Muzyka

Karol Szymanowski, "Król Roger"

Muzyka
Anna Iwanicka-Nijakowska, Piotr Deptuch

Poniżej zamieszczamy dwa omówienia Króla Rogera op. 46 Karola Szymanowskiego: Anny Iwanickiej-Nijakowskiej z roku 2007 i Piotra Deptucha z roku 2002.

Anna Iwanicka-Nijakowska:

"... onegdaj wróciłem z Pragi (czeskiej), gdzie 21. (w piątek) byłem na premierze, a w niedzielę na drugim przedstawieniu 'Króla Rogera'. [...] Przez te 4 czy 5 lat nigdy nie otworzyłem partycji - wprost zapomniałem tę muzykę! słuchałem więc jej jak coś zupełnie nowego i obcego. [...] Wiesz, że nie jestem pretensjonalny i raczej krytycznie nastawiony do swojej muzyki - ale naprawdę wprost wstrząsnęło mię to (zwłaszcza II akt). [...] To nie da się porównać z niczym innym w mojej muzyce - niestety nawet ani z 'Harnasiami', ani z obydwoma nowymi koncertami, to znaczy z niczym, co napisałem po 'Królu Rogerze'. To bardzo smutne!! Już samo brzmienie orkiestry i chórów jest miejscami zupełnie niesamowite i wprost wstrząsające w swym napięciu. Nie mogę się otrząsnąć z tego wrażenia - a także smutku - że to już jednak przeszłość i że zapewne nic takiego już nie potrafię napisać".1

Opera Król Roger Karola Szymanowskiego nie tylko przez samego twórcę uznana była za dzieło wybitne. I dziś uważa się ją za jedną z najważniejszych nowoczesnych oper początku XX wieku. Jest dziełem niezwykłym i oryginalnym, o czym stanowi poetycka symbolika, charakterystyczny typ ekspresji i niezwykła kolorystyka dźwiękowa. Wieńczy Król Roger środkowy okres twórczości Szymanowskiego, charakteryzujący się szczególnym zainteresowaniem kompozytora antykiem i orientem, zwłaszcza zaś kulturą śródziemnomorską, która zafascynowała go podczas podróży na Sycylię.

Kompozytor pracował nad "Pasterzem", bo taki był pierwotnie zamierzony tytuł, przez sześć lat - od 1918 do 1924 roku. Zamysł dzieła powstał w Elizawetgradzie, w czasie wizyty Jarosława Iwaszkiewicza, któremu Szymanowski powierzył sporządzenie libretta według własnej idei. Tekst ulegał wielokrotnym zmianom i poprawkom na prośbę kompozytora, zanim na początku 1920 roku powstały pierwsze szkice muzyczne dzieła. W ciągu 1920 roku Szymanowski napisał szkic fortepianowy I i II aktu, a w roku następnym - aktu III. Nowy tytuł - "Król Roger" - pojawił się podczas pracy Szymanowskiego nad partyturą, którą kompozytor ukończył dopiero w 1924 roku.

Pod względem treści dzieło łączy w sobie dwa wątki tematyczne - orientalny i antyczny. Akcja rozgrywa się na Sycylii około 1150 roku. W I akcie, tzw. bizantyjskim, podczas nabożeństwa w katedrze w Palermo król Roger wraz z żoną Roksaną i doradcą Edrisim dowiadują się, że Kościołowi zagraża założyciel nowej religii, młody piękny Pasterz. Na życzenie króla młodzieniec zostaje przyprowadzony do świątyni i oskarżony o obrazę boską. Tłum żąda osądzenia Pasterza i skazania go na śmierć, jednak król, Roksana i Edrisi są pod wielkim wrażeniem jego łagodności i pokory. Roger, darując mu wolność, nakazuje stawić się na sąd. Drugi akt, tzw. orientalny, rozgrywa się na wewnętrznym dziedzińcu królewskiego pałacu. Oczekując na Pasterza, król wyznaje Edrisiemu swoje obawy o uczucia Roksany, która wstawia się za Pasterzem. Ten rzuca czar na Roksanę i dworzan, którzy dołączają się do upojnego tańca miłości. Niewzruszony król rozkazuje jednak uwięzić Pasterza, który z łatwością zrywa ciężkie łańcuchy i wzywa do wyprawy do kraju wiecznej wolności. Wszyscy, także Roksana, podążają za nim. Tylko Roger i Edrisi pozostają w pałacu. Król rezygnuje z tronu i jako pielgrzym udaje się na poszukiwanie żony i Pasterza. Trzeci akt, tzw. helleński, przenosi akcję do ruin antycznego teatru w Syrakuzach. Po długiej wędrówce dotarli tu Roger i Edrisi. Król głośno wzywa Roksanę, a ona odpowiada mu najpierw z daleka, potem pojawia się przed nim i sławi kult Pasterza. Wspólnie rozpalają ogień ofiarny. Wkrótce Pasterz w swej prawdziwej postaci - Dionizosa - wkracza do amfiteatru. Pełen zachwytu Roger wznosi hymn na cześć wschodzącego słońca.

Pod względem formalnym dzieło Szymanowskiego łączy w sobie cechy opery, dramatu muzycznego i misterium (oratorium). Brakuje w nim wyraźnej akcji dramatycznej, wszystkie trzy akty są statyczne, różni je jedynie sceneria i typ nastrojowości. Zewnętrzna, mało rozbudowana dramaturgia staje się pretekstem do wyrażenia wewnętrznych uczuć, postaw i konfliktów bohaterów. Jest to właściwie dramat o wierze. Ukazane są trzy postawy wyznawców: religia jako instytucja, jako spontaniczny ruch czcicieli oraz jako indywidualny kontakt człowieka z Bogiem. Ogromne znaczenie ma poetycka symbolika. U podstaw libretta znalazła się bowiem myśl o pokrewieństwie Chrystusa i Dionizosa - Roger, dostępując wtajemniczenia, w mistycznym uniesieniu poznaje boską jedność Pasterza-Dionizosa. Jest to także nawiązanie do koncepcji Platona o pierwotnej androgyniczności człowieka oraz poszukiwaniu harmonii i jedności.

Treść dramatu odzwierciedla muzyka o nastroju stwarzającym wrażenie nierealności, który potęgują długie i powolne partie wokalne, miękka i uczuciowa melodyka oraz różnorodność delikatnych brzmień orkiestry. Tadeusz A. Zieliński dopatruje się w dziele Szymanowskiego

"ekspresjonizmu słowiańskiego - łączącego dziwne, mistyczne emocje o wysokiej nieraz temperaturze ze zmysłową wrażliwością i miękkością wyrafinowanych kolorów".2

Trzy akty, rozgrywające się w trzech różnych miejscach, mają trzy różne rodzaje muzyki. Początek opery charakteryzuje się kolorytem bizantyjskim (chóry a cappella przypominające prawosławne śpiewy chóralne), a centralnym akcentem I aktu jest archaiczno-modalny śpiew Pasterza Mój Bóg jest piękny jako ja. Środkowy akt barwnym, tajemniczym i pełnym wewnętrznego napięcia wstępem orkiestrowym przenosi w atmosferę orientu. Podstawą muzyki są tutaj charakterystyczne skale - całotonowa, półtonowa i arabsko-perska oraz następstwo małych tercji i półtonów.

Szczególnie wyraźnie słyszalne są one w słynnej Pieśni Roksany 'Uśnijcie, krwawe sny Króla Rogera', z wokalizą o licznych wschodnich ornamentach i melizmatach. Pieśń Roksany skupia w sobie wszystkie istotne cechy dzieła Szymanowskiego: pozorny spokój i wewnętrzne napięcie, archaiczność brzmienia i czarodziejski koloryt, tajemniczość i orientalny powab. Dramatyczna kulminacja, niezwykle ekspresyjna i nowoczesna pod względem brzmieniowym następuje w scenie orientalnego tańca bachicznego zakończonego pojmaniem, a następnie cudownym uwolnieniem się Pasterza. Ostatni akt opery epatuje muzyką skupioną, intymną i poetycką, z jednej strony pełną delikatnych, wewnętrznych napięć, ale także licznych chromatyzmów i ostrych, dysonansowych brzmień. Najbardziej poruszający jest w nim monolog Rogera w ruinach teatru, wyrażający jego wewnętrzne rozdarcie, niepokój i niepewność. Uczucia te osiągają swą kulminację w scenie pojawienia się na ołtarzu Pasterza, któremu towarzyszy Roksana i tłum wiernych. Ich rozładowanie i uspokojenie następuje dopiero z chwilą wschodu słońca, wraz z nadejściem delikatnych, pogodnych brzmień zwieńczonych finalnym akordem C-dur.

Prapremiera Króla Rogera odbyła się 19 czerwca 1926 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie, w reżyserii Adolfa Popławskiego i ze scenografią Wincentego Drabika. Wystąpili: Eugeniusz Mossakowski w roli Rogera, Stanisława Korwin-Szymanowska jako Roksana, Maurycy Janowski jako Edrisi i Adam Dobosz – Pasterz. Dyrygował Emil Młynarski. Fragmenty orkiestrowe opery prezentowane były już wcześniej, w kwietniu 1924 roku w Filharmonii Warszawskiej. Od czasu warszawskiej prapremiery Król Roger gościł na scenach operowych niemal całego świata. Już w 1928 roku dzieło wystawiane było w Duisburgu w Niemczech, w 1932 roku w czeskiej Pradze, a w roku 1949 w Teatrze Massimo w Palermo we Włoszech. Prezentowane było także w wersji estradowej, m.in. w 1961 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień".

Wyciąg fortepianowy oraz libretto dzieła w języku polskim wydało w 1926 roku Universal Edition. Tego samego roku wydana została oddzielnie pieśń Roksany Uśnijcie, krwawe sny Króla Rogera z II aktu na głos i orkiestrę oraz w wersji na skrzypce i fortepian przygotowanej przez Pawła Kochańskiego. Po wojnie pieśń Roksany na głos i fortepian w opracowaniu Ireny Garzteckiej, zrealizowanym na podstawie wskazówek kompozytora zapisanych własnoręcznie na egzemplarzu wyciągu fortepianowego opery, który był własnością Stanisławy Korwin-Szymanowskiej, opublikowało w roku 1954 Polskie Wydawnictwo Muzyczne. Podobnie w 1962 roku wydana została przez PWM oddzielnie pieśń Pasterza z I aktu Mój Bóg jest piękny jako ja, także opracowana przez Garztecką na głos i fortepian. Libretto dzieła w języku polskim z tłumaczeniem niemieckim opublikowane zostało w 1928 roku, a w języku włoskim - w roku 1949.

Pierwsze kompletne nagranie Króla Rogera ukazało się dopiero w 1965 roku na płytach długogrających Polskich Nagrań. Wystąpili w nim Andrzej Hiolski, Hanna Rumowska, Zdzisław Nikodem, Kazimierz Pustelak, Marek Dąbrowski i Anna Malewicz-Madey oraz Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego w Warszawie, a także Chór Dziecięcy ZHP pod dyrekcją Mieczysława Mierzejewskiego. Nagranie to wznowiła w 1989 roku na płytach kompaktowyvh angielska firma Olympia [zob. Karol Szymanowski...]. W 1991 roku ukazała się rejestracja fonograficzna przedstawienia z udziałem Barbary Zagórzanki, Stanisława Kowalskiego, Floriana Skulskiego, Zdzisława Nikodema, Jerzego Ostapiuka i Ryszarda Racewicza oraz Chóru i Orkiestry Teatru Wielkiego w Warszawie pod batutą Roberta Satanowskiego, wydana przez firmę Koch-Schwann [zob. Karol Szymanowski...] / Musica Mundi. W roku 1994 ukazały się płyty firmy Marco Polo z nagraniem Króla Rogera w wykonaniu Andrzeja Hiolskiego, Wiesława Ochmana, Barbary Zagórzanki, Henryka Grychnika, Leonarda Andrzeja Mroza i Anny Malewicz-Madey oraz Chóru Chłopięcego Filharmonii Krakowskiej oraz Chóru i Orkiestry Filharmonii Śląskiej pod kierownictwem Karola Stryji [zob. Karol Szymanowski...]. W 1998 roku operę Szymanowskiego nagrał dla EMI Simon Rattle z Elżbietą Szmytką, Philipem Langridgem, Thomasem Hampsonem, Robertem Gierlachem, Jadwigą Rappé i Ryszardem Minkiewiczem oraz Birmingham Choir and Symphony Orchestra. Ostatnie, jak dotąd, płyty z nagraniem Króla Rogera wydała w 2004 roku firma CD Accord [zob. Karol Szymanowski, 'Król Roger']. Solistami byli nieżyjący już Wojciech Drabowicz w tytułowej roli, Olga Pasiecznik jako Roksana, Krzysztof Szmyt jako Edrisi, Piotr Beczała - Pasterz, Romuald Tesarowicz - Archiereios i Stefania Toczyska - Diakonissa, wystąpił Chór "Alla Polacca" oraz Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie pod dyrekcją Jacka Kaspszyka. Nagranie to pochodzi ze stycznia 2003 roku, a dokonane zostało podczas jednej z najbardziej interesujących inscenizacji opery Karola Szymanowskiego zrealizowanej w warszawskim Teatrze Wielkim w reżyserii Mariusza Trelińskiego, z dekoracjami Borisa Kudlički oraz kostiumami Magdaleny Tesławskiej i Pawła Grabarczyka.

Wielokrotnie nagrywana była oddzielnie Pieśń Roksany, zarówno w wersji na głos i orkiestrę (m.in. przez Ewę Bandrowską-Turską i Stefanię Woytowicz, obie dla Polskich Nagrań, przez Zdzisławę Donat dla Veritonu i Barbarę Zagórzankę dla Marco Polo), jak i w transkrypcji na skrzypce i fortepian (m.in. w interpretacji Eugenii Umińskiej i Jerzego Lefelda dla wydawnictwa Columbia, Idy Haendel i Adeli Kotowskiej - dla firmy Decca, Wandy Wiłkomirskiej i Tadeusza Chmielewskiego - dla Polskich Nagrań, Kaji Danczowskiej i Krystiana Zimermana - dla Deutsche Grammophon) oraz w wersji na orkiestrę symfoniczną, w opracowaniu Grzegorza Fitelberga (Polskie Nagrania i amerykańska Harmonia).3



Przypisy:

1
"Karol Szymanowski. Korespondencja", Tom IV: lata 1932-1937, cz. 1, s. 327, list z 27 X 1932 do Zofii Kochańskiej, oprac. Teresa Chylińska, PWM, Kraków 2002.
2
Tadeusz A. Zieliński, "Szymanowski. Liryka i ekstaza", PWM, Kraków 1997, s. 187).
3
Wybrane nagrania: "Karol Szymanowski. Dzieła", Polskie Nagrania 1990, "Karol Szymanowski. Utwory na skrzypce i fortepian", Polonia Records 1992, "Dyrygenci polscy. Grzegorz Fitelberg", Polskie Radio S.A. 2003 [przyp. red.].


Autor: Anna Iwanicka-Nijakowska, wrzesień 2007.

Piotr Deptuch:

Król Roger to druga opera w dorobku Szymanowskiego. Jedno z najwybitniejszych i najszerzej dyskutowanych dzieł kompozytora, być może jego opus magnum.

Jak pisze Zofia Helman we wstępie do 23 tomu zbioru dzieł Szymanowskiego w wydaniu PWM,

" 'Król Roger' nie reprezentuje czystego gatunku operowego, stoi raczej na pograniczu opery i dramatu muzycznego, zawiera również elementy oratoryjne, a nawet cechy widowiska misteryjnego."

Kluczem do zrozumienia symboliki dzieła jest postać Pasterza - operowa reinkarnacja Dionizosa, stanowiącego centralną figurę intelektualnego i moralnego świata Szymanowskiego. Oś napędową utworu stanowią skomplikowane, i wieloznaczne relacje zawiązujące się pomiędzy Pasterzem, a tytułowym bohaterem - królem Rogerem, postacią mającą swój historyczny pierwowzór. Niezwykle ważny jest też wybór miejsca akcji dramatu. Rzecz (bo o akcji, w tradycyjnym słowa znaczeniu trudno tu mówić) dzieje się na Sycylii - niezwykłej wyspie na skrzyżowaniu Wschodu i Zachodu, Azji, Afryki i Europy. Dzięki temu możliwe stało się wykreowanie wielokulturowej, czy raczej ponadkulturowej przestrzeni, w której poruszają się protagoniści dzieła. Na całość opery składają się 3 akty: bizantyński, arabsko-indyjski i antyczny. Otwarta w ten sposób zostaje też przestrzeń pozaczasowa, co tworzy pewną analogię z koncepcją czasu zaproponowaną przez Wagnera w Parsifalu.

Zasadniczy konflikt dzieła rozgrywa się w starciu dwóch żywiołów: dionizyjskiego - wyrażającego się zmysłowym rozpasaniem i orgiastycznością i apollińskiego z przynależnym mu kultem czystego piękna i symboliką jasności. Już w samym pojmowaniu owych przeciwstawnych tendencji zarysował się pewien konflikt pomiędzy kompozytorem, a autorem pierwotnej koncepcji libretta - Jarosławem Iwaszkiewiczem. Doświadczenie dionizyzmu dla tego ostatniego było przeżyciem tragicznym, wyzwalało ciemne siły natury i niosło w sobie element diabelskiego piękna - tak dwuznacznego w swojej immoralności. Szymanowski - łagodny esteta "oddemonizował" nieco swojego Dionizosa krzyżując go nie tylko z łagodnym Apollinem i zmysłowym Erosem, ale też - co już daleko bardziej kontrowersyjne - z Chrystusem. Ta z chrześcijańskiego punktu widzenia niewątpliwie bluźniercza synteza powracała jeszcze później u niektórych dwudziestowiecznych artystów - jej mroczną i obsesyjną odmianę znajdujemy choćby u Pier Paolo Passoliniego.

Literackimi pierwowzorami dla libretta Króla Rogera były Bachantki Eurypidesa (stały się też później kanwą opery Hansa Wernera Henzego), proza Waltera Patera i Bazylissa Teofanu - dramat Micińskiego. Fundamentalne znaczenie miały też dzieła tak bliskiego Szymanowskiemu Nietzschego i interpretacje antyku, dokonywane przez współczesnego kompozytorowi historyka, profesora Tadeusza Zielińskiego. Nie sposób też nie zauważyć też tutaj oddziaływania osobowości Wilde'a.

Estetyczna koncepcja opery zarysowana została już wcześniej, w nieukończonej powieści Szymanowskiego Efebos (1918-1919). Sam proces komponowania muzyki był jednak niezwykle długi. Od pierwszych wzmianek o utworze, które pojawiły się w roku 1918 do postawienia ostatniej nuty minęło aż 6 lat. W międzyczasie w gruzach legł praktycznie cały świat Szymanowskiego. Zarówno ten materialny - spłonął dom w Tymoszówce, jak i intelektualny. Tak silnie oddziałujące na Króla Rogera prądy modernistyczne, w latach dwudziestych ubiegłego stulecia zdawały się być wartością minioną i wyblakłą. I Szymanowski, i Iwaszkiewicz mieli poczucie pracy nad dziełem estetycznie spóźnionym. Kompozytor dokonał wówczas zresztą zasadniczych zmian w podstawowych pryncypiach swojej muzyki - nowo powstające utwory były dzieckiem historycznych przeobrażeń. Budziły się nastroje patriotyczne. Polska powróciła na mapę Europy, a kompozytor począł szukać narodowej tożsamości dla własnej muzyki. Powstały Słopiewnie, Rymy dziecięce, swój barbarzyński czar poczęła rzucać góralszczyzna. Tak bardzo kosmopolityczny i uwikłany w secesyjną dekadencję Król Roger wydawał się w nowych czasach należeć do bezpowrotnie utraconej przeszłości.

Na przekór wszystkiemu dzieło zostało jednak ukończone. Co prawda ostatni akt odbiega nieco od dwóch pozostałych - jego faktura orkiestrowa jest przejrzystsza, harmonika w silniejszym stopniu wykorzystuje modalizm, a tak impresjonistycznie dotychczas barwna orkiestracja ulega pewnej monochromatyzacji. Nie stanowi to jednak problemu. Ponieważ każdy z aktów rozgrywa się w odmiennej przestrzeni kulturowej przeobrażająca się muzyka może tylko podbić wrażenie swoistej wędrówki tytułowego bohatera w poszukiwaniu prawdy o sobie.

O Królu Rogerze powiada się, że jest to opera filozoficzna. Widzi się w niej też traktat moralny, pokrewny oratorium Child of Our Time Tippeta. Jest to jednak również dzieło przesiąknięte wyrafinowanym psychologizmem. Angielski reżyser Andrew Porter, twórca inscenizacji opery w londyńskiej English National Opera trzyaktową konstrukcję dzieła zredukował do trzech spotkań z Dionizosem, niejako archetypicznej koncepcji trzech prób - trzech wtajemniczeń. W akcie pierwszym Roger zaprasza boga na sąd, w drugim podczas długiej konfrontacji sam zostaje osądzony, w akcie ostatnim jako poszukujący pielgrzym rozlicza się z nim we własnym sumieniu.

Na niezmiernie interesujący aspekt środkowego aktu zwrócił uwagę też Christopher Palmer. Otóż Szymanowski w bardzo interesujący sposób nawiązuje tu do koncepcji II aktu wagnerowskiego Tristana - dzieła, które przez całe życie było mu niezwykle bliskie. Chodzi tu o moment powtórnego spotkania Rogera z Pasterzem. Mamy tu podobny nastrój gorączkowego niemal oczekiwania, niezwykłe napięcie w orkiestrze, szybki puls rytmu. Spotkaniu protagonistów towarzyszy jakże tristanowski efekt "Hornerschall in der Ferne". Pomiędzy bohaterami, podobnie jak między średniowiecznymi kochankami wytwarza się przestrzeń intensywnego psychologicznego oddziaływania. Ponad nią znajduje się królewska małżonka Roksana (dosłownie, bo śpiewa z oddali, jak i symbolicznie) - obecna i nieobecna jednocześnie, tak samo niemal jak Brangena. Ma i Roger-Tristan swojego powiernika Edrisiego, tak bliskiego w swojej postaciowej koncepcji Kurwenalowi. Całość podobieństwa dopełnia subtelnie zastosowana przez obu kompozytorów symbolika nocy. Wagnerowska jest też koncepcja początku opery. Znakomity pomysł otwarcia dzieła masywnym brzmieniem surowych, prawosławnych śpiewów liturgicznych został zaczerpnięty z Bazylissy Teofanu Micińskiego. Dramat tak przez Szymanowskiego lubianego poety rozpoczyna chór, słyszymy "Hymn Monachów", a zaraz potem "śpiew chłopiąt i psaltów męskich". Muzyczne opracowanie tego fragmentu zdradza znakomite wyczucie zmysłu archaizacji przez kompozytora. Zastosowane tu techniki organum i faux bourdonu powrócą niebawem w Stabat Mater. Sama dźwiękowa realizacja zawdzięcza jednak wiele Parsifalowi. Podobny jest sposób łączenia chóru męskiego z głosami chłopięcymi. W zbliżony sposób ewokowana zostaje przestrzeń muzycznego sacrum.

Pozostaje jeszcze jakże interesujący i fundamentalny problem aktu trzeciego. Iwaszkiewicz chciał, by w czasie jego trwania

"Roger nie tylko odnajdował Dionizosa na ruinach starego teatru, ale szedł za nim i dalej - rzucał się w odmęt dionizyjskiego, tajemnego kultu pozostawiając na scenie Edrisiego i Roksanę. Było to przeciwne historii, ale logiczniejsze dramatycznie. Roger nie tylko poznawał Dionizosa w Pasterzu, ale szedł za nim w mrok, porzucając wszystko dla niego."

W toku pracy nad dziełem Szymanowski zmienił zakończenie. To Roksana w stroju bachantki definitywnie podąża za Dionizosem, ginąc w mrokach ciemności. Roger pozostaje z Edrisim, oddając cześć wschodzącemu słońcu. Ten symboliczny gest jest bardzo różnie interpretowany. Edward Boniecki mówi o

"zaślubinach z Naturą w geście symbolizującym wydarcie i ofiarowanie własnego serca Słońcu. Tym gestem Roger niszczy mury samotności i wchodzi w jedność z kosmosem, jednocząc się z Pasterzem-Bogiem-Dionizosem."

Inni widzą w zakończeniu opery próbę oddalenia się od Dionizosa. Andrew Porter mówi wprost o sławieniu Apolla we wschodzącym słońcu. I dodaje:

"werbalnie dramat jest zagadkowy, jakby niedokończony, lecz jego jasny sens przekazuje kompozytor muzyką: choć opuszczony, Roger jest oczyszczony i wzmocniony."

Problem w tym, iż muzyka jest również niejednoznaczna. Finałowy monolog Rogera kończy się z pozoru całkowitą apoteozą. Ekstatyczny śpiew króla zmierza do tonacji C-dur - odwiecznego muzycznego symbolu jasności. Wnikliwy badacz muzyki Szymanowskiego Jim Samson zwraca jednak uwagę na dość "nieprzekonywujące" pojawienie się finałowego trójdźwięku, co wywiera wrażenie konkluzji przedwczesnej. W taki dość dziwny sposób kończy się też Prometeusz Skriabina, dzieło estetycznie Rogerowi pokrewne.

Finałowej, apollińskiej solaryzacji przeciwstawia Szymanowski charakterystyczne dla siebie dźwiękowe symbole Dionizosa - brzmienia tamtamu i tamburynu. Tonacja C-dur jest również celem i spełnieniem nieco wcześniejszej 3. Symfonii, symbolizując tam panteistyczną jednię z naturą i pełnię erotyczno-mistycznej transcendencji. Finał Rogera jest więc dziwną, nie do końca jasną syntezą wszystkich tych elementów. Syntezą dokonywaną w promieniach słońca, którego symbolika jest co rusz "zaciemniana". Zwycięstwo nad Dionizosem jest tylko pozorne. Słowa całkowicie zunifikowanej z owym mrocznym bóstwem Bazylissy w dramacie Micińskiego są już jednoznaczne: "Kochajcie, moi synaczkowie mnie i Słońce, a jeśli trudno będzie wam to kiedyś wykonać - tylko Słońce".

Ostatnie zdanie utworu należy do Choreiny i nie pozostawia cienia wątpliwości: "Ty - Wielkie Wszystko - Dionizos - zmartwychwstaniesz".

Libretto:

Akt I

"W sycylijskiej katedrze rozbrzmiewają pobożne śpiewy. Wchodzi król Roger z orszakiem. Duchowieństwo zwraca się do niego z prośbą, aby zabronił szerzenia między ludem szkodliwych opowieści. Mędrzec Edrisi opowiada, że to jakiś nieznany Pasterz głosi wiarę w nowego boga. Duchowieństwo żąda, aby Roger kazał schwytać Pasterza, ale ujmuje się za nim Roksana, ukochana króla. Prosi ona, aby król najpierw wysłuchał Pasterza, który jest młody i ujmujący. Wchodzi Pasterz i opowiada o swoim młodym i pięknym bogu. Opowiadanie jego zaciekawia wszystkich, a najbardziej Roksanę. Pomimo nalegań duchowieństwa i dworzan król puszcza Pasterza wolno. Ale wieczorem każe mu przyjść do siebie na zamek. W poczuciu nieszczęścia lud błaga Boga o zmiłowanie."

Akt II

"W pałacu Roger oczekuje niecierpliwie nadejścia Pasterza. Z nim razem oczekuje gościa Edrisi. Wreszcie w dali daje się słyszeć dźwięk cytr i bębenków. To zbliża się Pasterz ze swoim orszakiem. Wreszcie nadchodzi i pozdrawia króla w imieniu wiecznej miłości. Opowiada, że przychodzi z daleka, znad Gangesu, a czarów nauczył się od swego boga. Rogera przejmuje zgroza na tę pogańską mowę, ale znowu daje się słyszeć kojący głos Roksany. Orszak pasterza zaczyna czarodziejską melodię - wzrok młodzieńca spotyka się ze wzrokiem Roksany i urzeka ją. Roger początkowo jest także odurzony, w końcu jednak przytomnieje - woła straż, każe związać Pasterza, ale on zrywa więzy i odchodzi, a zanim wszyscy dworzanie i Roksana. Król z rozpaczą patrzy za odchodzącymi, aby - zdruzgotany również ruszyć w drogę."

Akt III

"W ruinach starego sycylijskiego teatru zjawia się król Roger z Edrisim. Z dala słychać muzykę drużyny Pasterza. Roger szuka Roksany. Ona odpowiada im z daleka, witając przybywających. Pasterz nawołuje ich również. Zbliżają się do ruin, a Roksana rozpala przed ołtarzem ofiarny ogień. Roger też uczestniczy w ofierze, scena zapełnia się. Gdy zaczyna świtać, Pasterz zamienia się w boga Dionizosa, a orszak jego w menady i bachantki. Roksana tańczy z innymi - pogrążony w ekstazie tłum oddala się. Król Roger z Edrisim pozostają na uboczu - król wznosi ramiona do słońca i pozdrawia je jako źródło życia." (Treść libretta według "Przewodnika Operowego" Karola Stromengera)

Autor: Piotr Deptuch, 2002.
 

Podobne

Muzyka FRYDERYK CHOPIN, PIEŚNI I PIOSNKI OP. 74

Fryderyk Chopin: Pieśni i piosnki op. 74. "Życzenie", "Wiosna", "Smutna rzeka", "Hulanka", "Gdzie...

Zobacz także

Sztuki wizualne Stanisław Wyspiański "Chochoły"

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych pasteli Stanisława Wyspiańskiego, znany obecnie pod tytułem "Chochoły", powstał prawdopodobnie w okolicach marca 1898 roku.

Film "Do widzenia, do jutra"

Film fabularny w reżyserii Janusza Morgensterna z 1960 roku. Debiutancki obraz Morgensterna określa się dziś jako kultowy...

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy