Literatura

Michał Witkowski

Literatura
Paweł Kozioł
Michał Witkowski, fot. Donat Brykczyński
Michał Witkowski, fot. Donat Brykczyński / Reporter / East News

Pisarz i dziennikarz. Urodził się 17 stycznia 1975 we Wrocławiu.

Na początku drogi twórczej często i chętnie występował również jako krytyk literacki. W tej roli zapadł w pamięć głównie jako współredaktor (wraz z Piotrem Mareckim i Igorem Stokfiszewskim) książki "Tekstylia". Była to wydana w 2002 roku antologia, słownik i zbiór wypisów z tekstów krytycznych poświęconych twórczości pisarzy z roczników siedemdziesiątych, stanowiąca pierwsze na taką skalę syntetyczne ujęcie działań wzmiankowanego pokolenia.

Witkowski mieszka obecnie w Warszawie, lecz stale współpracuje z krakowskim czasopismem kulturalnym "Ha!art". Jest absolwentem polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W czasie studiów doktoranckich prowadził tam zajęcia na wydziale dziennikarstwa, lecz potem zrezygnował z kariery naukowej na rzecz pisarstwa. W roku 2005 i 2006 został nominowany do Paszportu "Polityki", a w 2007 został laureatem tej nagrody, w 2006 i 2007 był nominowany do Nagrody Literackiej "Nike" (odpowiednio za "Lubiewo" i "Fototapetę"), jest laureatem Nagrody Literackiej Gdynia (za "Lubiewo"). Wielokrotnie reprezentował Polskę na zagranicznych festiwalach literackich. Jego kolejna książka - "Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej" została nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS.

Od początku - to jest od zbioru opowiadań "Copyright" - charakterystyczną cechą twórczości Witkowskiego było czerpanie hojną ręką z rekwizytorium Polski Ludowej. "Copyright" balansuje zresztą na granicy między zbiorem opowiadań a powieścią, ponieważ poszczególne teksty łączy osoba narratora i jego pamięć. Zbiór zwraca uwagę nieco absurdalnym poczuciem humoru i kpiarskimi parafrazami schematów charakterystycznych dla prozy "korzennej" czy mitograficznej. W nieco innym klimacie utrzymane jest natomiast opowiadanie "Kurs", przedstawiające lekcje języka angielskiego jako metodę indoktrynacji przysposabiającej uczniów do rodzącego się kapitalizmu, a to za sprawą opisujących lepsze życie czytanek. W związku z powyższym tekst ten można uznać za daleki pierwowzór modnej ostatnio prozy krytycznie podejmującej temat konsumpcji. Groteskowy zamysł autora "Kursu" polegał m.in. na ożywieniu postaci z autentycznego podręcznika języka angielskiego "Kernel Two", na przypisaniu im biografii i charakterów. Utwór tytułowy natomiast jest... przeróbką innego tekstu z tego zbioru, zatytułowanego "Donaldówki". Obydwa opisują kontakt bohatera ze światem znajdującym się za zachodnią granicą Polski, z tym że bohater "Donaldówek" jest jeszcze dzieckiem, zaś narrator "Copyrightu" - człowiekiem znacznie dojrzalszym.

Najważniejsza z dotychczasowych książek Witkowskiego - "Lubiewo" - porusza trudny temat homoseksualizmu w Polsce, starając się przedstawić to zagadnienie w szerokim przekroju czasowym, rozciągającym się od głębokiego PRL-u do czasów współczesnych. Powieść rozpoczyna się rozbudowaną sceną, w której młody dziennikarz przeprowadza wywiad z Patrycją i Lukrecją - podstarzałymi panami, którzy sami określają się jako cioty, żyją zaś w mieszkaniu wypełnionym przedmiotami przywodzącymi na myśl Polskę Ludową. Dopiero sto kilkanaście stron później dziennikarz (noszący to samo imię, co autor, a w dalszych partiach powieści konsekwentnie określany jako Michaśka-literatka) ujawnia własną orientację seksualną, opowiadając o swojej homoseksualnej inicjacji. Dalszy ciąg książki obrazuje go głównie jako zbieracza opowieści o "pedałach". Warto tu dodać, iż opisywanie się za pomocą słów uznanych za wulgarne stanowi w powieści element strategii przyjmowanej zarówno przez autora, jak i przez bohaterów. Ma to na celu neutralizację zawartej w tych słowach negatywnej energii przez ich częste użycie, a w konsekwencji - likwidację niesionego przez nie społecznego stygmatu.

Charakterystyczne jest, że Michał Witkowski dystansuje się od politycznie poprawnego, a nawet modnego określenia "gej", traktując je jako wytwór kultury masowej, czy wręcz komercji. Konsekwencją takiej postawy jest oczywiście niechęć do asymilacji ze społeczeństwem i pragnienie życia na własnych prawach. Całą książkę przenika ponadto osobliwa nostalgia za brzydotą, brudem, a nawet brutalnością subkulturowego życia mniejszości homoseksualnej. Oprócz wydania książki w formie tradycyjnej, Korporacja Ha!art wypuściła na rynek również dźwiękowe nagranie czytanego przez autora "Lubiewa" na płycie CD.

W jednym z wywiadów autor tłumaczył, że książka rozpada się na szereg luźno powiązanych ze sobą epizodów, ponieważ homoseksualizm jako temat tabu nie jest w stanie stworzyć swojej własnej, spójnej narracji. Wyjaśnienie takie wygląda jednak na zbyt pretekstowe i ideologiczne, a mozaikowa struktura powieści doskonale tłumaczy się i bez niego. Podobnie jak w przypadku "Copyrightu", moglibyśmy tu przyjąć, iż "Lubiewo" jest podobną hybrydą powieści i zbioru opowiadań, zachowującą jednakże inne proporcje między tymi składnikami.

Zbiór opowiadań "Fototapeta" zawiera teksty pisane jeszcze przed "Lubiewem" i publikowane w prasie literackiej - w tym "Psie Pole", kiedyś prezentowane w wywiadach jako zaczątek nowej powieści. W zbiorze znajdują się zarówno tradycyjnie pojęte opowiadania obyczajowe, jak i teksty ponownie odwołujące się do czasów PRL-u, jak na przykład "Kolaboracja" opowiadająca o wycieczce do Związku Radzieckiego, stanowiącej nagrodę za opowiadanie wysłane do "Teleranka".

Powieść "Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej" jest z kolei reklamowana jako "groteskowa opowieść o losach śląskiego półświatka". Tytułowy bohater to cinkciarz i paser, a następnie właściciel lombardu, którego powodzenie skończyło się wraz z upadkiem PRL-u. Po finansowym krachu bohaterowi ukazuje się Matka Boska, a on sam udaje się w pielgrzymkę do Lichenia. Zamiast tam, trafia jednak do rezydencji mafiosa, który dla "Barbary Radziwiłłówny" staje się odpowiednikiem Zygmunta Augusta. Język całości jest stylizowany - miejscami archaizowany, przypominający gawędę szlachecką, gdzie indziej zaś inkrustowany elementami wschodnimi (główny bohater wysługuje się w interesach Ukraińcami). Prawdopodobnie można tu zaryzykować porównanie ze stylizatorskimi umiejętnościami Mariana Pankowskiego.

Witkowski jest jednym z niewielu młodych pisarzy, którzy umieją się odnaleźć w świecie mediów. Z umiejętnie zastosowanej prowokacji obyczajowej uczynił on narzędzie nie tylko promocji, ale i prezentacji swoich poglądów. Taką rolę pełniły choćby sesje zdjęciowe, w jakich pisarz brał udział po publikacji "Lubiewa". Dotykamy tu pewnego paradoksu, ponieważ chwyty reklamowe, zarezerwowane wydawałoby się dla kultury popularnej, zostają zaprzęgnięte w służbę wyrafinowanej językowo prozy, więc promocja rozmija się de facto z docelową grupą czytelników. Wolno w tym widzieć kolejny przejaw transgresji, która okazuje się strategią Witkowskiego nie tylko w kwestiach obyczajowych. Można tu również dostrzec przejaw zauroczenia estetyką kampu - nurtu w kulturze twórczo wykorzystującego elementy kiczu i popkultury.

Autor: Paweł Kozioł, grudzień 2008.


Bibliografia:

Podobne

Literatura Janusz Tazbir

Historyk, badacz dziejów kultury staropolskiej oraz reformacji i kontrreformacji w Polsce. Urodził...

Literatura Maria Nurowska

Maria Nurowska ur. w 1944 we wsi Okółek w Suwalskiem; ukończyła filologię polską i słowiańską na...

Zobacz także

Film "Przewodnik do Polaków"

Pięć filmów dokumentalnych o polskim rocku, modzie, zabawkach, himalaizmie i seksie w czasach PRL-u tworzy "Przewodnik do Polaków"...

Sztuki wizualne Maria Poprzęcka "55 skarbów Polski"

Znakomita znawczyni i popularyzatorka sztuki profesor Maria Poprzęcka wybrała 55 najcenniejszych obiektów artystycznych znajdujących się w polskich zbiorach.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy