Literatura

Anna Piwkowska

Literatura
Piotr Matywiecki
fot. Elżbieta Lempp
Poetka, urodzona w 1963 roku.


Anna Piwkowska jest mistrzynią poetyckiej anegdoty. Potrafi z materii codziennego życia wykroić jakieś jedno, ledwo zauważalne zdarzenie, jakąś obserwację czegoś dziejącego się na uboczu spojrzeń - i w tak obramowanej chwili lirycznej zawrzeć wszystko, co najważniejsze.

Najważniejsza w jej twórczości jest miłość. W kilku zbiorach, a najdojrzalej w tomie Po (2002), ukazuje absolutne roszczenie miłosne: bez uzasadnień i bez perypetii. Ale uwiarygadnia ten miłosny absolut wszystkim tym, co dzieje się  m i ę d z y  kochankami, w mikroscenkach, w małych zdarzeniach, w tym więc, co właśnie jest perypetią miłosną - a jest nią cały świat otaczający, cały wielki i mały konkret świata w jego realności i realizmie, do tego świata należy też psychologia miłosnego związku. Oddana jest ona w tej poezji z dyskrecją kojarzącą się z najsubtelniejszą tkaniną dramatów Czechowa i jego późnych opowiadań. Oczywisty patronat nad tą liryką roztacza też Anna Achmatowa. (Piwkowska poświęciła jej książkę.)

Tak subtelne i wyraziste wiersze nie poddają się żadnym krytycznoliterackim uogólnieniom. Trzeba je czytać i rozważać tak, jak się ukazują czytelnikowi z osobna, niejako same dla siebie. Spróbuję zatem kilka z tych liryków przedstawić - i nie będą to wiersze bezpośrednio miłosne, bo nie chcę omówieniem zniszczyć ich delikatności. Jednakże i w tych lirykach omówionych dzieją się między ludźmi jakieś subtelne nawiązania, które właśnie przez ową subtelność zbliżają się do miłosnej aury. We wszystkich bowiem lirykach Piwkowskiej między spotkaniem się ludzi a ich mijaniem się nie ma wielkiej różnicy. W każdym spotkaniu jest jakaś wzajemna i niewzajemna samotność, w każdym minięciu się jest jakaś wspólnota - nieomal miłosna - osób i ich świata.

Oto więc wiersz Ostatnie lato. Młoda kobieta przebywa na letnisku i codziennie podglądana jest przez starego człowieka zafascynowanego neurotyczną monotonią jej zajęć: dziewczyna bez przerwy odbija o ścianę piłkę tenisową - ku radości psa, chwytającego piłkę w locie. Samotność starego człowieka, neuroza młodej kobiety, ogłupiała wesołość psa - wszystko to tworzy tło dla wstrząsającego ostatniego wersu, który mówi nam, że to ostatnie lato w życiu starca.

W wierszu Pociąg dzieje się jeszcze mniej, cały ten utwór mieści się w jednym spojrzeniu na widziany z okien pociągu inny pociąg - złowrogi skład tajemniczych towarowych wagonów. Po chwili
Nasz pociąg ruszył, minął hałdę węgla, chmura
czarnego pyłu z deszczem osiadła na szybie.
I śpiewały zwrotnice, światła, oczy rybie
Jasnych okien pociągów. Tamten w tyle został
z tajemnicą, z napisem krótkim Berlin-Wrocław
z niepokojącą ciszą wewnątrz, z białym deszczem,
który spływał po dachach i jeszcze z czymś. Jeszcze
z jakąś śmiercią, z tą rdzawą farbą na dwóch kołach.
To znakomity pokaz tego, jak poezja chwyta niepochwytne. Mamy przed oczyma cichą, skondensowaną grozę zamkniętej tajemnicy - zamkniętej w masach i barwach wagonów. Czas tego wiersza ulega wstrzymaniu na moment mijania pociągu grozy - zwrotnice śpiewają dopiero, gdy ów pociąg miniemy...

Trzeci wiersz, który wybrałem, to Wioska Norinska. Jest to medytacja nad biograficznym faktem z życia wielkiego rosyjskiego poety, Josifa Brodskiego - nad jego zesłaniem do tytułowej wioski. Poeta ów w tym czasie - tak to widzi Piwkowska - wtajemniczył się w życie przyrody i w życie kultury:
[...] W październiku wzmożone odloty
żurawi na południe. Śliskie kartofliska.
Leczył chorobę ucha i zamęt błędnika
angielską frazą, drżącym metrum, czytelnika
jedynego miał w sobie. Krajobraz przygnębiał.
Ale fizyczna praca, horyzont i głębia
nieba, ziemi, sprawiły, że stały się bliskie
nierozpoznane światy.
Tym opisem poetka przygotowuje nas do przyjęcia wyrażenia w jej wierszu kluczowego: oto wszystkie składniki rzeczywistości wioski Norinska składają się na "monochromatyczne istnienie", które rozprasza się w ziemskim i nieziemskim zarazem niebieskim kolorze, kolorze dystansu (tak o nim mówią psychologowie widzenia). A dystans jest przecież jedną z najważniejszych cech poetyki Brodskiego.

We wszystkich wierszach Piwkowskiej - również w tych omówionych - uderza niezwykle staranna, regularna wersyfikacja i kunsztownie stosowany rym. Odmienność poetów rozpoznaje się po melodii zdania, po rodzaju rymów, po ich swoistym zmysłowym brzmieniu. Rym Piwkowskiej bywa ostentacyjny - tym bardziej ostentacyjny, im bardziej dyskretne są sensy jej utworów. Jej rymy zarówno zszywają sensy wierszy, jak i swoją jaskrawością je rozpruwają. Jedno i drugie - harmonia miłości i dysharmonia osamotnienia - oddane jest w tych utworach przez ich rymowe i rytmiczne brzmienie.

Ważniejsze tomy poezji:
  • Szkicownik (1989),
  • Wiersze i sonety (1992),
  • Skaza (1996),
  • Po (2000),
  • Niebieski sweter (2004).
Autor: Piotr Matywiecki, grudzień 2006

Podobne

Literatura Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Poeta, urodzony 12 listopada 1962 roku w Wólce Krowickiej koło Lubaczowa...

Literatura Janusz Tazbir

Historyk, badacz dziejów kultury staropolskiej oraz reformacji i kontrreformacji w Polsce. Urodził...

Zobacz także

Sztuki wizualne Maria Poprzęcka "55 skarbów Polski"

Znakomita znawczyni i popularyzatorka sztuki profesor Maria Poprzęcka wybrała 55 najcenniejszych obiektów artystycznych znajdujących się w polskich zbiorach.

Sztuki wizualne Mirosław Bałka "Carrousel"

Gdy widz stanie pośrodku sali, w której wyświetlany jest film "Carrousel" ("Karuzela"), może mu się zakręcić w głowie. Wokół niego na ścianach wirują cztery projekcje.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy