Literatura

Mikołaj Łoziński

Literatura
Zofia Sawicka
Mikołaj Łoziński, fot. Elżbieta Lempp

Pisarz i fotograf. Urodził się w 1980 roku w Warszawie. Laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich 2007 i Paszportu Polityki 2011.

Po maturze przez kilka lat mieszkał w Paryżu, skończył socjologię na Sorbonie. Pracował jako malarz pokojowy, tłumacz, fotograf (robił zdjęcia dla "Przekroju" i "Rzeczpospolitej"), asystent niewidomej psychoterapeutki, uczennicy Jacques'a Lacana. Miał kilka wystaw fotograficznych, publikował krótkie opowiadania w pismach literackich. Stypendysta programu Instytutu Książki i Stowarzyszenia Willa Decjusza dla pisarzy i tłumaczy Homines Urbani (2007), Ledig House (USA), Chateau de Lavigny (Szwajcaria), Akademie Schloss Solitude (Stuttgart). Syn Marcela Łozińskiego, jednego z najbardziej znanych i docenianych na świecie dokumentalistów polskich, brat reżysera i scenarzysty filmów dokumentalnych i fabularnych Pawła Łozińskiego.

Zadebiutował w 2006 roku powieścią "Reisefieber", która przyniosła mu II nagrodę literacką w Konkursie Młodych Twórców Warszawskiej Fundacji Kultury i Nagrodę Kościelskich za najlepszą debiutancką powieść 2006 roku. "Reisefieber" była także nominowana do nagrody Nike 2007, nie weszła jednak do finałowej siódemki. Druga książka Łozińskiego to wydane w 2008 roku "Bajki dla Idy" - zbiór opowiadań dla dzieci. Natomiast kolejna publikacja, to wydana w 2011 roku "Książka", dzięki której stał się laureatem Paszportu Polityki 2011.

Utwory:

Ważniejsze artykuły:

  • Beata Bereza, "Mikołaj Łoziński: dlatego ja chcę inaczej" (rozmowa), "Workshop. Gazeta Autorów", 1 stycznia 2008
  • Beata Kęczkowska, "Laur dla Mikołaja Łozińskiego", "Gazeta Wyborcza", 4 października 2007
  • Beata Kęczkowska, "Wszyscy mali zaczytani", "Gazeta.pl/eDziecko", 29 maja 2008
  • Robert Ostaszewski, " 'Reisefieber', Łoziński, Mikołaj", "Gazeta Wyborcza" 6 marca 2006
  • Paulina Reiter, "Kanarek w pudełku po szampanie" (rozmowa), "Wysokie obcasy", 22 października 2007.
  • Paweł Urbaniak, "Podróż ku przeszłości", "Twórczość" 8/2006.
     

Sylwetka twórcy
 

Łoziński twierdzi, że nigdy nie planował napisania książki. Pomysł i temat na debiutancką powieść, "Reisefieber", pojawiły się przypadkiem. "Byłem świadkiem historii, która mnie głęboko poruszyła. To co się stało, dało mi ramę powieści, którą próbowałem wypełnić sobą" - mówił w jednym z wywiadów.

  • Gorączka podróżna

W Paryżu wraz z narzeczoną wynajmował mieszkanie od mieszkającej na stałe we Francji Szwedki. Była osobą ciepłą i życzliwą, pomagała swoim młodym lokatorom odnaleźć się w obcym kraju, często rozmawiali. "W jej opowieściach pojawiał się smutny lejtmotyw - syn. Wychowywała go samotnie i bardzo kochała, ale straciła z nim kontakt. Wiedziała tylko, że wyjechał do Ameryki. Opisywała go jako niesprawiedliwego, okrutnego" - mówił Łoziński w rozmowie z Beatą Kęczkowską. Po śmierci właścicielki mieszkania jej syn przyleciał z Nowego Jorku uregulować formalności. "Spodziewaliśmy się potwora, a przyszedł uroczy, wrażliwy człowiek. Wstrząsnęło mną, że tak trudno o porozumienie między dwojgiem kochających się ludzi. Rok później zacząłem pisać 'Reisefieber'."

Książka Łozińskiego to opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych, starannie skrywanych tajemnicach, lękach, nieumiejętności nazywania i okazywania uczuć.

Niemieckie "Reisefieber" dosłownie oznacza "gorączkę podróżną", lęk przed podróżą. Klamrę powieści stanowi lot samolotem - Daniel, Szwed mieszkający w Stanach Zjednoczonych, przybywa do Paryża na wieść o śmierci matki, z którą od lat nie miał kontaktu. Podróż, w jaką wyrusza, to w istocie wyprawa w przeszłość - próba zrozumienia matki, próba rekonstrukcji jej świata ze strzępów informacji. Pomocy w tej rekonstrukcji szuka u ludzi, którzy niewiele mogą mu powiedzieć - ciotki, która sama nie do końca znała i rozumiała przyrodnią siostrę, niewidomej psychoterapeutki związanej tajemnicą lekarską. Równolegle pojawiają się retrospekcje, sceny z życia matki Daniela, Astrid. Ona także ma kłopot ze zrozumieniem syna i także szuka odpowiedzi.

  • Niepisanie

"Proza młodego autora jest jak na debiut zaskakująco dojrzała i sprawna warsztatowo. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że 'Reisefieber' to najbardziej obiecujące entrée na literacką scenę od czasu 'Wojny polsko-ruskiej...' Doroty Masłowskiej" - pisał Robert Ostaszewski w "Gazecie Wyborczej".

Na tle pisarzy swojej generacji Mikołaj Łoziński stanowi wyjątek. Nie epatuje czytelnika wymyślnym językiem, nie sili się na nowoczesność. Nie próbuje być głosem pokolenia, ani kronikarzem swoich czasów. Zaskakująco skromny i naturalny, wzbrania się przed mówieniem o sobie jako o pisarzu.

"Nie piszę spektakularnie, nie trzaskają drzwi i okiennice, nie ma burzy za oknem, nie stają mi włosy na głowie. Moje pisanie to raczej niepisanie" - mówił w rozmowie z Beatą Berezą.

Porusza tematy uniwersalne, bez patosu pisze o kondycji ludzkiej. "Opisałem, najlepiej jak umiałem, rzeczy dla mnie podstawowe i najważniejsze: uczucia, emocje i związki między ludźmi - mówi młody autor. - Wszystko jedno, czy akcja rozgrywa się w Paryżu, Warszawie, czy w Tychach."

Zdumiewa precyzją i oszczędnością narracji - "Reisefieber" nie jest książką obszerną, ma zaledwie 162 strony, z wersji pierwotnej Łoziński wykreślił ich siedemdziesiąt.

"Piszę wolno, niepewnie, z każdym nowym zdaniem mam tysiąc wątpliwości. (...) Z każdą nową stroną boję się, że wreszcie się wyda, że tak naprawdę nic nie umiem i nic nie wiem o ludziach." (Beata Kęczkowska, "Laur dla Mikołaja Łozińskiego", "Gazeta Wyborcza", 4 X 2007)

Podobnych wątpliwości nie mają czytelnicy i krytyka. Powieść przetłumaczono na niemiecki, węgierski, czeski, słoweński, łotewski i rosyjski.
Sam autor z niecierpliwością czeka na przekład francuski. W Paryżu pracował jako asystent niewidomej psychoterapeutki, która stała się pierwowzorem książkowej Aude. "Przez dwa lata trochę ją poznałem i bardzo polubiłem. Ona nie wie, że w 'Reisefieber' jest wzorowana na niej postać, wstydziłem się powiedzieć. Jeśli książka wyjdzie po francusku, wsiadam w samolot, lecę do niej, żeby przeczytać jej 'Reisefieber' na głos. Tak jak czytałem inne książki. To moje największe marzenie związane z 'Reisefieber' " - mówił w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".

  • Żółw, bakteria, gwarek

Po złożonym, niemal bergmanowskim "Reisefieber" kolejna książka Łozińskiego stanowiła zaskoczenie. Zamiast bohaterów targanych niepewnością na scenie pojawiły się zwierzęta - żółw, pies, mucha, gwarek, a nawet bakteria. Wydane w 2008 roku "Bajki dla Idy" przeznaczone są dla dzieci. Łoziński pisze o zwierzętach mądrze i z czułością. One także mają swoje przeżycia - żółw cierpi, gdy mała właścicielka nie poświęca mu uwagi, pies niepokoi się rozwodem państwa.

"Pierwszą bajkę napisałem na dziewiąte urodziny Idy - córki mojego brata. Miałem mało pieniędzy, kupiłem jakąś badziewną grę komputerową, było mi trochę wstyd. Więc dałem jeszcze bajkę o żółwiu. A potem następne o innych zwierzętach. Może bajki przynajmniej poprawią mój wizerunek u Idy?" - zastanawiał się pisarz w rozmowie z Beatą Kęczkowską.

Zdaniem Kęczkowskiej, Łoziński dla małego czytelnika pisze równie dobrze, jak dla dorosłych.

"Teraz też autor zasługuje na gratulacje - odwagę pisania bajek trzeba doceniać! (...) Jego opowieści o przyjaźni, odpowiedzialności, miłości są bezpretensjonalne i mądre. Wzruszają i bawią" (Beata Kęczkowska, "Wszyscy mali zaczytani", "Gazeta.pl/eDziecko", 29 V 2008)

Co dalej? Mikołaj Łoziński pisze kolejną książkę, ale szczegółów nie zdradza - jeszcze na to za wcześnie. Jego debiutancka powieść powstawała przez trzy lata, przyznaje, że pisanie to u niego proces długotrwały, sprawia mu trudność: "Zastanawiam się nad każdym zdaniem, słowem. Skreślam, poprawiam. Zależy mi, żeby wyszło jak najprawdziwiej".


Autor: Zofia Sawicka, listopad 2009
 

Podobne

Literatura Janusz Tazbir

Historyk, badacz dziejów kultury staropolskiej oraz reformacji i kontrreformacji w Polsce. Urodził...

Literatura Maria Nurowska

Maria Nurowska ur. w 1944 we wsi Okółek w Suwalskiem; ukończyła filologię polską i słowiańską na...

Zobacz także

Film "Przewodnik do Polaków"

Pięć filmów dokumentalnych o polskim rocku, modzie, zabawkach, himalaizmie i seksie w czasach PRL-u tworzy "Przewodnik do Polaków"...

Sztuki wizualne Maria Poprzęcka "55 skarbów Polski"

Znakomita znawczyni i popularyzatorka sztuki profesor Maria Poprzęcka wybrała 55 najcenniejszych obiektów artystycznych znajdujących się w polskich zbiorach.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy