowania obrazu przy pomocy niezbędnych tylko elementów, cechuje dążenie do zwięzłości. Nie uprawia jednak "sztuki spekulacji" i ostateczny wyraz kompozycji malarskiej powierza intuicji. Czasami tylko można odnieść wrażenie, że niektóre jego dzieła charakteryzuje nadmierna dbałość o geometryczną podstawę kompozycji, a nawet kompozycyjna oschłość. To wrażenie wzmaga ograniczenie tematyczne jego malarstwa (Mierzejewski maluje głównie portrety, pejzaże, często powraca do motywu pracowni malarskiej), a także surowość kolorystyczna (w obrazach dominują rozmaite odcienie bieli, chłodne, stłumione, blade błękity, zielenie). Zawężenie środków wyrazu ma jednak swoje uzasadnienie: prowadzi do podkreślenia atmosfery samotności, która emanuje z większości płócien. Dobrym przykładem tego typu rozwiązań mogą być bezludne pejzaże z cyklu Łódka, rozpoczętego w latach 70., kontynuowanego jeszcze w latach 90. (Kanał, 1993). Podobna, może jedynie bardziej klaustrofobiczna, aura cechuje też obrazy przedstawiające wnętrze pracowni malarskiej (m.in. cykl Pracownia z lat 90.). W ostatnich latach Mierzejewski nieco zneutralizował rygorystyczność rozwiązań kompozycyjnych, wprowadził bardziej miękki modelunek (np. roślinności), ale jego malarstwo nie straciło swojego pierwotnego, melancholijnego, a czasem wręcz posępnego, nieprzyjaznego klimatu, czego przykładem może być cykl Ogrody z lat 90.
Zarówno prostota środków ekspresji, jak szczególna, wysmakowana tonacja kolorystyczna z przewagą rozbielonej zieleni każą zestawić tę sztukę z malarstwem ojca. Jacek Mierzejewski był przede wszystkim autorem nostalgicznych portretów, martwych natur, pejzaży. Budował je precyzyjnie: unieruchamiał lekko geometryzowane kształty, spowijając przysłaniającą je mgiełką rozmytych barw. Twórczość Jerzego jest niewątpliwie samodzielna, ale charakter sztuki ojca odbija się w niej wyraźnym refleksem. Inaczej rzecz się ma z malarstwem Andrzeja, które pełne jest rozmaitych zapożyczeń, głównie od Picassa, ale zarazem wolne jest od bezpośrednich wpływów ojca.
Informacje na temat twórczości Jerzego zawiera książka Ireny Jakimowicz "Jerzy Mierzejewski" (1996).
Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki KUL, luty 2002
Podobne
Sztuki wizualne Tadeusz Breyer
Rzeźbiarz, medalier. Urodził się w 1874 w Mielcu, zmarł w 1952 w Warszawie.
Sztuki wizualne Elżbieta Cieślar
Artystka sztuk wizualnych. Urodzona 3 grudnia 1934 w Warszawie, mieszka w St. Jeoire (Francja).
Zobacz także
Teatr Och-Teatr w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2010 roku w dawnym kinie Ochota przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.
Teatr Teatr Polonia w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2005 roku w dawnym kinie Polonia przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie.
Najczęściej czytane
- Sztuki wizualne
Jan Matejko - Sztuki wizualne
Malarstwo polskiego symbolizmu - Teatr
Stanisław Wyspiański - Sztuki wizualne
Leon Wyczółkowski - Sztuki wizualne
Katarzyna Kozyra