Literatura
Artur Domosławski, "Kapuściński non-fiction"
Literatura
Pierwsza tak obszerna, obejmująca całe życie i dzieło, książka o Ryszardzie Kapuścińskim (1932-2007), pióra wybitnego dziennikarza i reportera "Gazety Wyborczej". Doskonale udokumentowana, pełna celnych analiz opowieść o "człowieku, żyjącym w poplątanych czasach, w kilku epokach, w różnych światach" na szerokim tle wydarzeń społeczno-politycznych ostatniego półwiecza w Polsce i za granicą. Domosławski odważnie podejmuje wnikliwą próbę charakterystyki Kapuścińskiego - człowieka pełnego sprzeczności, wokół którego narosło wiele kontrowersji.
Źródło: ksiazki.wp.pl
Z noty wydawcy:
Źródło: ksiazki.wp.pl
Z noty wydawcy:
Reporter XX wieku. - Pasja, pasja, trzeba mieć pasję! - mawiał legendarny reporter (1932–2007), korespondent z ukochanej Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej, świadek wielu rewolucji i przewrotów, autor słynnych książek: "Wojna futbolowa", "Cesarz", "Szachinszach", "Heban". Historia jego niezwykłego życia to zarazem poruszająca opowieść o Polsce i świecie ostatniego półwiecza.Andrzej Stasiuk, "Gazeta Wyborcza", marzec 2010:
Co do mnie - chyba zawsze czytałem go [Kapuścińskiego] dla samego czytania. Dla przyjemności lektury. Dla zdań, dla akapitów, dla fragmentów i dla historii, które potrafił tkać ze szczegółów, sekundowych obserwacji, okruchów. A czy to była prawda? Czy to była rzeczywistość jeden do jednego jak w raporcie policyjnym? Kompletnie mnie to nie zaprzątało.Bartosz Marzec, "Rzeczpospolita", luty 2010:
(...)
Książka Artura Domosławskiego kreśli głęboki, wieloznaczny, pociągający obraz pisarza i człowieka. Tylko na tle słabości, na tle kompromisów i upadków widać prawdziwą wielkość. Bohaterowie bez skazy są bohaterami dziecinnymi. Kiedy wybieramy właśnie ich zamiast postaci rzeczywiste, upupiamy samych siebie, upupiamy naszą zbiorową pamięć. Kapuściński był jak Polska, rozdarty idący na kompromisy, pewnie przestraszony, pewnie egoistyczny, ale jednocześnie pełen siły i determinacji. Na przekór czasom i uwikłaniu snuł swoją niepowtarzalną i piękną opowieść.
(...)
Jednocześnie "Kapuściński non-fiction" otwiera przestrzeń dyskusji o stanie naszej świadomości. Patrząc na reakcje, które wywołała jeszcze przed publikacją (a w jednostkowych wypadkach przed lekturą), widać, jak nieprzygotowani jesteśmy do istnienia we współczesnym, medialnym świecie.
Nad książką Domosławski pracował trzy lata. Wykonał ogromną pracę researcherską, odbył liczne podróże szlakiem swego bohatera. Pisząc biografię - i to jest znakomity pomysł - skorzystał z metody, jaką Kapuściński posłużył się w "Szachinszachu".Zygmunt Bauman, wyborcza.pl, styczeń 2010:
(...)
Domosławski podsumowuje (i trudno się z nim nie zgodzić): "Kłopot z Kapuścińskim polega na tym, że niektóre z jego dzieł mogą stanowić niepodważalny wzór dla dziennikarzy, a niektóre - niekiedy pod względem literackim wybitniejsze - niekoniecznie. Te ostatnie są raczej książkami z półki 'literatura piękna' - i to tej najwyższej."
(...)
Pisząc o sprawach bolesnych (...), Domosławski stara się zachować taktownie. (...) Ale czasem coś go ponosi, pisze o kilka zdań za dużo. Odnoszę wtedy wrażenie, że za wszelką cenę chciał wywołać sensację. Tymczasem pewne informacje o życiu rodzinnym Kapuścińskich nie są mi (i wielu innym chyba też) do niczego potrzebne.
(...)
Biografię otwierają słowa: "Przede wszystkim rzuca się w oczy uśmiech. Zawsze uśmiech, wszędzie uśmiech".
(...)
Czym był ten uśmiech? Odpowiedzi nie znajdziemy w biografii. Jak sądzę, należałoby jej szukać w "Lapidarium", w scenie podróży przez Saharę. Kapuściński towarzyszył grupie koczowników. "Nie potrafiliśmy się porozumieć językowo, ale pozostaliśmy razem. Nie zamienialiśmy ze sobą słów, ale dzieliliśmy doświadczenie przyjaźni, braterstwa. Nagle powstało niezwykle mocne odczucie, że twoi bracia i siostry są wszędzie, ale ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z ich egzystencji – cudowne uczucie". I taki był pan Ryszard.
Mrowi się w księgarniach od małych książek o wielkich ludziach. Jest też sporo, choć mniej, wielkich książek o ludziach małych. Tych małych książek o małych ludziach jest chyba najwięcej - ale liczyć nie warto. Na palcach jednej ręki zliczysz wielkie książki o ludziach wielkich. Ta książka jest jedną z nich. Artur umie słuchać. (...) To dzięki tej sztuce powstała wielka książka o wielkim człowieku: o Człowieku, Który Umiał Słuchać (i który umiał tym, czego się dosłuchał, obdarzyć nas, głuchawych lub mało uważnych).
- Artur_Domosławski
Kapuściński non-fiction
Wydawnictwo "Świat książki", Warszawa 2010
155 x 230, 608 ss. + 24 strony ze zdjęciami, twarda oprawa
ISBN 978-83-247-1906-8
www.swiatksiazki.pl
Podobne
Literatura Tadeusz Różewicz, "Matka odchodzi"
Książka Różewicza złożona jest z dokumentów rodzinnych, własnych wierszy poświęconych matce i szkicu...
Literatura Tadeusz Różewicz, "Nożyk profesora"
Na okładce książki Tadeusza Różewicza widnieje autentyczny obozowy nożyk przyjaciela poety, znanego...
Zobacz także
Sztuki wizualne Leonardo da Vinci "Dama z gronostajem"
Obraz Leonarda da Vinci (1452-1519), własność Fundacji Książąt Czartoryskich, uznawany jest często za najcenniejsze dzieło sztuki w polskich zbiorach.
Teatr Och-Teatr w Warszawie
Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2010 roku w dawnym kinie Ochota przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.