Jan Himilsbach
Jan Himilsbach, fot. Włodzimierz Wasyluk
Pisarz, scenarzysta i aktor urodzony w 1931 roku w Mińsku Mazowieckim jako Iwan Himilsbach, syn rosyjskiej imigrantki i nieznanego ojca, zmarły 11 listopada 1988 roku w Warszawie.
Data urodzenia nie jest pewna. Sam Himilsbach podawał datę 31 listopada 1931, która widnieje także w słowniku "Współcześni pisarze i badacze literatury" t. 3, choć nie może być ona prawdziwa, bo przecież brak takiej daty w kalendarzu. Jako Jan ochrzczony został w roku 1943 po śmierci matki, która zmarła w 1942, i to tam podano w metryce ten nieistniejący w kalendarzu dzień. W czasie okupacji na swój sposób walczył z okupantem, jak wielu młodych ludzi rabując transporty na Wschód. W 1947 wszedł w kolizję z prawem i po odbyciu kary w zakładzie poprawczym w Szubinie, pracował jako kamieniarz w kamieniołomach w Strzegomiu. Później ukończył Szkołę Przysposobienia Przemysłowego i pracował jako rębacz w kopalni "Boże Dary" w Kostuchnie. Potem wyjechał do Gdyni, gdzie pracował jako tragarz, a później palacz na kutrach rybackich. W 1951 przyjechał do Warszawy i podjął pracę w Zakładach Konserwacji Architektury Monumentalnej, następnie był palaczem w Żegludze Śródlądowej na Wiśle. W tym czasie uczęszczał na Uniwersyteckie Studium Przygotowawcze, później uczył się w Wojewódzkim Uniwersytecie Marksizmu-Leninizmu i pracował w Zarządzie Stołecznym ZMP. W latach 1954-56 odbywał służbę wojskową. W latach 1956-68 pracował w prywatnej firmie kamieniarskiej na Powązkach w Warszawie.
Debiutował wierszem w roku 1951. W 1959 debiutował jako prozaik. Wydał trzy tomy opowiadań: "Monidło" (1967), "Przepychanka" (1974) i "Łzy sołtysa" (1983). Jako aktor zadebiutował w sławnym "Rejsie" (1970), tworząc od tego czasu niezapomniany duet komediowy ze Zdzisławem Maklakiewiczem. Wcześniej, bo w 1969 zrealizowano pierwszy film fabularny na podstawie prozy Himilsbacha ("Monidło"). Jest autorem lub współautorem 6 scenariuszy filmowych, zagrał w prawie 70 filmach fabularnych i telewizyjnych. Po śmierci Himilsbacha ukazały się drukiem kolejne książki jego autorstwa (wybory publikowanych tekstów oraz teksty niepublikowane za życia): "Zatopione skały i inne monidła" (2002), "Moja oszałamiająca kariera" (2003), "Raj na ziemi i inne historie" (2003), w 2006 w Monachium niemiecki wybór opowiadań Himilsbacha "Die Welt des Jan Himilsbach" / "Świat Jana Himilsbacha".
Jan Himilsbach nie był wyróżniany nagrodami za swą twórczość filmową, choć w 1971 otrzymał znaczące wyróżnienie, został ex aequo z Danielem Olbrychskim laureatem Złotej Maski czytelników "Expressu Wieczornego" za osiągnięcia aktorskie w "Rejsie" Marka Piwowskiego. Bardziej uhonorowany został natomiast poświęcony mu film Stanisława Manturzewskiego i Małgorzaty Łupiny "Himilsbach. prawdy, bujdy, czarne dziury", który otrzymał w 2002 Grand Prix 44. festiwalu filmów krótkometrażowych w Krakowie.
Himilsbach był przede wszystkim kamieniarzem, pracował na warszawskich Powązkach i ten zawód stanowił jego powód do dumy, ale też służył mu jako sposób na odróżnienie się od pisarskiej czy artystycznej masy.
Debiut literacki Himilsbacha ("Monidło"), opublikowany w prestiżowym warszawskim Państwowym Instytucie Wydawniczym stał się sensacją literacką, ale też środowiskową. Bo trudno było oddzielić w tym przypadku tekst od jego autora. Tak jak trudno było potem, gdy już pojawił się na ekranach, określić, gdzie kończy się gra, a zaczyna prawdziwy Jan Himilsbach. Maria Malatyńska pisała:
"Jakiż to szczęśliwy układ gwiazd spowodował, że Jan Himilsbach w ogóle zaistniał w polskim kinie i to akurat wtedy, gdy był najbardziej potrzebny!"
I nazywała "ogniwa zdarzeń", które się na to złożyły. Pierwszym ogniwem miała być niepowtarzalna postać bohatera, kamieniarza z zawodu
"o zmęczonej, smutnej, wyciosanej jakby właśnie 'z kamienia' twarzy, o robociarskiej sylwetce i bezpretensjonalnym stroju, o zdartym, przepitym i przepalonym głosie, a przy tym o inteligentnych, sprytnych oczach i doświadczeniu... zanurzonego w codziennym życiu pisarza". Dlatego, jej zdaniem, Himilsbach był "typem całkowicie gotowym do przeniesienia go na ekran." (Katalog "Świat Jana Himilsbacha / Himilsbachs Welt", red. Iwona Mickiewicz, Martin Sander, Lipsk 2006)
Ogniwo drugie, to trafienie na właściwy czas.
"U schyłku lat sześćdziesiątych kino polskie szukało, niczym powietrza, własnego sposobu na współczesność."
Po okresie szkoły polskiej "nie potrafiło być kronikarzem dnia codziennego". A ten prosty kamieniarz ściągał romantycznego bohatera filmów szkoły polskiej z poziomu literatury "na poziom codziennego i prostego życia".
Ogniwem trzecim był odpowiedni twórca. Chodzi o scenarzystę i reżysera "Rejsu", Janusza Głowackiego i Marka Piwowskiego, w których filmie zadebiutował Himilsbach jako aktor. Zadebiutował "tak jak stał", czyli bez charakteryzacji, "z naturalną dyspozycją swojej twarzy, sylwetki i sposobu mówienia".
"Wtedy była ogólnoświatowa moda na naturszczyków. Reżyserzy filmowi woleli brać ludzi z ulicy niż zawodowych aktorów. (...) Twarz Himilsbacha, jego potworna naturalność - to natychmiast reżyserom się spodobało, chcieli to wykorzystać" - powiedział reżyser Krzysztof Wierzbicki (rozmowa Martina Sandera zamieszczona we wspomnianej książce).
Przypomnijmy sobie pojawienie się Zbigniewa Buczkowskiego w filmach Janusza Kondratiuka, począwszy od "Dziewczyn do wzięcia", w którym debiutowały dwie inne niezawodowe aktorki, Regina Regulska i Ewa Pielach (co ciekawe, i Buczkowski i Regulska pochodzili z podwarszawskiego Piaseczna). Ten pierwszy dziś jest zawodowym aktorem, w odróżnieniu od obu debiutujących niegdyś z nim razem pań, choć wystąpiły jeszcze w kilku innych filmach, pozostały sobą, dziewczynami przeniesionymi na ekran prosto z biura spółdzielni owocowo-warzywnej.
Podobnie, a jednak inaczej, było z Janem Himilsbachem, który czasem występował w towarzystwie wymienionych wyżej osób, jak we "Wniebowziętych", w którym to filmie wystąpiły obie aktorki. Być może wynikało to z tego, że nie był tylko reprezentantem grupy społecznej, prowincji, czy dołów, ale kimś więcej. Osobowością, która świadomie kreowała siebie i swój obraz, gdzie obraz ekranowy stawał się tożsamy z tym życiowym. Według Marii Malatyńskiej Himilsbach
"Nie stwarzał postaci - sam był postacią. I gdy się pojawiał, film zyskiwał prawdziwe, nie wymyślone życie."
Podobnego zdania był krytyk filmowy i literacki Krzysztof Mętrak:
"Ale ja wiem, że największą kreacją literacką Himilsbacha był on sam. (...) Czy był dobrym aktorem? Nie musiał: w kinie ważne jest 'bycie', a nie rola. Prawda, że film stworzył mu w pewnym momencie nową rzeczywistość. Liczył się jego niepowtarzalny wygląd, timbre głosu, zdolność do improwizacji, poczucie sytuacyjnego humoru. Byłem w 1971 roku na festiwalu w Pesaro, gdzie pokazywano 'Rejs' Piwowskiego. Gdy tylko na ekranie pokazała się gęba Jasia, już poszedł szmer po widowni: Spencer Tracy, Spencer Tracy." (Tygodnik Kulturalny, 4.12.1988)
Według Janusza Głowacki w momencie, gdy pojawił się Himilsbach, byliśmy znudzeni kunsztem polskiej szkoły aktorskiej.
"Nagle po 'Rejsie' główną nagrodę za aktorskie osiągnięcia dostali ex aequo Daniel Olbrychski, który był gwiazdą numer jeden w Polsce, i Jan Himilsbach, który nigdy niczego nie grał, tylko po prostu był sobą." ("Kino" 3/1974)
W opublikowanej wkrótce po premierze "Rejsu" rozmowie Andrzeja Markowskiego Himilsbach tak komentował swój występ w tym filmie: "mówiłem jak w życiu, poruszałem się jak w życiu" ("Film" 10/1971).Podobnie tłumaczył przebieg słynnej sceny rozmowy z inżynierem Mamoniem (Zdzisławem Maklakiewiczem) o polskim filmie, w której ten nie daje mu dojść do głosu:
"Powiem panu szczerze: ogromnie wtedy dużo mówiłem, a Marek ciągle mi przerywał i kazał milczeć. Więc byłem wściekły - stąd ta mina. No i suszyło mnie, a naprzeciwko, tuż za kamerą, facet pił piwko. I nie lubiłem jeszcze siedzieć obok tej grubej pani, która w filmie była moją żoną."
To oczywiście jeden z żartów Himilsbacha, który nawet swój życiorys opowiadał za każdym razem inaczej, by nie zanudzić czytelników. Ale coś jest na rzeczy.
"Himilsbach w każdym filmie był właściwie taki sam" - napisał Lech Kurpiewski. "Nie tyle grał, co po prostu był. Był sobą. Ten ekranowy Himilsbach niewiele się przecież różnił od tego, którego w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych można było w Warszawie spotkać albo gdzieś na Krakowskim Przedmieściu, albo w 'Harendzie', 'mecie' studentów pobliskiego uniwersytetu, gdzie artysta godzinami przesiadywał i urządzał pijackie happeningi, dokąd często sprowadzał cygańską orkiestrę i gdzie zawsze otaczało go stadko młodych fanów i starych deliryków." ("Film" 36/1992)
Zdaniem Kurpiewskiego w latach 70. powstały najciekawsze filmy z udziałem Himilsbacha, takie jak "Wniebowzięci", "Jak to się robi" czy "Daleko od szosy".
Ze Zdzisławem Maklakiewiczem stworzył Himilsbach niepowtarzalny duet, o którym tak napisał Jerzy Hołub:
"Ten duet stał się niemal osobną wartością filmu (...) Zdroworozsądkowy proletariusz i pretensjonalny inteligent" ("Film" 4/2000).
Występował głównie w epizodach, czy nawet skeczach. Ale każdy taki epizod wzmacniał prawdziwość całości filmu. Taką epizodyczną rolę, która jednak zapada w pamięci widzów bardziej niż wiele innych scen, zagrał Himilsbach choćby w "Trzeba zabić tę miłość" (1972) Janusza Morgensterna.
Jednak nie wszyscy potrafili go właściwie wykorzystać. Jak zauważa Małgorzata Hendrykowska, jego niski ochrypły głos, integralnie powiązany z niezgrabną, toporną sylwetką, niektórzy reżyserzy "bez wyczucia" dubbingowali ("Kronika kinematografii polskiej" 1895-19997, Poznań 1999). Liczył się przede wszystkim jego udział w filmie, którym, bywało, ratował przeróżne, marnej jakości produkcje.
Jak pisał Jerzy Hołub:
"Większość (...) filmów z udziałem Himilsbacha nie odbiegała od standardowej produkcji filmowej lat 70.i 80.: drewniane dialogi, papierowe postacie, wydumane sytuacje. Filmy ożywały dopiero wtedy, gdy w kadrze pojawił się niski, przysadzisty facet we flanelowej koszuli, w wygniecionych spodniach, z kieszeni których wystawała zwinięta gazeta. Nawet najbardziej sztampowe zdanie połączone z chropowatym głosem Himilsbacha nabierało nowego sensu, zyskiwało drugie dno. Przez chwilę wtedy na ekranie pojawiał się kawałek prawdziwego życia. Gdy z kadru znikał Himilsbach, znikała i prawda. Im bardziej nieudolny był reżyser, tym skwapliwej sięgał po Himilsbacha."
Kim był bohater odtwarzany przez Himilsbacha?
"Był to najczęściej tzw. prosty człowiek wywodzący się gdzieś z dołu drabiny społecznej, ale nie ze społecznego marginesu, jak twierdzili niektórzy. (...) Bardzo istotnym elementem kanonu elegancji, któremu hołdował Himilsbach - aktor, był nie tylko sposób bycia, ale i sposób wysławiania się" (jego dialogi były najczęściej improwizowane na planie!). (Lech Kurpiewski, "Film" 36/1992)
"Postać przez niego odgrywana" - pisze Kurpiewski - "nie była częścią przedstawianej rzeczywistości, lecz raczej kontrapunktem dla niej. Himilsbach wyrazem twarzy, tym co mówił, i tym jak mówił, ustawiał się jakby w opozycji do prawdziwej, ale szarej i przaśnej codzienności. Dystansując się od niej, jakoś ją demaskował i ośmieszał."
Warto także przyjrzeć się Janowi Himilsbachowi - autorowi dialogów i scenarzyście (lub współscenarzyście) filmowemu.
"Wkład Himilsbacha w scenariusz był spory" - pisał o filmie "Wniebowzięci" Maciej Łuczak. "Jego zasługą jest przede wszystkim język, jakim posługują się wniebowzięci. Stąd w filmie znalazło się dużo gwarowych zapożyczeń: 'idziemy w kimę', 'ty tam nic nie majtluj', 'coś ty tak pokitrał te pieniądze'. Posługujący się takim językiem bohaterowie filmu od razu manifestują swoją niezależność oraz dają do zrozumienia, iż egzystują poza oficjalnym światem, w którym obowiązuje nowomowa. (...) Dopiero w przestworzach mogą poczuć się wolni, choć nie do końca. Ich wniebowzięcie musi odbywać się w granicach państwa (...) nie mają przecież paszportów." ("Wniebowzięci, czyli jak to się robi hydrozagadkę", Warszawa 2002)
"Podobał się zwłaszcza sposób, w jaki Himilsbach pisał dialogi. Czytając je odnosi się wrażenie, że podsłuchujemy rozmowę pasażerów w tramwaju przejeżdżającym ulicą Targową na warszawskiej Pradze." (Jerzy Hołub, "Film" 4/2000)
Janusz Głowacki nazywa go Francem Fiszerem współczesnej Warszawy, Fiszerem bluźnierczo-plebejskim, w przeciwieństwie do tamtego, arystokratyczno-filozoficznego. I coś w tym jest. Setki anegdot krążących do tej pory na jego temat, powiedzonek, opisów sytuacji, w których Himilsbach uczestniczył na swój, niekonwencjonalny, sposób, sprawiają, że choć nie żyje od 20 lat, wciąż wydaje się być obecny na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Słyszymy jego ochrypły głos, gdy siedzi przy stoliku w którymś z lokali "na szlaku" i pije (piwo, czy raczej mocniejszy trunek), bez zgody żony Basicy, wbrew zaleceniom lekarzy, rujnując sobie zdrowie.
A może nawet słyszymy?
"Wszyscy mi mówią, Janek przestań pić i rzuć palenie. Basica straszy, że jak nie przestanę, to odejdzie, lekarz straszy, jak nie przestanę, to szybko zejdę. Wszyscy dookoła nic tylko straszą, a człowiek jak ma silną wolę to i tak zapali i się napije."
Pytany w 1985 roku czym jest sława, Himilsbach odpowiedział:
"To Sława Przybylska. Spotkałem ją nie tak dawno na warszawskiej Starówce, ale w żadnym szczególe nie wyglądała jak Sława. A ja? Ja nie muszę nic w tym życiu robić. Na mnie pracuje czas. Czy ludzie się z tym godzą czy nie, czy tego chcą czy nie, ja i tak zostanę w historii. Każdy by chciał zyskać sławę. Jeden zmywa naczynia, drugi gra w orkiestrze. Ci wszyscy ludzie kiedyś odejdą. Ja natomiast zostanę jako mumia. Zapeklowany Ramzes II. To jest sława." (M. Hendrykowska w cytowanej książce)
Jan Himilsbach nie był aktorem zawodowym, ale jego role filmowe przeszły do historii polskiego kina. Nic dziwnego, że bywał nazywany "księciem naturszczyków".
Także i dzisiaj, szczególnie w masowo produkowanych serialach, telenowelach i sitcomach, oglądać możemy wielu aktorów niezawodowych. Jednak przemykają i znikają. Bowiem liczy się przede wszystkim nie to, co mogą wnieść do filmu, jak było to w przypadku Himilsbacha, a niskie gaże, którymi wygrywają z zawodowcami.
Filmografia
Etiudy - aktor:
- 1974 - Wielkanoc, etiuda fabularna, reż. Ewa Kot.
- 1986 - Zdarzenie, etiuda fabularna, reż. Antoni Borzewski.
Filmy krótkie i dokumentalne - aktor:
- 1974 - Wielkanoc, fabularny, reż. Ewa Kot.
- 1975 - Nałóg, dokument, reż. Marek Piwowski.
- 1976 - Stolarz, dokument, reż. Wojciech Wiszniewski (rola: lektor).
- 1977 - Deja vu czyli skąd my to znamy, fabularny, reż. Krzysztof Gradowski (rola: profesor).
- 1980 - Przerwanie abstynencji, dokument, reż. Zbigniew Rebzda.
- 1980 - Toń, fabularny, reż. Janusz Bujak.
- 1986 - Upomnienie, fabularny, reż. Lesław Wilk (epizod).
Filmy fabularne - scenarzysta:
- 1973 - Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy, reż. Jerzy Gruza, także aktor dubbingujący (Antoni Konarek: robotnik "45-latek wyglądający na 60-latka").
- 1973 - Wniebowzięci, reż. Andrzej Kondratiuk, scenariusz z Andrzejem Kondratiukiem, także aktor (rola: Lutek).
- 1974 - Chleba naszego powszedniego, film telewizyjny, reż. Janusz Zaorski, scenariusz z Januszem Zaorskim, także aktor (rola: Jakubiak, były dozorca na budowie).
- 1980 - Party przy świecach, film TV, reż. Antoni Krauze, także aktor (rola: Zenon Minkowski, sąsiad szefa "Niuńka").
- 1984 - Zabawa w chowanego, film TV, reż. Janusz Zaorski, także aktor (rola: gość w lokalu).
- 1987 - Jedenaste przykazanie, film TV, reż. Janusz Kondratiuk, scenariusz z Januszem Kondratiukiem.
Filmy fabularne - aktor:
- 1970 - Rejs, reż. Marek Piwowski (rola: Sidorowski).
- 1970 - Książę sezonu, film TV, reż. Witold Orzechowski (rola: robotnik).
- 1971 - Na przełaj, film TV, reż. Janusz Łęski (rola: sprzedawca dewocjonaliów).
- 1971 - Punkt wyjścia, film TV, reż. Jerzy Sztwiertnia (rola: pacjent Gliński).
- 1971 - Skorpion, panna i łucznik, reż. Andrzej Kondratiuk, (rola: mistrz).
- 1972 - Dziewczyny do wzięcia, film TV, reż. Janusz Kondratiuk (rola: kelner).
- 1972 - Kwiat paproci, reż. Jacek Butrymowicz (epizod) (film nie wszedł na ekran).
- 1972 - Przeprowadzka, reż. Jerzy Gruza (rola: tragarz Matraszek; rola Antoniego Konarka).
- 1972 - Siedem czerwonych róż czyli Benek Kwiaciarz o sobie i o innych, film TV, reż. Jerzy Sztwiertnia (rola: następca Benka "Kwiaciarza" - nowela "Benek Kwiaciarz").
- 1972 - Jezioro osobliwości, reż. Jan Batory (rola: chuligan przy budce telefonicznej).
- 1972 - Trzeba zabić tę miłość / To Kill This Love, reż. Janusz Morgenstern (rola: dozorca budowy).
- 1973 - Cygan (5) w Stawiam Na Tolka Banana, serial TV, reż. Stanisław Jędryka (rola: zaczepiający Tomka w kawiarni).
- 1973 - Pies, film TV, reż. Janusz Kondratiuk, (rola: starszy portier).
- 1974 - Jak to się robi, reż. Andrzej Kondratiuk (rola: "pisarz" Narożny).
- 1974 - Historia pewnej miłości, film TV, reż. Wojciech Wiszniewski (rola: majster Edka; nie występuje w czołówce).
- 1974 - Koniec wakacji / The End of the Holiday, reż. Stanisław Jędryka (rola: mężczyzna ze szczeniakiem na dworcu).
- 1974 - Czas dojrzewania, reż. Mieczysław Waśkowski (rola: portier).
- 1974 - Nie ma róży bez ognia / A Jungle Book of Regulations, reż. Stanisław Bareja (rola: dozorca na budowie).
- 1974 - Pułapka (3) w S. O. S., serial TV, reż. Janusz Morgenstern (rola: Płoszczak, ajent campingu w Stegnach).
- 1974 - Wiosna panie sierżancie / It is Spring, Sergeant, reż. Tadeusz Chmielewski (rola: stolarz Leon Marchelczyk).
- 1975 - Cudze nieszczęście czyli świadek obrony (11) w 40-latek, serial TV, reż. Jerzy Gruza, (rola: Skorupko).
- 1975 - Literat (7) w Obrazki z życia / Pictures from Life, serial TV autorstwa różnych reżyserów, odc. 7 reż. Barbara Sass-Zdort (rola: fałszywy literat).
- 1976 - Brunet wieczorową porą / Bruet will call, reż. Stanisław Bareja (rola: pan Jasio).
- 1976 - Czy jest tu panna na wydaniu, film TV, reż. Janusz Kondratiuk (rola: stróż w zakładzie pracy).
- 1976 - Motylem jestem czyli romans 40-latka / I'm a Butterfly, reż. Jerzy Gruza, (rola: pijaczek przy budce telefonicznej).
- 1976 - Najspokojniejsze miejsce na świecie (3) w Polskie drogi, serial TV, reż. Janusz Morgenstern (rola: klient u fotografa).
- 1976 - Przepraszam, czy tu biją? / Foul Play, reż. Marek Piwowski (rola: "Niedźwiedź" w ZOO).
- 1976 - Szpaki (1) w Daleko od szosy, serial TV, reż. Zbigniew Chmielewski (rola: prowadzący handel obwoźny).
- 1977 - Nie zaznasz spokoju, reż. Mieczysław Waśkowski (rola: handlarz-paser Janek Nieszporek).
- 1977 - Rekolekcje, reż. Witold Leszczyński (rola: Janek, dozorca w Operze Leśnej).
- 1978 - Bursztyn (1) w Zielona miłość, serial TV, reż. Stanisław Jędryka (rola: pijaczek ze złamanym obojczykiem).
- 1978 - Koty to dranie, film TV, reż. Henryk Bielski (rola: handlarz na targu).
- 1978 - Płomienie, reż. Ryszard Czekała (rola: ojciec).
- 1978 - Przeprowadzka (1), Imieniny (2), Demostenes (3), Ucieczka (5), Wywiadówka (7) w Rodzina Leśniewskich, serial TV, reż. Janusz Łęski (rola: tragarz z firmy przeprowadzkowej, "beduin z wielbłądem" na planie filmu "Dobranocka", św. Mikołaj, Gabryś, portier na Uniwersytecie).
- 1980 - rodzina leśniewskich, reż. Janusz Łęski (rola: tragarz; Święty Mikołaj; Gabryś, portier na Uniwersytecie).
- 1981 - amnestia / amnesty, reż. Stanisław Jędryka (rola: restaurator).
- 1981 - Filip z Konopi, reż. Józef Gębski (rola: harmonista na weselu Jańci i Czesława).
- 1981 - Jan Serce, serial TV, reż. Radosław Piwowarski (rola: kanalarz Józef Kieliszek).
- 1981 - Oferta (8) w Białe tango, serial TV, reż. Janusz Kidawa (rola: kamieniarz).
- 1981 - Pogotowie przyjedzie, film TV, reż. Zbigniew Rebzda (rola: Wacek, pracownik pogotowia).
- 1981 - Zderzenie, film TV, reż. Grzegorz Skurski.
- 1982 - Gwiezdny pył, film TV, reż. Andrzej Kondratiuk (rola: mężczyzna na złomowisku).
- 1982 - Nieszczęścia chodzą parami (1) w Przygrywka, serial TV, reż. Janusz Łęski (rola: fotograf Magot, właściciel osiołka).
- 1983 - Dolina szczęścia, reż. Krzysztof Nowak (rola: głos Ducha zamku).
- 1983 - Incydent na pustyni, film TV, reż. Wojciech Strzemżalski (rola: woźny Potocki).
- 1984 - Czas dojrzewania / Maturing Time, reż. Mieczysław Waśkowski (rola: portier w hotelu robotniczym).
- 1984 - Smażalnia story, reż. Józef Gębski (rola: dyrektor gorzelni).
- 1985 - Starzy znajomi w Zdaniem obrony, serial TV, reż. Leszek Staroń (rola: meliniarz Jasio).
- 1986 - Ostatni dzwonek, film TV, reż. Wojciech Strzemżalski.
- 1987 - Odc. 1 w Śmieciarz, serial TV, reż. Jacek Butrymowicz (rola: pijak w knajpie).
- 1988 - Łabędzi śpiew, reż. Robert Gliński (rola: starszy mężczyzna).
- 1988 - Pan Kleks w kosmosie / Kleks in Space, reż. Krzysztof Gradowski (rola: strażnik).
Filmografia - teatr TV:
- 1971 - Orzeł na dachu, autor; reż. Wojciech Siemion.
- 1975 - Bracia Rico - George Simenon, aktor; reż. Marek Piwowski.
- 1977 - Kłopoty to moja specjalność - Raymond Chandler, aktor (pracownik garażu); reż. Marek Piwowski.
- 1984 - Kontekst (premiera 1987) - Leonardo Sciascia, aktor; reż. Krzysztof Skudziński.
Na podstawie prozy Jana Himilsbacha zrealizowano:
- 1969 - Monidło, film TV, reż. Antoni Krauze, na podstawie opowiadania Monidło.
- 1970 - W tył zwrot, etiuda fabularna, reż. Raul Zermeno, na podstawie opowiadania W imieniu prawa.
- 1983 - Fucha, film fabularny (premiera: 1985), reż. Michał Dudziewicz, na podstawie opowiadania Partanina.
- 2004 - Nasza ulica, film krótkometrażowy, reż. Łukasz Palkowski, na podstawie opowiadania Nasza ulica.
Jan Himilsbach jest bohaterem filmów dokumentalnych:Bez pieniędzy czyli 24 godziny z życia Jana Himilsbacha (1984) w reż. Krzysztofa Gradowskiego oraz W Filmie Nikt Nie Umiera (1993) w reż. Jana Sosińskiego i Himilsbach. Prawdy, Bujdy, Czarne Dziury (2002) w reż. Stanisława Manturzewskiego i Małgorzaty Łupiny.
Jan Himilsbach jest też bohaterem książki "Świat Jana Himilsbacha", będącej katalogiem polsko-niemieckiego festiwalu i wystawy "Świat Jana Himilsbacha. Film i literatura / Himilsbach's Welt", red. Iwona Mickiewicz, Martin Sander, (Lipsk, 2006).
Autor: Jan Strękowski, wrzesień 2008.
Podobne
Film Andrzej Czeczot
Film, Sztuki wizualneRysownik, malarz, scenograf, ilustrator. Urodził się 27 października 1933 roku w Krakowie. Zmarł w Warszawie 9 maja 2012 roku.
Zobacz także
Literatura Elżbieta Janicka "Festung Warschau"
Jak sugerują opisy książki - ale też komentarze samej autorki - "Festung Warschau" jest rodzajem spacerownika - a więc przewodnika, w którym krok po kroku, ulica po ulicy poznajemy dane miejsce. Jest...
Sztuki wizualne Wojciech Fangor "Postaci"
Obraz Fangora należy do najbardziej kanonicznych dzieł polskiego socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie.
Najczęściej czytane
- Film
Andrzej Wajda - Film
Jerzy Kosiński - Film
Agnieszka Holland - Film
Roman Polański - Film
Współczesny polski film dokumentalny







