Film

Filip Bajon

Film
Ewa Nawój
Filip Bajon, fot. Włodzimierz Wasyluk
Reżyser, scenarzysta filmowy, prozaik. Urodził się 25 sierpnia 1947 w Poznaniu. Tam też ukończył studia prawnicze (1970). Studia reżyserskie w PWSFTviT w Łodzi ukończył w 1974.


Jeszcze przed złożeniem pracy dyplomowej rozpoczął studia reżyserskie w PWSFTviT w Łodzi. W 1971 wydał powieść Białe niedźwiedzie nie lubią słonecznej pogody. W latach późniejszych ukazały się opowiadania Proszę ze mną na górę (1979), powieści Serial pod tytułem i Podsłuch (1994), ostatnio (2008) powieść autobiograficzna Cień po dniu. Studia reżyserskie Filip Bajon ukończył, uzyskując w 1974 absolutorium. Film dyplomowy Sadze, realizowany w 1973, którego bohater został zmuszony do tłumienia robotniczego protestu w grudniu 1970, nie został zaliczony.

Pierwsze kroki po opuszczeniu szkoły filmowej stawiał w zespole "Tor", realizując początkowo filmy dokumentalne oraz fabularne krótko- i średniometrażowe. Sporadycznie reżyseruje filmy dokumentalne, a także sztuki w teatrze telewizji i na scenie. Przez kilka lat był szefem nieistniejącego już Studia Filmowego "Dom". Od roku 2008 jest dziekanem Wydziały Reżyserii PWSFTv iT w Łodzi.

Pierwszym pełnometrażowym filmem Filipa Bajona była "Aria dla atlety". Stylistyka, po jaką sięgnął reżyser, zaskakiwała odmiennością i świeżością na tle dominującego wówczas w polskim filmie, nieco publicystycznego nurtu "kina moralnego niepokoju". Niektórzy krytycy chcieli wówczas wywieść z twórczości Bajona przeciwstawny "nurt kreacyjny". Sam reżyser w udzielonym M. Kornatowskiej wywiadzie przyznawał, iż widzi w kinie konflikt pragmatycznej doraźności z estetyką. "W kinie - mówił reżyser - fascynuje mnie tworzenie świata od początku, wymyślanie go, innymi słowy: funkcja demiurgiczna. Wszystko to można oczywiście podciągnąć pod pojęcie kreacyjności." Środki formalne zastosowane w "Arii dla atlety" obrazowo scharakteryzował operator Jerzy Zieliński mówiąc, że podczas pracy przy filmie miał za zadanie każdą scenę zapisaną w scenariuszu maksymalnie wzbogacić środkami wizualnymi. Instruktaż, którym się kierował, zawierał się w słowach: "ekstremalnie w każdej scenie". Tego sformułowania użył także sam reżyser w wywiadzie-rzece ("Szczun" Wł. Branieckiego, 1998), wyrażając przekonanie, że "film musi być rozdmuchany, ma pokazywać świat, jakiego nie było" i by to osiągnąć "trzeba pokazywać sytuacje ekstremalne". Te słowa można potraktować jako credo twórcy.

"Świat jakiego nie było" tworzył Bajon nawet w filmach biograficznych. A. Kołodyński w 1980 pisał, że w przypadku filmów Bajona biografie to tylko "punkt zaczepienia dla rozbuchanej wyobraźni", dostrzegając podobieństwa do stylu Russela i Felliniego. W przypadku Felliniego były to nawet cytaty z poszczególnych filmów, świadczące o fascynacji Bajona kinem włoskiego twórcy. Dostrzegali to także inni (Lewandowski, Kałużyński i Górzański), a do reżysera przylgnęła, traktowana przez niektórych z przymrużeniem oka, etykietka "Fellini z Poznania".

Budując kadry filmowe, reżyser sięgał także po sztuki plastyczne (np. w "Arii dla atlety" odnaleźć można kadry stylizowane na obrazy Toulouse-Lautreca i rysunki Beardsleya). Kołodyński odnajdował w języku filmowym Bajona "młodzieńcze zachłyśnięcia się sztuką kinowego spektaklu, która pasożytując na malarstwie, teatrze i rzeczywistości cudzego życia, przecież buduje z tego świat za jakim tęsknimy".

"Wizja lokalna 1901" dała początek nowemu spojrzeniu na twórczość reżysera. Krytyka doceniła plastyczne walory filmu, ale równie ważne stało się ujęcie patriotycznego tematu z zachowaniem "chłodnego racjonalizmu", ukazanie strajków szkolnych broniących się przed germanizacją polskich dzieci w sposób "wypreparowany z emocji". Nie wykluczało to jednak kreacyjności obrazu, a zderzenie tych dwóch, pozornie sprzecznych stylistycznie sposobów mówienia stanowiło duży walor filmu. Ten i kolejne filmy dawały podstawę, by pokusić się o zdefiniowanie kręgu tematycznego na jakim przede wszystkim skupia się reżyser.

"Nie interesują Bajona mechanizmy ani dramaty historii, lecz wyjątkowe chwile przełamania, które ujmuje w osobliwe wizje końca świata" pisał J. Lewandowski, zwracając uwagę, że niemal w każdym filmie, a także w prozie, Bajon interesuje się momentem, kiedy "jedna epoka ustępuje drugiej", tworząc "modelową sytuację rozpadu, w której można dostrzec nastroje dekadencji".

Trudno temu spostrzeżeniu odmówić racji, istotnie koniec ustabilizowanego świata na swój sposób odmalowują "Aria dla atlety", "Wizja lokalna 1901", "Limuzyna Daimler-Benz", ale także - dostrzeżona teraz w innym kontekście - wcześniejsza, wskazana przez krytyka, "Zielona ziemia", film dziejący się na przełomie XIX I XX w. Po tematykę momentu przełomowego sięga też reżyser później, choćby w "Magnacie" i w "Lepiej być piękną i bogatą". W pewnym sensie także w filmie "Poznań 56" i w "Przedwiośniu".

Filip Bajon ma na koncie także obrazy formalnie skromniejsze, jak choćby "Wahadełko", "Sauna", czy "Engagement", w których operuje warsztatem bliskim teatrowi telewizji. Nie ulega jednak wątpliwości, że asceza tych obrazów za każdym razem była wynikiem ekonomicznych, bądź politycznych konieczności.

Przez lata język filmowy twórcy "Arii dla atlety" właściwie się nie zmienia, "młodzieńcze zachłyśnięcie" sztuką filmową nie wygasa, także w latach późniejszych. Bajon sięga chętnie po tematy historyczne, ale zawsze, używając słów Lewandowskiego z cytowanego już artykułu, "woli pozostać kreacjonistą niż historiozofem". Jego ostatnie filmy spotykają się jednak z większym oporem tak krytyki, jak i widzów, nie dlatego iżby były mniej ciekawie wyreżyserowane, ale dlatego że tykają tematów, co do których widz ma własne wyobrażenie i rozdźwięk między wizją reżyserską a tym, czego przeciętny Polak spodziewa się zobaczyć np. w ekranizacji lektury szkolnej jaką jest "Przedwiośnie", jest zbyt duży.

Podobnie w przypadku "Poznania 56", dla większości widzów ważny był sens przedstawionych wypadków, a kino Filipa Bajona poniekąd sens i logikę opowieści stawia na planie drugim, skupiając się na poszczególnych scenach. Bywa to siłą jego autorskiego kina, ale także, jak pokazały niepowodzenia, wadą. Bez wątpienia reżyser jest tego świadom. "To co mnie najbardziej denerwuje, to jest pewien oblig w stosunku do historii, którą muszę opowiedzieć. Natomiast to, co najbardziej zawsze lubię w każdym swoim filmie, to jest to, kiedy jest taka autentyczna radość zrobienia świetnego ujęcia" mówi w wywiadzie udzielonym W. Branieckiemu.

O "Fundacji", filmie fabularnym, który Filip Bajon zrealizował stosunkowo niedawno, bo w 2006, mimo że od przełomu politycznego w 1989 upłynęło już sporo czasu, także można powiedzieć, jak o "Lepiej być piękną i bogatą", że poniekąd analizuje sytuację modelową, kiedy jedna epoka ustępuje drugiej. Kiedy jedna epoka ustępuje drugiej, czytaj: jeden system polityczny ustępuje drugiemu w ludziach, którzy tych przemian doświadczają mogą budzić się upiory. Przemiany są nieco rozwleczone w czasie, czego niemal wszyscy doświadczamy każdego dnia. A upiorów, czyli takich wampirów, jak sprytni bohaterowie "Fundacji" Bajona, którzy cynicznie żerują na nieszczęściu innych nie brakuje.

Obecnie Filip Bajon pracuje nad ekranizacją "Ślubów panieńskich" Aleksandra Fredry. Okazuje się, że nawet w tym utworze, co zaskakujące, szuka reżyser tego, czego już szukał wielokrotnie, podejmując różną tematykę w swoich filmach.

"Dla mnie w sztukach Fredry jest coś innego - pożegnanie ze starym światem, ze światem szlachciurstwa. Wchodzi nowa epoka - kapitaliści. Pisząc filmowe 'Śluby...' obłożyłem się pamiętnikami z epoki. Okazało się, że ówczesna współczesność nie bardzo odbiega od naszej, może tylko zwyczaje są nieco inne. Co ciekawe, w tych pamiętnikach nie ma mowy o żadnym powstaniu. Jakby Polska nie straciła niedawno niepodległości, jakby za pięć lat nie miało wybuchnąć powstanie listopadowe. Zdecydowałem się na 'Śluby...' właśnie dlatego, że nie widziałem dotąd filmu o odchodzeniu Polski szlacheckiej w roku 1825. Ta adaptacja poszła w stronę fresku. Mnie kiedyś urzekł film Zeffirellego 'Poskromienie złośnicy' z Liz Taylor i Burtonem, taki fresk renesansowy. Tu znalazłem podobny materiał" - mówił reżyser w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej". (Wywiad Jacka Szczerby, "Gazeta Wyborcza", 10.09.2008)

Czytaj wywiad z reżyserem "Odwieczna damsko-męska gra"

O ostatnim filmie Filipa Bajona czytaj w recenzji Konrada J. Zarębskiego


Filmografia

Etiudy i filmy szkolne:

  • 1972 - Przyczynek do teorii językoznawstwa (dok.)
     
  • 1973 - I inni (fab.)
     
  • 1973 - Sadze (20-minutowy fab. film dyplomowy, nie został skopiowany)
     
  • 1976 - Wideokaseta (krótkometrażowy, z animacją Zbigniewa Rybczyńskiego)

Filmy fabularne:

  • 1977 - Powrót (godzinny film tv). Historia powrotu na ring boksera, Jana Szczepańskiego. Wystąpili autentyczni bokserzy, obok Szczepańskiego Zbigniew Pietrzykowski. (Nagrody: 1978 - "Złota Kamera" - nagroda pisma "Film" za fabularny debiut reżyserski)
     
  • 1977 - Rekord świata (godzinny film tv). Dramat młodego pływaka, oparty po części na losach znanego sportowca Petrusewicza. Historia z czasów stalinowskich. O "przodowniku pracy w sporcie", jak to ujął reżyser. (Nagrody: 1978 - nagroda dziennikarzy na festiwalu w Koszalinie "Młodzi i Film")
     
  • 1978 - Zielona ziemia (godzinny film tv). O Henryku Jordanie, twórcy ogródków jordanowskich dla dzieci. Daleka od typowego biografizmu opowieść o Krakowie z przełomu XIX i XX w. w groteskowo-żartobliwym stylu. Ze względu na udział satyryka Jana Pietrzaka i związanego z opozycją lat 70. barda Jacka Kleyffa film długo czekał na emisję.
     
  • 1979 - Aria dla atlety. Historia z przełomu XIX i XX w. Reżyser niezobowiązująco wykorzystał historię życia i sylwetkę znanego zapaśnika Zbigniewa Cyganiewicza, wzorując na nim bohatera Władysława Góralewicza (znakomita rola Krzysztofa Majchrzaka). O fascynacji operą człowieka reprezentującego siłę fizyczną i jego niemożności zrozumienia świata sztuki. (Nagrody: 1979 - Gdańsk, Festiwal Polskich Filmów Fabularnych - nagroda za debiut reżyserski i dla Jerzego Zielińskiego za zdjęcia; Koszalin, "Młodzi i film" - nagroda "Jantar" oraz nagroda dziennikarzy za polski debiut reżyserski; 1980 - San Remo, MF Filmów Autorskich - za debiut reżyserski; nagroda im. Zbyszka Cybulskiego tygodnika "Ekran" za rolę dla Krzysztofa Majchrzaka; San Sebastian, wyróżnienie w sekcji nowych realizatorów)
     
  • 1980 - Wizja lokalna 1901. Historia protestu dzieci polskich w szkole przeciwko germanizacji. Oparte na prawdziwych wydarzeniach w miejscowości Września. (Nagrody: 1980 - Gdańsk FPFF - "Srebrne Lwy" oraz Nagroda Dziennikarzy)
     
