Literatura

Janusz Szuber

Literatura
Jacek Mączka
fot. Elżbieta Lempp
Poeta, urodzony 10 grudnia 1947 roku w Sanoku.


Moralitetu mieszkaniec. Rzecz o poezji Janusza Szubera

Szukając definicji
Własnej dla siebie prowincji,
Samego siebie zaprzaniec,
Moralitetu mieszkaniec

Janusz Szuber, Sam

Korzenie

Janusz Szuber urodził się jako trzeci syn Zbigniewa i Ewy z Lewickich (dwaj starsi zmarli w dzieciństwie). Zbigniew Szuber żył w latach 1918-1996, wywodził się z rodziny sięgającej swymi korzeniami niemieckiego osadnictwa w Haczowie w XV wieku. Był instruktorem-pilotem zawodowo związanym z Aeroklubem Podkarpackim. Jego postać odnajdziemy w jednym z epizodów powieści Pawła Huelle Mercedes-Benz. Matka pisarza - Ewa z Rogala-Lewickich urodziła się w 1922 roku, a zmarła w 1991. Jej rodzina posiada ziemiańsko-inteligencką genealogię i żywe tradycje wieloetniczności (wątek niemiecki, ruski, ormiański, chorwacki). Dzięki koligacjom m.in. z Drewińskimi, Rylskimi i Zachariasiewiczami familia mocno wrosła w Ziemię Sanocką i ziemie sąsiednie.

"Kość ma ogonowa drętwiała wielokrotnie"

Szuber już w momencie debiutu był poetą dojrzałym, uformowanym, pełnym. Złożyło się na to niemal trzydzieści lat pisania "szufladowego". Bardzo szybko zdobył sobie niekwestionowane, osobne i jakże ważne miejsce w polskiej poezji współczesnej. Jest także znany poza granicami kraju - czego potwierdzeniem są liczne przekłady na kilkanaście języków i spektrum czasopism, w których są ogłaszane - od "The New Yorkera" po "Innostranną Litieraturę". Jego dzieło to twórczość bardzo wysokiej próby; niezwykła uroda języka, wyczulenie na muzyczność frazy, wysublimowana, wielopoziomowa ironia - współistnieją w świecie poetyckim autora Czerteża z bogactwem tematycznym i problemowym, budzącym wielorakie rezonanse znaczeniowe. Poeta penetruje kosmos spraw fundamentalnych. Poszukiwanie własnej tożsamości, bezradność poznawcza, samotność, wyobcowanie z Natury, kultura jako fikcja, "światy możliwe", potrzeba transcendencji, rozdarcie pomiędzy "ja" i "nie-ja", nieciągłość ludzkiego bytu, determinizm biologii, niemożność ogarnięcia "teraz", sensualizm i epifania, podejrzliwość wobec języka - to tylko niektóre z nich.

Zazwyczaj punktem wyjścia poetyckich rozważań czyni konkret, i tak właśnie jest w wierszu Układanie pasjansa z tomu Apokryfy i epitafia sanockie - pudełko z pocztówkami z pierwszej dekady XX wieku staje się medium, dzięki któremu obcujemy z losami ludzi, którzy już odeszli; ich niespełnionymi miłościami, poronieniami, samobójstwami, chorobami - z całym cierpieniem wpisanym w ludzkie bytowanie. Ostatnia strofa wiersza tylko pozornie nie przynosi jakiejkolwiek konkluzji: "A morał z tego jaki? Żadnego morału. / Mlaskanie potoku, terkot pracującego dzięcioła, / tu teraz, w parowie pod Liszną, takie same / jak wtedy gdy oni, tu na pikniku świętowali / swoją młodość i cielesność, na krótko / i bezpowrotnie zanurzeni w materialności / tak zwanego bytu".

Motywy metapoetyckie, tak typowe dla Szubera, budują świat sensów w wierszu Na przykład szklanka z tomu Pan Dymiącego Zwierciadła: "Cóż stąd że jego? Jeśli ona, / Ta szklanka, nożyk czy taboret, / Jeżeli obłok z grudką ptaka, / Język językiem oswojony // Granic na mgnienie nie otworzą. / Są. On jest także. Z kim tożsamy? / I pragnie posiąść ich esencję / I nie być odtrącony od nich". Świat (szklanka, nożyk, taboret, obłok, ptak) nie jest dostępny ludzkiemu poznaniu, "język językiem oswojony" nie jest w stanie przerzucić pomostu nad przepaścią dzieląca ja od nie-ja. Więc człowiek wrzucony w byt, jest skazany na bezbrzeżną samotność - "Są. On jest także. Z kim tożsamy?".

W krąg "przeklętych problemów" Szuberowego świata wpisuje się także Wiersz rekolekcyjny z tomu 19 wierszy, przedstawiający doświadczenie człowieka współczesnego postawionego wobec "pustego nieba"; atrybuty cywilizacji XX wieku - "neonowe niebo", "winda między piętrami" wzmagają tu bezbrzeżną samotność i przerażenie śmiercią: "W windzie między piętrami / Z wyszczerzonymi zębami, / Budząc się w środku nocy / A znikąd, znikąd pomocy. (...) // Pusty, wypatroszony / Żywiołom na żer puszczony".

Czytelnika wierszy Szubera urzeka kontakt z twórcą w naturalny sposób filozoficznym, głęboko intelektualnym, z wirtuozerią posługującym się artystycznym językiem konkretów, gdzie nośnikami sensów stają się elementarne cząstki świata, jakby rzekł Stanisław Balbus - "prozaiczne punkty zaczepień wyobraźni". Równocześnie bard Gór Słonych nie ulega pokusie łatwych odpowiedzi, prowadząc czytelnika na skraj przepaści i pozostawiając go tam "wątłego, niebacznego, rozdwojonego w sobie". Jest to poezja nieustannego ruchu, a równocześnie czułej kontemplacji, wierności tradycji i pamięci.

