Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, 2009, fot. Marek Dusza
Poeta, urodzony 12 listopada 1962 roku w Wólce Krowickiej koło Lubaczowa.
Poezja Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego jest chyba najoryginalniejszym, najlepiej rozpoznawalnym głosem pośród wszystkich poetów średniego i młodego pokolenia. To poeta niepodobny do nikogo, sam kształtujący własną tradycję, na własną rękę poszukujący sobie precedensów w dawnej liryce. I ufający niepowtarzalności swojej psychicznej i egzystencjalnej konstrukcji.
Dzieciństwo i młodość spędził w okolicach Przemyśla i dorastał na pograniczu języków i kultur - ukraińskiej i polskiej. Do dzisiaj ten niesłychanie drażliwy styk kulturowy i historyczny boleśnie dynamizuje jego twórczość. Można też powiedzieć, że swoista, szorstka i zdobywająca się na niepowtarzalną melodykę poezja Tkaczyszyna-Dyckiego swoją specyficzność zawdzięcza temu stykowi, chociaż niewiele w niej bezpośrednich kresowych zapożyczeń.
Krytyka wielokrotnie zwracała uwagę na to, że liryka ta odwołuje się do sarmackiego baroku. Jak pisał Krzysztof Karasek, motywy tematyczne "śmierć, kości, trumna, kościotrup i inne tego rodzaju relikty występujące w wierszach wydają się mieć źródło w tej właśnie epoce". - To niewątpliwa prawda, ale ważniejsze są osobiste, psychologiczne źródła tej stałej symboliki w poezji Tkaczyszyna-Dyckiego.
Naczelne tematy tej poezji są trzy.
Najpierw jest to choroba fizyczna i psychiczna osób najbliższych - matki, krewnych, przyjaciół. A także ich długo ciągnąca się agonia i upokarzająca śmierć pokazywane brutalnie, bez osłony poetyckich ornamentów. Przede wszystkim jednak jest to wstrząsający zapis umierania matki. A patrzy na jej chorobę i śmierć chłopiec ostro widzący, który w tej śmiertelnej matni próbuje niejasności swojego dzieciństwa i swojego dojrzewania:
chociaż choruje na głowę i ma przy tym
zmierzwione włosy to z jakąż jasnością
robi nam kolację z tylu jaj
które trzeba wyjąć z lodówki [...]
twoja matka jest piękna odkąd choruje powiedziała
Hryniawska [...]
Drugi temat to cielesna, seksualna tożsamość podmiotu tej liryki. Jest ona umyślnie zatarta, wahająca się między identyfikacją heteroseksualną i homoseksualną, między seksualną pasją a lękiem. Tkaczyszyn-Dycki swoje miłosne wiersze osadza w niezwykle wyrazistej, ale trudnej do dyskursywnego opisania filozofii ciała. I unosi się nad miłością nieusuwalny cień śmierci - partnerzy tych dokonanych i niedokonanych związków młodo umierają:
co czynią twoje usta kiedy umiera
przyjaciel i bierze sobie wychodne
po drodze zdejmuje szkielet
w którym go nie ma bo to łach zmyślony
[...]
głupi jest ten chłopiec który wczoraj był
z nami a dzisiaj zdejmuje łach zmyślony
kiedy jest nadzwyczajnie: oby tylko nie odszedł
okryty tym co zostawił we mnie a ja w nim
Istnieje ogromna pokusa, żeby przyjrzeć się tym aspektom poezji Tkaczyszyna-Dyckiego z psychoanalitycznego punktu widzenia, wydaje się ta poezja jakby stworzona dla tej metody badawczej. Najwnikliwiej użyła kiedyś tej metody Bożena Umińska. Oto znamienne cytaty z jej eseju:
"Kobieta grozi płodzeniem, a płodzić, dopóki pozostaje się w polu władania matki, nie wolno"; "Z podstawowego rozdarcia: życie - śmierć wynika kłopot z ciałem. W ciele najbardziej odczuwalne są kości, stanowiące łącznik materialny [...] pomiędzy tym a tamtym światem. [...] Reszta, czyli żywe ciało, jest wszystkich i niczyje, prawdziwy dom publiczny [...]".
Trzeci temat to rodzinne i przyjacielskie prowincjonalne (z okolic Przemyśla) życie codzienne, oddane ze znawstwem jego trudno uchwytnych psychologicznych nawyków, obyczajów, zbiorowych kompleksów. Pojawiają się historie rodowe Bęskich, Argasińskich, Ilnickich - już sama egzotyka i zarazem swojskość tych nazwisk nastraja poetycki instrument. Ostatni tom nosi tytuł "Dzieje rodzin polskich" - jest to nazwa ironiczna, bo naśladując jakąś ogromną nie napisaną monografię historyczną, jest jedynie (i aż!) spojrzeniem życiowego samotnika. Jednakże ta jednorazowa, pojedyncza historia istnienia dziwacznego outsidera skupia w sobie "rodzinę" ludzkich losów - lokalną, ale niezwykle szeroko rozgałęzioną. I dochodzi do tego wieloma aluzjami zaznaczana polityczna historia Polski.
Te trzy tematy splatają się w poezji Tkaczyszyna-Dyckiego w przedziwnie polifoniczny sposób, tworząc od pierwszego do ostatniego tomiku zawikłany, piękny i mroczny koncert.
Barwa głosu, wystrój dźwiękowy tej liryki jest niepowtarzalny. Przypomina chrapliwe zawodzenie liry korbowej albo monotonny ruch smyczka w obie strony - z którego wysnuwa się nieskończona, urozmaicona, wariacyjna muzyka. To jest, mówiąc fachowo, wiersz meliczny, podobny do archaicznych utworów poetyckich, śpiewanych, a nie recytowanych. W polskiej poezji powojennej tylko trzech poetów tak ostentacyjnie wykorzystywało, jako materię poezji, sam timbre swojego głosu: Stanisław Grochowiak, Rafał Wojaczek i właśnie Tkaczyszyn-Dycki.
Autor: Piotr Matywiecki, grudzień 2006.
Tomy poezji:
- "Nenia i inne wiersze" (Związek Literatów Polskich, Lublin 1990)
- "Peregrynarz" (Przedświt, Warszawa 1992)
- "Młodzieniec o wzorowych obyczajach" (Przedświt, Warszawa 1994)
- "Liber mortuorum" (Stowarzyszenie Literackie "Kresy", Lublin 1997)
- "Kamień pełen pokarmu. Księga wierszy z lat 1987-1999" (Świat Literacki, Izabelin 1999)
- "Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania" (Biuro Literackie, Legnica 2000)
- "Daleko stąd zostawiłem swoje dawne i niedawne ciało" (Zielona Sowa, Kraków 2003)
- "Przyczynek do nauki o nieistnieniu" (Biuro Literackie, Legnica 2003)
- "Dzieje rodzin polskich" (Wydawnictwo Sic!, Warszawa 2005)
- "Poezja jako miejsce na ziemi [wybór z lat 1989-2003]" (Biuro Literackie, Wrocław 2006)
- "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach" (Biuro Literackie, Wrocław 2008)
- "Oddam wiersze w dobre ręce" (1988-2010) (Biuro Literackie, Wrocław 2010)
- "Imię i znamię" (Biuro Literackie, Wrocław 2011).
Proza:
- "Zaplecze" (Biuro Literackie, Legnica 2002).
Ważniejsze nagrody:
- Nagroda im. Kazimiery Iłłakowiczówny (1991) wyróżnienie za tom "Nenia i inne wiersze"
- Nagroda Literacka im. Barbary Sadowskiej (1994)
- Nagroda Niemiecko-Polskich Dni Literatury w Dreźnie (1998)
- Nagroda Literacka Gdynia (2006), za tom "Dzieje rodzin polskich"
- Nagroda Literacka Gdynia (2009), za tom "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach",
- Nagroda Literacka Nike 2009 za tom "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach".
- Zobacz także
- Nagroda literacka Nike 2009
- Nagroda Literacka Gdynia 2009
Podobne
Literatura Janusz Tazbir
Historyk, badacz dziejów kultury staropolskiej oraz reformacji i kontrreformacji w Polsce. Urodził...
Literatura Maria Nurowska
Maria Nurowska ur. w 1944 we wsi Okółek w Suwalskiem; ukończyła filologię polską i słowiańską na...
Zobacz także
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.
Film "Toys"
Film dokumentalny w reżyserii Andrzeja Wolskiego z 2011 roku zrealizowany przez Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie w cyklu "Przewodnik do Polaków"...







