Marek Lechki
Reżyser i scenarzysta, jeden z najciekawszych twórców filmowych swego pokolenia, urodził się 9 lipca 1975 roku w Brzegu Dolnym.
Dzieciństwo spędził w Wołowie, gdzie zdał maturę. Naukę kontynuował w Państwowym Pomaturalnym Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy we Wrocławiu, na kierunku filmoznawczym, co rozbudziło w nim pasję filmową, dokumentowaną pierwszymi realizacjami, zdobywającymi nagrody na festiwalach filmów amatorskich. Pasja okazała się tak silna, że w 1997 roku Lechki zdał na Wydział Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, który ukończył w 2002 roku.
Swoje twórcze inspiracje określił w jednym ze pierwszych wywiadów:
"Inspiruje mnie kino poetyckie, nostalgiczne, filmy Tarkowskiego, Michałkowa, Leszczyńskiego, filmy, które nie wyczerpują swego znaczenia po jednym obejrzeniu. Ale przede wszystkim inspiruje mnie życie. Można by wymieniać w nieskończoność i cokolwiek by powiedzieć, będzie banalnie: spotkanie z drugim człowiekiem, ciekawa historia czyjegoś życia, konflikt, jesienne ogniska, zimne zimowe powietrze... i moje dzieciństwo, którego skrawki w tym wszystkim odnajduję. Sztuka to chęć bezinteresownego podzielenia się. Bezinteresownego w pierwszym momencie, bo potem oczywiście czeka się, czy film zostanie dobrze przyjęty. Ale najpierw jest impuls: podzielić się tym zachwytem, który cię wypełnia" ("Kino", nr 11/2002).
Ten pierwszy film Moje miasto (2002), zrealizowany przez Lechkiego w ramach cyklu telewizyjnych debiutów "Pokolenie 2000", zachwycił wszystkich, czego wyrazem były liczne nagrody na festiwalach w Gdyni i Koszalinie. Jest to, ujmując najkrócej, opowieść o mieszkańcach pewnego bloku na obrzeżach miasta, gdzieś na Górnym Śląsku, prowadzona z perspektywy 25-letniego młodzieńca, zastygłego we wszechogarniającym marazmie - a może tylko w zawieszeniu, w oczekiwaniu na impuls, który popchnie go do działania. I takim impuls nadchodzi - wraz z piękną dziewczyną. Kwestie społeczne, nabierające szczególnej wyrazistości w ówczesnym śląskim pejzażu, w filmie Marka Lechkiego stanowią co najwyżej pretekst do refleksji na temat relacji międzyludzkich. Refleksji na temat zdolności człowieka do radzenia sobie w sytuacjach beznadziejnych, do zdolności buntu, który może okazać się krokiem w stronę duchowego rozwoju. Historia sama w sobie wydaje się może i banalna, ale uderza pewien ton osobisty, każący przypuszczać, że jest to opowieść nie tylko autentyczna, lecz wręcz prawdziwa. Istotnie, Lechki przyznawał we wspomnianym wywiadzie, że w podobnym bloku się wychował, zaś relacje bohatera z rodzicami, zwłaszcza z ojcem, odzwierciedlają jego osobiste doświadczenia. Liczne nagrody, jakie przypadły filmowi w pełni uzasadniają pozytywne oceny krytyki, których wyrazem jest recenzja zamieszczona w miesięczniku "Kino" (nr 11/2002):
" 'Moje miasto' - niebanalny głos na temat egzystencji człowieka w świecie, w jakim przyszło mu żyć, mówiąc najbardziej górnolotnie. Na szczęście Marek Lechki zdecydowanie stroni od jakichkolwiek górnolotnych tonów. Przygląda się fragmentowi świata z serdecznością i ciepłem, zabarwionym lekką nutą melancholii. I chociaż w ogólnym planie obraz, jaki widzimy, nie napawa radością, w planie indywidualnym przynosi nadzieję. Zbyt naiwne? Niezupełnie. Wszystko zależy od punktu widzenia. I od wrażliwości. Ta wrażliwość jest naszemu kinu potrzebna. 'Ale nas wszystkich zaskoczyłeś. Tak trzymaj Marku!' - brzmiał komentarz jednego z internatów po gdyńskiej projekcji filmu. Przecież wszyscy potrzebujemy nadziei".
Mimo tak przychylnego przyjęcia filmu, uznanego za debiut dziesięciolecia i wyróżnionego Super Jantarem na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w 2007 roku, na szansę realizacji następnego Marek Lechki czekał aż osiem lat. Po części z własnej winy - w opublikowanym w "Kinie" (nr 10/2010) wywiadzie wyznaje:
"Przez dwa, trzy lata żyłem z tego, co zarobiło 'Moje miasto'. Potem było już gorzej. W międzyczasie konsekwentnie odmawiałem robienia seriali i innych mniej szlachetnych form. W moim domowym budżecie powstała dziura, którą trudno było załatać. Wykonywałem jakieś drobne prace: teledyski, reklamy społeczne, jakieś drobne rzeczy dla Wrocławskiej Wytwórni Filmów. Zarabiałem grosze. Dziś patrzę już na to inaczej. Nie ma gorszej sytuacji niż niemożność pracy oraz niemożność otrzymywania za nią godziwego wynagrodzenia. Tę sprawę sobie wyjaśniłem. Jednak najgorszy przez te wszystkie lata był dla mnie koszmar oczekiwania na decyzję w sprawie realizacji 'Erratum', kiedy to docierały do mnie sprzeczne informacje: jednego miesiąca, że jest wspaniale, a następnego, że beznadziejnie. Trwało to kilka lat. Nie życzę nikomu takiej sytuacji. Byłem o krok od rezygnacji z zawodu reżysera. Wydaje mi się, że nakręciłem 'Erratum' w ostatniej, możliwej dla siebie chwili".
Były też przyczyny obiektywne: jakkolwiek kolejni renomowani producenci chwalili scenariusz, wsparty pozytywnymi opiniami ekspertów PISF, jednak nie potrafili zamknąć budżetu. W rezultacie reżyser postanowił zaryzykować wzięcie na swoje barki trudów produkcji:
"W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że albo zrealizuję 'Erratum' samemu za mniejsze pieniądze albo film w ogóle nie powstanie. Dzisiaj dziękuję losowi, że tak się stało. Przez ten rok realizacji nauczyłem się więcej niż przez wszystkie poprzednie lata razem wzięte".
Erratum to historia trzydziestolatka, którego los nieoczekiwanie rzuca w rodzinne strony, skąd przed laty chyłkiem uciekał. Czeka go spotkanie ze znienawidzonym ojcem, a także okazja do dokonania rachunku sumienia - przyjdzie ponieść mu konsekwencje potrącenia swoim samochodem przechodzącego mężczyzny, jak się okaże, bezdomnego. Podróż w interesach okaże się podróżą w głąb samego siebie, odkryciem, że pozornie poukładane życie w rzeczywistości było tkwieniem w kryzysie - stadium, z którego można wyjść po samooczyszczeniu...
"Swoje Złote Lwy przyznaję filmowi 'Erratum' Marka Lechkiego - relacjonował konkurs główny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2010 Andrzej Kołodyński na łamach "Kina" (nr 7-8/2010). - Przejmującemu filmowi o odkupieniu. Filmowi, który jest moralitetem otwartym na życie. Oczywiście, fabuła niesie historię większą niż życie i nie należy traktować jej dosłownie, ale swoją surową metaforykę buduje ze znanych realiów. Fabularnie opowieść jest bardzo prosta: bohater przyjeżdża do Szczecina, aby odebrać samochód dla szefa, potrąca bezdomnego, który umiera w szpitalu i chociaż policja nie robi z tego sprawy, w oczekiwaniu na naprawę samochodu chce się przekonać, kim był ów potrącony, bezimienna ofiara wypadku. Ale to poszukiwanie staje się także poszukiwaniem siebie, próbą tytułowej erraty - skorygowania życiowych błędów. Nie ma w tym filmie linearnej narracji, chociaż zostaje zachowana chronologia wydarzeń, mamy do czynienia jakby z przypadkowymi obserwacjami, ułamkowymi, nie zawsze wyjaśnionymi do końca. Kamera Przemysława Kamińskiego wydaje się prowadzić własną, swobodną narrację, przywołując jak lejtmotyw obraz wzburzonej wody filmowej z góry, ale nie ma w tym natrętnej symboliki. Niemal fizycznie wyczuwa się obecność autora, który na trzech planach - wizualnym, dźwiękowym i fabularnym - prowadzi rodzaj muzycznej gry, zamykając film przejmującym obrazem syna i ojca po dwóch stronach zamkniętych drzwi. Nie padają żadne słowa, słychać tylko lekkie stukanie - znak niełatwego porozumienia."
Erratum należy do tych filmów, które budzą tęsknotę za prawdziwym kinem, którego istotą jest nie tyle pokazanie możliwości ruchomego obrazu, ile próba opisu otaczającej rzeczywistości. Należy mieć nadzieję, że na następny film Lechkiego będziemy czekać krócej niż 8 lat.
Filmografia:
- 2002 - Astronom (etiuda studencka, scenariusz i reżyseria);
- 2002 - Moje miasto (film telewizyjny z cyklu "Pokolenie 2000", scenariusz i reżyseria);
Nagroda Specjalna Jurry, nagroda za scenariusz, nagroda Prezesa TVP dla najlepszego filmu, nagroda za rolę drugoplanową dla Doroty Pomykały, wyróżnienie Prezesa TVP za muzykę dla Bartka Straburzyńskiego na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2002, Nagroda za scenariusz, nagroda aktorska dla Krzysztofa Stroińskiego na Koszalińskich Spotkaniach Filmowych "Młodzi i Film" w Koszalinie 2002, Srebrny Smok dla najlepszego filmu fabularnego na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Krakowie 2003, Nagroda Jury Konkursu Filmów Telewizyjnych na Lubuskim Lecie Filmowym w Łagowie 2003, Super Jantar za najlepszy debiut ostatniego dziesięciolecia na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w Koszalinie 2007;
- 2010- Erratum (scenariusz i reżyseria);Nagroda za debiut reżyserski, nagroda Stowarzyszenia Zagranicznych Organizatorów Polskich Festiwali oraz nagroda dziennikarzy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2010, Nagroda dziennikarzy, nagroda Toya Studios za dźwięk dla Pawła Łuczyc-Wyhowskiego na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w Koszalinie 2010;
- 2010 - Ratownicy (serial telewizyjny, reżyseria II ekipa).
Autor: Konrad J. Zarębski, wrzesień 2010.
- Zobacz także
- Moje miasto
- Erratum
Podobne
Film Andrzej Czeczot
Film, Sztuki wizualneRysownik, malarz, scenograf, ilustrator. Urodził się 27 października 1933 roku w Krakowie. Zmarł w Warszawie 9 maja 2012 roku.
Zobacz także
Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"
Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.
Najczęściej czytane
- Film
Andrzej Wajda - Film
Jerzy Kosiński - Film
Agnieszka Holland - Film
Roman Polański - Film
Współczesny polski film dokumentalny







