Muzyka

Karol Szymanowski, "Symfonia nr 2 B-dur op. 19"

Muzyka
Poniżej zamieszczamy dwa omówienia Symfonii nr 2 B-dur op. 19 Karola Szymanowskiego: Anny Iwanickiej-Nijakowskiej z roku 2007 i Piotra Deptucha z roku 2002.

Anna Iwanicka-Nijakowska:

2. Symfonia op. 19 uznawana jest za najwybitniejsze dzieło orkiestrowe wczesnego okresu twórczości Karola Szymanowskiego (lat 1899-1913) i jedno z najważniejszych w historii polskiej symfoniki. Razem z powstałą w tym samym czasie 2. Sonatą fortepianową zamyka pierwszy etap w kształtowaniu się techniki kompozytorskiej Szymanowskiego i antycypuje dojrzałą twórczość, w której wyraźnie obecny jest już indywidualny styl kompozytora.

Zamiar skomponowania 2. Symfonii zrodził się u Szymanowskiego zaraz po napisaniu pierwszej, z której nie był on zadowolony. Pierwsze szkice dzieła powstały w kwietniu 1909 roku, a szkic całości - we wrześniu tego samego roku. Orkiestracja kompozycji trwała do końca 1910 roku. Kompozytor powrócił również do Symfonii celem jej przeinstrumentowania jeszcze w latach późniejszych - część I przerabiał od 1927 roku (głównie w latach 1930-32), a instrumentację II części zmienił w latach 1934-36 na jego życzenie przyjaciel Szymanowskiego, znany dyrygent i kompozytor Grzegorz Fitelberg, któremu dzieło jest dedykowane. Prawykonanie 2. Symfonii odbyło się 7 kwietnia 1911 roku na koncercie benefisowym Fitelberga w Filharmonii Warszawskiej.

Kompozycja zbudowana jest z dwóch części, w których ramy włączone zostały cztery tradycyjne ogniwa symfonii: I część to allegro sonatowe ze wstępem, a II część – temat z wariacjami, w którym zawarty został ustęp powolny (temat i pierwsze dwie wariacje), scherzo (scherzowa trzecia wariacja i kolejne dwie o charakterze gawota i menueta) oraz finał (ostatnia wariacja z fugą). Ponadto kompozytor scalił dzieło wspólnym materiałem motywicznym i tematycznym o podobnym klimacie emocjonalnym. Mimo, iż stylistycznie kompozycja bliska jest jeszcze muzyce późnego romantyzmu, to jednak - jak zauważył muzykolog Tadeusz A. Zieliński -
"wyraźnie słychać już Szymanowskiego - w swoistym 'błądzeniu' linii smyczków w wysokim rejestrze, w ekstatycznych wyładowaniach, w ogromnym falowaniu emocji, w szybkim przechodzeniu od liryzmu do uniesienia, od dramatu do nagłego uspokojenia".1
Sam kompozytor niezwykle wysoko cenił swoją 2.Symfonię. W liście z sierpnia 1911 roku do Zdzisława Jachimeckiego pisał:
"Jakże się cieszę, że ta 'Symfonia' na Panu takie wrażenie zrobiła, jak pragnąłem. Przyznam się szczerze, że jestem pod względem jej wartości nieco zarozumiały. Jakimś cudem chyba udało mi się w czasie pracy nad nią, nie ulec wszystkim pstrym mamidłom uwodzącym 'młodych a niedoświadczonych' artystów i dać czyste a bezkompromisowe piękno, jak je osobiście rozumiem. Toteż w czasie wykonywania jej w Warszawie z radością zauważyłem, iż niektórzy, więcej wrażliwi ludzie prawie z trudem oddychali tą czystą i zimną atmosferą, w której się wszystko dzieje tak jak powietrzem gór".2
2. Symfonia op. 19 została wydana drukiem po raz pierwszy dopiero w 1954 roku przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne, mimo, iż jeszcze za życia kompozytora publikację jej planowało Universal Edition (wydanie nie doszło do skutku z powodu zamiaru Szymanowskiego wprowadzenia w partyturze zmian instrumentacji). Opóźnienie w edycji nie zaważyło jednak na popularności dzieła. Kilka miesięcy po jego premierze Grzegorz Fitelberg prowadził wykonanie Symfonii w Berlinie, a następnie także w Wiedniu, Lipsku, Monachium i Krakowie, gdzie wszędzie zbierała ona przychylne, a nawet entuzjastyczne recenzje. Sukces ten potwierdziły również liczne późniejsze nagrania dzieła - pierwsze dokonane w 1951 roku podczas Festiwalu Muzyki Polskiej w interpretacji Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia pod batutą Fitelberga.3

Przypisy:

1 Tadeusz A. Zieliński, "Szymanowski. Liryka i ekstaza", PWM, Kraków 1997, s. 65.
2 "Karol Szymanowski. Korespondencja", Tom I: lata 1903-1919, s. 288-289, list z 8 VIII 1911 do Zdzisława Jachimeckiego, oprac. Teresa Chylińska, PWM, Kraków 1982.
3 Wybrane późniejsze nagrania: "Karol Szymanowski", Marco Polo 1989, "Karol Szymanowski. Dzieła", vol. I, Polskie Nagrania 1990, "Karol Szymanowski", EMI 1994 [przyp. red.]

Autor: Anna Iwanicka-Nijakowska, wrzesień 2007.

Piotr Deptuch:

Symfonia nr 2 B-dur jest jedyną prawdziwie "normalną" symfonią w dorobku Szymanowskiego i stanowi jeden z najwybitniejszych utworów polskiego kompozytora; przezwyciężenie twórczego impasu wcześniejszych dzieł.

Mimo zewnętrznej dwuczęściowości, z łatwością można w niej dostrzec nawiązanie do czterech ogniw klasycznego, symfonicznego cyklu. Utwór stanowi pełną reprezentację postwagnerowskiego stylu muzyki młodego Szymanowskiego, nazwanego przez Aleksandra Tansmana "stylem romantycznie zmodernizowanym". Harmonicznie nienasycona i kontrapunktycznie gęsta ekspresyjność pierwszej, sonatowej części dzieła, wyładowuje się w niemal spazmatycznych kulminacjach, które wybrzmiewają potem w ekstatycznym upojeniu. To właśnie tutaj rodzi się tak charakterystyczna dla Szymanowskiego poetyka dźwiękowego erotyzmu, która wyzwala muzykę przez Witkacego określoną jako "bezczelnie metafizycznie nieprzyzwoitą". Mocną stronę części drugiej (temat z wariacjami i fuga) stanowi melodyczna pełnia i niemal kalejdoskopowa zmienność nastrojów poszczególnych wariacji, zwieńczonych polifonicznym tour de force, pikantnie nazwanym przez Christophera Palmera "oszalałą orgią kontrapunktu". W czasie swojego życia Szymanowski jeszcze dwukrotnie powracał do tego dzieła. W roku 1927 i latach 1930-32 poprawiał instrumentację I części. Część II, zgodnie z życzeniem kompozytora, w latach 1934-36 przeinstrumentował Grzegorz Fitelberg.
"Treścią wewnętrzną, zewnętrznym charakterem 'Symfonia' wyraża współczesną, indywidualną polską psyche, bardziej niż romantyczne w charakterze, nastroju symfonie Młynarskiego i Paderewskiego. O ile sięgniemy do porównań z literaturą, to dwie ostatnie odpowiadają twórczości Sienkiewicza, natomiast lektura Przybyszewskiego wiele wyjaśnia w charakterze muzyki Szymanowskiego, w jej nerwowości, częstej konwulsyjności jej melodycznego nurtu, jej harmonicznym snobizmie, jej pasji do łączeń różnorodnych rytmów. [...] Zafascynowanie polskich muzyków młodego pokolenia twórczością Ryszarda Straussa w 'Symfonii' Szymanowskiego wydaje jak najbardziej soczysty, dojrzały owoc."1

"[...] dawno mi się już tak nic nie podobało jak ta 'Symfonia'. Mam wrażenie, że poodkrywały mi się jakieś nowe pudełeczka z muzycznymi wartościami, ale bynajmniej nie w znaczeniu ultra-modernizmu - przeciwnie - ta 'Symfonia' to trochę Zopf-Musik [muzyka zacofana]."1
Przypisy:

1 Krytyk czasopisma "Russkaja Muzykalnaja Gazieta" 1911 nr 30-31, s. 620-22; tłumaczyła Anna Wyrobkowa.
2 Karol Szymanowski w liście do Stefana Spiessa z 8 sierpnia 1909.

Autor: Piotr Deptuch, 2002.

Podobne

Muzyka FRYDERYK CHOPIN, PIEŚNI I PIOSNKI OP. 74

Fryderyk Chopin: Pieśni i piosnki op. 74. "Życzenie", "Wiosna", "Smutna rzeka", "Hulanka", "Gdzie...

Zobacz także

Film "Toys"

Film dokumentalny w reżyserii Andrzeja Wolskiego z 2011 roku zrealizowany przez Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie w cyklu "Przewodnik do Polaków"...

Film "Przewodnik do Polaków"

Pięć filmów dokumentalnych o polskim rocku, modzie, zabawkach, himalaizmie i seksie w czasach PRL-u tworzy "Przewodnik do Polaków"...

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy