Literatura
"Syjoniści do Syjamu. Zapiski z lat 1967-1968"
Literatura
40 lat temu Marek Nowakowski napisał książkę, która dopiero teraz została wydana. W zbiorze Syjoniści do Syjamu. Zapiski z lat 1967-1968 - opowiadań, krótkich obyczajowych scenek i literackich miniatur - pisarz powraca do PRL roku 1968, do wydarzeń, które przetoczyły się przez Polskę po wybuchu izraelsko-arabskiej wojny sześciodniowej. Na obraz czasów "spraw marcowych" składają się krótkie opowiadania, impresje i udramatyzowane scenki: poważne i liryczne, zabawne i poruszające. Nowakowski, przenikliwy obserwator codzienności, po mistrzowsku oddaje zarówno tragizm jak i absurd epoki.
Odkurzając swoje notatki z tamtego czasu, Nowakowski pomija z premedytacją kulisy rozpętanej przez komunistów antysemickiej nagonki, zrzucenie ze sceny Dziadów, wiece i studenckie strajki na uczelniach. Prowadzi nas na warszawskie niziny, między prosty lud, gdzie namiętności kłębiły się równie mocno, co na naradach w Komitecie Centralnym, ale gdzie "typ urody człowieczej przeważał równie ohydny": w ogonku do mięsnego, w którym właśnie wybuchł gorący spór w kwestii interpretacji słów prymasa Wyszyńskiego, niedwuznacznie popierającego politykę Izraela; w tramwaju, gdzie natchniony patriotycznym duchem motorniczy każe wysiąść z niego elegantce w ortalionie, która domaga się, aby mocniej przylać studenciakom; w fabryce, gdzie pewien inżynier zabiera się do podkablowania dyrektora - o którego żydowskim pochodzeniu ogólnie mówiono - by zająć jego miejsce.
Pisarz przemierza nieśpiesznie rozdyskutowane ulice, zagląda do zadymionych knajp, podsłuchuje szeptane plotki na bazarach. Nie ocenia i nie moralizuje, ale beznamiętnie zdaje nam relację z ludzkiej małości i absurdu w epoce, w której nawet porządni ludzie okazują się szujami. W efekcie tom Syjoniści do Syjamu nabiera nieoczekiwanie urody wielkiego dokumentu z wyjątkowo małych czasów.
Źródło: polskatimes.pl/kultura, rynek-ksiazki.pl
Fragmenty rozdziału "W wirze brudnych spraw" - będącego zapisem wywiadu, jaki ukazał się 7 marca 2008 roku w dodatku specjalnym do "Rzeczpospolitej" - "Marzec'68":
Odkurzając swoje notatki z tamtego czasu, Nowakowski pomija z premedytacją kulisy rozpętanej przez komunistów antysemickiej nagonki, zrzucenie ze sceny Dziadów, wiece i studenckie strajki na uczelniach. Prowadzi nas na warszawskie niziny, między prosty lud, gdzie namiętności kłębiły się równie mocno, co na naradach w Komitecie Centralnym, ale gdzie "typ urody człowieczej przeważał równie ohydny": w ogonku do mięsnego, w którym właśnie wybuchł gorący spór w kwestii interpretacji słów prymasa Wyszyńskiego, niedwuznacznie popierającego politykę Izraela; w tramwaju, gdzie natchniony patriotycznym duchem motorniczy każe wysiąść z niego elegantce w ortalionie, która domaga się, aby mocniej przylać studenciakom; w fabryce, gdzie pewien inżynier zabiera się do podkablowania dyrektora - o którego żydowskim pochodzeniu ogólnie mówiono - by zająć jego miejsce.
Pisarz przemierza nieśpiesznie rozdyskutowane ulice, zagląda do zadymionych knajp, podsłuchuje szeptane plotki na bazarach. Nie ocenia i nie moralizuje, ale beznamiętnie zdaje nam relację z ludzkiej małości i absurdu w epoce, w której nawet porządni ludzie okazują się szujami. W efekcie tom Syjoniści do Syjamu nabiera nieoczekiwanie urody wielkiego dokumentu z wyjątkowo małych czasów.
Źródło: polskatimes.pl/kultura, rynek-ksiazki.pl
Fragmenty rozdziału "W wirze brudnych spraw" - będącego zapisem wywiadu, jaki ukazał się 7 marca 2008 roku w dodatku specjalnym do "Rzeczpospolitej" - "Marzec'68":
- Kiedy pan zaczął prowadzić 'marcowe' zapiski?
Marek Nowakowski: Jeszcze w 1967 roku. Trzeba pamiętać, że zanim nastąpiły wydarzenia Marca'68, była wojna izraelsko-arabska, a po niej nastał w Polsce czas Moczara. Mnie ta sytuacja rozgrzała, czuło się narastające napięcie. Wtedy zacząłem notować. Różne historie – to, co ludzie mówili, opisy wydarzeń, sprawy, których byłem świadkiem, uliczne sceny, rozmowy w knajpach, relacje znajomych. Dużo się działo. Pojawiły się nowe hasła, przekazywane od góry do dołu. Góra podawała, że mamy w Polsce piątą kolumnę Syjonu, więc w zakładach pracy zaczęły się odbywać rozliczenia: kto jest, a kto nie jest syjonistą. Wciągnął mnie ten wir brudnych spraw. Tak powstał tekst-kolaż, tworzony szybko i na gorąco.
[...]
- Dlaczego pan tego nie opublikował w drugim obiegu?
Nie było wtedy takiego obiegu. Po różnych perturbacjach na początku 1969 roku przesłałem cały materiał przez Jugosławię do Paryża, do Jerzego Giedroycia. Bardzo chciał to wydać jako książkę, która byłaby pierwszą relacją na gorąco z Marca'68. [...] Czułem satysfakcję z ich [Zygmunta Hertza, Jerzego Giedroycia i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego] aprobaty dla tekstu. Ale potem przyszły wątpliwości. Zdawałem sobie sprawę, że kiedy wydam książkę, czeka mnie po powrocie do kraju niebyt literacki. [...] I mimo szansy na przekłady, jaka się pojawiła, zdecydowałem się nie wydawać. [...] Całość została w Maisons-Laffitte, dostałem ją dwa lata temu z depozytu.[...]Rozmawiał Krzysztof Feusette.
- Marek Nowakowski
Syjoniści do Syjamu. Zapiski z lat 1967-1968
Wydawnictwo "Świat Książki", Warszawa 2009
130 x 200, 208 ss., miękka oprawa
ISBN 978-83-247-1464-3
Podobne
Literatura Tadeusz Różewicz, "Matka odchodzi"
Książka Różewicza złożona jest z dokumentów rodzinnych, własnych wierszy poświęconych matce i szkicu...
Literatura Tadeusz Różewicz, "Nożyk profesora"
Na okładce książki Tadeusza Różewicza widnieje autentyczny obozowy nożyk przyjaciela poety, znanego...
Zobacz także
Sztuki wizualne Leonardo da Vinci "Dama z gronostajem"
Obraz Leonarda da Vinci (1452-1519), własność Fundacji Książąt Czartoryskich, uznawany jest często za najcenniejsze dzieło sztuki w polskich zbiorach.
Teatr Och-Teatr w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2010 roku w dawnym kinie Ochota przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.