Film

Jerzy Skolimowski

Film
Ewa Nawój
Jerzy Skolimowski, fot. Maksymilian Rigamonti/Reporter/East News
Reżyser filmowy, scenarzysta, aktor. Także poeta i malarz. W młodości bokser. Urodził się w 1938 roku (niektóre źródła podają według istniejących - a jak twierdzi reżyser - sfałszowanych dokumentów, datę 1936).

W 1959 ukończył etnografię na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1963 reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej (obecnie Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna) w Łodzi. Już filmami szkolnymi zwrócił uwagą krytyki. Za etiudę Boks otrzymał Grand Prix na MFF o sporcie w roku 1962 w Budapeszcie. Jako scenarzysta debiutował w 1960 filmem Niewinni czarodzieje (reż. Andrzej Wajda), jako reżyser filmu fabularnego w 1964, realizując Rysopis. Film ten powstał w nietypowy sposób, został złożony z kilku kręconych w odstępach czasowych filmów studenckich. Od roku 1967 Jerzy Skolimowski mieszka i pracuje za granicą, we Włoszech, Wielkiej Brytanii i USA, ostatnie 17 lat w Kalifornii. Od kilkunastu lat nie realizował filmów, zajmując się malarstwem. Jest autorem tomików wierszy Siekiera i niebo (Warszawa 1959), Gdzieś blisko siebie (Warszawa 1958).

Jerzy Skolimowski jest m.in. laureatem nagród: Grand Prix w roku 1966 za film Bariera na Festiwalu Filmów Autorskich w Bergamo, Złotego Niedźwiedzia za film Start w 1967 na MFF w Berlinie, Nagrody Jury za scenariusz do filmu Fucha w 1982 w Cannes. Za długo przetrzymywany przez cenzurę film Ręce do góry otrzymał w 1981 nagrodę dziennikarzy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku. W roku 2003 (za rok 2002) został laureatem "Orła", nagrody przyznanej mu za "niezależną postawę polskiego twórcy kina o światowym wymiarze, realizowaną w Polsce i na emigracji oraz stałe związki z Polską". Za reżyserię filmu Cztery noce z Anną w roku 2009 powtórnie otrzymał "Orła".

Zanim Jerzy Skolimowski zadebiutował jako reżyser fabuły, dał się poznać jako utalentowany scenarzysta. W dwóch wysoko cenionych polskich filmach, Nożu w wodzie Romana Polańskiego i Niewinnych czarodziejach Andrzeja Wajdy, udział Skolimowskiego jako scenarzysty był znaczący. Bohaterowie obu wspomnianych dzieł mają wiele wspólnego z bohaterami jego autorskich filmów, takich jak Rysopis, Walkower i Bariera, dzięki którym reżyser zapewnił sobie wyjątkową pozycję w polskim kinie.

W połowie lat 60. XX wieku narodził się w polskim filmie nurt, który nazwano - dość umownie i nieco mechanicznie - "trzecim kinem polskim". Po realizowanych jeszcze w stylistyce filmu przedwojennego pierwocinach polskiego filmu po wojnie, po rozrachunkowej szkole polskiej, kinie tworzonym przez uczestników II wojnie światowej, wkroczyli na plan twórcy młodzi, wychowani już w okresie powojennym i tę nową rzeczywistość mający za podstawowe doświadczenie, wchodzący w dorosłość w latach 60. XX w., zwanych okresem małej stabilizacji. Pierwszymi, którzy zajęli się wówczas dniem dzisiejszym Polaka, byli dokumentaliści. Po nich temat ten pojawił się także w fabule.
"To trzecie kino" - pisał Jerzy Płażewski - "szuka prawdy o sobie, tzn. o okresie socjalistycznej stabilizacji, rodzącym moralne problemy urządzania się w życiu, wymagającym określenia stosunku do zastanego świata i jego norm etycznych." ("Historia filmu dla każdego", Warszawa 1977)
Jerzy Skolimowski zasłużył sobie na miano czołowego przedstawiciela tego pokolenia w filmie polskim. Bohater jego pierwszych filmów nie budził sympatii tej części krytyki, która od filmu oczekiwała - zgodnie z poglądem władz - ujęcia tematu w perspektywie społecznej, a wszelki indywidualizm uznawała za niestosowny. Był to bohater, jak go określa Konrad Eberhardt "odpychający od siebie dojrzałość", "uciekający przed szablonem".
"Jest w tym duża doza przekory" - charakteryzował bohaterów Skolimowskiego Konrad Eberhardt - "obawy o uratowanie własnej indywidualności, własnej twarzy, lęk przed wtopieniem w zbiorowość poddaną nadrzędnym przeznaczeniom. Stąd ten ciąg niekonsekwencji - z jednej strony aspiracje, z drugiej lenistwo, tęsknota za dokonaniem czegoś niezwykłego i zmarnowane studia, czas stracony na niczym, zaprzepaszczone szanse." ("Kino" 13/1967)
Dziś, na szczęście, nie trzeba omijającej cenzurę ekwilibrystyki słownej, by o ówczesnych filmach Skolimowskiego pisać dobrze.
"Można zrozumieć" - pisze Tomasz Jopkiewicz - "podejrzliwość części ówczesnej krytyki. Jest to przecież wyraźna próba wyślizgnięcia się społecznym regułom przy pozorach manifestacyjnego im ulegania. Najważniejsze jest i tak ocalenie niedoskonałego 'ja', uparta i cicha odmowa uznania krępującego prymatu zbiorowości." ("Kino" 7-8/ 2004)
I w tym samym artykule:
"Ucieczka, błądzenie, poszukiwanie. Przywdziewanie kolejnych twarzy i masek. Szukanie własnej formy. I zarazem lęk, by tego, co własne, bezpowrotnie nie utracić, nie dać sobie odebrać. Nie skapitulować. Walka o prawo do błędów, do odnajdywania i znów gubienia punktów oparcia, czegoś w miarę stabilnego. Oto dylematy, które dręczyły bohaterów filmów Skolimowskiego. Nie były nowe, w kinie lat 60. dosyć powszechne. Ale to ten reżyser, dzięki osobistemu stylowi, najlepiej potrafił je wydobyć. Zwracał się ku temu, co niepowtarzalne, zacierał granicę pomiędzy biografią a swoim bohaterem, tworzył rodzaj lirycznego, mocno autoironicznego pamiętnika."
Określenie "pamiętnik" jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. Fabuła filmów Skolimowskiego była w dużej mierze autobiograficzna, scenarzysta i reżyser w jednej osobie utożsamiał się z bohaterem, sam kreował postać Andrzeja Leszczyca w dwóch pierwszych filmach. W Barierze musiał na wyraźne życzenie decydującego o tym urzędnika z tego zrezygnować.

Jego bohater, zwany złośliwie, czasem z dozą pieszczotliwości, "snujem", porównywany bywał do postaci z filmów Godarda, dopatrywano się także podobieństw w sposobie prowadzenia narracji. Tzw. trzecie kino, którego czołowym przedstawicielem był Skolimowski, było niekiedy nazywane, na wzór francuskiej, polską nowa falą.
"Rok 1966. Festiwal w Bergamo. Szanujący się festiwal, który jednocześnie chciał bezpiecznie podkreślić swoją solidarność z awangardą, nie mógł znaleźć lepszego kandydata do Grand Prix, niż 'Bariera' Jerzego Skolimowskiego. Ten film był bardzo w duchu 'nowego kina', powszechnie już wówczas uznanego. Niełatwo określić cechy wymienianego nurtu. Z grubsza biorąc, pokrywały się one z twórczością Jean-Luca Godarda, gdzie mieszała się podpatrzona rzeczywistość z własną 'stronniczą' wypowiedzią autora. O sobie, o świecie, o kinie" - pisał Aleksander Jackiewicz. ("Moja filmoteka. Kino polskie", Warszawa 1983)
W filmach Skolimowskiego cenił Jackiewicz tę samą co u Godarda "wierność światu rzeczywistemu", jednak przez polskiego twórcę osiągniętą - co podkreślał - w sposób całkowicie własny. Także inni krytycy analizowali filmy Skolimowskiego w kontekście dzieł reżyserów francuskich.
"Ze stylem 'nowofalowym' łączy Skolimowskiego sposób patrzenia codzienny, surowy, pokrewny dokumentowi, który w najzwyklejszej minucie życia wykrywa niezwykłość, poezję, nadaje nieznany przedtem klimat byle jakim sprzętom i sytuacjom." (Zygmunt Kałużyński, "Polityka" 51/1965)
Trzeci po Rysopisie i Walkowerze film Skolimowskiego Bariera, choć wciąż pozostający w tym samym nurcie, prezentuje już w pewnym stopniu odejście od portretującego rzeczywistość sposobu filmowania, na rzecz języka symboli. Jest też nieco mniej osobisty, być może także dlatego, że nie sam twórca kreował w nim główną postać, o czym zadecydowały czynniki polityczne.

Większe jeszcze problemy napotkał Skolimowski w związku z kolejnym filmem, Ręce do góry. Władzy nie podobał się przedstawiony w nim obraz pokolenia młodych ZMP-owców. Kamieniem obrazy była scena, w której - przygotowując plakat przedstawiający gigantyczną podobiznę Stalina - studenci montują przez pomyłkę dwie pary oczu.

Powstałe wiosną 1967 Ręce do góry zostały zatrzymane przez cenzurę na wiele lat, by ujrzeć światło dzienne, jak na ironię, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Kłopoty związane z tym filmem, jakich doświadczył Skolimowski, stały się bezpośrednią przyczyną jego emigracji. Po latach reżyser mówił:
"czuję do niego niechęć, bo zdemolował mi życie" - (wywiad Joanny Pogorzelskiej "Gazeta Wyborcza" 8.02.2001). - "Gdyby nie 'Ręce odo góry', prawdopodobnie nadal byłbym artystą Nowej Fali. Z konieczności musiałem z tej drogi zejść."
Dwa filmy nakręcone przez Jerzego Skolimowskiego w pierwszych latach jego pobytu za granicą, Start, oraz Na samym dnie zdawały się wyznaczać nową drogę.
"To może najbardziej zdyscyplinowany utwór Skolimowskiego" - pisał Tomasz Jopkiewicz o "Na samym dnie" w cytowanym już artykule - "choć zarazem swobodny w tonie. Dowód, że mógł zrezygnować z 'Leszczyca' i doskonale oddać niuanse uczuć jako zachwycającej i wyczerpującej gry o gorzkich rezultatach."

"Błyskotliwe pomysły fabularne (zwłaszcza w 'Na samym dnie') poetycko kondensują akcję, w mgnieniu oka określają sytuację, postać, charakter" - tak oceniał początki emigracyjne polskiego reżysera Jerzy Płażewski w swoim kompendium o filmie.
W kolejnych filmach poszukiwania reżysera nie były jednak już tak owocne. Uwolniony od politycznego bicza, z którym musiał liczyć się w Polsce, na Zachodzie natrafił na inną przeszkodę. Była to konieczność liczenia się z - jak to określił Tomasz Jopkiewicz - regułami filmowego przemysłu u twórcy, który najlepiej sprawdzał się jako autor kina intymnego.
"Najlepsze, pomimo wszystkich wad, są te najbardziej osobiste, jak 'Fucha, czyli robota na czarno' (1982) i 'Sukces jest najlepszym odwetem' (1984), które stanowią próbę powrotu, w innej formule, do owego intymnego zapisu i przeżyć z pierwszego okresy twórczości" - pisał cytowany krytyk - przeciwstawiając te filmy, zręcznym adaptacjom, które także wychodziły spod ręki Skolimowskiego.
Jerzy Skolimowski w licznych wywiadach jawi się jako człowiek niezwykle krytyczny wobec własnej twórczości, darzący co najmniej kilka swoich filmów sporą niechęcią, niekiedy chyba zbyt przesadną, jak w przypadku adaptacji Ferdydurke Witolda Gombrowicza. Potyczka, jaką stoczył z inną powieścią tego nieprzekładalnego na film autora Jan Jakub Kolski, który, by filmu "nie położyć" w znaczny sposób oddalił się od literackiego pierwowzoru, dowodzi, że przegrana, wierniejszego Gombrowiczowi Skolimowskiego, nie jest wcale tak oczywista.

Ferdydurke z 1991 roku uznał Jerzy Skolimowski za porażkę tak dotkliwą, że po filmie tym zamilkł na siedemnaście lat jako reżyser. W tym czasie pracował jako aktor.

Po okresach milczenia jako filmowiec (ostatnio aż 15 lat!), występowania jako aktor w filmach innych reżyserów (tuż przed powrotem za kamerę wystąpił w 2007 w filmie Davida Cronenberga Eastern Promises) i - nie bez sukcesów w tej dziedzinie - malowania obrazów, postanowił znów zająć się twórczością filmową w roku 2006, kiedy to zaproponowano mu nakręcenie zakamuflowanej biografii Heleny Modrzejewskiej na podstawie powieści Susan Sontag In America. Projekt ten został jednak porzucony z powodów finansowych, a reżyser sięgnął po inny temat niewymagający takich nakładów. W Czterech nocach z Anną nakręconych w 2008 roku Skolimowski pokazał nowy wariant kina intymnego w swoim wykonaniu. Film ten jest dziełem przewrotnym, zaczyna się jak klasyczny krwawy thriller, by wkrótce stać się zgoła czym innym. Jerzy Skolimowski określa go jako film o miłości.
"To miłość, która doprowadza do niekontrolowanych sytuacji. Leon, mój bohater, przekracza normy prawa, moralności, etyki. Działa czasami w sposób karygodny. A mimo to, mimo iż początkowo podejrzewamy go o najgorsze, jesteśmy skłonni pod koniec usprawiedliwić go, a może nawet wybaczyć. Bo widzimy, że wszystko to jest podyktowane przemożnym uczuciem. które popycha go do szaleńczych wręcz działań." (wywiad Dagmary Romanowskiej, www.film.onet.pl)
I choć w gruncie rzeczy można wątpić, iż jest to istotnie film o miłości, a nie tylko o dewiacji, to właśnie owa przewrotność i nieoczywistość znaczenia przykuwa uwagę widza.
"Film ma formę mocną i gęstą, pełną napięcia, jak w thrillerze. Ale to tylko pozór, część gry autora z widzem. Kryminał jest podszyty surrealistyczną poezją - jak u Truffauta, czy Almodóvara, czy wreszcie jak u młodego Skolimowskiego. Jego patentem stylistycznym był zawsze kontrast między monumentalną formą a celebrowaniem detali, nagłym przejściem od makro- do mikroświata. Tak samo jest w tym filmie. Za jego ostrą, męską, kryminalną formą kryje się liryzm i delikatność. Na dnie historii, która z początku wydaje się brudna, brutalna, psychopatyczna, zostaje coś czystego, cennego." (Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza", 12.09.2008)
Przykuwają uwagę widza także znakomite zdjęcia Adama Sikory i staranna scenografia, co wspólnie składa się na hipnotyzujący wręcz obraz brzydoty, tak dojmującej, że aż doskonałej i w swojej dokładności zbliżającej się do specyficznego piękna.

Cztery nocy z Anną są swego rodzaju ćwiczeniem. Mimo wnikliwości psychologicznej i hiperrealizmu w konstruowaniu filmowego świata pod poszewką tego wysmakowanego dzieła można przeczuć, że jest to jednak mimo wszystko rozciągnięte w czasie ćwiczenie fabularne, przede wszystkim dzięki formie plastycznej zdolne utrzymać uwagę widza.

Nadspodziewany sukces filmu daje jednak do myślenia. Być może Cztery noce z Anną mają szansę stać się początkiem nowego okresu w kinie Skolimowskiego.
"Już nie mam zamiaru wracać do Modrzejewskiej, bo kręcąc 'Cztery noce z Anną' zasmakowałem w robieniu bardziej kameralnych filmów. A duży budżet jest obciążeniem, nie pozwala reżyserowi w pełni kontrolować filmu. 'Cztery noce z Anną' jest tym, co chciałbym jeszcze w kinie zrobić." (wywiad Remigiusza Grzeli, "Gazeta Wyborcza", 12.09.2008)

Filmografia

Etiudy:
  • 1960 - Hamleś. Żart filmowy sięgający do utworu Williama Szekspira Hamlet.

  • 1960 - Oko wykol. Mężczyzna bujając się na koniu, rzuca nożami w stojącą przy ścianie kobietę. Nie trafia. On ponawia rzut - prosto w perukę.

  • 1961 - Erotyk. Dziewczyna wyciera lustro i nagle spostrzega w nim odbicie sylwetki mężczyzny, który przemawia do niej. Dziewczyna cofa się z lękiem.

  • 1961 - Pieniądze albo życie. Na podstawie opowiadania Stanisława Dygata Pięć tysięcy złotych (Stanisław Dygat gra jedną z ról). Akcja rozgrywa się w czasie wojny. Na strzelnicy dwóch mężczyzn, w trakcie targowania się i kłótni jeden wyznaje, że jest Żydem. Scenę z daleka obserwują żandarmi.

  • 1961 - Rzeźba.

  • 1961 - Druga taryfa (scenariusz z Michałem Elsnerem).

  • 1961 - Boks. (Nagrody: 1962 - Budapeszt, MFF o sporcie - Grand Prix)

  • 1962 - Akt.
Filmy fabularne - reżyseria i scenariusz:
  • 1964 - Rysopis (także autor scenografii). Studiujący ichtiologię młody chłopak, Andrzej Leszczyc decyduje się przerwać naukę i pójść do wojska. Ma to być lekarstwem na jego egzystencjalne niespełnienie w życiu, jakie wiódł dotychczas. Zanim uda się na dworzec, z którego odjedzie do jednostki, spędza dzień, snując się po mieście, załatwiając mniej lub bardziej ważne sprawy, poznaje także dziewczynę, która, jak mu się wydaje, mogłaby być dla niego kimś ważnym. (Nagrody: 1964 - Warszawa, Festiwal Filmów PWSTiF - nagroda za reżyserię; 1965 - Arnhem, MFF - Grand Prix za reżyserię, razem z filmem Walkower; "Syrenka Warszawska" - Nagroda Klubu Krytyki Filmowej SDP)

  • 1965 - Walkower. Dwoje dawnych znajomych spotyka się przypadkowo. Oboje mają stoczyć walkę z trudnymi przeciwnikami, on bokserską, ona o realizację autorskiego projektu w dużym kombinacie produkcyjnym. Oboje muszą rozwiązać ten sam dylemat: czy podjąć walkę, która zapowiada się na nierówną, czy oddać ją (a tym samym symbolicznie - życie) walkowerem. (Nagrody: 1965 - nagroda im. Andrzeja Munka, przyznawana przez PWSFTviT; Arnhem, MFF - Grand Prix za reżyserię, razem z filmem Rysopis; Mannheim, Międzynarodowy Tydzień Filmowy - II Nagroda w kategorii debiutów fabularnych; 1966 - "Syrenka Warszawska" - Nagroda Klubu Krytyki Filmowej SDP)

  • 1966 - Bariera. Student porzuca swoje dotychczasowe życie, błąka się z walizką w ręku, szukając sobie miejsca w życiu, dosłownie i w przenośni. W postaci bohatera ścierają się dwie postawy, rezygnacja i gotowość przystosowania się do życia wg schematu powszechnie akceptowanego (mała stabilizacja) z resztkami młodzieńczego buntu, niezgodą na nudne życie, które polega na "dorabianiu się". (Nagrody: 1966 - Bergamo, MFF Autorskich - Grand Prix; 1968 - Valladolid, MFF - Nagroda Specjalna Jury)

  • 1967 (prolog 1981) - Ręce do góry. Absolwenci medycyny spotykają się po latach na zjeździe koleżeńskim. Sprowokowani telegramem jednego z nieobecnych kolegów postanawiają go odwiedzić. Z braku innego środka lokomocji wybierają wagon pociągu towarowego. Pod wpływem alkoholu zaczynają się wspomnienia z czasów studenckich, z ZMP, do którego należeli. Dochodzi do wzajemnych zwierzeń, wiwisekcji, ujawnia się konformizm bohaterów. Rano okazuje się, że wagon całą noc błąkał się po bocznicach, była to więc jedynie ich podróż symboliczna, samopoznawcza, w głąb siebie. Dokręcony po latach Prolog jest osobnym wstępem, rodzajem refleksji reżysera o świecie, sztuce, filmie. (Nagrody: 1981 - Gdańsk, FPFF - Nagroda Dziennikarzy; Barcelona, MFF - Wyróżnienie Specjalne)

  • 1967 - Le départ / Start (scenariusz z Andrzejem Kostenką). Uczeń w zakładzie fryzjerskim marzy o karierze kierowcy samochodowego. Spotyka miłość swego życia i porzuca tamte marzenia. (Nagrody: 1967 - Berlin, MFF - Złoty Niedźwiedź)

  • 1968 - Dvadsatrocni / Dwudziestolatki w Dialog 20-40-60

  • 1970 - Deep End / Na samym dnie (scenariusz z Jerzym Gruzą i Bolesławem Sulikiem). Wnikliwe studium psychologiczne. Akcja rozgrywa się w scenerii miejskiej łaźni w Londynie. Pracujący w łaźni jako kąpielowy młody chłopak, zakochany w starszej dziewczynie przeżywa miłosny zawód i zakończone samobójstwem załamanie nerwowe.

  • 1970 - The Adventures of Gerard / Przygody Gerarda - współpraca reżysera (wraz z Genem Gutowskim i Henrym Lesterem) przy scenariuszu H.A.L. Craiga na podstawie czterech opowiadań Arthura Conan Doyle'a. Awanturnicza historia z czasów napoleońskich.

  • 1971 - King, Queen, Knave / Król, dama, walet (scenariusz: David Shaw, David Seltzer). Komedia kryminalna z elementami fantastyki. Martha pragnie śmierci męża, by wraz z jego siostrzeńcem, a swoim kochankiem, cieszyć się odziedziczonym majątkiem. Plan zabójstwa nie udaje się i ginie nie mąż Marthy, lecz ona sama. Okazuje się jednak, że mieszkający po sąsiedzku genialny wynalazca wyprodukował lalkę będącą wierną kopią Marthy.

  • 1978 - The Shout (Krzyk, alternatywnie: Wrzask) (scenariusz wspólnie z Michaelem Austinem - na podstawie noweli Roberta Gravesa). W unormowane życie pewnego kompozytora i jego żony wkracza, zaproszony do ich domu, psychicznie chory człowiek, obdarzony niezwykłą cechą - umiejętnością wydawania krzyku mogącego zabić. (Nagrody: 1982 - MFF, Cannes - Nagroda Specjalna Jury)

  • 1982 - Moonlighting (Fucha, alternatywnie: Fucha, czyli robota na czarno) (scenariusz przy współpracy Bolesława Sulika, Danuty Stok, Witolda Stoka). Rok 1981. Kilku Polaków pracuje nielegalnie w Anglii jako ekipa remontowa. Jeden z nich dowiaduje się o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce i do czasu ukończenia prac postanawia zachować to w tajemnicy przed nieznającymi angielskiego, odciętymi od informacji kolegami. (Nagrody: 1982 - Cannes, MFF - nagroda za scenariusz)

  • 1984 - Success Is the Best Revenge / Najlepszą zemstą jest sukces (reżyseria z Andrzejem Kostenką, scenariusz z synem, Michałem Skolimowskim - ps. Michael Lyndon). Scenariusz powstał na podstawie osobistych notatek syna reżysera, Michała, wyrażających jego wyobcowanie w środowisku angielskich rówieśników.

  • 1985 - The Lightships / Latarniowiec (scenariusz: William Mai, David Taylor) (Nagrody: 1985 - Wenecja, MFF - Nagroda Specjalna Jury i nagroda Związku Włoskich Dziennikarzy Filmowych dla filmu zagranicznego)

  • 1989 - Torrents of Spring / Wiosenne wody (scenariusz z Arcangelo Bonaccorso - na podst. powieści Iwana Turgieniewa). Lata 40 XIX w. Historia namiętności młodego rosyjskiego arystokraty do zamężnej kobiety.

  • 1991 - 30 Door Key / Ferdydurke (scenariusz z synami: Michałem - pseud. John Yorick i Jerzym jr. - pseud. Joseph Key, wg powieści Witolda Gombrowicza Ferdydurke). Lato 1939. Trzydziestoletni bohater, Józio, na powrót wtłoczony w skórę ucznia gimnazjum przeżywa opresje związane z tym położeniem, przymus schematycznego szkolnego nauczania, które uosabia prof. Pimko i tortury wieku dojrzewania. Groteskowa forma służy demaskacji i ośmieszeniu obowiązujących wzorców obyczajowych i kulturowych.

  • 2008 - Cztery noce z Anną / Four Nights with Anna (scenariusz z Ewą Piaskowską i współproducent z Paulo Branco).
    Leon pracuje w spalarni odpadów medycznych w szpitalu w prowincjonalnym mieście. Jest mężczyzną introwertycznym o mocno ograniczonych możliwościach intelektualnych, ale wrażliwym i zdolnym do uczuć wyższych. Opiekuje się troskliwie chorą matką, po jej śmierci doskwiera mu samotność. Darzy uczuciem Annę, pielęgniarkę ze szpitala. W przeszłości Anna została zgwałcona, a Leon choć był jedynie świadkiem tego zdarzenia, został za to niesłusznie skazany. Po wyjściu z więzienia adoruje Annę z daleka, niedostrzegany przez nią. Po pewnym czasie zaczyna zakradać się do domu Anny i, dosypując jej po kryjomu proszki nasenne, zapewnia sobie przez cztery kolejne noce możliwość patrzenia na śpiącą ukochaną i troszczenia się o nią, na co na pewno nie pozwoliłaby mu świadomie. Trwa to aż do przypadkowego odkrycia sprawy przez policję, ponownego procesu i niewielkiego wyroku. Ta sprawa ujawnia zarazem, że poprzednio Leon był skazany niesłusznie. Anna to rozumie, ale trudno oczekiwać, żeby odwzajemniła uczucie, którym darzy ją Leon.
    (Nagrody: 2008 - Gdynia, FPFF - Wyróżnienie Honorowe i nagroda Stowarzyszenia Zagranicznych Organizatorów Polskich Festiwali za "przewrotną opowieść o miłości w urzekającej formie filmowej"; Tokio MFF - Nagroda Specjalna Jury; 2009 - "Orzeł" polska Nagroda Filmowa w kategorii: najlepsza reżyseria; Września, Ogólnopolski Festiwal Sztuki Filmowej "Prowincjonalia" - Nagroda Dziennikarzy; Świdnica, Festiwal Reżyserii Filmowej - "Złoty Dzik"; Nowy Jork, Nowojorski Festiwal Filmów Polskich - Nagroda im. Krzysztofa Kieślowskiego "Ponad granicami")

  • 2010 - Essential killing (także scenariusz, producent). Film opowiada historię afgańskiego Taliba Mohammeda (w tej roli Vincent Gallo), ujętego przez amerykańskie wojsko i przewożonego do sekretnej bazy w Europie Wschodniej. Więźniowi udaje się zbiec. Staje się uciekinierem, który musi walczyć o życie w środku okrytego śniegiem lasu. Skrajne okoliczności zmuszają go do zabijania.
    (Nagrody: 2010 - Nagroda specjalna jury dla reżysera i nagroda dla najlepszego aktora dla Vincenta Gallo w Konkursie Głównym 67. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji)
Filmy fabularne - scenariusz:
  • 1960 - Niewinni czarodzieje (reż. Andrzej Wajda) scenariusz z Jerzym Andrzejewskim

  • 1961 - Nóż wodzie (reż. Roman Polański) scenariusz z Romanem Polańskim i Jakubem Goldbergiem

  • 1972 - Poślizg (reż. Jan Łomnicki)

  • 1986 - Mesmerized (reż. Michael Laughlin) scenariusz z M. Laughlinem
Ponadto Jerzy Skolimowski wystąpił jako aktor we własnych filmach: Rysopis, Walkower, Ręce do góry, Deep End, The Shout, Torrents of Springs, 30 Door Key.

Wystąpił także w filmach innych reżyserów: Sposób bycia (1965), reż. Jan Rybkowski, Poślizg (1972), reż. Jan Łomnicki, Die Fulschung (1981), reż. Volker Schlöndorff, White Nights (1985), reż. Taylor Hackford, Big Shots (1987), reż. Robert Mandel, Mars Attacks! (1996), reż. Tim Burton, L.A. Without a Map (1998), reż. Mika Kaurismaki, Operacja Samum (1999), reż. Władysław Pasikowski, Before Night Falls (2000), reż. Julian Schnabel, Eastern Promises, reż. David Cronenberg.

Był producentem filmów: Moonlighting, Success Is the Best Revenge i współproducentem 30 Door Key oraz Motyw cienia (który, ukrywając się pod pseudonimami wyreżyserowali jego synowie Michał i Jerzy).

Jerzy Skolimowski wyreżyserował w Teatrze Studio w Warszawie sztukę Ariela Dorfmana Śmierć i dziewczyna (1992) i zagrał w niej.

Jerzy Skolimowski jest bohaterem filmów dokumentalnych: Rysopis Skolimowskiego (1992), reż. Jerzy Kołat oraz Introwizje. Jerzy Skolimowski (2005), reż. Leszek Orlewicz.

Autor: Ewa Nawój, kwiecień 2006; aktualizacja: grudzień 2009 i filmografia wrzesień 2010.


Zobacz również esej Tadeusza Szczepańskiego "Rysopis Skolimowskiego". Tekst powstał z okazji retrospektywy twórczości Jerzego Skolimowskiego w Izraelu, będącej częścią Roku Polskiego w Izraelu.

Podobne

Film Jerzy Hoffman

Film

Reżyser filmowy. Urodził się 15 marca 1932 roku w Krakowie...

Film Andrzej Czeczot

Film, Sztuki wizualne

Rysownik, malarz, scenograf, ilustrator. Urodził się 27 października 1933 roku w Krakowie. Zmarł w Warszawie 9 maja 2012 roku.

Zobacz także

Sztuki wizualne Maria Poprzęcka "55 skarbów Polski"

Znakomita znawczyni i popularyzatorka sztuki profesor Maria Poprzęcka wybrała 55 najcenniejszych obiektów artystycznych znajdujących się w polskich zbiorach.

Sztuki wizualne Mirosław Bałka "Carrousel"

Gdy widz stanie pośrodku sali, w której wyświetlany jest film "Carrousel" ("Karuzela"), może mu się zakręcić w głowie. Wokół niego na ścianach wirują cztery projekcje.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy