Literatura
Włodzimierz Kowalewski
Literatura
Prozaik, krytyk literacki i felietonista radiowy. Urodził się 11 listopada 1956 roku w Olsztynku na Warmii i Mazurach.
Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mieszka w Olsztynie, którego jest najwybitniejszym i najbardziej znanym we współczesnej polskiej literaturze piewcą. Od wielu lat związany ze środowiskiem "Borussi" - stowarzyszenia i pisma (którego jest współredaktorem) zajmującego się opisywaniem i charakteryzowaniem wielokulturowego dziedzictwa dawnych Prus Wschodnich. Zawodowo pracuje jako nauczyciel języka polskiego w olsztyńskim II Liceum Ogólnokształcącym im. K.I. Gałczyńskiego.
W 1979 roku był współzałożycielem toruńskiej grupy poetyckiej "Zamek Nieszawski" propagującej, w geście sprzeciwu wobec upolityczniania życia i sztuki, zwrot ku tradycjom modernizmu. Debiutował tomikiem wierszy Idę do Ciebie spod sklepionego łuku bramy (Toruń 1981). W tym samym roku wydał również arkusz poetycki Epoka przyćmiona (Toruń). Jest autorem Czterech opowiadań o śmierci (Bydgoszcz 1993), zbioru opowiadań Powrót do Breitenheide (Olsztyn 1997, Warszawa 1998) oraz powieści Bóg zapłacz! (Warszawa 2000).
Warszawskie wydawnictwo W.A.B. przygotowało na sierpień 2003 zbiór opowiadań Włodzimierza Kowalewskiego Światło i lęk. Opowiadania starej daty.
Jego książki są przetłumaczone na język niemiecki i węgierski: Rotes haar Nachts, Wien 2000, Wespennest, tłum. Doreen Daume, ZurÜck nach Breitenheide, Klagenfurt 2002, Wieser Verlag, tłum. Doreen Daume, Visszateres Breitenheidebe, Budapest 2002, Masszi, tłum. Zsuzsa Mihalyi, Lajos Palfalvi, Gaspar Keresztes.
Powrót do Breitenheide i Bóg zapłacz! były nominowane do literackiej nagrody "Nike" w roku 1998 i 2001. Powieść Bóg zapłacz! w 2000 roku otrzymała nagrodę w Przeglądzie Nowości Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu.
Włodzimierz Kowalewski swoją prozą opowiada się w większej mierze po stronie rzeczywistości i realizmu niż fantazji i wyobraźni. Nie oznacza to, że tworzy i popiera literaturę poprzestającą na portretowaniu swoich czasów. Nie jest reprezentantem żadnej generacji pisarskiej ani też twórcą pokoleniowym - przeciwnie: swojemu pisarstwu nadaje kształt przypowieściowy, stawiając przed nim większe wymagania niż dawanie świadectwa społecznych i politycznych konfliktów, albo wypełnianie zadań biograficznych. Kowalewski nie relacjonuje swojego życia, a raczej rozpisuje je na fikcyjne, zawsze jednak w jakiś sposób prawdopodobne postaci (przykładem może być żyjący w roku 2047 bohater Bóg zapłacz!, który "przypomina" nieco 91-letniego Kowalewskiego...). Chociaż jest autorem futurystycznej antyutopii - powieści Bóg zapłacz! - przez krytyków (i samego siebie) nazywany bywa pisarzem tradycjonalistycznym i staromodnym, a swoją twórczością odżegnuje się od wszelkich awangard.
Pisarsko zajmuje go głównie różnorako pojęta klęska - uczuć, ambicji i oczekiwań; stale obecna jest tu nostalgia i melancholia, gorycz niespełnienia i rozmijanie się oczekiwań z tym, co się wydarza. Ulubionym bohaterem jego retorycznej prozy jest "życiowy nieudacznik": inteligent, często pisarz, ktoś skazany na los ofiary (losu), kogo krucha konstrukcja nie pozwala odnaleźć mu swojego miejsca w historyczno-obyczajowych realiach czasów w których żyje. Taka skłócona i nieprzystosowana do świata, tragiczna wręcz postać, gwarantuje Kowalewskiemu dobry i podatny materiał do pogłębionych psychologicznie, skomplikowanych analiz godnych zainteresowania i artystycznej penetracji. Najogólniej można stwierdzić, iż tworzy on ponurą, przesyconą smutkiem literaturę pesymizmu, w której często pojawia się problematyka śmierci. Z drugiej jednak strony Kowalewski jest nauczycielem trudnego, mądrego, filozoficznego wręcz optymizmu, jaki znaleźć można w zakończeniu Bóg zapłacz! - optymizm przychodzi tu nieoczekiwanie, w czas zupełnego zwątpienia, w przebraniu niezniszczalnych w żadnych okolicznościach ludzkich uczuć oraz silnej ludzkiej woli idącej w parze z bólem i słabością fizyczną.
"Kowalewski posługuje się staroświecczyzną w pełni świadomie i umiejętnie, łącząc zwięzłość i bogactwo, prostotę i tajemniczość, wciągając nas w fabułę, a zarazem nakłaniając do postawy refleksyjnej" - tak Przemysław Czapliński pisze o najnowszym zbiorze Włodzimierza Kowalewskiego Światło i lęk. Opowiadania starej daty. Myślę, że można tę sentencjonalną wypowiedź uczynić komentarzem do całej dotychczasowej twórczości pisarza.
Autor: Paweł Dudziak, czerwiec 2003.
Bibliografia:
Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mieszka w Olsztynie, którego jest najwybitniejszym i najbardziej znanym we współczesnej polskiej literaturze piewcą. Od wielu lat związany ze środowiskiem "Borussi" - stowarzyszenia i pisma (którego jest współredaktorem) zajmującego się opisywaniem i charakteryzowaniem wielokulturowego dziedzictwa dawnych Prus Wschodnich. Zawodowo pracuje jako nauczyciel języka polskiego w olsztyńskim II Liceum Ogólnokształcącym im. K.I. Gałczyńskiego.
W 1979 roku był współzałożycielem toruńskiej grupy poetyckiej "Zamek Nieszawski" propagującej, w geście sprzeciwu wobec upolityczniania życia i sztuki, zwrot ku tradycjom modernizmu. Debiutował tomikiem wierszy Idę do Ciebie spod sklepionego łuku bramy (Toruń 1981). W tym samym roku wydał również arkusz poetycki Epoka przyćmiona (Toruń). Jest autorem Czterech opowiadań o śmierci (Bydgoszcz 1993), zbioru opowiadań Powrót do Breitenheide (Olsztyn 1997, Warszawa 1998) oraz powieści Bóg zapłacz! (Warszawa 2000).
Warszawskie wydawnictwo W.A.B. przygotowało na sierpień 2003 zbiór opowiadań Włodzimierza Kowalewskiego Światło i lęk. Opowiadania starej daty.
Jego książki są przetłumaczone na język niemiecki i węgierski: Rotes haar Nachts, Wien 2000, Wespennest, tłum. Doreen Daume, ZurÜck nach Breitenheide, Klagenfurt 2002, Wieser Verlag, tłum. Doreen Daume, Visszateres Breitenheidebe, Budapest 2002, Masszi, tłum. Zsuzsa Mihalyi, Lajos Palfalvi, Gaspar Keresztes.
Powrót do Breitenheide i Bóg zapłacz! były nominowane do literackiej nagrody "Nike" w roku 1998 i 2001. Powieść Bóg zapłacz! w 2000 roku otrzymała nagrodę w Przeglądzie Nowości Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu.
Włodzimierz Kowalewski swoją prozą opowiada się w większej mierze po stronie rzeczywistości i realizmu niż fantazji i wyobraźni. Nie oznacza to, że tworzy i popiera literaturę poprzestającą na portretowaniu swoich czasów. Nie jest reprezentantem żadnej generacji pisarskiej ani też twórcą pokoleniowym - przeciwnie: swojemu pisarstwu nadaje kształt przypowieściowy, stawiając przed nim większe wymagania niż dawanie świadectwa społecznych i politycznych konfliktów, albo wypełnianie zadań biograficznych. Kowalewski nie relacjonuje swojego życia, a raczej rozpisuje je na fikcyjne, zawsze jednak w jakiś sposób prawdopodobne postaci (przykładem może być żyjący w roku 2047 bohater Bóg zapłacz!, który "przypomina" nieco 91-letniego Kowalewskiego...). Chociaż jest autorem futurystycznej antyutopii - powieści Bóg zapłacz! - przez krytyków (i samego siebie) nazywany bywa pisarzem tradycjonalistycznym i staromodnym, a swoją twórczością odżegnuje się od wszelkich awangard.
Pisarsko zajmuje go głównie różnorako pojęta klęska - uczuć, ambicji i oczekiwań; stale obecna jest tu nostalgia i melancholia, gorycz niespełnienia i rozmijanie się oczekiwań z tym, co się wydarza. Ulubionym bohaterem jego retorycznej prozy jest "życiowy nieudacznik": inteligent, często pisarz, ktoś skazany na los ofiary (losu), kogo krucha konstrukcja nie pozwala odnaleźć mu swojego miejsca w historyczno-obyczajowych realiach czasów w których żyje. Taka skłócona i nieprzystosowana do świata, tragiczna wręcz postać, gwarantuje Kowalewskiemu dobry i podatny materiał do pogłębionych psychologicznie, skomplikowanych analiz godnych zainteresowania i artystycznej penetracji. Najogólniej można stwierdzić, iż tworzy on ponurą, przesyconą smutkiem literaturę pesymizmu, w której często pojawia się problematyka śmierci. Z drugiej jednak strony Kowalewski jest nauczycielem trudnego, mądrego, filozoficznego wręcz optymizmu, jaki znaleźć można w zakończeniu Bóg zapłacz! - optymizm przychodzi tu nieoczekiwanie, w czas zupełnego zwątpienia, w przebraniu niezniszczalnych w żadnych okolicznościach ludzkich uczuć oraz silnej ludzkiej woli idącej w parze z bólem i słabością fizyczną.
"Kowalewski posługuje się staroświecczyzną w pełni świadomie i umiejętnie, łącząc zwięzłość i bogactwo, prostotę i tajemniczość, wciągając nas w fabułę, a zarazem nakłaniając do postawy refleksyjnej" - tak Przemysław Czapliński pisze o najnowszym zbiorze Włodzimierza Kowalewskiego Światło i lęk. Opowiadania starej daty. Myślę, że można tę sentencjonalną wypowiedź uczynić komentarzem do całej dotychczasowej twórczości pisarza.
Autor: Paweł Dudziak, czerwiec 2003.
Bibliografia:
- Idę do Ciebie spod sklepionego łuku bramy (zbiór wierszy), Toruń: Toruńskie Towarzystwo Kultury, 1981.
- Epoka przyćmiona, Toruń, 1981.
- Cztery opowiadania o śmierci, Olsztyn: Littera, 1993.
- Powrót do Breitenheide (opowiadania), Olsztyn: Littera, 1997; wznow. Warszawa: WAB, 1998.
- Bóg zapłacz! (powieść), Warszawa: WAB, 2000.
- Światło i lęk. Opowiadania starej daty, Warszawa: WAB, 2003.
- Excentrycy, Warszawa: WAB, 2007.
Podobne
Literatura Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Poeta, urodzony 12 listopada 1962 roku w Wólce Krowickiej koło Lubaczowa...
Literatura Janusz Tazbir
Historyk, badacz dziejów kultury staropolskiej oraz reformacji i kontrreformacji w Polsce. Urodził...
Zobacz także
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.
Film "Toys"
Film dokumentalny w reżyserii Andrzeja Wolskiego z 2011 roku zrealizowany przez Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie w cyklu "Przewodnik do Polaków"...







