Literatura
Julia Szychowiak
Literatura
Poetka, urodzona w roku 1986, córka innej poetki - Mirosławy Szychowiak.
Mieszka w Księżycach, studiuje resocjalizację we Wrocławiu. W roku 2008 otrzymała Wrocławską Nagrodę Poetycką "Silesius" oraz nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek - obydwie za debiutancką książkę Po sobie. Rok później przyznano jej nagrodę "Gazety Wyborczej" wARTo.
Mimo że dorobek poetki jest ilościowo szczupły, to daje się w nim zauważyć ciekawe tendencje. Przejście między arkuszem Poprawiny a pierwszą "pełną" książką Julii Szychowiak Jakub Winiarski określał w sposób następujący: "sporo musiało zmienić się w świadomości poetki, skoro w swojej pierwszej osobnej książce, 'Po sobie', Szychowiak bierze za temat (temat sam znalazł autorkę?) właśnie to, czego się obawiała najbardziej: znikanie, zanikanie, nieobecność w jej licznych postaciach".
Anna Kałuża pisała z kolei, porównując twórczość Julii Szychowiak z poezją Krystyny Miłobędzkiej:
Stopień skrótu i abstrakcji, jaki Szychowiak osiągnęła w książce Wspólny język, sprawia jednak, iż nie sposób traktować tych wierszy li tylko jako bezpośredniej wypowiedzi o sobie. Skondensowane, enigmatyczne konstrukcje niekiedy przywodzą na myśl poezję Paula Celana. Na uwagę zasługują również efekty przywodzące na myśl poetykę surrealizmu, montowane co prawda ze słów nieco już zużytych, lecz jednocześnie zapewniając szanse na ich odświeżenie ("niebo zapada się, tropiąc dla mnie przepaść").
Poezja Julii Szychowiak najciekawsza jest jednak tam, gdzie prócz eksploracji własnej duszy pojawia się w niej pewien naddatek poetyckiego rozumienia świata - jak w następującym fragmencie, w którym dwa pierwsze wersy mówią o wyeksploatowanej poetycko sytuacji oglądania siebie, a dwa ostatnie wprowadzają nieoczywiste rozwinięcie motywu: "Chciałabym ją opisać, / ale moja twarz jest nieczytelna. / Zostały rysy, spłoszone pszczoły, / które karmiłam". Rysy są tu jak gdyby hodowane (karmione), mogą odlecieć, a ich istnienie nie daje żadnej gwarancji na czytelność twarzy, to jest na jednoznaczność tożsamości.
Zresztą i we wcześniejszych tekstach poetki tożsamość stanowi pojęcie sproblematyzowane. Już w arkuszu Poprawiny możemy przeczytać wersy: "Nie pamiętam tej kobiety, w której chodzę / i z którą sypiam. Cudzym oddycham, w cudze / włosy wsuwam dłonie. Kim piszę, / kim będę czytać?" W ten sposób jej liryka z poziomu prostej wypowiedzi o sobie awansuje na poziom zadania poznawczego. Zdaje się, iż właśnie to przejście czyni Julię Szychowiak tak interesującą.
Autor: Paweł Kozioł, marzec 2011
Twórczość:
fot. Maciej Kulczyński /Reporter/East News
Mieszka w Księżycach, studiuje resocjalizację we Wrocławiu. W roku 2008 otrzymała Wrocławską Nagrodę Poetycką "Silesius" oraz nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek - obydwie za debiutancką książkę Po sobie. Rok później przyznano jej nagrodę "Gazety Wyborczej" wARTo.
Mimo że dorobek poetki jest ilościowo szczupły, to daje się w nim zauważyć ciekawe tendencje. Przejście między arkuszem Poprawiny a pierwszą "pełną" książką Julii Szychowiak Jakub Winiarski określał w sposób następujący: "sporo musiało zmienić się w świadomości poetki, skoro w swojej pierwszej osobnej książce, 'Po sobie', Szychowiak bierze za temat (temat sam znalazł autorkę?) właśnie to, czego się obawiała najbardziej: znikanie, zanikanie, nieobecność w jej licznych postaciach".
Anna Kałuża pisała z kolei, porównując twórczość Julii Szychowiak z poezją Krystyny Miłobędzkiej:
"Obie autorki w swoich tekstach eksponują podobną świadomość Ja. Jest to zwykle Ja odizolowane od świata, doświadczające pustki i obcości, a jednak pragnące ową izolującą barierę znieść. W takim pisaniu - choć na pierwszym planie mamy wyrazistą figurę podmiotu - obie poetki zmagają się także z narcyzmem i egotyzmem wszechpotężnego Ja. Było ono od zawsze najsilniejszym elementem tradycyjnej liryki wyznaniowej. Można więc uznać obie autorki za ważne reformatorki tej odmiany poezji."To pokrewieństwo z Miłobędzką, wyrażające się w wychyleniu w stronę autobiografii emocjonalnej, zaznaczone jest również w tomie Po sobie, który otwiera motto wybrane z wiersza tej autorki.
Stopień skrótu i abstrakcji, jaki Szychowiak osiągnęła w książce Wspólny język, sprawia jednak, iż nie sposób traktować tych wierszy li tylko jako bezpośredniej wypowiedzi o sobie. Skondensowane, enigmatyczne konstrukcje niekiedy przywodzą na myśl poezję Paula Celana. Na uwagę zasługują również efekty przywodzące na myśl poetykę surrealizmu, montowane co prawda ze słów nieco już zużytych, lecz jednocześnie zapewniając szanse na ich odświeżenie ("niebo zapada się, tropiąc dla mnie przepaść").
Poezja Julii Szychowiak najciekawsza jest jednak tam, gdzie prócz eksploracji własnej duszy pojawia się w niej pewien naddatek poetyckiego rozumienia świata - jak w następującym fragmencie, w którym dwa pierwsze wersy mówią o wyeksploatowanej poetycko sytuacji oglądania siebie, a dwa ostatnie wprowadzają nieoczywiste rozwinięcie motywu: "Chciałabym ją opisać, / ale moja twarz jest nieczytelna. / Zostały rysy, spłoszone pszczoły, / które karmiłam". Rysy są tu jak gdyby hodowane (karmione), mogą odlecieć, a ich istnienie nie daje żadnej gwarancji na czytelność twarzy, to jest na jednoznaczność tożsamości.
Zresztą i we wcześniejszych tekstach poetki tożsamość stanowi pojęcie sproblematyzowane. Już w arkuszu Poprawiny możemy przeczytać wersy: "Nie pamiętam tej kobiety, w której chodzę / i z którą sypiam. Cudzym oddycham, w cudze / włosy wsuwam dłonie. Kim piszę, / kim będę czytać?" W ten sposób jej liryka z poziomu prostej wypowiedzi o sobie awansuje na poziom zadania poznawczego. Zdaje się, iż właśnie to przejście czyni Julię Szychowiak tak interesującą.
Autor: Paweł Kozioł, marzec 2011
Twórczość:
- Poprawiny, Biuro Literackie, Wrocław 2006 (arkusz).
- Po sobie, Biuro Literackie, Wrocław 2007.
- Wspólny język, Biuro Literackie, Wrocław 2009.
- Monika Glosowitz, "Pieśń (o) tej, której nie ma", "Opcje" 4 (69) / 2007 (Po sobie).
- Paweł Kaczmarski, "Niedosyt i sen", "Twórczość" 4/2010 (Wspólny język).
- Anna Kałuża, "Polityka" 9 XII 2009, http://www.polityka.pl/kultura/ksiazki/recenzjeksiazek/1501515,1,recenzja-ksiazki-julia-szychowiak-wspolny-jezyk.read.
- Anna Kałuża, "Wjazdy na wielorybie", "Studium" (60) 2006 - 1 (61) 2007.
Podobne
Literatura Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Poeta, urodzony 12 listopada 1962 roku w Wólce Krowickiej koło Lubaczowa...
Literatura Janusz Tazbir
Historyk, badacz dziejów kultury staropolskiej oraz reformacji i kontrreformacji w Polsce. Urodził...
Zobacz także
Sztuki wizualne Maria Poprzęcka "55 skarbów Polski"
Znakomita znawczyni i popularyzatorka sztuki profesor Maria Poprzęcka wybrała 55 najcenniejszych obiektów artystycznych znajdujących się w polskich zbiorach.
Sztuki wizualne Mirosław Bałka "Carrousel"
Gdy widz stanie pośrodku sali, w której wyświetlany jest film "Carrousel" ("Karuzela"), może mu się zakręcić w głowie. Wokół niego na ścianach wirują cztery projekcje.