  • 1981 - Limuzyna Daimler-Benz. W przededniu napaści Niemiec na Polskę w 1939. O kształtowaniu się postaw dwóch braci, uczniów gimnazjum, z których jeden ulegnie fascynacji faszyzmem, drugi wybierze, uciekając przed rzeczywistością, drogę artysty. (Nagrody: 1982 - Koszalin, KSF "Młodzi i Film" - Grand Prix "Wielki Jantar")
     
  • 1981 - Wahadełko (godzinny film tv oparty na wcześniejszym słuchowisku radiowym). Kameralny dramat psychologiczny o chorym na epilepsję człowieku, na którego życiu zaciążyła przeżyta w latach stalinowskich młodość i ideowe zaangażowanie matki w stalinizm. (Nagrody: 1981 - Gdańsk FPFF - Nagroda Główna Jury i za scenariusz, także dla Janusza Gajosa za pierwszoplanową rolę męską; Koszalin, Grand Prix "Wielki Jantar")
     
  • 1984 - Engagement (godzinny film tv). Kameralny dramat na pograniczu horroru psychologicznego. Analiza stosunku pani i służącej z zaskakującą intrygą.
     
  • 1986 - Magnat. Zrealizowana z rozmachem historia śląskiej rodziny arystokratycznej von Plessów, od 1900 do narodzin faszyzmu, który przyniósł rozpad rodziny, kiedy to jej członkowie wybierają odmienne drogi życiowe. (Nagrody: 1987 - Gdańsk FPFF - Nagroda Specjalna Jury, Nagroda Przewodniczącego Komitetu Kinematografii)
     
  • 1986 - Biała wizytówka. Wersja Magnata w formie serialu tv.
     
  • 1989 - Bal na dworcu w Koluszkach. Według słów reżysera "portret zbiorowy polskiego społeczeństwa z lokomotywą w tle", "historia tej zimy, kiedy zamarzł socjalizm". Groteskowy przegląd ludzkich postaw i zachowań w kryzysowej sytuacji, jaką była mroźna "zima stulecia" 1978/79. Bohaterom przychodzi spędzić noc sylwestrową na dworcu.
     
  • 1990 - Pension Sonnenschein (Pensjonat Słoneczko) (film tv polsko-niemiecki). Znany berliński architekt po latach wraca do miejsca swego urodzenia w Polsce.
     
  • 1991 - Une petite vie tranquille (Spokojny żywot) (jako Philippe Bayon, polsko-francuski). Adaptacja prozy André Laya. Film o intrydze kryminalnej.
     
  • 1992 - Sauna. Kameralny, ograniczony miejscem akcji, film telewizyjny oparty na pomyśle z serii dowcipów mówiących o tym, jak spotkali się Polak, Rusek i Niemiec... W filmowej saunie spotykają się przedstawiciele także innych narodowości, wszyscy jednak widzą siebie równie stereotypowo, jak w owych dowcipach. Politycznie zdeterminowani nie rozumieją siebie nawzajem. (Nagrody: 1992 - Nagroda Przewodniczącego Komitetu Kinematografii)
     
  • 1993 - Lepiej być piękną i bogatą. Historia Kopciuszka, który stał się bogaty. Dzieje się w Polsce wkraczającej na drogę kapitalizmu, Kopciuszek jest biedną tkaczką, która dziedziczy fabrykę i walczy o jej przetrwanie. Dalekie od realizmu.
     
  • 1996 - Poznań 56 (scenariusz z Andrzejem Górnym). O proteście robotniczym w Poznaniu w czerwcu 1956. Wydarzenie widziane oczami dzieci. Taka perspektywa w naturalny sposób utrudniła syntetyczne spojrzenie, jakiego spodziewano się powszechnie po filmie rocznicowym. Reżyser pod naciskiem opinii społecznej zmienił tytuł Szczuny (lekceważące określenie kilkunastoletnich chłopców) na neutralny. (Nagrody: 1996 - Gdynia FPFF - Nagroda Specjalna Jury; 1997 - za reżyserię na festiwalu Filmów Słowiańskich i Prawosławnych w Moskwie; Tarnów, Tarnowska Nagroda Filmowa - nagroda jury młodzieżowego)
     
  • 2001 - Przedwiośnie (ekranizacja powieści Stefana Żeromskiego). Reżyser czyni liczne odstępstwa od pierwowzoru, dopisuje sceny, zmienia zakończenie. Ogranicza opowieść do historii dojrzewania młodego człowieka, którego prasa okrzyknęła "buntownikiem bez powodu". Typowa dla warsztatu reżysera estetyzacja zostaje źle przyjęta. (Nagrody: 2001 - Tarnów, nagroda jury młodzieżowego; nagroda Stowarzyszenia "Kina Polskie" - Diamentowy Bilet za frekwencję na widowniach kin)
     
  • 2002 - Przedwiośnie. Telewizyjna, odcinkowa wersja wcześniejszego obrazu kinowego.
     
  • 2005 - Benzyna w Solidarność, solidarność... (także scenariusz). Jedna spośród 13 dziesięciominutowych etiud zrealizowanych przez tyluż reżyserów z okazji rocznicy Sierpnia 1980.
     
  • 2006 - Fundacja (także scenariusz). Współczesny polski kapitalizm w krzywym zwierciadle. Dwaj oszuści postanawiają zarobić, zakładając fundację, na konto której, po spodziewanej nowelizacji prawa, sądy będą zasądzać nawiązki na rzecz poszkodowanych w wypadkach dzieci. Młodszy z oszustów po pewnym czasie próbuje oszukać starszego.
     
  • 2010 - Śluby panieńskie (także scenariusz). Adaptacja komedii Aleksandra Fredry. Historia dwóch panien Anieli i Klary, które założyły, że nigdy nie wyjdą za mąż, za to będą dręczyć mężczyzn swą obojętnością. Klara nie daje żadnych szans Albinowi, Aniela czyni to samo z Gustawem. Wreszcie ten ostatni wpada na plan, jak zdobyć kobietę swego serca, a przy okazji pomóc zrozpaczonemu Albinowi.

Filmy dokumentalne:

  • 1991 - Powtórka z Conrada
  • 1998 - Poszukiwany Ryszard Kapuściński - o znanym polskim reportażyście.
  • 1999 - Portret męski we wnętrzu - film o kilku mężczyznach na jachcie podczas wyprawy morskiej, m.in. z własnym udziałem reżysera.
  • 2007 - Opowiem Ci jak wrócę - godzinny film dokumentalny o żeglarzu, kapitanie jachtowym Romanie Peszke, przygotowującym się do opłynięcia Ziemi na katamaranie bez zawijania do portów. Chodzi o pobicie rekordu i dokonanie tego w czasie krótszym niż dotychczasowy rekord świata. Przygotowania są prowadzone niezwykle pieczołowicie i trwają długo, do rozpoczęcia wyprawy z przyczyn pogodowych nie dochodzi. Zostaje ona przełożona na inny termin. Jest to więc film o niezrealizowanych planach.

Spektakle teatru telewizji:

  • 1994 - Upiór Charlesa Nodiera
  • 1997 - Zagłada ludu, albo moja wątroba jest bez sensu Wernera Schwaba
  • 1998 - Hrabia Maryny Miklaszewskiej
  • 1999 - Stara kobieta wysiaduje Tadeusza Różewicza
  • 2002 - Dogrywka Georgy Spiro
  • 2003 - Śmiech w ciemności (także adaptacja). Telewizyjna adaptacja powieści Vladimira Nabokova.

Teatr:

Reżyserował także na scenie m.in. sztuki "Z życia glist" Enquista w teatrze Scena na Piętrze w Poznaniu, "Płatonow"  w Krakowie i "Szaleństwo Jerzego III" Benneta w Warszawie.


Jako bohater Filip Bajon wystąpił w filmie Marka Nowakowskiego "Bajon'56" (1998). Film fabularny "Wahadełko" stał się tematem dokumentu "Choroby ustrojowe. O 'Wahadełku' Filipa Bajona" (1999) w reżyserii Grzegorza Jankowskiego i Jacka Szczerby.

Autor: Ewa Nawój, lipiec 2003, aktualizacja: grudzień 2009.

Podobne

Film Weiser

Film

Film fabularny w reżyserii Wojciecha Marczewskiego z 2001 roku.

Film Pół serio

Film

Film fabularny w reżyserii Tomasza Koneckiego z 2000 roku.

Zobacz także

Teatr Och-Teatr w Warszawie

Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2010 roku w dawnym kinie Ochota przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.

Teatr Teatr Polonia w Warszawie

Prywatna scena założona przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Działa od 2005 roku w dawnym kinie Polonia przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie.

Odnośniki do innych działów bazy wiedzy