Nie dziwi więc niekłamane uznanie Czesława Miłosza, piszącego o wierszu Pianie kogutów - "To arcydzieło" 1, reakcja Stanisława Barańczaka: "Po raz pierwszy od lat czytam wiersze tak gęste i wypełnione konkretem" 2 czy listy Zbigniewa Herberta do poety:
"...tom ten ('Gorzkie prowincje') czytany nocą po prostu mnie zachwycił. (...) w czasie lektury Pana wierszy kość ma ogonowa drętwiała wielokrotnie. Niestety, mój drogi przyjacielu, jest Pan poetą i nic na to nie można poradzić. Składam wyrazy mego podziwu" 3.
Szuber zadebiutował w Sanoku w 1994 roku na łamach "Tygodnika Sanockiego", gdzie opublikowano teksty wybrane z zestawu pt. Apokryfy i epitafia sanockie, uhonorowanego pierwszą nagrodą w IV edycji konkursu "Ziemia rodzinna Grzegorza z Sanoka w literaturze", organizowanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. Grzegorza z Sanoka. W 1995 roku ukazują się dwie pierwsze części Szuberowego "pięcioksięgu" 4: Paradne ubranko i inne wiersze oraz Apokryfy i epitafia sanockie. Debiut książkowy Janusza Szubera to w dużej mierze zasługa kuzynki poety - Grażyny Jarosz, doktora mikrobiologii z Oslo, która książki sfinansowała i pomagała przy ostatecznej redakcji dwóch pierwszych ogniw cyklu. Trzy dalsze części: Pan Dymiącego Zwierciadła, Gorzkie prowincje i Srebrnopióre ogrody z Listem do Poety Mariana Pankowskiego zostają opublikowane w l996 roku. W tym samym roku Szuber otrzymuje Nagrody im. Barbary Sadowskiej i Kazimiery Iłłakowiczówny, które w jego imieniu odbiera Antoni Libera oraz zostaje członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Nakładem Muzeum Historycznego w Sanoku w 1997 roku ukazuje się bibliofilski tom Śniąc siebie w obcym domu ze wstępem Antoniego Libery oraz ilustracjami Jana Ekierta. Rok 1999 ma przełomowe znaczenie dla kariery literackiej Szubera. Po publikacji przez "Znak" wyśmienitego wyboru wierszy O chłopcu mieszającym powidła poeta zostaje uhonorowany nagrodą główną Fundacji Kultury. Po ponad dwudziestu latach powraca do Warszawy:
"(...) wyjazd do Warszawy po Nagrodę Fundacji Kultury był dla mnie czymś niesamowitym. Nie chodzi tylko o to, że byłem laureatem i że Antoni Libera wygłosił laudację na moją cześć. I że przywołano głosy Barańczaka, Miłosza, Herberta. Było niesamowite, że oto jechałem po dwudziestu paru latach od wydania wyroku, że w ogóle nic ze mnie nie będzie. Tymczasem siedziałem na wózku (...). Mogłem prawie normalnie żyć, dotykać rzeczywistości. I to był mój prawdziwy sukces. Literacki też, owszem, bo przecież przez kilkadziesiąt lat pisania nie miałem pojęcia, czy to moje pisanie ma jakiś sens. Tymczasem zostałem tak pięknie przyjęty przez środowisko literackie i w dodatku uznany przez moich Mistrzów" 5.
Wydawnictwo a5 również w 1999 roku wydaje Biedronkę na śniegu, a nakładem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sanoku wychodzi bibliofilski dwujęzyczny tomik 7 wierszy / Gedichte w przekładzie Steffena Hubera, z ilustracjami Mariana Kruczka. Trzy tomy wierszy ukazują się w 2000 roku: Okrągłe oko pogody, Z żółtego metalu i 19 wierszy, pierwszy nakładem Wydawnictwa Literackiego, drugi - Księgarni Akademickiej w Krakowie, trzeci bibliofilski - w Lesku. Popularność i uznanie dla twórczości poety z Sanoka znajdują swój wyraz w przyjęciu go do PEN Clubu i we wskazaniu na wiersz O chłopcu mieszającym powidła z tomu pod tym samym tytułem, jako na najlepiej napisany w III Rzeczypospolitej, obok wierszy Herberta, Miłosza, Szymborskiej: "I dla kogoś, kto nie może objąć całości, / Jaki taki ratunek w zapamiętanym szczególe. / (...) / Naiwny. Teraz wiem, / Że nieuwaga jest grzechem nie do wybaczenia / A każda drobina czasu ma wymiar ostateczny". Smażenie powideł to obraz przywołany z pamięci kogoś, kto poszukuje sensu "całości". Uświadamiając sobie płonność swych poczynań, dostrzega niezwykły, epifaniczny walor "teraz" i potrzebę związanej z tym postawy "uważności". Tom poetycki Las w lustrach Szuber ogłasza w 2001 roku w wydawnictwie YES w wersji polsko-angielskiej, z ilustracjami Henryka Wańka i posłowiem Andrzeja Lama. Tłumacze to Ewa Hryniewicz-Yarbrough i Clare Cavanagh. Lekcja Tejrezjasza i inne wiersze wybrane ukazuje się w Wydawnictwie Literackim w roku 2003. Ten sam rok przynosi Glinę, ogień, popiół - tom wydany w Sanoku na prawach rękopisu. Wydawnictwo BOSZ w 2004 roku publikuje wybór Tam, gdzie niedźwiedzie piwo warzą. Wspólnym dziełem Janusza Szubera i Władysława Szulca - wybitnego sanockiego fotografika jest wydany w 2005 roku w Sanoku poświęcony temu miastu album zatytułowany Mojość. Pozycja, w której fotografia i poezja współtworzą niezwykle intymny, osobny obraz rodzinnego miasta poety. Czułość pamięci i restytucja przeszłości oraz dyskretny autobiografizm - powiązane z polifoniczną narracją stanowią rodzaj nowoczesnej sylwy, w której, jak w pochodzącym z tej książki wierszu Narracje: "Coś się kończy, coś nowego się zaczyna: / Moje 'było' wraca w jakieś 'jest', 'tu i teraz', / Z nimi, ze mną, który o nich opowiadam".

Ostatnim tomem wierszy Janusza Szubera jest Czerteż, opublikowany w 2006 roku w Krakowie przez Wydawnictwo Literackie. W objaśnieniu odautorskim czytamy:
"Rzeczownik 'czerteż' pochodzenia ruskiego (ukraińskiego) należy do grupy nazw 'żarowych', związanych z archaiczną gospodarką w Karpatach: wyrębem, wypalaniem i karczowaniem terenów zalesionych pod przyszłe osadnictwo. Stąd cała seria znaczeń kluczowych w antropologii: ognia, miejsca, praktyk oswajających poza-ludzkie etc.

Tytuł tego cyklu lub, jak kto woli, poematu (ze względu na biograficzne i metaliterackie wtręty) wziąłem od podsanockiej miejscowości. Znajduje się tam wielkiej urody drewniana cerkiew z 1742." 6
Szuber jest także autorem niepublikowanego zbioru limeryków Emeryk u wód, z którego pochodzi poniższy Limeryk o miłości dozgonnej:
Grzegorz Dorotę w lasku
Posiadł. W księżyca blasku
Wyznał leżącej na mchu:
Do ostatniego tchu
Twój. I zawisł na pasku.
Szkoła

W 1955 roku Szuber rozpoczyna naukę w Szkole Podstawowej i Liceum Ogólnokształcącym nr 1 w Sanoku - dawniejszym gimnazjum męskim im. Królowej Zofii, założonym w 1880 roku. Wśród jego absolwentów odnajdziemy takie znakomitości, jak Bohdan Antonycz, Julian Krzyżanowski, Adam Vetulani, Stefania Skwarczyńska, Marian Pankowski czy Zdzisław Beksiński. Rozpoczęcie nauki w szkole średniej w 1962 roku oznaczało po prostu przejście z parteru na pierwsze piętro tego samego budynku i większość tych samych nauczycieli - spośród nich ci ulubieni to polonista Józef Stachowicz i biolog Karol Siekierzyński. Wakacje spędza Szuber nad Bałtykiem lub w Tatrach. Wycieczki z ojcem na motorze zwiążą go na zawsze z wielką miłością całego życia - Bieszczadami. To właśnie tym wyprawom i późniejszym rozlicznym lekturom zawdzięcza szczególną znajomość Sanocczyzny.

W październiku 1967 roku, po zdanym z wyróżnieniem egzaminie maturalnym, wraz z Antonim Liberą, Markiem Grzesińskim-Weissem, Józefem Kurylakiem, Magdą Umer, Januszem Wiśniewskim rozpoczyna studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. W 1968 roku powstają pierwsze wiersze pozytywnie przyjęte przez szczególnie cenionego przez Szubera wykładowcę - Zdzisława Łapińskiego. Antoni Libera przywołując wspomnienia z czasów studenckich zauważa:
"Studiowaliśmy razem polonistykę w Warszawie (...). Pamiętam go z tego okresu, jako kogoś, kto wszystko już przeczytał, ma niebywałą pamięć, a na pytania odpowiada pełnymi zdaniami, mającymi charakter definicji. (...) Zastanawiałem się wtedy, co Janusz właściwie robi w tej szkółce polonistycznej" 7.
"Noc mistyczna"

Pierwsze objawy ostrej postaci gośćca, który w niedługim czasie i na wiele lat wyeliminował poetę całkowicie z aktywnego życia, wiążąc na powrót z Sanokiem, pojawiły się w l969 roku:
"...miałem dwadzieścia parę lat" - wspomina Szuber - "kategorię A, rozpoczęte studia polonistyczne w Warszawie i dość bujną młodość, gdy przyszedł gościec, który był jak tajfun. Najpierw laska, potem szwedki, wreszcie kilkanaście lat leżenia, operacje, rehabilitacje, sanatoria, kliniki... A przecież byłem tęgim piechurem, który wędrował po Bieszczadach, jeździł na polowania z ojcem, wędkował. I właśnie - o ironio losu - moje sprawne nogi zostały zaatakowane. (...) Zostałem wrzucony w 'inny świat'. Obserwowałem reakcje współtowarzyszy choroby, którzy nagle stali się kalekami. Bardzo często zdarzały się tragedie i samobójstwa. (...) Cierpienie wystawia na najcięższą próbę nasze intuicje religijne i poczucie religijności. Czasem dopadały mnie depresje i wydawało mi się, że wierzę tylko w ból, a wszystko jest bez sensu. Dziś myślę sobie, że to doświadczenie było rodzajem 'nocy mistycznej' 8. [podkreśl. J.M.]
"Po stronie Miłosza"

Pomimo metrykalnej przynależności do pokolenia '68 poezja autora Lekcji Tejrezjasza jawi się, jako głos osobny, zdecydowanie odrębny na tle zjawisk literackich współczesności. W 1973 roku Jan Błoński 9 postawił tezę o dwubiegunowości polskiej poezji ostatniego pięćdziesięciolecia. Niewątpliwie Szuber, biorąc pod uwagę terminologię Błońskiego, sytuuje się po "stronie Miłosza", a nie po "stronie Przybosia". Sanocki poeta wchodził do literatury, będąc pod znaczącym wpływem Herberta. Bliska im obu jest postawa klasycyzująca, zainteresowanie tradycją, niechęć do chaosu cywilizacji współczesnej, poszukiwanie trwałych wartości czy mnogość cytatów oraz aluzji z różnorodnych kultur. Szuber, podobnie jak Herbert czy Miłosz, posługuje się naturalnym stylem wysokim, istotne dla niego jest antyczne dążenie do ładu, prostoty, jasności. Warto jednak podkreślić, że dla Herberta terenem literackich peregrynacji jest przede wszystkim antyk grecki i rzymski, natomiast Szuber, niemalże jak wytrawny antropolog, swobodnie czerpie z całego spektrum kultur antycznych, jak gdyby celowo unikając przestrzeni zarezerwowanych dla swojego mistrza - starożytnej Grecji i Rzymu. Dopiero w tomie Lekcja Tejrezjasza (Kraków 2003) tendencja ta zostanie przełamana.

Oczywiście światopoglądu poetyckiego Szubera nie można zredukować do klasycyzmu, ponieważ cechuje go wielopiętrowość konstrukcji, gra znanymi i uznanymi formami i treściami, dominacja tonacji ironicznej, liczne aluzje do utworów cudzych i własnych, obecność pseudocytatów, zmęczenie nowoczesnością i jej uniformizująco-standaryzującym charakterem, kryzys kultury, wyczerpanie literatury i jej konwencji. To wszystko poświadcza istnienie mnogości elementów łączących twórczość autora Biedronki na śniegu z literaturą postmodernistyczną. Swoista dla światopoglądu sanockiego poety, podobnie jak dla postmodernistów, jest utrata zaufania do obiektywizmu nauki, przeświadczenie, że człowiek współczesny funkcjonuje jedynie pośród zużytych znaków, co przekreśla szanse na jakąkolwiek oryginalność.

W obrębie poetyki owocuje to eklektyzmem, ironicznym dystansem do realizmu, dążeniem w procesach formalnych miast do łączenia - do rozbicia i montażu kawałków. Równocześnie Szuber powraca do narracji, melodii będących tradycyjnymi komponentami dzieła sztuki, przez co nawiązuje kontakt z różnorodną publicznością, miesza formę wysoką i niską, wskazując na chaos świata otaczającego człowieka. Typowa dla tej twórczości jest ujawniająca się świadomość rozkładu osobowości. Poeta z ogromnym pietyzmem chroni przed nicością "osobne", niepowtarzalne doświadczenia z przeszłości. Z niezwykłą wiernością dla szczegółu rekonstruuje minione doświadczenia, aby "zatrzymać" to, co indywidualne, poszczególne w swym istnieniu, zarazem uciekając przed rozpłynięciem, zamazaniem się tożsamości w powszechności i powtarzalności ludzkich doznań. Tak jest w wierszu Płynąc w ławicy, osobno z tomu Z żółtego metalu: "(...) - czym są: wobec / Kończącego się właśnie eonu, mgławic statystyki, / Rewii wielkich liczb? Pojedynczy, osobny - / Tego jednego jestem pewien - bronię się przed ogólnym".

Szuber, podobnie jak postmoderniści wie, że człowiek jest uwikłany w świat znaków niemających odniesień do znaczeń, w chaos i równoczesność wszystkich znaczeń, dlatego posługuje się polifonią narracyjną, dubluje bohaterów, tworzy sobowtóry, bohaterów przezroczystych, wprowadza motywy metapoetyckie, kreuje światy równoległe.

Kunszt poetycki, cała mnogość literackich chwytów, motywów, zagadnień w twórczości autora Biedronki na śniegu, komplikacja struktury, składają się na obraz światooglądu-gry, w której stawką jest poznanie conditio humana, poznanie stale wymykające się poznającemu podmiotowi. Jest to postawa w specyficzny sposób religijna, gdyż religo znaczy przecież "wiązać", "łączyć". Szuber opowiada się więc po stronie ładu; nieustannie zmierza w swej twórczości ku uporządkowaniu wewnętrznego mikrokosmosu człowieka. Towarzyszy temu gorzka świadomość tragizmu tych poczynań, ponieważ obcość człowieka wobec świata, cierpienie, "wanitatywność", niemożność uchwycenia całości "nieobjętej ziemi" okazują się być nieodłącznymi atrybutami człowieczego bytowania, a zarówno słowo, jak i rozum, są bezradne w obliczu absurdu egzystencji.



1. Antoni Libera, "Duch Galicji wciąż żyje!", "Rzeczpospolita" 1999, nr 25.
2. Ibidem.
3. Janusz Szuber, "O chłopcu mieszającym powidła", Nota, Kraków 1999.
4. Zob. J. Szuber, "Wyjaśnienia autora", niepublikowane, ze zbiorów MBP w Sanoku. Terminu "pięcioksiąg" używa Szuber dla wskazania na całość konstrukcyjną, jaką tworzy jego pięć pierwszych tomów poetyckich.
5. Józef Baran, "Zmartwychwstanie Janusza Szubera", "Dziennik Polski" 2000, nr 210.
6. Janusz Szuber, "Czerteż", Kraków 2006, s. 15.
7. Antoni Libera, "Nota", "Nowe Książki" 1999, nr 4.
8. Józef Baran, "Zmartwychwstanie Janusza Szubera", "Dziennik Polski" 2000, nr 210.
9. Jan Błoński, "Bieguny w poezji", [w:] tegoż, "Odmarsz", Kraków 1978, s. 200 - 201.

Wybrana bibliografia:
  • Paradne ubranko i inne wiersze, nakładem Grażyny Jarosz, Sanok 1995
  • Apokryfy i epitafia sanockie, nakładem Grażyny Jarosz, Sanok 1995
  • Pan Dymiącego Zwierciadła, nakładem Grażyny Jarosz, Sanok 1996
  • Gorzkie prowincje, nakładem Grażyny Jarosz, Sanok 1996
  • Srebrnopióre ogrody, nakładem Grażyny Jarosz, Sanok 1996
  • Śniąc siebie w obcym domu, Muzeum Historyczne w Sanoku, Sanok 1997
  • Biedronka na śniegu, Wydawnictwo a5, Kraków 1999
  • 7 wierszy / Gedichte, Miejska Biblioteka Publiczna w Sanoku, Sanok 1999
  • O chłopcu mieszającym powidła. Wiersze wybrane, Wydawnictwo "Znak", Kraków 1999
  • Z żółtego metalu, Księgarnia Akademicka, Kraków 2000
  • 19 wierszy, Handel-Usługi-Wydawnictwa, Lesko 2000
  • Okrągłe oko pogody, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2000
  • Las w lustrach, Wydawnictwo YES, Rzeszów 2001
  • Lekcja Tejrezjasza i inne wiersze wybrane, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2003
  • Glina, ogień, popiół, dwie edycje: na prawach rękopisu, Sanok 2003 oraz Polski Fundusz Wydawniczy & Mordellus Press, Berlin-Toronto 2004
  • Tam, gdzie niedźwiedzie piwo warzą, BOSZ, Olszanica 2004
  • Mojość (album; zdjęcia: Władysław Szulc), Oficyna Wydawnicza Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sanoku, Sanok 2005
  • Czerteż, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006

Autor: Jacek Mączka, październik 2006.

Podobne

Literatura Tadeusz Różewicz, "Matka odchodzi"

Książka Różewicza złożona jest z dokumentów rodzinnych, własnych wierszy poświęconych matce i szkicu...

Literatura Tadeusz Różewicz, "Nożyk profesora"

Na okładce książki Tadeusza Różewicza widnieje autentyczny obozowy nożyk przyjaciela poety, znanego...

Zobacz także

Sztuki wizualne Stanisław Lentz "Strajk"

Obraz Stanisława Lentza to prawdopodobnie najważniejsze dzieło malarskie będące pokłosiem rewolucji 1905 roku w Kongresówce.

Muzyka "Maciej Zieliński. Across the Millenniums - Muzyka z przełomu tysiącleci"

Pięć utworów orkiestrowych i kameralnych, których nagrania znalazły się na tej płycie, Zieliński skomponował "na przełomie tysiącleci" - pomiędzy rokiem 1993 a 2010.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy