Andrzej Seweryn
Andrzej Seweryn w przedstawieniu "Prorok Ilja" w reżyserii Ondreja Spišáka, fot. fot. Krzysztof Bieliński / Teatr Na Woli im. Tadeusza Łomnickiego w Warszawie
Aktor teatralny i filmowy. Urodził się 25 kwietnia 1946 roku w Heilbronn w Niemczech.
W 1968 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną (PWST) w Warszawie i został zaangażowany do Teatru Ateneum, w którego zespole był nieprzerwanie do 1980 roku. W latach 1972-1974 był wykładowcą na wydziale aktorskim w warszawskiej szkole teatralnej.
W 1980 roku wyjechał do Paryża, by zagrać kobiecą rolę Spiki Tremendosy w Onych Stanisława Ignacego Witkiewicza reżyserowanych przez Andrzeja Wajdę. Zachwycony tym przedstawieniem Antoine Vitez zaprosił go wówczas do zagrania Thomasa Pollocka w Zamianie Paula Claudela, a następnie zaproponował mu etat w l'École du Théâtre National de Chaillot. W roli Mistrza w adaptacji Mistrza i Małgorzaty Michaiła Bułhakowa (1983) w paryskim Theatre de la Ville obejrzał Seweryna Peter Brook i zaangażował do swego zespołu. Z Międzynarodowym Centrum Kreacji Teatralnej Petera Brooka - jednym z najbardziej niekonwencjonalnych zespołów teatralnych na świecie - Andrzej Seweryn związany był przez cztery lata (1984-88). W 1993 roku otrzymał angaż - jako trzeci cudzoziemiec w historii teatru francuskiego - do Comédie Française. Trzy lata później francuska krytyka uznała go za najlepszego aktora sezonu, chwaląc tytułową rolę w Trudnym człowieku Hugo von Hofmannstahla w paryskim Théâtre de la Colline. Od kilku lat jest wykładowcą Wyższej Szkoły Sztuki i Technik Teatralnych w Lyonie.
Zanim jeszcze zadebiutował na scenie w Teatrze Ateneum epizodem w Niemcach Leona Kruczkowskiego (1967, reż. Janusz Warmiński) i niewielką rólką Konduktora w Dyliżansie Aleksandra Fredry (1968, reż. Jerzy Goliński), zetknął się z polityką. W 1968 roku był współorganizatorem protestu przeciwko zdjęciu ze sceny Teatru Narodowego Mickiewiczowskich Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka. Za rozrzucanie ulotek wyrażających sprzeciw wobec radzieckiej inwazji na Czechosłowację na pięć miesięcy trafił do więzienia.
Pierwsze recenzje wyróżniające Seweryna pojawiły się po jego tytułowej roli w Głupim Jakubie Tadeusza Rittnera (1970, reż. Jan Świderski):
"Seweryn potwierdził się w nim jako aktor niezwykle utalentowany. Aktor mający tę siłę wewnętrzną i urok osobowości, które przyciągają uwagę i zjednują widzów. Nie trzeba być zbyt przenikliwym prorokiem, aby przepowiedzieć mu piękną przyszłość w teatrze. Szukającego prawdy i tylko prawdy Jakuba zagrał szczerze i naturalnie, z żarliwym przekonaniem i młodością uczuć" (August Grodzicki, "Piękna sztuka aktorska", "Życie Warszawy" 17 lutego 1970).
Warszawski Teatr Ateneum dał aktorowi szansę zagrania ról zarówno w tekstach klasycznych - Iwana Szatowa w Biesach Fiodora Dostojewskiego (1971, reż. Janusz Warmiński), tytułowego Don Carlosa Fryderyka Schillera (1972, reż. Maciej Prus) czy Gustawa w Ślubach panieńskich Aleksandra Fredry (1976, reż. Jan Świderski), jak i w dramatach współczesnych - Chłopca w Czekając na Godota Samuela Becketta (1971, reż. Maciej Prus), Czeladnika II w Szewcach Stanisława Ignacego Witkiewicza (1971, reż. Maciej Prus), czy Delamarche'a w Ameryce według Franza Kafki (1973, reż. Jerzy Grzegorzewski).
Nader szybko upomniały się o młodego aktora radio, film i telewizja. Po niefortunnym debiucie ekranowym w Albumie polskim Jana Rybkowskiego (1970) - filmie-laurce na XXV-lecie PRL, zachwycił w Chłopach tego samego reżysera (1972). Pierwsza wybitna rola to Maks Baum w zrealizowanej przez Andrzeja Wajdę ekranizacji powieści Władysława Reymonta Ziemia obiecana (1974). Jego spokojny, wyważony i uporządkowany bohater - choć sam aktor uważa, że nie wykorzystał wówczas dostatecznie tej szansy - zapadł w pamięć widzów obok wybitnych kreacji Wojciecha Pszoniaka i Daniela Olbrychskiego. Kolejna ważna rola powstała w niedokończonym wówczas filmie Andrzeja Żuławskiego Na srebrnym globie (1976). Seweryn zagrał w nim uwielbianego przez podwładnych dowódcę ekspedycji kosmicznej, w którym to bezkrytyczne uwielbienie i nieograniczona władza budzą diabła. Niestety publiczność mogła obejrzeć tę rolę dopiero po 12 latach, gdy film zdjęto z półki.
Zanim aktor otrzymał kolejną szansę od Andrzeja Wajdy, na małym ekranie pojawiał się w serialach: Noce i dnie (1975), Polskie drogi (1976), Rodzina Połanieckich (1978) oraz w spektaklach Teatru Telewizji: tytułowy Ruy Blas Wiktora Hugo (1973, reż. Ludwik René), Willy w Niemcach Leona Kruczkowskiego (1974, reż. Jan Świderski).
W 1978 roku Andrzej Wajda obsadził Seweryna w roli Jacka Rościszewskiego w filmie Bez znieczulenia.
"Jako karierowicz i oportunista - niebezpieczny i słaby - Seweryn po mistrzowsku rozgrywa swoją partię. Budzi przestrach i niechęć, a jednocześnie uśmiech politowania. Odtwarza Polaków epoki późnego Gierka - maluczkich, pazernych, niebezpiecznych i wystraszonych egoistów" (Tomasz Lada, "Do sukcesu po marginesach", "Życie" 29 września 2000).
W Dyrygencie (1979) po raz pierwszy pokazał skalę swojego talentu. Jego bohater to
"człowiek o dużych ambicjach, lecz skazany na średni prowincjonalny zespół i pozbawiony nie tylko większego talentu, lecz także pewnej ogłady. (...) Rzuca się, miota, szarżuje i pogrąża coraz głębiej; nie tylko przegrywa, ale - co dla mężczyzny najdotkliwsze - ośmiesza się. W tej jego szarpaninie jest coś bardzo ludzkiego i przejmującego. Bo w gruncie rzeczy to nie jest człowiek, który przegrywa, lecz człowiek, który jest niszczony. W tym właśnie przejawia się tragizm, choć ma wymiar najbardziej prozaiczny. Andrzej Seweryn wyszedł daleko poza rodzajowość postaci" (Aleksander Ledóchowski, "V Symfonia", "Film", nr 18/1980).
O jego bohaterach, przedstawicielach pierwszego dorosłego pokolenia powojennego, do których doliczyć można Marka z Kung-fu Janusza Kijowskiego (1979), Bogdana z Dziecinnych pytań Janusza Zaorskiego (1981) i Kapitana Wirskiego z Człowieka z żelaza Andrzeja Wajdy (1981) powiedziano, że stanowią "skłonny do kompromisów i konformizmu materiał na kanalię lub nawet w miarę przyzwoitego człowieka, zależnie od warunków i okoliczności" (Maria Kornatowska, "Wodzireje i amatorzy", WAiF 1990).
Pod koniec lat siedemdziesiątych - jak sam przyznał - zaczęło go ogarniać pewnego rodzaju znużenie i przeczucie, że staje się rutynowym aktorem. Wyjazd do Paryża stał się okazją do zmiany, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. We Francji zastało Seweryna ogłoszenie stanu wojennego.
Za jedno z najważniejszych doświadczeń teatralnych Seweryn uważa zetknięcie się z Peterem Brookiem. Pracował blisko rok w grupie aktorów z osiemnastu krajów nad Mahabharatą - przedstawieniem opartym na wielkim eposie hinduskim. Zagrał w tym spektaklu dwie role - w wersji francuskiej postać przypominającą diabła, w wersji angielskiej (sfilmowanej) postać kojarzącą się z aniołem. "Pracę z Brookiem uznaję jako okres przełomu. Ja wtedy przestałem grać. Zacząłem być" ("Jestem po prostu aktywnym pracownikiem filmu", "Odra", nr 10/1995). Brookowi zawdzięcza Seweryn zrozumienie innych konwencji i form teatralnych oraz "stopienie w jedność" ciała, emocji i intelektu.
W 1993 roku został przyjęty do jednego z najbardziej prestiżowych zespołów teatralnych na świecie - Comédie Française. Na narodowej scenie Francji zadebiutował tytułową rolą w Don Juanie Molière'a (1993). "New York Times" pisał, że przypomina on "bardziej przebiegłego śliskiego fircyka niż namiętnego kochanka, jest zmysłowym cynikiem, którego głównym celem jest osiągnięcie kontroli nad innymi, a nie przeżycie miłości, czy nawet dokonanie romantycznego podboju". W Komedii Francuskiej zachwycał publiczność i krytykę m.in. w tytułowych rolach w Świętoszku oraz Mieszczaninie szlachcicem Molière'a, jako Gajew w Wiśniowym sadzie Antoniego Czechowa, Klaudiusz w Hamlecie Williama Szekspira, Prezydent w Intrydze i miłości Fryderyka Schillera. Wzbudzał również podziw i uznanie w rolach Henryka ze Ślubu Witolda Gombrowicza (2001) oraz Shylocka z Kupca weneckiego Williama Szekspira (2001). Przy okazji tej ostatniej roli recenzent paryskiego "Le Monde" napisał: "wirtuozeria tego aktora nigdy jeszcze nie zabłysła tak, jak w tej roli. [Seweryn] przebiega wszystkie rejestry od farsy po tragedię, z tą samą biegłością, z jaką mówi po polsku, niemiecku, rosyjsku i angielsku, jako triumfujący lichwiarz. Ten Shylock z pewnością nie jest sympatyczny. Ale ma w sobie życie." Entuzjastycznie przyjmowano także próby reżyserskie Seweryna: Małżeństwo z przymusu Molière'a (1999) oraz Zło krąży Jacquesa Audibertiego (2000).
W kinie francuskim najważniejszymi osiągnięciami Seweryna są: Steiner w Amoku (1992), Hebrard w nagrodzonych Oscarem Indochinach (1992) oraz dwie role przywódców Wielkiej Rewolucji Francuskiej: Bourdon w Dantonie Andrzeja Wajdy (1982) i Robespierre w Rewolucji francuskiej (1989).
Od 1989 Andrzej Seweryn co jakiś czas pracuje w Polsce. Na początku lat 90. najczęściej gościł go Teatr Telewizji. Wybitne i dojrzałe aktorstwo zaprezentował w tytułowych rolach w Ryszardzie III (1989, reż. Feliks Falk) i Koriolanie (1995, reż. Mirosław Bork) Williama Szekspira oraz Don Juanie Molière'a (1995, reż. Leszek Wosiewicz). O Ryszardzie III napisano:
"To był wielki popis Seweryna. Zbudował postać bardzo złożoną: cynika, mordercy, ale jednocześnie i człowieka bardzo wewnętrznie i zewnętrznie nieszczęśliwego, skrzywdzonego. (...) Seweryn zbudował rolę na aktorstwie dla siebie charakterystycznym: bardzo logicznie, chłodno, wręcz z matematyczną dokładnością" (Łukasz Wyrzykowski, "Wielki popis Andrzeja Seweryna", "Dziennik Zachodni" 13 grudnia 1989).
Zaskakująca i niezwykła była także jego rola w Krawcu Sławomira Mrożka (1997, reż. Michał Kwieciński):
"Seweryn nadaje postaci Mrożka jeszcze więcej nieprzyjemnej, budzącej refleksję wieloznaczności. Aktor zaskakuje wszystkim - od mimiki do mrówczego, przypominającego chód spętanych kimonem japonek sposobu poruszania się. Seweryn jest po prostu absolutnie wielki" (Tomasz Lada, "Do sukcesu po marginesach", "Życie" 29 września 2000).
Na małym ekranie aktora można było jeszcze zobaczyć w roli Księcia w Sporze Pierre'a Marivaux (1997, reż. Marcin Ziębiński) i marszałka Stachowskiego w Wajdowskiej inscenizacji powieści Juliusza Kadena-Bandrowskiego Bigda idzie! (1999). Dla Teatru Telewizji Seweryn wyreżyserował ponadto Tartuffe'a, czyli obłudnika Molière'a (2002) i przeniesioną w słowiańskie realia Antygonę Sofoklesa (2004).
W ostatnich latach na scenie dramatycznej w Polsce Seweryn wyreżyserował dwa spektakle - Ryszarda II Szekspira (Teatr Narodowy, 2004) i broadwayowski przebój, na podstawie którego powstał film z Anthony Hopkinsem i Gwyneth Paltrow - Dowód Davida Auburna (Teatr Polonia w Warszawie, 2008) z własną rolą Roberta.
"Trudno zarzucić reżyserowi niezdolność budowania pełnych napięcia scen czy nieczułość na zawarty w dramacie pierwiastek magiczny" - pisała o przedstawieniu Joanna Derkaczew. - "Można tylko się dziwić, że po latach pracy nad Szekspirem, Molierem, Sofoklesem, postanowił przywieźć do kraju amerykańskie kino realistyczne" ("Gazeta Wyborcza" 2008, nr 91).
U schyłku lat dziewięćdziesiątych aktor tryumfalnie powrócił do polskiego kina. Jego Jeremi Wiśniowiecki w Ogniem i mieczem Jerzego Hoffmana (1999) "to dynamiczny wizerunek magnata, w którego los wpisany jest konflikt moralny między obowiązkami wobec państwa a indywidualną wolą" (Krzysztof Demidowicz, "Przyciąganie, odpychanie", "Film", nr 4/2001). O postaci Sędziego z Pana Tadeusza Andrzeja Wajdy (1999) napisano, że "z nieciekawego, Mickiewiczowskiego bohatera drugoplanowego Seweryn stworzył doskonały, porywający wieloznacznością portret Polaka - człowieka z jednej strony nieporadnego, z drugiej zapobiegliwego gospodarza, z jednej Fredrowskiego złośnika, z drugiej zimnego, kalkulującego gracza" (Tomasz Lada, "Do sukcesu po marginesach", "Życie" 29 września 2000). Później aktor doskonale odnalazł się, tworząc portret Rejenta Milczka, w Wajdowskiej Zemście (2002). W roku 2000 Seweryn zagrał księdza Stefana Wyszyńskiego w filmie Teresy Kotlarczyk Prymas. Trzy lata z tysiąca.
"Aktor zmierzył się z najtrudniejszą rolą w swoim dotychczasowym dorobku. Musiał zagrać człowieka żyjącego wciąż w polskich umysłach. Osobę duchowną, z całą jej tajemnicą wiary, ukazaną w sytuacji ekstremalnej, a jednocześnie wytrawnego polityka, zdającego sobie sprawę, że jeden nierozważny ruch skończy się tragedią - nie tylko osobistą, ale i całego Kościoła w Polsce. Kardynał Wyszyński w ujęciu Seweryna to przede wszystkim człowiek rozważny i dobry. Aktor, podobnie jak i jego postać, nie mówią wiele. Widz nie dostaje jednoznacznych odpowiedzi. Musi domyślać się, obserwując pozornie nieruchomą, nieprzeniknioną twarz Seweryna kardynała i jego spokojne, wyważone gesty. Aktor nie próbuje deptać sacrum, dotykać tajemnicy wiary. On pokazuje człowieka czczonego i niszczonego jednocześnie - świadomego swojej słabości i silnego wiarą oraz pewnością racji" (Tomasz Lada, "Do sukcesu po marginesach", "Życie" 29 września 2000).
Aktor zagrał także w kręconym w Polsce filmie Petera Greenawaya o życiu Rembrandta Nightwatching (2007). W 2006 roku debiutował jako reżyser filmowy. Zrealizował Kto nigdy nie żył..., opowieść o charyzmatycznym księdzu Janie (w tej roli Michał Żebrowski), który dowiaduje się, że jest nosicielem wirusa HIV.Seweryn ma opinię aktora utalentowanego, odważnego i niezwykle pracowitego. "Praca jest wszechogarniającą, wszechpotężną dziedziną mojego życia" ("Jestem naiwnym harcerzem", "Film", nr 1/1995).
Żmudne ćwiczenia fizyczne i dykcyjne są dla niego przyjemnością i obowiązkiem. Żyje w poczuciu ciągłej niedoskonałości. Z drugiej strony emocjonalne chłopięctwo, do którego otwarcie się przyznaje, daje mu wciąż świeże spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
"Moja naiwność i dziecięcość wyraża się przede wszystkim w tym, że przestałem udawać jakobym był mądrzejszy od autora tekstów. Przestaję go traktować jako pretekst do wyrażania moich poglądów. Dziś staram się przede wszystkim zrozumieć, po co autor tak czy inaczej konkretną kwestię napisał. Nie chcę głosić, chcę pytać. Dziś interesuje mnie dialog, spotkanie z człowiekiem, a nie ze świetnie wyuczonym manekinem" ("Głosić nie zamierzam, chcę pytać", "Dziennik Bałtycki" 24-26 grudnia 1993).
Warsztat i perfekcja czyni z jego ról kreacje najwyższej rangi.
Nie wstydzi się nazywać aktorstwa misją.
"Tego zawodu nie da się zdefiniować. Nie intelekt jest gwarancją powodzenia w aktorstwie. Często, przeciwnie, on przeszkadza. To zawód pełen sprzeczności. Czyż nie jest to rzecz tajemnicza, że publiczność na widok jednego aktora milknie, a nie zauważa wejścia innego. Moim ABC aktorstwa jest tekst Hamleta: 'Zastosuj akcję słów, a słowa do akcji, mając przede wszystkim to na względzie, abyś nie przekroczył granic natury, wszystko bowiem, co przesadzone, przeciwne jest zamiarowi teatru, którego przeznaczeniem jest - jak było dawniej - służyć niejako za zwierciadło naturze'. Praca wykonywana z myślą o innych jest warunkiem dobrego wykonywania zawodu. Toteż ona jest moją, swego rodzaju, religią" ("Głosić nie zamierzam, chcę pytać", "Dziennik Bałtycki" 24-26 grudnia 1993).
W 2001 roku ukazała się książka Teresy Wilniewczyc o Andrzeju Sewerynie, pierwsza monografia aktora.
Ważniejsze nagrody i odznaczenia:
- 1980 - Srebrny Niedźwiedź za rolę Adama w Dyrygencie Andrzeja Wajdy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie;
- 1994 - Order Sztuk Pięknych i Nauk Humanistycznych Republiki Francuskiej; Główna nagroda aktorska za rolę Steinera w Amoku Joel Farges na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Kairze;
- 1996 - Nagroda im. Stanisława Ignacego Witkiewicza - nagroda za popularyzację polskiej kultury za granicą przyznawana przez Sekcję Krytyków Teatralnych Polskiego Ośrodka ITI z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru;
- 1997 - Dyplom Ministra Spraw Zagranicznych za wybitne zasługi dla kultury polskiej w świecie; Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski;
- 1998 - Nagroda za rolę tytułową w spektaklu Teatru Telewizji Krawiec Sławomira Mrożka na 4. Ogólnopolskim Konkursie na wystawienie polskiej sztuki współczesnej;
- 1999 - Order National du Merite;
- 2000 - Nagroda Prezesa Zarządu Telewizji Polskiej za rolę w filmie Prymas. Trzy lata z tysiąca Teresy Kotlarczyk na 25. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku;
- 2001 - Złota Kaczka (nagroda miesięcznika "Film") za rolę w filmie Prymas. Trzy lata z tysiąca Teresy Kotlarczyk;
- 2004 - Nagroda specjalna marszałka województwa pomorskiego z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru za rolę tytułową w przedstawieniu Don Juan Molière'a (na scenie Comédie Française w Paryżu), granym gościnnie w Gdańsku; Nagroda Bociana - za promocję polskiej kultury za granicą na 12. Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych "Camerimage" w Łodzi;
- 2005 - Legia Honorowa;
- 2006 - Złoty Medal Gloria Artis - Zasłużony Kulturze, nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Opracowanie: kwiecień 2002.
Aktualizacja: Monika Mokrzycka-Pokora, listopad 2009.
Podobne
Film Gabriela Muskała
Film, TeatrAktorka teatralna i filmowa. Urodziła się 11 czerwca 1969 roku w Kłodzku.
Film "Od pełni do pełni" na ekranach kin
FilmDebiutancki film Tomasza Szafrańskiego to komedia romantyczna wyłamująca się z gatunkowych schematów, ale pozbawiona czaru i niezbędnej lekkości. "Od pełni do pełni" podzieliło...
Zobacz także
Muzyka Prąd w kablach płynie cały czas
Konrad Smoleński opowiada o swoich doświadczeniach i fascynacjach dźwiękiem, które doprowadziły go do obecnej prezentacji w Pawilonie Polskim na Biennale w Wenecji.
Literatura Ignacy Karpowicz, "Ości"
To najlepsza obok "Balladyn i romansów" powieść Ignacego Karpowicza i kolejny dowód jego literackiej klasy. "Ości" to opowieść o świecie zmiennych tożsamości, pozbawionym moralnego kręgosłupa czy...
Najczęściej czytane
- Film
"Political Dress" - Film
"Beats of Freedom - Zew wolności" - Film
Andrzej Wajda - Film
Roman Polański - Film
Jerzy Kosiński







