Film
Zbigniew Rybczyński. Wideo, ergo sum
Film
Światowa kariera Zbigniewa Rybczyńskiego rozpoczęła się od ironicznego paradoksu: umożliwiło mu ją zdobycie w 1983 roku Oscara w dziedzinie krótkometrażowego filmu animowanego, nagrody, której rozgłos i znaczenie pozostaje w głębokiej sprzeczności z najistotniejszym sensem jego artystycznej praktyki. Bowiem elitarna i ezoteryczna twórczość Rybczyńskiego sytuuje się na antypodach kultury masowej, której wartości i cele przyświecają wyborom Amerykańskiej Akademii Filmowej. Co więcej, autor nagrodzonego wówczas Tanga uznaje całą dotychczasową stuletnią tradycję filmową - a Hollywood jest przecież jej najtrwalszym bastionem - za bezpowrotnie zamknięty rozdział wyczerpanych możliwości kreacyjnych i zwraca nasz wzrok w stronę nowych horyzontów sztuki audiowizualnej.
Ten prorok elektronicznych mediów i artysta par excellence awangardowy, który dzięki emigracji znalazł w latach 80. w Stanach Zjednoczonych technologiczne warunki stworzenia nowego warsztatu, jest zarazem twórcą organicznie związanym z klasyczną sztuką europejską. Dziedziczy jej renesansowy kanon, w którym sztuka jest domeną nie tylko piękna, ale przede wszystkim rękodzielniczego kunsztu i filozoficznego poznania, zgłębiania ukrytych praw rządzących naturą świata i człowieka, a także ujawniania ich wzajemnych wielostronnych związków. To znamienne, że pierwotnym źródłem jego dociekań nad ludzką percepcją rzeczywistości poprzez sztukę obrazu była młodzieńcza lektura "Traktatu o malarstwie" Leonarda da Vinci.
Jako absolwent wydziału operatorskiego łódzkiej szkoły filmowej już w swoich pierwszych eksperymentalnych filmach realizowanych w Polsce na taśmie optycznej - takich jak Plamuz (1973), Zupa (1974), Nowa książka (1975), Oj, nie mogę się zatrzymać (1975) czy Święto (1976) - dokonywał kolorystycznych i czasoprzestrzennych transformacji obrazu filmowego, poszukując odmiennych od dotychczasowego modelu kina wartości plastycznych i dramaturgicznych.
Wczesne zainteresowania warstwową budową obrazu audiowizualnego rozwinął w Stanach Zjednoczonych dzięki elektronicznemu instrumentarium, w którym główną rolę odgrywają techniki paint-box i blue box, skojarzone z komputerowym sterowaniem ruchami kamery.
"Moim temperamentem rządzą demony rysunku, maszyny i wyobraźni" - to credo Georgesa Mélièsa mógłby z powodzenie powtórzyć Zbigniew Rybczyński, często porównywany do francuskiego maga z pierwszej dekady kina. Nowe narzędzia umożliwiły mu kreację ex nihilo nowej, niezaistniałej wcześniej przed kamerą rzeczywistości. Głównym celem Rybczyńskiego jest bowiem sztuczne wykreowanie takiego świata, który zamiast funkcji odzwierciedlania, zbliżyłby się do oddania istoty naszych psychicznych doznań w kontakcie z tym czasoprzestrzennym continuum bytu, które nazywamy rzeczywistością.
"Chciałbym, aby moje filmy płynęły tak jak płynie życie" - powiedział w jednym z wywiadów. Jego kolejne utwory nie tylko konsekwentnie zmierzają do tego ideału, ale również próbują dociec jego sensu i symbolicznie go zobrazować. Takie filmy Rybczyńskiego jak Imagine (1987), Orkiestra (1990) czy Kafka (1992) tworzą wielkie egzystencjalne metafory, w których naturalne procesy ludzkiego życia - narodziny, dzieciństwo, dojrzewanie, starzenie się, przemijanie, miłość i śmierć - podlegają nieustannej rytualizacji w pulsującym rytmie magicznych obrazów.
Autor: Tadeusz Szczepański, 2001.
Ten prorok elektronicznych mediów i artysta par excellence awangardowy, który dzięki emigracji znalazł w latach 80. w Stanach Zjednoczonych technologiczne warunki stworzenia nowego warsztatu, jest zarazem twórcą organicznie związanym z klasyczną sztuką europejską. Dziedziczy jej renesansowy kanon, w którym sztuka jest domeną nie tylko piękna, ale przede wszystkim rękodzielniczego kunsztu i filozoficznego poznania, zgłębiania ukrytych praw rządzących naturą świata i człowieka, a także ujawniania ich wzajemnych wielostronnych związków. To znamienne, że pierwotnym źródłem jego dociekań nad ludzką percepcją rzeczywistości poprzez sztukę obrazu była młodzieńcza lektura "Traktatu o malarstwie" Leonarda da Vinci.
Jako absolwent wydziału operatorskiego łódzkiej szkoły filmowej już w swoich pierwszych eksperymentalnych filmach realizowanych w Polsce na taśmie optycznej - takich jak Plamuz (1973), Zupa (1974), Nowa książka (1975), Oj, nie mogę się zatrzymać (1975) czy Święto (1976) - dokonywał kolorystycznych i czasoprzestrzennych transformacji obrazu filmowego, poszukując odmiennych od dotychczasowego modelu kina wartości plastycznych i dramaturgicznych.
Wczesne zainteresowania warstwową budową obrazu audiowizualnego rozwinął w Stanach Zjednoczonych dzięki elektronicznemu instrumentarium, w którym główną rolę odgrywają techniki paint-box i blue box, skojarzone z komputerowym sterowaniem ruchami kamery.
"Moim temperamentem rządzą demony rysunku, maszyny i wyobraźni" - to credo Georgesa Mélièsa mógłby z powodzenie powtórzyć Zbigniew Rybczyński, często porównywany do francuskiego maga z pierwszej dekady kina. Nowe narzędzia umożliwiły mu kreację ex nihilo nowej, niezaistniałej wcześniej przed kamerą rzeczywistości. Głównym celem Rybczyńskiego jest bowiem sztuczne wykreowanie takiego świata, który zamiast funkcji odzwierciedlania, zbliżyłby się do oddania istoty naszych psychicznych doznań w kontakcie z tym czasoprzestrzennym continuum bytu, które nazywamy rzeczywistością.
"Chciałbym, aby moje filmy płynęły tak jak płynie życie" - powiedział w jednym z wywiadów. Jego kolejne utwory nie tylko konsekwentnie zmierzają do tego ideału, ale również próbują dociec jego sensu i symbolicznie go zobrazować. Takie filmy Rybczyńskiego jak Imagine (1987), Orkiestra (1990) czy Kafka (1992) tworzą wielkie egzystencjalne metafory, w których naturalne procesy ludzkiego życia - narodziny, dzieciństwo, dojrzewanie, starzenie się, przemijanie, miłość i śmierć - podlegają nieustannej rytualizacji w pulsującym rytmie magicznych obrazów.
Autor: Tadeusz Szczepański, 2001.
Podobne
Film Andrzej Czeczot
Film, Sztuki wizualneRysownik, malarz, scenograf, ilustrator. Urodził się 27 października 1933 roku w Krakowie. Zmarł w Warszawie 9 maja 2012 roku.
Zobacz także
Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"
Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.
Najczęściej czytane
- Film
Andrzej Wajda - Film
Jerzy Kosiński - Film
Agnieszka Holland - Film
Roman Polański - Film
Współczesny polski film dokumentalny







