Literatura

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Literatura
Piotr Matywiecki
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, 2009, fot. Marek Dusza

Poeta, urodzony w roku 1962 w Wólce Krowickiej koło Lubaczowa.

Poezja Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego jest chyba najoryginalniejszym, najlepiej rozpoznawalnym głosem pośród wszystkich poetów średniego i młodego pokolenia. To poeta niepodobny do nikogo, sam kształtujący własną tradycję, na własną rękę poszukujący sobie precedensów w dawnej liryce. I ufający niepowtarzalności swojej psychicznej i egzystencjalnej konstrukcji.

Dzieciństwo i młodość spędził w okolicach Przemyśla i dorastał na pograniczu języków i kultur - ukraińskiej i polskiej. Do dzisiaj ten niesłychanie drażliwy styk kulturowy i historyczny boleśnie dynamizuje jego twórczość. Można też powiedzieć, że swoista, szorstka i zdobywająca się na niepowtarzalną melodykę poezja Tkaczyszyna-Dyckiego swoją specyficzność zawdzięcza temu stykowi, chociaż niewiele w niej bezpośrednich kresowych zapożyczeń.

Krytyka wielokrotnie zwracała uwagę na to, że liryka ta odwołuje się do sarmackiego baroku. Jak pisał Krzysztof Karasek, motywy tematyczne "śmierć, kości, trumna, kościotrup i inne tego rodzaju relikty występujące w wierszach wydają się mieć źródło w tej właśnie epoce". - To niewątpliwa prawda, ale ważniejsze są osobiste, psychologiczne źródła tej stałej symboliki w poezji Tkaczyszyna-Dyckiego.

Naczelne tematy tej poezji są trzy.

Najpierw jest to choroba fizyczna i psychiczna osób najbliższych - matki, krewnych, przyjaciół. A także ich długo ciągnąca się agonia i upokarzająca śmierć pokazywane brutalnie, bez osłony poetyckich ornamentów. Przede wszystkim jednak jest to wstrząsający zapis umierania matki. A patrzy na jej chorobę i śmierć chłopiec ostro widzący, który w tej śmiertelnej matni próbuje niejasności swojego dzieciństwa i swojego dojrzewania:

chociaż choruje na głowę i ma przy tym
zmierzwione włosy to z jakąż jasnością
robi nam kolację z tylu jaj
które trzeba wyjąć z lodówki [...]

twoja matka jest piękna odkąd choruje powiedziała
Hryniawska [...]

Drugi temat to cielesna, seksualna tożsamość podmiotu tej liryki. Jest ona umyślnie zatarta, wahająca się między identyfikacją heteroseksualną i homoseksualną, między seksualną pasją a lękiem. Tkaczyszyn-Dycki swoje miłosne wiersze osadza w niezwykle wyrazistej, ale trudnej do dyskursywnego opisania filozofii ciała. I unosi się nad miłością nieusuwalny cień śmierci - partnerzy tych dokonanych i niedokonanych związków młodo umierają:

co czynią twoje usta kiedy umiera
przyjaciel i bierze sobie wychodne
po drodze zdejmuje szkielet
w którym go nie ma bo to łach zmyślony

[...]

głupi jest ten chłopiec który wczoraj był
z nami a dzisiaj zdejmuje łach zmyślony
kiedy jest nadzwyczajnie: oby tylko nie odszedł
okryty tym co zostawił we mnie a ja w nim

Istnieje ogromna pokusa, żeby przyjrzeć się tym aspektom poezji Tkaczyszyna-Dyckiego z psychoanalitycznego punktu widzenia, wydaje się ta poezja jakby stworzona dla tej metody badawczej. Najwnikliwiej użyła kiedyś tej metody Bożena Umińska. Oto znamienne cytaty z jej eseju:

"Kobieta grozi płodzeniem, a płodzić, dopóki pozostaje się w polu władania matki, nie wolno"; "Z podstawowego rozdarcia: życie - śmierć wynika kłopot z ciałem. W ciele najbardziej odczuwalne są kości, stanowiące łącznik materialny [...] pomiędzy tym a tamtym światem. [...] Reszta, czyli żywe ciało, jest wszystkich i niczyje, prawdziwy dom publiczny [...]".

Trzeci temat to rodzinne i przyjacielskie prowincjonalne (z okolic Przemyśla) życie codzienne, oddane ze znawstwem jego trudno uchwytnych psychologicznych nawyków, obyczajów, zbiorowych kompleksów. Pojawiają się historie rodowe Bęskich, Argasińskich, Ilnickich - już sama egzotyka i zarazem swojskość tych nazwisk nastraja poetycki instrument. Ostatni tom nosi tytuł Dzieje rodzin polskich - jest to nazwa ironiczna, bo naśladując jakąś ogromną nie napisaną monografię historyczną, jest jedynie (i aż!) spojrzeniem życiowego samotnika. Jednakże ta jednorazowa, pojedyncza historia istnienia dziwacznego outsidera skupia w sobie "rodzinę" ludzkich losów - lokalną, ale niezwykle szeroko rozgałęzioną. I dochodzi do tego wieloma aluzjami zaznaczana polityczna historia Polski.

Te trzy tematy splatają się w poezji Tkaczyszyna-Dyckiego w przedziwnie polifoniczny sposób, tworząc od pierwszego do ostatniego tomiku zawikłany, piękny i mroczny koncert.

Barwa głosu, wystrój dźwiękowy tej liryki jest niepowtarzalny. Przypomina chrapliwe zawodzenie liry korbowej albo monotonny ruch smyczka w obie strony - z którego wysnuwa się nieskończona, urozmaicona, wariacyjna muzyka. To jest, mówiąc fachowo, wiersz meliczny, podobny do archaicznych utworów poetyckich, śpiewanych, a nie recytowanych. W polskiej poezji powojennej tylko trzech poetów tak ostentacyjnie wykorzystywało, jako materię poezji, sam timbre swojego głosu: Stanisław Grochowiak, Rafał Wojaczek i właśnie Tkaczyszyn-Dycki.

Autor: Piotr Matywiecki, grudzień 2006.


Tomy poezji:

Proza:

  • Zaplecze (2002).

Ważniejsze nagrody:

  • Nagroda im. Kazimiery Iłłakowiczówny (1991) wyróżnienie za tom Nenia i inne wiersze
  • Nagroda Literacka im. Barbary Sadowskiej (1994)
  • Nagroda Niemiecko-Polskich Dni Literatury w Dreźnie (1998)
  • Nagroda Literacka Gdynia (2006), za tom Dzieje rodzin polskich
  • Nagroda Literacka Gdynia (2009), za tom Piosenka o zależnościach i uzależnieniach,
  • Nagroda Literacka Nike 2009 za tom Piosenka o zależnościach i uzależnieniach.

Podobne

Literatura Tadeusz Różewicz, "Matka odchodzi"

Książka Różewicza złożona jest z dokumentów rodzinnych, własnych wierszy poświęconych matce i szkicu...

Literatura Tadeusz Różewicz, "Nożyk profesora"

Na okładce książki Tadeusza Różewicza widnieje autentyczny obozowy nożyk przyjaciela poety, znanego...

Zobacz także

Sztuki wizualne Stanisław Wyspiański "Chochoły"

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych pasteli Stanisława Wyspiańskiego, znany obecnie pod tytułem "Chochoły", powstał prawdopodobnie w okolicach marca 1898 roku.

Film "Do widzenia, do jutra"

Film fabularny w reżyserii Janusza Morgensterna z 1960 roku. Debiutancki obraz Morgensterna określa się dziś jako kultowy...

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy