Literatura
Wisława Szymborska, "Tutaj"
Literatura
Każda nowa książka Wisławy Szymborskiej staje się długo oczekiwanym wydarzeniem, zaś każdy nieznany wiersz - świętem. Tak jest i tym razem.
Za precyzją językową czuje się niezwykłą koncentrację - myśli i wyobraźni. Wiersze te uderzają nagromadzeniem szczegółów widzialnego (i niewidzialnego) świata, który jest źródłem nieustannego zdumienia - to bodaj główne słowo klucz tej poezji. Jest to możliwe dzięki darowi uważnej obserwacji, postrzeganiu wszystkiego niejako po raz pierwszy, wolnemu od aksjomatów, pewników i nagromadzonej wiedzy. O poezji Szymborskiej powiedzieć można to samo, co mówi ona o świecie: "Niewiedza tutaj jest zapracowana". Stąd w każdym niemal wierszu bogactwo niespodzianek i odkryć.
Mimo że wiele utworów to małe filozoficzne traktaty, nie zamieniają się one bynajmniej w abstrakcyjne intelektualne spekulacje. Ostatnią rzeczą, o jaką można by podejrzewać te wiersze, byłoby oderwanie od "krwistej" i konkretnej rzeczywistości. Mówią one o dojmująco bolesnych doświadczeniach współczesnego człowieka: o zamachach terrorystycznych, rozwodach, identyfikacji zwłok ofiar katastrofy samolotowej... Ale także o istocie i tajemnicy snów, pamięci, procesu powstawania wiersza. O największych miłościach poetki: Vermeerze i Elli Fitzgerald. O podróżach (to kolejne ważne słowo klucz) - w przestrzeni (i poza granice przestrzeni) - ale jeszcze chętniej w czasie. O cudownej wyprawie dyliżansem z Juliuszem Słowackim...
Zdumiewające, ile światów pomieścić można w dziewiętnastu wierszach!
Na tomik złożyły się następujące utwory: Ella w niebie, Identyfikacja, Kilkunastoletnia, Metafizyka, Mikrokosmos, Myśli nawiedzające mnie na ruchliwych ulicach, Nieczytanie, Otwornice, Pomysł, Portret z pamięci, Przed podróżą, Przykład, Rozwód, Sny, Trudne życie z pamięcią, Tutaj, W dyliżansie, Zamachowcy, Vermeer.
Fragment wiersza Sny:

Źródło: www.znak.com.pl
Fragment recenzji w tygodniku "Polityka":
Tomik został nominowany do Nagrody Literackiej "Nike 2010".
"Gazeta Wyborcza" prezentuje książki nominowane do nagrody "Nike 2010":
Dziewiętnaście wierszy Wisławy Szymborskiej z tomu Tutaj nie zaskakuje (co zdążyli już zarzucić poetce niektórzy recenzenci), zbudowanych jest z tych samych co zawsze ingrediencji. Ich lekturę można porównać do wizyty w znajomym miejscu, które nie straciło nic ze swojego czaru, ambiwalencji, zagadkowości.
Wbrew skromności i żartobliwości tej poezji jej program jest maksymalistyczny. Szymborska usiłuje opowiedzieć przygodę naszego bycia "tutaj" - na ziemi. W wierszu tytułowym odwraca stereotypowe proporcje rozpaczy i zachwytu, przewrotnie sięga po argumenty za byciem tutaj. Pisze o niszczycielskich żywiołach, które jednak "męczą się łatwo", o wojnach, "między którymi zdarzają się przerwy", i o darmowej wycieczce "w karuzeli planet", którą oferuje nam Ziemia. W wierszach Myśli nawiedzające mnie na ruchliwych ulicach i Kilkunastoletnia docieka zagadki tożsamości, pytając o to, czy liczba form w naturze jest ograniczona, a my, nic o tym nie wiedząc, nosimy twarze Konfucjusza albo Semiramidy, a także o to, co łączy ją - kilkunastoletnią dziewczynkę, z nią - starą poetką. W Trudnym życiu z pamięcią pisze o żarłoczności wspomnień zagarniających teraźniejszość, by w końcu pogodzić się z tym, że są niezbywalną częścią życia. W Mikrokosmosie i Otwornicach wraca do jednego ze swych ulubionych tematów - zagadkowości świata mikro i nieprzystawalności naszego języka do jego opisu. W Rozwodzie opisuje traumatyczne wydarzenie życiowe z nieoczekiwanych perspektyw - kota, psa, mebli, sąsiadów, a nawet książek z mającej ulec podziałowi biblioteki. W Zamachowcach docieka - nie wprost - źródeł zła - opisując banalne codzienne czynności terrorystów, które mają się nijak do ich zbrodniczych czynów. Tom zamykają portrety artystów - Juliusza Słowackiego, którego wysłanniczka z przyszłości spotyka w banalnej sytuacji podróży dyliżansem, Elli Fitzgerald i Vermeera.
Przejmujący wiersz Identyfikacja nabrał ostatnio nieoczekiwanej aktualności. Mówi w nim kobieta, która straciła męża w katastrofie lotniczej, ale wypiera fakt straty, przekonując samą siebie, że umarł ktoś inny:
Autor: Juliusz Kurkiewicz - wyborcza.pl, 3 sierpnia 2010
Szymborska: Wyczerpałam limit nagród
Wisława Szymborska od lat spędza część wakacji w podkrakowskim Lubomierzu. Chodzi tam na spacery "stokiem pagórka zazielenionego", co uwieczniła w wierszu Chwila:
Czuję, (...) że niełatwo będzie przejść do rzeczy, to jest propozycji, by - w związku z nominacją tomiku Tutaj do nagrody Nike - Szymborska zgodziła się porozmawiać o swojej poezji. Wiem, że tego nie lubi, ale w końcu kilka razy udało mi się ją namówić. Niechętnie, bo niechętnie, ale ujawniła to i owo z poetyckiej kuchni, choć częściej próbowała wykpić się żartem. Jak w rozmowie tuż po wydaniu Tutaj, gdy mówiła, że tomik miał mieć tytuł "Szczegóły", nagle jednak wyobraziła sobie, że jakaś pani X pyta pana Y: "Czy miałeś już w rękach szczegóły Szymborskiej?" Zrezygnowała więc, ma natomiast tytuł do zbiorku następnego - nazwie go "Wystarczy"...
No więc, tak jak podejrzewałam, poetka o tomiku Tutaj rozmawiać nie będzie. Przede wszystkim dlatego, że wolałaby o tej nominacji zapomnieć. "Myślę, że każdy człowiek ma jakiś limit zaszczytów i nagród - tłumaczy. - I ja już całkowicie ten limit wyczerpałam. Przykro mi, że znalazłam się w dwudziestce kandydatów do Nike, zajmując miejsce komuś, komu by się ono bardziej należało. Mam nadzieję, że jurorzy podzielą mój pogląd i nie przejdę do następnego etapu."
Takie oświadczenie może wytrącić wszelkie argumenty. Mówię jednak, że nie wszystkie przygotowane pytania były całkiem serio. Co by na przykład powiedziała na takie:
- Ma do wyboru przez godzinkę pobyć którąś z bohaterek swoich wierszy z ostatniego tomiku: Ellą Fitzgerald, otwornicą albo sobą kilkunastoletnią - co wybiera i dlaczego.
- Sobą kilkunastoletnią nie - odpowiada Szymborska - bo nic mnie z nią nie łączy. Ellą Fitzgerald. Tylko nie chciałabym być w jej skórze akurat wtedy, kiedy jej nie wpuszczano jako czarnoskórej do hotelu, choć była już przecież bardzo sławna. Co wydaje się już dzisiaj niepojęte.
- Wiec kiedy, wtedy kiedy śpiewa?
- Wyłącznie.
- A czy można się dowiedzieć, skąd i dokąd podróżuje Juliusz Słowacki w wierszu Dyliżans?
- Żebym ja to wiedziała. On się dużo kręcił, może wracał do Paryża ze spotkania z matką, a może jechał z Paryża do Egiptu? To zresztą nie ma znaczenia.
Dostaję jeszcze do obejrzenia specjalny zeszyt (zatytułowany "Lista obecności"), do którego wpisują się przybywający do Lubomierza goście. Wśród kilku wpisów Szymborskiej jest i taki:
W drodze powrotnej do Krakowa dowiaduję się od Michała Rusinka, że Szymborska ma już kilka nowych wierszy. Nowych, co nie znaczy gotowych, bo żadnego jeszcze nie dała do przepisania.
Autor: Joanna Szczęsna - wyborcza.pl, 3 sierpnia 2010
Za precyzją językową czuje się niezwykłą koncentrację - myśli i wyobraźni. Wiersze te uderzają nagromadzeniem szczegółów widzialnego (i niewidzialnego) świata, który jest źródłem nieustannego zdumienia - to bodaj główne słowo klucz tej poezji. Jest to możliwe dzięki darowi uważnej obserwacji, postrzeganiu wszystkiego niejako po raz pierwszy, wolnemu od aksjomatów, pewników i nagromadzonej wiedzy. O poezji Szymborskiej powiedzieć można to samo, co mówi ona o świecie: "Niewiedza tutaj jest zapracowana". Stąd w każdym niemal wierszu bogactwo niespodzianek i odkryć.
Mimo że wiele utworów to małe filozoficzne traktaty, nie zamieniają się one bynajmniej w abstrakcyjne intelektualne spekulacje. Ostatnią rzeczą, o jaką można by podejrzewać te wiersze, byłoby oderwanie od "krwistej" i konkretnej rzeczywistości. Mówią one o dojmująco bolesnych doświadczeniach współczesnego człowieka: o zamachach terrorystycznych, rozwodach, identyfikacji zwłok ofiar katastrofy samolotowej... Ale także o istocie i tajemnicy snów, pamięci, procesu powstawania wiersza. O największych miłościach poetki: Vermeerze i Elli Fitzgerald. O podróżach (to kolejne ważne słowo klucz) - w przestrzeni (i poza granice przestrzeni) - ale jeszcze chętniej w czasie. O cudownej wyprawie dyliżansem z Juliuszem Słowackim...
Zdumiewające, ile światów pomieścić można w dziewiętnastu wierszach!
Na tomik złożyły się następujące utwory: Ella w niebie, Identyfikacja, Kilkunastoletnia, Metafizyka, Mikrokosmos, Myśli nawiedzające mnie na ruchliwych ulicach, Nieczytanie, Otwornice, Pomysł, Portret z pamięci, Przed podróżą, Przykład, Rozwód, Sny, Trudne życie z pamięcią, Tutaj, W dyliżansie, Zamachowcy, Vermeer.
Fragment wiersza Sny:
Źródło: www.znak.com.pl
Fragment recenzji w tygodniku "Polityka":
"Dziewiętnaście wierszy z najnowszego tomu 'Tutaj' Wisławy Szymborskiej - jak zwykle u Noblistki, starannie wypreparowanych ze zbędnych słów - nie błyszczy tak jednoznacznie jak wiersze z tomiku 'Chwila', nie wstrząsa czytelnikiem, ale imponuje precyzją myśli, spojrzeniem na przekór oczywistościom, uwodzi dyskretną urodą. 'Żyjemy dłużej, / Ale mniej dokładnie / I krótszymi zdaniami' - tą strofą z wiersza 'Nieczytanie' Wisława Szymborska wbija się w środek naszej bezmyślnej codzienności. Żyjemy w biegu, szybko i bezboleśnie pogrążając się w głupocie - taka konstatacja wyłania się z poezji Noblistki. I trudno się z nią nie zgodzić.Autor: Katarzyna Janowska, www.polityka.pl
[...]
Konkretem ujarzmia abstrakcję. Codziennymi przedmiotami posługuje się jak powietrzem. Ziemię zaludnia nożyczkami, skrzypcami, krzesłami, czułością, filiżankami, żartem, miesza wysokie z niskim. W przeciwieństwie do pesymistycznej 'Chwili' sprzed siedmiu lat chwali bycie tutaj, i to chyba nie tylko dlatego, że nie wierzy w inne.
[...]"
Tomik został nominowany do Nagrody Literackiej "Nike 2010".
- Wisława Szymborska
Tutaj
SIW "Znak", Kraków styczeń 2009
130 x 206, 44 ss., twarda oprawa
ISBN 978-83-240-1123-0
www.znak.com.pl
"Gazeta Wyborcza" prezentuje książki nominowane do nagrody "Nike 2010":
Szymborska, czyli nie jesteś sam
Dziewiętnaście wierszy Wisławy Szymborskiej z tomu Tutaj nie zaskakuje (co zdążyli już zarzucić poetce niektórzy recenzenci), zbudowanych jest z tych samych co zawsze ingrediencji. Ich lekturę można porównać do wizyty w znajomym miejscu, które nie straciło nic ze swojego czaru, ambiwalencji, zagadkowości.
Wbrew skromności i żartobliwości tej poezji jej program jest maksymalistyczny. Szymborska usiłuje opowiedzieć przygodę naszego bycia "tutaj" - na ziemi. W wierszu tytułowym odwraca stereotypowe proporcje rozpaczy i zachwytu, przewrotnie sięga po argumenty za byciem tutaj. Pisze o niszczycielskich żywiołach, które jednak "męczą się łatwo", o wojnach, "między którymi zdarzają się przerwy", i o darmowej wycieczce "w karuzeli planet", którą oferuje nam Ziemia. W wierszach Myśli nawiedzające mnie na ruchliwych ulicach i Kilkunastoletnia docieka zagadki tożsamości, pytając o to, czy liczba form w naturze jest ograniczona, a my, nic o tym nie wiedząc, nosimy twarze Konfucjusza albo Semiramidy, a także o to, co łączy ją - kilkunastoletnią dziewczynkę, z nią - starą poetką. W Trudnym życiu z pamięcią pisze o żarłoczności wspomnień zagarniających teraźniejszość, by w końcu pogodzić się z tym, że są niezbywalną częścią życia. W Mikrokosmosie i Otwornicach wraca do jednego ze swych ulubionych tematów - zagadkowości świata mikro i nieprzystawalności naszego języka do jego opisu. W Rozwodzie opisuje traumatyczne wydarzenie życiowe z nieoczekiwanych perspektyw - kota, psa, mebli, sąsiadów, a nawet książek z mającej ulec podziałowi biblioteki. W Zamachowcach docieka - nie wprost - źródeł zła - opisując banalne codzienne czynności terrorystów, które mają się nijak do ich zbrodniczych czynów. Tom zamykają portrety artystów - Juliusza Słowackiego, którego wysłanniczka z przyszłości spotyka w banalnej sytuacji podróży dyliżansem, Elli Fitzgerald i Vermeera.
Przejmujący wiersz Identyfikacja nabrał ostatnio nieoczekiwanej aktualności. Mówi w nim kobieta, która straciła męża w katastrofie lotniczej, ale wypiera fakt straty, przekonując samą siebie, że umarł ktoś inny:
(...) Zaraz nastawię czajnik na herbatę.Ten wspaniały wiersz nosi jedną z najważniejszych cech poezji Szymborskiej - dyskrecję i niejednoznaczność tonu, stanowiącą ekwiwalent niejednoznaczności i zagadkowości świata. Trauma wynikająca z doznania absurdalnego okrucieństwa losu, przypadku, opowiedziana jest w nim bez egzaltacji, ledwie zasugerowana lapsusem językowym w przedostatnim wersie. A jednocześnie przełamana nadzieją wypływającą z obecności niemego świadka, adresata tego monologu, najwyraźniej osoby bliskiej - krewnej? przyjaciółki? - jakby na przypomnienie, że nawet na dnie rozpaczy nie jesteśmy całkiem sami.
Umyję głowę, a potem, co potem,
spróbuję zbudzić się z tego wszystkiego.
Dobrze że przyszłaś, bo tam było zimno,
a on tylko w tym takim gumowym śpiworze,
on, to znaczy ten tamten nieszczęśliwy człowiek.
Zaraz nastawię czwartek, umyję herbatę,
bo te nasze imiona przecież pospolite -
Autor: Juliusz Kurkiewicz - wyborcza.pl, 3 sierpnia 2010
Szymborska: Wyczerpałam limit nagródWisława Szymborska od lat spędza część wakacji w podkrakowskim Lubomierzu. Chodzi tam na spacery "stokiem pagórka zazielenionego", co uwieczniła w wierszu Chwila:
Jak okiem sięgnąć panuje tu chwila.(...)
Jedna z tych ziemskich chwil
proszonych, żeby trwały.
Czuję, (...) że niełatwo będzie przejść do rzeczy, to jest propozycji, by - w związku z nominacją tomiku Tutaj do nagrody Nike - Szymborska zgodziła się porozmawiać o swojej poezji. Wiem, że tego nie lubi, ale w końcu kilka razy udało mi się ją namówić. Niechętnie, bo niechętnie, ale ujawniła to i owo z poetyckiej kuchni, choć częściej próbowała wykpić się żartem. Jak w rozmowie tuż po wydaniu Tutaj, gdy mówiła, że tomik miał mieć tytuł "Szczegóły", nagle jednak wyobraziła sobie, że jakaś pani X pyta pana Y: "Czy miałeś już w rękach szczegóły Szymborskiej?" Zrezygnowała więc, ma natomiast tytuł do zbiorku następnego - nazwie go "Wystarczy"...
No więc, tak jak podejrzewałam, poetka o tomiku Tutaj rozmawiać nie będzie. Przede wszystkim dlatego, że wolałaby o tej nominacji zapomnieć. "Myślę, że każdy człowiek ma jakiś limit zaszczytów i nagród - tłumaczy. - I ja już całkowicie ten limit wyczerpałam. Przykro mi, że znalazłam się w dwudziestce kandydatów do Nike, zajmując miejsce komuś, komu by się ono bardziej należało. Mam nadzieję, że jurorzy podzielą mój pogląd i nie przejdę do następnego etapu."
Takie oświadczenie może wytrącić wszelkie argumenty. Mówię jednak, że nie wszystkie przygotowane pytania były całkiem serio. Co by na przykład powiedziała na takie:
- Ma do wyboru przez godzinkę pobyć którąś z bohaterek swoich wierszy z ostatniego tomiku: Ellą Fitzgerald, otwornicą albo sobą kilkunastoletnią - co wybiera i dlaczego.
- Sobą kilkunastoletnią nie - odpowiada Szymborska - bo nic mnie z nią nie łączy. Ellą Fitzgerald. Tylko nie chciałabym być w jej skórze akurat wtedy, kiedy jej nie wpuszczano jako czarnoskórej do hotelu, choć była już przecież bardzo sławna. Co wydaje się już dzisiaj niepojęte.
- Wiec kiedy, wtedy kiedy śpiewa?
- Wyłącznie.
- A czy można się dowiedzieć, skąd i dokąd podróżuje Juliusz Słowacki w wierszu Dyliżans?
- Żebym ja to wiedziała. On się dużo kręcił, może wracał do Paryża ze spotkania z matką, a może jechał z Paryża do Egiptu? To zresztą nie ma znaczenia.
Dostaję jeszcze do obejrzenia specjalny zeszyt (zatytułowany "Lista obecności"), do którego wpisują się przybywający do Lubomierza goście. Wśród kilku wpisów Szymborskiej jest i taki:
"Pewna dziennikarka podała przez radio wiadomość, którą najwidoczniej uznała za sensację: 'W.S. spędza lato na wsi, z dala od ludzi'. Wynika z tego oczywisty wniosek, że osoby, z którymi w Lubomierzu przebywam, ludźmi nie są. Kim są w takim razie? A oto te osoby: (...)Zabawy zabawami, ale Szymborska przyjeżdża przecież do Lubomierza, żeby w spokoju popracować. Przed laty wyznała mi, że ma notesik, w którym sobie zapisuje słowa, zdania, tematy, z których kiedyś może powstaną wiersze. I oto teraz patrzę - jest. Leży sobie na taboreciku, widać, że ma swoje lata, a obok niego - kilka stron pokreślonego rękopisu. Pospiesznie odwracam wzrok, bo wiem, że taki nagi, świeżo urodzony wiersz nie jest przeznaczony dla niczyich oczu.
Z całą powagą oświadczam, że było mi z tymi osobami bardzo dobrze i teraz z przykrością myślę o powrocie do Krakowa, czyli do ludzi. W.S."
W drodze powrotnej do Krakowa dowiaduję się od Michała Rusinka, że Szymborska ma już kilka nowych wierszy. Nowych, co nie znaczy gotowych, bo żadnego jeszcze nie dała do przepisania.
Autor: Joanna Szczęsna - wyborcza.pl, 3 sierpnia 2010
Podobne
Literatura Tadeusz Różewicz, "Matka odchodzi"
Książka Różewicza złożona jest z dokumentów rodzinnych, własnych wierszy poświęconych matce i szkicu...
Literatura Tadeusz Różewicz, "Nożyk profesora"
Na okładce książki Tadeusza Różewicza widnieje autentyczny obozowy nożyk przyjaciela poety, znanego...
Zobacz także
Teatr Och-Teatr w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2010 roku w dawnym kinie Ochota przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.
Teatr Teatr Polonia w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2005 roku w dawnym kinie Polonia przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie.